sobota, 26 października 2013

Piątek na Targach Książki w Krakowie
i... coś jeszcze na dokładkę

Relacja miała być rzetelna, profesjonalna i takie tam, ale co tam - mój blog, mój bajzel. I właśnie taka będzie ta notka - chaotyczna. Na dodatek złożona głównie zdjęć, bo uwierzcie mi - w tej chwili marzę już tylko o tym, żeby spać (dochodzi północ).

Krótko mówiąc: dotarłam na Targi Książki w Krakowie i choć w porównaniu z tym, co w programie Targów znajduje się w sobotę czy niedzielę, piątek był raczej ubogi w interesujące mnie wydarzenia, to mimo tego jestem usatysfakcjonowana. (Informacja dla mało wytrwałych: ulubione zdjęcie zostawiłam na koniec).

Na dobry początek: Wojciech Cejrowski, który przez siedem godzin, boso i z yerba mate pod ręką, podpisywał książki, pozował do zdjęć i rozmawiał ze swoimi czytelnikami. Oczywiście nie mogłam nie skorzystać z okazji i nie zadać podróżnikowi pytania, które nurtowało mnie od dawna: "Panie Wojtku, kiedy kolejna książka?"
Odpowiedź mnie zaskoczyła. "W styczniu" - usłyszałam. Nie mogłam się powstrzymać, by nie zauważyć, że długo kazał na nią czekać. Co na to podróżnik? Cóż... Można pisać dużo, szybko i byle jak lub mniej, ale za to porządnie. Trudno się z tym nie zgodzić. Przy okazji dowiedziałam się też, dlaczego styczeń jest dobrym miesiącem na wydawanie książki mającej stać się bestsellerem i dlaczego nie warto szykować premier na Targi. 




Kogo jeszcze udało mi się spotkać?

Ojca Leona Knabita, benedyktyna odznaczonego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


Dariusza Rekosza, autora m.in. kryminału Siostrzyczka, który do zdjęcia pozował z pewnym facetem, do którego wcale nie jest podobny, ale jak przyznaje - od czasu do czasu go widuje.


Ewę Bauer, autorkę m.in. Kruchości jutra, którą mam nadzieję niedługo przeczytać, oraz twórczynię kryminałów, Iwonę Mejzę.


Zawsze uśmiechniętą Ałbenę Grabowską-Grzyb, która podbija serca dzieciaków serią książeczek o przygodach Julka i Mai.



Hannę Cygler, autorkę m.in. Bratnich dusz oraz wielu innych powieści, w tym cyklu Zosia Knyszewska, który ogromnie mnie kusi.


Kasię Bulicz-Kasprzak, która zostawiła mi w książce przesympatyczny autograf oraz Renatę Kosin, bohaterkę mojego pierwszego w życiu przeprowadzonego wywiadu.




Iwonę Grodzką-Górnik, autorkę W niebie na agrafce.


Przesympatyczną Elżbietę Cherezińską, która co prawda podpisywała książkę dla mojego męża (taka mała niespodzianka, mam nadzieję, że udana), ale zdjęcie mam ja! Ha!



Oprócz autorów, na Targach można było spotkać niezwykle fotogeniczne postaci, które co prawda literatury nie tworzą, ale w jej promocji biorą aktywny udział.





Uwagę przyciągały także dekoracje. Dziś tylko trzy zdjęcia, ale możecie mi wierzyć - mam ich dużo więcej.




Ostatnim punktem programu na piątkowych Targach, było spotkanie z Marcinem Mellerem. O nim będzie kiedy indziej, dziś tylko obowiązkowa fotka.


A tak wygląda zmęczona blogerka pod koniec dnia...


...ale, ale - to jeszcze nie koniec! Wszak nie samymi Targami żył tego dnia Kraków. Wieczorem "na Rynku" odbywały się dwa spotkania autorskie.

Jonathana Carrolla w Matrasie...



oraz Nele Neuhaus w Instytucie Goethego.



Co prawda na uczestnictwo w spotkaniach było już za późno (na dodatek obydwa odbywały się w tym samym czasie), ale dzięki uprzejmości świeżo poznanych blogerów, dotarłam na Rynek tylko "lekko" spóźniona i zdążyłam zrobić kilka zdjęć.

Na koniec ostatnia fotka, moja ulubiona, choć obecność mojej skromnej osoby w takim towarzystwie może dziwić, jako, że za nic w świecie nie obejrzałabym żadnego filmu z tym panem (raz widziałam fragment... nigdy więcej! stresssssss...). Zgrzyt paluchów wywoływał ciarki, ale czego się nie robi dla zdjęcia, można nawet zaryzykować poderżnięcie gardła.

