piątek, 23 listopada 2018

Joanna Opiat-Bojarska "Kryształowi. Świeża krew"
[RECENZJA]

trylogia Kryształowi, tom 1



"Kryształowi przyjechali" - padało zawsze grobowym tonem, gdy BSWP wchodziło do wydziału, a każdy policjant spoglądał na nich jak na śmiertelnych wrogów, którzy śmieli atakować jednego z watahy[1].




Policja w policji



Policjant też człowiek. Nie pies. Człowiek. I jak każdy nie jest pozbawiony ani zalet, ani wad. Te drugie sprawiają, że choć pełnią zawód zaufania publicznego, czasem owe zaufanie zawodzą. Zdarzają im się zachowania niegodne munduru. Nadużycia władzy, korupcja, wymuszanie zeznań siłą, fałszowanie raportów, przymykanie oczu na łamanie prawa, a co gorsza, współpraca z przestępcami. Takie zachowania wcale nie są wymysłami pisarzy czy scenarzystów, chcących podkręcić emocje w tworzonych przez siebie historiach. Takie historie znajdziecie i w życiu, i to niekoniecznie są one wyjęte z amerykańskiego podwórka. To także nasz, polski problem, któremu przyjrzała się Joanna Opiat-Bojarska, kolejny raz udowadniają, że trudne, niewygodne tematy jej niestraszne. Przeciwnie, przyciągają ją jak magnes.

Skorumpowani gliniarze na usługach mafii, wtyczki uprzedzające o nalotach, ochroniarze narkotykowych transportów - to m.in. takich funkcjonariuszy ma za zadanie wyłapać Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Na członków tej formacji mówi się "kryształowi", choć i wśród nich nie brak takich, którzy kryształowością charakterów i działań pochwalić się nie mogą.

Jak wygląda prawda o polskiej policji i jej powiązaniach z przestępczym światkiem? O tym poczytacie w powieści kryminalnej Kryształowi. Świeża krew, która otwiera trylogię nie pozostawiającą złudzeń. Wkraczamy do bezwzględnego świata pełnego brudu, podejrzanych układów, łamanych zasad, manipulacji i wielu innych skaz, które nijak z przestrzeganiem prawa i ochroną obywateli się nie kojarzą.


Fusze, uchole i inne antki



W powieści Kryształowi. Świeża krew nie opiera się na typowo kryminalnym wątku w stylu "mamy trupa rusza śledztwo". To raczej obraz policyjnej służby, na który składa się wiele elementów. W tym oczywiście i trupy.

Joanna Opiat-Bojarska uderza z grubej rury i w subtelności się nie bawi. Te w czasie jej pisarskiej kariery wymierały kolejno i ktoś, kto sięgając po nowsze książki ma w pamięci kryminalny debiut Gdzie jesteś, Leno? będzie mocno zaskoczony tym, w jakie rejony obecnie zapuszcza się elegancka, atrakcyjna blondynka. To już nie jest lekka opowieść o zaginionej nastolatce, a wygarnianie największych brudów z polskich kątów. Tym razem pod lupą znalazła się policja.

Poznańska autorka kojarzy mi się z prozą męską, gęstą, obudowaną wokół trudnych, często kontrowersyjnych tematów, ale ważną cechą jej twórczości jest też realizm. Tuż przed lekturą Kryształowych przeczytałam Bezpańskiego, spisane przez Jakuba Ćwieka wspomnienia Adama Bigaja, policjanta z ponad trzydziestoletnim stażem. I o tym, jak bardzo autentyczna jest proza Joanny Opiat-Bojarskiej niech świadczy fakt, że czasami miałam wrażenie iż czytam historie spisane przez kumpla po fachu Adama Bigaja, nieco bardziej uporządkowane fabularnie i mniej anegdotyczne, przeniesione w inne realia (z Wrocławia do Poznania), ubrane w bardziej sensacyjny kubrak. Widać wyraźnie, że autorka znów bardzo przyłożyła się do nadaniu powieści realistycznego charakteru, nie tylko dopracowując fabułę czy sylwetki bohaterów, ale i język opowieści. Ten brzmi żywo i naturalnie, tak w opisach jak i w dialogach. Historię zaludniają fusze, uchole, antki, krymusie czy kryształowi. Ktoś gada z czarnymi, daje halo, dostaje w klapy, pokazuje szmatę.


Psy do udupienia



Nowa sprawa, nowe wyzwanie, nowy pies do udupienia[2].

Kryształowi mają pełne ręce roboty, bo w policji dzieje się źle. A czy oni sami nadają się do pełnienia funkcji policji w policji, psów na psy? Tego dowiecie się z książki.

