środa, 29 marca 2017

Jo Nesbø "Pragnienie"
[RECENZJA]

cykl Harry Hole, tom 11



Zaryzykuję stwierdzenie, że to jedna z najgorętszych premier kryminalnych tego roku. Ba! Może nawet najgorętsza. W końcu Jo Nesbø to światowa czołówka kryminału, a Harry Hole jest jedną z najciekawszych postaci, jakie możemy spotkać zgłębiając literaturę tego gatunku.

Pamiętam jaką radość na ubiegłorocznym spotkaniu autorskim we Wrocławiu wzbudziła informacja o tym, że Harry Hole wróci w marcu 2017 roku. No i cóż... Wszystko się zgadza. Mamy 29 marca 2017 roku i premierę Pragnienia, jedenastego tomu cyklu, bezkompromisowego policjanta z Oslo. A przy okazji... urodziny Jo Nesbø, któremu z tej okazji życzę, by nigdy nie zahaczył o poprzeczkę, którą sam tak wysoko ustawił.

wtorek, 28 marca 2017

Weronika Mliczewska "Na początku jest koniec"
[RECENZJA]




Doszłam do wniosku, że za większość naszych zmartwień odpowiedzialny jest czas, a ściślej... brak czasu. Czas wytycza na tyle silny i przyjmowany bez refleksji porządek, że trudno z nim wojować. Można negować systemy polityczne, można kwestionować, czym jest sprawiedliwość, ale każda potyczka z czasem skazana jest na klęskę. A jednak... Czy istnieją ludzie, którym udało się uciec od podziału czasu na miesiące, na dni, na godziny...? Czy można żyć według innego kalendarza? Czy ci ludzie są szczęśliwi? Czy są wolni? I co się stanie, gdy wyruszy się w drogę w poszukiwaniu ich czasu?
Okazało się, że tacy ludzie istnieją. To współcześni Majowie, którzy nadal podtrzymują tradycje przodków i odprawiają rytuały związane z kalendarzem duchowym[1].

poniedziałek, 27 marca 2017

Na co do kina?
* kwiecień 2017 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery kwietnia.



7 kwietnia

Ole Bornedal Małżeńskie porachunki

Ib i Edward mają już dość swoich żon oraz dotychczasowego życia i chętnie zakosztowaliby na nowo swobody. Przy kieliszku snują misterny plan, a potem wynajmują płatnego zabójcę, który ma im pomóc odzyskać wolność. Dużo oszczędniej jest zatrudnić mordercę na zlecenie, niż rozwieść się po kilkunastu latach małżeństwa! Przyjaciele nie doceniają jednak swoich żon i nieoczekiwanie to oni muszą zacząć obawiać się o swoje życie.
(opis dystrybutora)



niedziela, 26 marca 2017

Rosa Ribas, Sabine Hofmann "Wielki chłód"
[RECENZJA]




- Niech pani stąd idzie! - rzekł. Nie było w tym groźby, raczej prośba.
Zwolniła kroku i spojrzała na niego. Potem popatrzyła na chłopca, który kiwając głową, potwierdzał słowa ojca. U jego boku pojawił się wyleniały szary kot; on też śledził ją wzrokiem.
- Niech pani wyjedzie z tej wsi. Nie znajdzie w niej pani nic dobrego.
- Tu mieszka potwór... - dodał chłopiec[1].

Czy muszę dodawać, że Ana Martí nie posłuchała? I że przyjdzie jej tego żałować?

sobota, 25 marca 2017

Beata Pawlikowska "Blondynka na Kubie"
[RECENZJA]




Kuba to perfekcyjny turystyczny skansen, w którym każdy obywatel jest żywym eksponatem wystawiającym się na sprzedaż[1].

Czy tak jest naprawdę? Śmiem w to wątpić, ale mam nadzieję niebawem móc to poprzeć własnymi obserwacjami. Na razie spotykam się z różnymi opiniami. Dla jednych Kubańczycy to ludzie nastawieni na to, by jak najwięcej zedrzeć z turystów. Dla innych - to ciepli, serdeczni ludzie, którzy służą pomocą nie tylko za dolary.

Prawda, jak to ma w zwyczaju, pewnie jest gdzieś pośrodku. 

piątek, 24 marca 2017

Michael Dylan Foster
"Yōkai. Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej"
[RECENZJA]




Yōkai zaczynają się tam, gdzie kończy się język.
Tajemnicze odgłosy. Błyski światła na cmentarzu. Powódź, która niszczy jedną wioskę, a inną pozostawia nietkniętą. Uczucie, że w ciemności ktoś cię obserwuje. W jaki sposób mamy mówić o czymś, co jest nieuchwytne, anormalne? Jakie słowa mogą nazwać rzeczy, których nie da się przypisać do ustalonych kategorii i które zdają się przeczyć prawom natury?[1]

Te niewytłumaczalne zjawiska działają na wyobraźnię, czają się w rozmaitych kątach, pojawiają w snach, coraz częściej pojawiają się w sztuce, ale i popkulturze. Są widmami, upiorami, demonami czy też najogólniej - potworami. Japończycy mają na nie własne określenie. Yōkai.

czwartek, 23 marca 2017

Filmowa Kuba: "Buena Vista Social Club"



Moje pierwsze skojarzenia z Kubą? Rum, cygara i Buena Vista Social Club. Dopiero gdzieś dalej są stare samochody, salsa, sklepy z żywnością na kartki, Che, Fidel i Dirty Dancing 2 (który wcale na Kubie kręcony nie był!). 

A więc muzyka. 
A więc Buena Vista Social Club.
Muzyczna wizytówka Kuby. Zapomniana, odkurzona, bliska tym, którzy kochają kubańskie klimaty.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...