107 komentarzy:

  1. Nawet nie wiesz jak Ci tej wyprawy zazdroszczę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci podobnej, bo to świetna impreza. :)

      Usuń
  2. Wspaniała fotorelacja! Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu kochana, jak się cieszę,że wrzuciłaś te zdjęcia!:) Przynajmniej mogę poczuć ten wspaniały klimat targów!:) I z moją Kasieńką masz zdjęcie!:) Achhh czekam na kolejne relacje, serdecznie Cię pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale było, to fakt. :)
      A Kasią musimy się podzielić, tylko nie wiem co ona na to. :P

      Usuń
  4. Kasi Bulicz-Kasprzak czytałam jedną książkę, a Pani Mejzy mam nadzieję niedługo przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie podziel się wrażeniami. :)

      Usuń
  5. Aaa... Cherezińskiej i Carrolla zazdroszczę! Okrutnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki Cherezińskiej w końcu muszę przeczytać, choć to nie do końca moje klimaty, ale mąż bardzo zachęca. ;)

      Usuń
  6. Ale tam u Was fanie i jacy goście...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie zdjęcie rewelacyjne ;D Mówisz, że nowa książka pana Cejrowskiego w styczniu? Orzeszki, już nie mogę się doczekać, ale się cieszę ;) Okrutnie zazdroszczę wyprawy na Targi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przystojniak, prawda? :P

      Tak twierdzi autor. Pozostaje mu zaufać. ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też. Szkoda, że nie miałam szans zdążyć na całe spotkanie. :(

      Usuń
  9. Tak bardzo żałuję, że nie mogłam pojechać na te Targi, że kiedy o tym czytam, to aż ściska mnie w dołku. Niestety po ostatnim wypadzie do Siedlec (Festiwal Literatury Kobiety Pióra i Pazura) wróciłam wypompowana emocjonalnie i finansowo :( Gdyby ten Kraków był jeszcze trochę bliżej Gdańska... Zazdroszczę fotek (ale tylko tak pozytywnie) i proszę o przekazanie pozdrowień dla moich koleżanek pisarek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłby być też bliżej Poznania. W ogóle nie obraziłabym się, gdyby ktoś zorganizował tego typu imprezę w Wielkopolsce. ;)
      Niestety ganianie za tego typu imprezami po całej Polsce, do tanich nie należy. :/

      Usuń
  10. Carroll! *pada trupem z zazdrości*
    Tusken i szturmowiec zarąbiści :D Darth Nihilus już w ogóle rozwala system, choć trochę niegramotny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brać mi stąd te zwłoki! :D

      Nie wiem o czym mówisz, ale zapozowali ładnie. ;)

      Usuń
  11. Ojej, ile spotkań. Szkoda mi, że nie mogę być na targach w Krakowie. Za to w maju w Warszawie nadrobię straty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Warszawie też myślę intensywnie, tyle, że tam nie mam darmowych noclegów. :(

      Usuń
  12. Zazdroszczę uczestnictwa w Targach.Ja miałam nadzieję na Toruń, ale odwołali ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda Ci się pojechać do Wrocławia?

      Usuń
  13. Płakać mi się chce. Za rok koniecznie jadę na targi. Nie będę już pisać jak Ci zazdroszczę spotkań z tyloma pisarzami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłyśmy z Wiki pewne, że będziesz. Nawet pytałyśmy o Ciebie w Smakołykach.

      Usuń
  14. Ja już tylko czekam na V Warszawskie Targi Książki. Kraków, niestety, musiałam sobie w tym roku odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała być na warszawskich...

      Usuń
  15. Freddy Krueger, mój idol z dzieciństwa!!! :-D
    A Cejrowskiego strasznie lubię, spoko z niego facet, szczery i sympatyczny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie Freddy stresuje! Cejrowski też, ale z innych powodów. ;)

      Usuń
  16. O rany Jonathan Carroll od "Krainy Chichów" :D zazdroszczę, że mogłaś go spotkać. Relacja jak zawsze u Ciebie świetna i niezastąpiona, aż poczułam klimat tej imprezy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabym być teraz w Krakowie, ale dla mojego portfela taka wyprawa to zbyt wiele - muszę czekać do Targów warszawskich. Nie masz nawet pojęcia jak ucieszyła mnie Twoja wiadomość o nowej ksiażce Cejrowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie łańcuch sprzyjających okoliczności, też bym nie pojechała do Krakowa. Teraz myślę, jak to zrobić, żeby zjawić się w Warszawie.

