piątek, 21 lipca 2017

Kino hiszpańskie: "Uśpiony głos"

la voz dormida, kino hiszpańskie



Dziś przenosimy się do Madrytu. Nie będzie jednak pięknie i kolorowo. Nie będziemy przesiadywać w parkach, zwiedzać muzeów, popijać cervezę w barach. Jest 1940 rok, a rządy w kraju sprawuje generał Franco.

Uśpiony głos Benito Zambrano to dramat, w którym niewiele jest miejsca na uśmiech i pozytywne momenty. Czasy są ciężkie, pełne przemocy i strachu. Choć wojna domowa się skończyła, niebezpieczeństwo nie minęło.

wtorek, 18 lipca 2017

Anna Kańtoch "Wiara"
[RECENZJA]



Cenne sekundy rozciągały się w nieskończoność w złocistym lipcowym upale, a każdy ruch wymagał nieproporcjonalnie dużego wysiłku, jakby duchowny był muchą próbującą przepłynąć słoik miodu. Oprzytomniał, słysząc kolejny gwizd: tory wibrowały już od ciężaru nadjeżdżającego pociągu. Dopiero wtedy uniósł ręce i zaczął rozpaczliwie machać. Sto dwadzieścia ton metalu pędziło na niego w jaskrawych rozbłyskach słońca odbijającego się w szybie lokomotywy. Powietrze przeszył przeraźliwy zgrzyt, gdy maszynista zauważył go i zaczął hamować. Potwór zwalniał - zbyt późno, za wolno[1].

niedziela, 16 lipca 2017

Fotoksiążka pełna wspomnień, czyli pierwsze spotkanie z Saal Digital



Odkąd zamieniłam wysłużonego analogowego "pstrykacza" na lustrzankę, oprócz szczęścia w postaci większych możliwości fotograficznych mam też pewien problem. Brak zdjęć. Serio. Choć robię ich mnóstwo to jednocześnie ich nie mam. Tkwią w swej cyfrowej postaci na dysku i nie sposób wziąć ich do rąk, bo zrobienie papierowych odbitek odkładam na wiecznej jutro.

Gdzie się podziały te czasy, kiedy katowało się krewnych i znajomych opowieściami z wakacji, pokazując kolejne fascynujące fotki w stylu "ja i pomnik", "ja i drugi pomnik", "ja i coś co miało być uroczym koteczkiem, ale się zamazało"? Teraz wprawdzie katuję Was w fotorelacjach z podróży, ale umówmy się - to nie to samo. Niestety nie widzę Waszych znudzonych min, a to odbiera mi połowę frajdy.

W końcu pomyślałam sobie, że najlepszym rozwiązaniem będzie zamknięcie wspomnień w fotoksiążce i... na myśleniu się skończyło. Aż w końcu wpadła mi w oko oferta, z której głupotą byłoby nie skorzystać - możliwość przetestowania foto książki od Saal Digital Polska

sobota, 15 lipca 2017

Wojciech Rogala "Witamy w białej Afryce"
[RECENZJA]



Biali już dawno zrozumieli, że nie mają siły, aby zapanować nad czarnym żywiołem. Ich świat, mimo że wygląda na bezpieczny i spokojny, to siedzenie na tykającej bombie, to most, pod którym płynie nieobliczalna rzeka[1].

piątek, 14 lipca 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(lipiec 2017 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Burda Książki

David Thorne Obserwator - 19.07

Wie o tobie wszystko. Śledzi każdy twój ruch w sieci. Jeśli staniesz się jego ofiarą, dowiesz się, gdy będzie za późno.

Ponury thriller psychologiczny, wciągający i bardzo na czasie.

Widzi wszystko, co robisz, wie, co oglądasz i co kupujesz. Zna twoich przyjaciół i wrogów. Czyta każdy wpis w sieci, ogląda każde opublikowane zdjęcie. Wie o twoich sekretach, słabościach i lękach. Hejterzy, którzy żyją online, czasem opuszczają wirtualny świat…

Młoda dziennikarka Sophie Fortune znika w tajemniczych okolicznościach. Policja bardzo szybko rezygnuje z poszukiwań. Dziewczyna miała za sobą próby samobójcze, a tym razem zostawiła wiadomość: To się musi skończyć. Dziś już koniec. Zrozpaczony ojciec dziewczyny – choć przed laty, pochłonięty pracą w Dubaju, stracił kontakt z córką – nie chce uwierzyć w jej samobójstwo. Na własną rękę rozpoczyna śledztwo i szybko odkrywa kilka niepokojących faktów.

czwartek, 13 lipca 2017

Maxime Chattam "Sen śmiertelników"
[RECENZJA]





Jeśli interesuje was czysta prawda, naoliwcie dobrze swoje synapsy, wypucujcie neurony i nie oczekujcie, że zaserwuję ją wam gotową, niczym mrożone danie, które wystarczy wsadzić do mikrofalówki, żeby później udawać, że oddając się lenistwu, zjadło się smaczną kolację. Ja podsmażam, duszę, doprawiam.
Prawda faktycznie tu jest - chwilami będzie przemykała wam przed oczyma, ale nie podam jej wam na tacy. Nie mogę.
(...)
To nie jeden z tych thrillerów do pociągu, w których bohater na ostatnich stronach odkrywa całą prawdę, a zaraz po nim ten zły wygłasza monolog. Nic z tych rzeczy. Teraz, zaraz pokażę wam życie, i tyle. Porowate, oślizgłe, niesprawiedliwe, niedopełnione[1].
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...