sobota, 6 czerwca 2015

Zdarzyło się w maju 2015



Tak się złożyło, że w maju leń kanapowy wychylał nos za drzwi częściej niż zwykle. Odbiło się to negatywnie na liczbie przeczytanych książek i obejrzanych odcinków seriali, ale za to pozytywnie na samopoczuciu. 


Przeczytane w maju
  1. Jørn Lier Horst Psy gończe (ocena 4,5/6) - recenzja
  2. Milan Kundera Święto nieistotności (4/6) - recenzja
  3. Hubert Klimko-Dobrzaniecki Preparator (6/6) - recenzja
  4. Jeffery Deaver Kolekcjoner skór (5/6) - recenzja
  5. Douglas Preston & Lincoln Child Zaginiona wyspa (3,5/6) - recenzja
  6. Maciej Dobosiewicz Komisarz Zagrobny i powódź (2,5/6) - recenzja
  7. Santiago Pajares Książka, której nie ma (6/6) - recenzja
  8. Jón Kalman Stefánsson Smutek aniołów (4,5/6) - recenzja
  9. Joanna Marat Jedenaście tysięcy dziewic (4,5/6) - recenzja
  10. Pierre Lemaitre Koronkowa robota (5,5/6) - recenzja
  11. Szymon Jędrusiak Zawisza Czarny. Aragonia (4,5/6) - recenzja

W końcu postawiłam pierwszą tegoroczną szóstkę! A nawet dwie, bo najpierw zachwyciła mnie powieść dokumentalna Huberta Klimko-Dobrzanieckiego Preparator, a następnie zauroczyła Książka, której nie ma Santiago Pajaresa. Dwie zupełnie różne tematycznie i klimatycznie książki. Obydwie warte uwagi. Moc emocji dorzucił od siebie Pierre Lamaitre, nie zawiódł także Jeffery Deaver.

Obejrzane w maju
  1. Peter Berg Ocalony (ocena 5/10)
  2. Jerzy Stuhr Obywatel (6/10)
  3. Tom Coker, David Elliot Katakumby (4/10)
  4. Isabelle Doval Fonzy (7/10)
  5. Henry Alex Rubin Disconnect (8/10)
  6. Stephen Daldry Śmieć (8/10)
  7. Lucía Puenzo Anioł śmierci (7/10)
  8. Borys Lankos Ziarno prawdy (8/10)

Kilka  z tych filmów zasługuje na to, by powstały o nich osobne notki. Póki co, możecie jedynie poczytać o Ziarnie prawdy oraz spotkaniu z reżyserem Borysem Lankoszem i Zygmuntem Miłoszewskim, autorem powieści, na podstawie której powstała wspomniana ekranizacja (patrz: Najlepszy polski film kryminalny?).

Wydarzyło się w maju

Zaczytawszy się przegapiłam spotkanie z Wojciechem Jagielskim, nie udało mi się dotrzeć na poznańskie spotkanie z Katarzyną Bondą. Ominęły mnie ponownie Targi Książki w Warszawie (no dobra, właściwie to ja je ominęłam). Wstrzeliły mi się niefortunnie pomiędzy komunię chrześniaka, a Międzynarodowy Festiwal Kryminału. Ale i tak maj był świetny!

Przy okazji tego pierwszego wydarzenia, zahaczyliśmy o Kraków oraz Inwałd, o którym Wam jeszcze nie napisałam, ale już teraz powiem, że warto się tam wybrać, zwłaszcza z dziećmi.




Natomiast na MFK złożyło się sześć intensywnych, wyczerpujących, ale ogromnie satysfakcjonujących dni. Relacji Wam nie szczędziłam. Jeśli ktoś nie czytał, a ma ochotę, to zapraszam TUTAJ.




*** 

Tak było poprzednio


24 komentarze:

  1. Chciałabym mieć takiego lenia, w czasie którego czytam 11 książek i oglądam 8 filmów :) Pajares faktycznie uroczy, właśnie zbieram się do tego, by jakoś jego książkę opisać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leń dotyczy wychodzenia z domu. Mało kiedy sprawia, że nie chce mi się czytać. :)

      Ciekawa jestem co napiszesz o Pajaresie. :)

      Usuń
  2. Obyś w czerwcu przeczytała więcej książek i oby leń Cię nie dopadał. Maj nie był taki zły jak widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobre wyniki. Mam nadzieję, że czerwiec (gdyż maj nie był dla mnie łaskawy!) będzie dla Nas wszystkich jeszcze lepszy.

    Serdeczności. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Yhm. Przez niego ominęło mnie kilka rzeczy. ;)

      Usuń
  5. U mnie to dopiero maj minął leniwie - 11 książek czytam w mega dobrym czasie! :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie miesiące to ja rozumiem:) Tyle emocji;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję, miałaś fantastyczny maj :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile ile tych książek? Super! I ten Twój Festiwal Kryminału wciąż chodzi za mną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszłym roku Ty musisz wyjść mu naprzeciw. ;)

      Usuń
  9. Jeżeli jedenaście tytułów to kiepski wynik, to nie wiem, co powiedzieć o moim. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pogoda rzeczywiście piękna :) A z wyniku powinnaś być zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, choć myślałam, że przeczytam więcej. Tyle fajnych książek na mnie czeka. :)

      Usuń
  11. 11 książek - gratuluję, świetny wynik :) MFK mimo że intensywny i wyczerpujący to widzę że ogromnie satysfakcjonujący :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak właśnie czułam w kościach, że "Preparator" może być niezły. Dzisiaj go nawet zamówiłam na bonito.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Preparator" nie jest niezły. "Preparator" jest rewelacyjny!

      Usuń
    2. Wierzę na słowo ;) Bo już kiedyś z powodzeniem udało Ci się namówić mnie na "Skazańca" :)

      Usuń
    3. O raju, to musiało być wieki temu. :D

      Usuń
    4. Hehe, nooooo... jakiś czas temu ;)

      Usuń
  13. Szacunek, ja niestety w maju nie miałam wiele czasu na czytanie :( Oby czerwiec też obfitował u Ciebie w wiele ciekawych wydarzeń :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby u Ciebie było więcej czasu na czytanie. ;)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...