środa, 14 listopada 2018

Muzeum Kinematografii w Łodzi

2016


Niedawno było na blogu co nieco o Łodzi. Trochę o Light. Move. Festival. 2018, trochę o muralach. Notki świeże, pachnące jeszcze tegoroczną jesienią.

Dziś zrobię jednak mały skok w czasie, o dwa lata wstecz, bo przy okazji pojawienia się informacji o zajęciu przez komorników studia filmowego Se-ma-for przypomniała mi się wizyta w łódzkim Muzeum Kinematografii.





Se-ma-for stworzył m.in. krótkometrażowe oscarowe produkcje Tango oraz Piotruś i wilk (cudo!) i wiele kultowych bajek, które pamiętam z dzieciństwa. Misia Uszatka, Przygody Misia Colargola, Małego Pingwina Pik-Poka, Zaczarowany Ołówek, Przygód kilka Wróbla Ćwirka czy serial animowany o kocie Filemonie. Niestety, jak możemy przeczyć w artykule Gazety.pl, umieszczone w Muzeum Animacji eksponaty związane ze studiem, w tym scenografie bajek, zostały zajęte przez komornika. Wszystko wskazuje na to, że pójdą pod młotek i trafią do prywatnych kolekcji.

To przypomniało mi, że w łódzkim Muzeum Kinematografii znajduje się kilka eksponatów związanych ze studiem Se-ma-for, a także wiele innych fajności, które zainteresują miłośników kina.




To jedyne tego typu muzeum w Polsce. Znajdziecie tu zabytki z dziedziny techniki, sztuki i kultury filmowe. Mieści się w dawnej rezydencji fabrykanta Karola Scheiblera, dawnych budynkach wozowni i stajni. Wśród ponad 50 tysięcy eksponatów znajdziecie rozmaite urządzenia - latarnie magiczne, aparaty fotograficzne, kamery filmowe czy projektory. Wiele frajdy sprawiają fotoplastikon i atrakcje interaktywne (Chcecie zobaczyć się na szklanym ekranie? Da się zrobić!). Są tu fotosy z planów zdjęciowych, plakaty, dokumenty, elementy scenografii czy charakteryzacji (ach, te gałki oczne). 

Zwiedzić można imponujące wnętrze pałacu Karola Scheiblera, członka rodu, który w XIX wieku należał do najpotężniejszych potentatów włókienniczych Królestwa Polskiego. Gabinet czy sala lustrzana robią spore wrażenie. 

Małe i duże dzieci ucieszą się z ekspozycji związanej z animacjami. Można nie tylko obejrzeć figurki Plastusia czy Coralgola, ale także posiedzieć między Muminkami czy zajrzeć do budy Reksia.

Oczywiście muzeum organizuje także wystawy czasowe. My trafiliśmy na taką, która dotyczyła ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza.  

Choć łódzkie muzeum nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak Muzeum Kina w Gironie (Hiszpania), to i tak uważam je za miejsce, które każdy kinomaniak powinien odwiedzić



















Ann na szklanym ekranie :D



fotoplastikon

wystawa czasowa poświęcona ekranizacjom twórczości Henryka Sienkiewicza

wystawa czasowa poświęcona ekranizacjom twórczości Henryka Sienkiewicza

wystawa czasowa poświęcona ekranizacjom twórczości Henryka Sienkiewicza

wystawa czasowa poświęcona ekranizacjom twórczości Henryka Sienkiewicza

wystawa czasowa poświęcona ekranizacjom twórczości Henryka Sienkiewicza

wystawa czasowa poświęcona ekranizacjom twórczości Henryka Sienkiewicza

wystawa czasowa poświęcona ekranizacjom twórczości Henryka Sienkiewicza




w budzie Reksia




siedząca z Muminkami






futrzasty miłośnik kinematografii, który przez kilka chwil był naszym przewodnikiem





Zobacz też: 

15 komentarzy:

  1. Podoba mi się to muzeum. Rzadko bywam w Łodzi, ale jak już tam będę to je odwiedzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne miejsce dla wielbicieli kina!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się to muzeum. jak będę w Łodzi, na pewno odwiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam tam w 2012 r i bardzo mi się podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam w takim muzeum, ale bardzo by mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc, jak będziesz w pobliżu, koniecznie zajrzyj. :)

      Usuń
  6. do Łodzi wpadam co jakiś czas ale jeszcze w tym muzeum nie byłam, ale myślę że w tym roku wybiorę się tam z dziećmi.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Wszelkie obraźliwe komentarze oraz reklamy stron będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...