Wśród bohaterów będą nie tylko oni, ale także np. antyterroryści. Jednemu z nich przyjrzymy się szczególnie blisko. Marcin "Momoa" Letki to świetnie wykreowana postać, wzbudzająca szereg emocji. Warto tu dodać, że w większości negatywnych, jako że jego sumienie dalekie jest od czystego tak w pracy, jak i prywatnie. Takich mocnych postaci jest w kryminale Kryształowi. Świeża krew dużo więcej. Mają silne, często trudne charaktery. Są policjantami, gangsterami, bliskimi obu tych grup. Zdradzanymi żonami, byłymi małżonkami, kochankami posuwanymi w ukryciu.

W gęstej sieci zależności między postaciami nie brakuje pułapek. Często nie wiadomo komu można ufać, a przed kim lepiej mieć się na baczności. Policjant na policjanta zbiera haki, ten czy ów nad bezpieczeństwo kolegów mundurowych przedkłada układy z przestępcami, a by było trudniej, w Poznaniu pojawia się nowy gracz na rynku narkotykowym. Dotychczasowy, lokalny Pablo Escobar, ani myśli dzielić się terenem. Sprawa się zaognia, gdy w związku z tą sytuacją zaczynają ginąć ludzie, a jasnym okazuje się, że w narkobiznes wplątani są także funkcjonariusze.

Jest dynamicznie, jest niebezpiecznie, brutalnie, bezwzględnie. Są problemy z używkami, godzeniem pracy i życia prywatnego. Jest uzależnienie od adrenaliny. Są sposoby na rozładowywanie stresu. Jest dużo seksu. Są zdrady, układy. Jest nadużywanie władzy, stosowanie machania szmatą jako sposobu na załatwienie wszystkiego, czego się da. Są rozmaite sposoby na sprawdzenie lojalności i na eliminację niewygodnych osób. Jest brutalne odkrywanie prawdy o policji, której zwykły obywatel nie zna. Są kadry z życia policji, ale i nieco opowieści o niełatwym życiu tych, którzy z funkcjonariuszami wiążą się prywatnie.

Krótko mówiąc, będzie się działo. Nie przeoczcie tego.


Joanna Opiat-Bojarska
Kryształowi. Świeża krew
Wyd. Muza
2018
416 stron



[1] Joanna Opiat-Bojarska, Kryształowi. Świeża krew, Wyd. Muza, 2018, s. 78.
[2] Tamże, s. 127.


***

Cykl z Anną Rogozińską:

Cykl Majewski i Burzyński: 
1. Gdzie jesteś, Leno? - recenzja
2. Koneser 
3. Bestseller - recenzja
4. Ucieczka 


Cykl Kryształowi
1. Świeża krew

Zobacz też:








23 komentarze:

  1. Będę rozglądać się za tą książką :)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie policyjne intrygi są ciekawe ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, tym razem nie dla mnie, ale serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Widać, że nie śledzę rozwoju kariery pisarki, bo jej twórczość kojarzyła mi się z nieco lżejszymi tematami, chociaż w sumie dopiero jej powieści mam w planach, więc nic dziwnego, że nabrałam mylnego wyobrażenia. Będę pamiętać o książkach Joanny Opiat-Bojarskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, obecnie daleko autorce to obracania się w lekkiej tematyce. Przeciwnie. :)

      Usuń
  5. Długo się zastanawiałam czy sięgnąć po ten tytuł, ale jakoś się w końcu nie zdecydowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mam w planach tę książkę, tym bardziej, że Opiat Bojarska będzie za tydzień na targach we Wrocku, więc tym chętniej przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię autorkę i mam nadzieje że niebawem tę pozycję przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W trakcie lektury dziwiłam się, że tak brutalną i - w sumie- wulgarną książkę napisała kobieta. Ale przez to książka jest prawdziwa. Byłam na spotkaniu z Autorką, jestem pod wrażeniem researchu, który zrobiła. Zaraz po lekturze uczucia miałam mieszane, ale im więcej czasu mija- tym bardziej jestem "za" i z niecierpliwością czekam na kolejną część. Według mnie- chyba Paula namiesza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to nie zdziwiło, bo obserwuję jak zmienia się twórczość autorki i widzę jak z książki na książkę jest coraz mocniej i brutalniej. Dzięki temu szok jest mniejszy. ;)
      Ja też jestem pod wrażeniem tego, jak autorka przygotowuje się do pisania. Jest niesamowita!

      Usuń
  9. Antyterroryści... pamiętam z Grandy "informatora" autorki. Chęci na przeczytanie powieści są, a co życie zafunduje, to się okaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do teraz żałuję, że nie byłam na tym spotkaniu. :/

      Usuń
  10. Nie czytałam jeszcze nic tej Autorki, ale kusi mnie, kusi...

    OdpowiedzUsuń
  11. Super artykuł. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Wszelkie obraźliwe komentarze oraz reklamy stron będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...