Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellona. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 września 2014

Latające trumny
(Remigiusz Mróz "Turkusowe szale")

Remigiusz Mróz
Turkusowe szale
Wyd. Bellona
2014
528 stron
Mógłby pisać o samoorganizacji nanostruktur molekularnych, teorii optymalnych obszarów walutowych lub deformacjach tektonicznych skał płaszczowiny śląskiej, a i tak nie zabrakłoby mu czytelników. Bez względu na to, czy okładkę jego książki zdobi samopowtarzalny pistolet czy samolot sił lotniczych Wielkiej Brytanii, mole książkowe nie przejdą obok niej obojętnie. I dotyczy to obu płci.

Remigiusz Mróz ma dar opowiadania. Buduje dynamiczne historie, pełne zwrotów akcji i zapadających w pamięć bohaterów. Dla nich kobiety porzucają wiktoriańskie powieści, romantyczne czytadła i kryminalne intrygi prosto z mroźnej Skandynawii. Nasz rodzimy Mróz jest bowiem gwarancją przygody, a tych przecież nigdy nie jest mało.

Arkady Fiedler wziął na warsztat Dywizjon 303. Remigiusz Mróz pokazuje, że polskie lotnictwo w Wielkiej Brytanii, to nie tylko ten słynny pododdział, kojarzony z Bitwą o Anglię czy Operacją Overlord, ale także m.in. 307 Dywizjon Myśliwski Nocny "Lwowskich Puchaczy". W rozgrywającej się podczas II wojny światowej historii, zamkniętej w Turkusowych szalach, znajdują się w nim Polacy, Anglicy i... szpieg.

niedziela, 12 stycznia 2014

Petra Hammesfahr "Grabarz lalek"
Spalić niepewność, spopielić strach

Petra Hammesfahr
Grabarz lalek
Wyd. Bellona
2005
384 strony
Wsie rządzą się swoimi prawami. Wiele się tutaj dzieje, ale nic nie wychodzi na zewnątrz. Zmowa milczenia ma tu długą tradycję. Każdy wie, jakie brudy pierze się za płotem, u sąsiada i często gęsto pomaga mu się w praniu tych brudów. Na koniec sąsiad poklepuje sąsiada po ramieniu, mówiąc porozumiewawczo: "I po sprawie, nie ma o czym gadać"[1].

Wydarzenia, o których opowiada komisarz Brigitte Halinger, rozgrywa się właśnie w takim miejscu. Od tragicznych zdarzeń, tajemniczych zniknięć i śmierci kilku kobiet, minęło pięć lat. Ludzie wiedzieli wiele, obserwowali bacznie rozwój zdarzeń, ale nie dzielili się swą wiedzą z policją. Mieli swoje poglądy, pojawiały się one w dyskusjach, spekulacjach. Może gdyby udało się w odpowiednim momencie przerwać mur nieufności mieszkańców, doprowadzić do zeznań, pozbierać fakty, nie tylko plotki, może wówczas cierpienie byłoby mniej dotkliwe. Kto wie, może i ofiar byłoby mniej? I nie mówię tylko o tych, których ciała znaleziono, ale także innych, dotkniętych podejrzeniami, przerażonych sytuacją, której nie potrafili zrozumieć.

czwartek, 12 grudnia 2013

Petra Hammesfahr "Matka"
Nam coś takiego się nie przytrafi!

Petra Hammesfahr
Matka
Wyd. Bellona
2004
376 stron
Mówi Wam coś nazwisko Petra Hammesfahr? Mnie nie mówiło nic, ani przed wyruszeniem do biblioteki, ani gdy ściągałam z półki powieść Matka. Niemiecka pisarka i scenarzystka jest autorką ponad trzydziestu książek (głównie kryminałów i thrillerów), ale tylko cztery z nich doczekały się przekładu na język polski. O tym, że zabrałam książkę, zdecydował gatunek powieści oraz... narodowość autorki. Nie da się ukryć, moja znajomość niemieckich kryminałów i thrillerów sprowadza się do jednego tytułu. Jakiś czas temu w moje ręce wpadł Zimowy morderca Krystyny Kuhn. I to by było na tyle, chyba że pamięć płata mi figle, co też jest możliwe. Tak czy inaczej - nie ma się czym chwalić. Z Matką pod pachą ruszyłam do domu.

Dobrze nam się wiodło, byliśmy szczęśliwą rodziną. Rodzice cieszyli się jeszcze najlepszym zdrowiem, mieliśmy dwie udane córki, harmonijne małżeństwo, a kiedy kupiliśmy stare gospodarstwo, spełniły się także marzenia o domu na wsi[1].

Do czasu.

sobota, 12 stycznia 2013

Mari Jungstedt "Podwójna cisza"
Morderstwa na wyspie Bergmana

Mari Jungstedt
Podwójna cisza
Wyd. Bellona
2011
384 strony
Gdy w bibliotece nie ma pierwszej części jakiejś serii kryminalnej, a zależy mi na tym, żeby sprawdzić, czy cykl jest warty uwagi, to równie dobrze mogę wziąć tom drugi jak i... siódmy. Tak było ostatnio. Celem stał się cykl Inspektor Andrews Knutas (uprasza się o uważne przeczytanie nazwiska celem uniknięcia nieporozumień) szwedzkiej dziennikarki i pisarki Mari Jungstedt. Ponieważ Niewidzialny, czyli tom pierwszy nie był dostępny, o wyborze zadecydowała metoda chybił-trafił. Padło na Podwójną ciszę. Szybko zerknęłam na tył książki, nie po to by czytać opis z okładki, ale by wyłowić kilka haseł pozwalających mi stwierdzić, czy mam szansę na ciekawą lekturę. W oczy rzuciło mi się nazwisko Ingmara Bergmana, więc usatysfakcjonowana zabrałam książkę ze sobą.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...