      Chyba mam, bo cieszę się równie mocno. ;)

      Usuń
  18. Niektórzy sami, niektórzy z Tobą, a Rekosz sam ze sobą. Lol :P
    Ach, najbardziej zazdroszczę fotki z... Freddym! I jak możesz nie znać tych filmów? Toż to klasyka i wcale nie straszna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sam ze sobą, jak zgodnie stwierdziliśmy, że jeden do drugiego jest kompletnie niepodobny? :P

      Freddy mnie stresuje. Z dzieciństwa kojarzę dwie sceny: w wannie i na łóżku wodnym. W nowym mieszkaniu mam wannę zamiast prysznica. Sorry, ale chcę brać kąpiel bez stresu. :P

      Usuń
  19. Przyłączam się do tych wszystkich, którzy zazdroszczą. :)
    A zdjęcie z Cejrowskim też mam, często jest na Jarmarku św. Dominika (boso). :) A i pochodzi z Kociewia, gdzie obecnie mieszkam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie też był boso. Sprawdzałam. :D

      Usuń
  20. Spoglądam na twoją fotorelacje i zazdroszczę. Tak bardzo żałuje, że nie mogłabym na tych targach ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na następne uda Ci się wybrać?

      Usuń
  21. Aniula zdjęcia świetne i Cejrowski-no proszę !!! Super. Ale Ty ślicznie powychodziłaś na tych zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był punkt pierwszego spotkania z Wiki - przy Cejrowskim. :P

      Yhm. Tia. Dziękuję. :P

      Usuń
    2. Przestań, bo jeszcze uwierzę, że jesteś skromna :P

      Usuń
    3. Wtedy zyskasz przydomek "Barbara Naiwna". :P

      Usuń
    4. Bywam często durnowata i naiwna, ale nie przesadzajmy, nie aż tak :))

      A zdjęcie z Freddiem jest boskie, mój mąż strasznie Ci go zazdrości!!! Jest jego fanem od lat. Wiem, wiem, też się dziwię czasami czemu ja z nim jestem:P:D.

      Usuń
    5. Ufff... Bo już się zaczęłam martwić. :P

      Oj tam, to tylko morderca z dziwną twarzą. Wcale nie musisz się obawiać (o) swojego męża. :P

      Usuń
  22. Widzę, że dzień pełen wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czyli dobrze się bawiłaś? Co to w ogóle za pytanie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Zdjęcia mówią same za siebie. ;)

      Usuń
  24. Świetnie zrelacjonowałaś. Trudno nie być zmęczonym tak emocjonującym dniem i gdy jeszcze trzeba się obiegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, a w pozostałe dni emocji było jeszcze więcej. :)

      Usuń
  25. Ach! Najważniejsza wiadomość - książka Cejrowskiego. Już zaczynam wszystkich wysyłać cudowne uśmiechy. Do Ciebie jest pierwszy: :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Carolla mam z poprzednich targów sprzed roku czy dwóch... Cejrowskiego i Knabita też
    Kosin, Bulicz i Cygler - spotkałam dziś, ale Cyglerowej zapomniałam foty cyknąć, jakoś nie była chętnia do rozmowy...
    Zazdroszczę Mejzy, Mellera, Grodzkiej-Górnik :)
    Choć dziś też nie "upolowałam" wszytskich, których chciałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się nie udało być wszędzie tam, gdzie chciałam, ale i tak jestem zadowolona. :)

      Usuń
  27. Ale miałaś cudowny dzień, meczący, ale cudowny, dziękuję za super fotorelację :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Carroll!!!!!!! Jak ja Ci zazdroszczę:) Ale miałaś wrażenia! Gratuluję zdjęć, autografów:) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że nie zdążyłam na samo spotkanie, ale mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja. :)

      Usuń
  29. Jak zwykle świetna relacja:) Korci mnie, och korci... ale chyba jednak odpuszczę te targi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieć możliwość wybrania się na targi i odpuścić? Nie wolno! :D

      Usuń
  30. Ale super więsci z tych targów przyniosłaś! Nowa ksiązka Cejrowskiego! No czekam w takim razie;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie masz pojęcia jak mnie zaskoczył tą książką. Różnych odpowiedzi się spodziewałam, ale nie tej.

