wtorek, 16 października 2018

Anna Fryczkowska "Równonoc"
[RECENZJA]

prawdziwe zbrodnie



To bardzo złe życie, ale bardzo dobry temat. Tak to właśnie działa w mediach. Od zawsze. Czterech zaginionych to dobra historia, dużo lepsza niż jeden, bo jeden zajmuje media tylko przez osiem dni. Sprawdziłam to lata temu[1].

poniedziałek, 15 października 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(październik 2018 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Bezdroża

Miłka Raulin Siła marzeń, czyli jak zdobyłam Koronę Ziemi - 31.10

Najmłodsza Polka z Koroną Ziemi!

Wszystko się zaczęło w 2011 roku - Miłka Raulin, mając już na koncie zdobyty Mont Blanc, postanowiła wspiąć się na wszystkie najwyższe wierzchołki kontynentów. Tak powstał projekt "Siła marzeń - Korona Ziemi", który Miłka realizowała konsekwentnie przez siedem lat. 22 maja 2018 roku ukończyła swój plan, gdy stanęła na szczycie Mount Everestu.

Ta książka jest opowieścią o długiej wyprawie po marzenia - wyprawie realizowanej z perspektywy matki pracującej na pełnym etacie. Mówi o tym, jak zaczął się ten "wysokogórski romans" i jak wykonać z powodzeniem szalony projekt, dysponując jedynie dwudziestoma sześcioma dniami urlopu. Pasja do przygód i dalekich wypraw przeplata się w książce z trudnościami życia codziennego. Przeczytacie więc także o górskich kłopotach i lekcjach z nich płynących. O podejmowaniu życiowych decyzji, samotnym macierzyństwie, utracie pracy. O drugiej stronie medalu i rachunku, jaki trzeba zapłacić, podejmując każde wyzwanie.

Przed wszystkim jednak jest to książka o wielkiej sile marzeń - o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych, nie do spełnienia i że zawsze warto mimo przeciwności dążyć do wymarzonego celu!

niedziela, 14 października 2018

W poszukiwaniu jesieni
spacer po parku w Rogalinie



Powietrze pachnie jesienią, liście powoli tracą swą zieloność, a z kasztany same wpadają do kieszeni. Jesień! Ciepła, słoneczna, zachęcająca do spacerów. Są takie dni, kiedy to żal nie skorzystać z pięknej aury. Wtedy warto rozejrzeć się po okolicy i znaleźć takie miejsce, które w pełni pozwoli nacieszyć się jesiennymi krajobrazami. Dla mnie taką miejscówką okazał się zespół parkowo-ogrodowy przy pałacu w Rogalinie.

sobota, 13 października 2018

John Maxwell Coetzee "Hańba"
[RECENZJA]



Ryzykuje każdy, kto cokolwiek posiada: samochód, buty, paczkę papierosów. Wszystkiego jest za mało, żeby starczyło dla wszystkich - za mało samochodów, butów, papierosów. Za dużo ludzi, za mało rzeczy. To, co jest, musi wejść w obieg, żeby każdy mógł się nacieszyć chociaż przez jeden dzień. Tak przynajmniej głosi teoria; trzymaj się teorii i tej pociechy, którą ona z sobą niesie. Nie ludzkie zło, tylko ogromny układ krążenia, w którego funkcjonowaniu litość i zgroza nie odgrywają żadnej roli. Tak trzeba patrzeć na życie w tym kraju: schematycznie. Inaczej można zwariować. samochody, buty; także kobiety. W panującym systemie musi być jakaś nisza, w której zmieszczą się kobiety i to, co im się przytrafia[1].

piątek, 12 października 2018

Mirosław Klat, Paweł Paliński, Mirosław Piepka, Michał Pruski
"Kamerdyner"
[RECENZJA]

Kamerdyner recenzja


Wszyscy czujemy się jak kot organisty, co świeczkę zeżarł i teraz siedzi w zakrystii po ciemku. Wielu porządnych ludzi skrzywdziliśmy, wielu zginęło. W imię czego? Zaplątaliśmy się w wojnę, nie wiemy, jak się z honorem wycofać, więc brniemy. Brniemy[1].

środa, 10 października 2018

Wojsław Brydak "Poste restante"
[RECENZJA]

blog książkowy


- Każdy ma jakiś los, Tosia, lepszy, gorszy, nadzwyczajny albo na odwrót. Każdy ma przydział szczęść i nieszczęść. Tylko że one są rozdane jak w domu wariatów. Jak pijana kucharka: jednemu naleje po brzegi, innemu tyle co nic, jednemu wygarnie z dna, drugiemu byle z wierzchu. Jak się nad tym wszystkim zastanowić, to lepiej się nie zastanawiać.
- Jak w domu wariatów? - spytała mama.
- Na świecie nic do siebie nie pasuje. Z tym się rodzimy. - Ojciec przerwał na chwilę. - Jest jak jest, Tosia, i nikt ci nie powie, co dalej. Można płakać, można się śmiać, ale można brać życie bez gadania. Drugiego życia nie będzie[1].

wtorek, 9 października 2018

Trzy razy Madryt, Toledo raz
- dzień drugi -



Jeść!

Tak, takie prozaiczne marzenie towarzyszyło mi o poranku podczas drugiego dnia mojego czterodniowego madryckiego tripu. W łóżku położonym między Muzeum Prado a Muzeum Królowej Zofii zamiast rozmyślać o sztuce przez wielkie "S", zastanawiałam się gdzie wszamać coś dobrego.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...