![]() |
| Tess Gerritsen Telefon o północy Wyd. Mira 2015 256 stron |
Mówili, pisali, ostrzegali, uprzedzali, odradzali. Z różnych stron docierały do mnie opinie, że czytanie tych książek Tess Gerritsen, które nie są thrillerami medycznymi może zaboleć. Minęło już kilka dni, odkąd skończyłam lekturę Telefonu o północy, a wciąż mam w oczach niedowierzanie. Bo czy to możliwe, że tę samą książkę spłodziła autorka Dawcy, Sobowtóra czy Autopsji? Autorka tworząca fabuły ściskające za gardło niczym szczęki buldoga, emocjonujące, mroczne, tajemnicze, świetne od strony psychologicznej, interesujące pod względem problematyki społecznej, zmuszające do myślenia, realistyczne, pozwalające poznać kulisy pracy specjalistów zaangażowanych w śledztwo?
Prawdopodobnie, gdybym chcąc poznać twórczość Tess Gerritsen sięgnęła najpierw po Telefon o północy, nigdy bym się nie przekonała jak świetną jest pisarką. Przez myśl by mi nie przyszło, żeby po tej lekturze poświęcić twórczości Amerykanki choćby kilka minut.