      Usuń
  31. Jejku! Kocham Freddy'ego! To zdecydowanie też moje ulubione zdjęcie!
    Zaraz - a czemu styczeń jest najlepszy na premiery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten, tego, no... Możesz sobie go wziąć. Fotkę mam, bliższej znajomości nie chciałabym zawierać. :P

      Bo premiera na targach to głupota (książka tonie w morzu innych premier), a jeśli chce się, by książka stała się bestsellerem, nie warto wydawać jej pod koniec roku, bo od stycznia rozpocznie się naliczanie wyników sprzedaży od nowa i z pewnością te wyniki będą niższe niż gdyby książka ukazała się na początku roku.

      Usuń
  32. Jak mogłaś nie oglądać Freddiego, wstydź się :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Ależ Wam zazdroszczę Targów- ja mam wszędzie za daleko :( Chętnie spotkałabym się z Ewą Bauer i Elżbietą Cherezińską- uwielbiam. Mam nadzieję, że niedługo pokażesz nam swoje nabytki bo widać, że sporo ich masz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie tak dużo. Kilka książek przywiozłam ze sobą, kilka kupiłam, ale częściej robiłam zdjęcia niż zbierałam autografy. :)

      Usuń
  34. Och, najbardziej zazdroszczę spotkania z Elżbietą Cherezińską i Ałbeną Grabowską-Grzyb! Targi jak widzę były dla ciebie udane, co mnie ogromnie cieszy, no i strasznie jestem zadowolona, że udało mi się spotkać cię wreszcie osobiście:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Poważnie nigdy nie oglądałaś Koszmaru z ulicy wiązów? :D Przecież to taka klasyka! :D Zdjęcia masz cudowne, ja żałuję, że nie zatrudniłam swojego mężczyzny z lustrzanką - byłoby więcej zdjęć i w o wiele lepszej jakości niż te, które zrobiłam, ale cóż - nauczka na kolejny raz :-)
    Strasznie szkoda, że tak krótko się widziałyśmy, koniecznie musimy kiedyś porozmawiać dłużej przy jakiejś kawie - mam nadzieję, że okazja trafi się szybciej niż na kolejnych targach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stressssss... Taż on robi ludziom straszne rzeczy, wyłazi z dziwnych miejsc i w ogóle. Brrrr... ;)

      Mam manię na punkcie robienia zdjęć, więc dla mnie aparat to podstawa. :)

      Koniecznie! Bardzo miło mi było Cię poznać i nie martw się, jeszcze zdążę Ci pozawracać głowę. :D

      Usuń
  36. Osoba Wojciecha Cejrowskiego jest z pewnością nietuzinkowa. Nie zgadzam się z wieloma jego konserwatywnymi poglądami i kamienną postawą wobec różnych spraw, ale szanuję za to, kim jest i jaki jest. Życzę mu tego samego, bo z tym szacunkiem do innych ludzi, zwłaszcza jeśli myślą inaczej, jest u niego różnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przede wszystkim interesują jego relacje z podróży. A poglądy niech sobie ma jakie chce. ;)

      Usuń
  37. W przyszłym roku pojadę, w przyszłym roku pojadę... Cejrowski był... ;_;

    OdpowiedzUsuń
  38. Cieszę się, że następna książka Cejrowskiego już w styczniu. Dzięki za informację... :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zazdroszczę tych targów - atmosfera musiała być cudowna!
    Ostatnie zdjęcie - świetne, aż dreszcz przechodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz sobie wyobraź, jak się zestresowałam, gdy mi znienacka tymi paluchami pomachał przy uchu. :P

      Usuń
  40. Ostatnie zdjęcie mnie rozbroiło :D Z całą pewnością to był niesamowity weekend! :D Apeluję - bywaj w Krakowie częściej! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzę avatar z różową kokardką. Hmm... Skądś ją chyba kojarzę. :P

      Usuń
  41. Aaaaaa! Szczęściara. :) Ja oczywiście znowu nie dałem rady przyjechać do Krakowa. ;( No, ale za to super fotki cyknełaś. :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Jakie świetne zdjęcia, szalenie zazdroszczę wypadu. Jak to nie widziałaś "Koszmaru..."? Przecie tam Johnny gra :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam w dzieciństwie fragmenty. Te bez Deppa, ale za to z tym kolesiem ze zdjęcia. Stressss...

      Usuń
  43. Uchylisz rąbka tajemnicy przekazanej przez WC? Zawsze wydawało mi się, że najlepiej planować premierę na koniec roku (targi, niedługo potem święta - sprzedaż w tym okresie niejako napędza się sama). Pracowałam w Empiku i wiem, jak wygląda styczeń - martwy okres, kiedy ludzie powoli dochodzą po grudniowych wydatkach. Chętnie poznam argumenty "za", bo póki co ja widzę więcej "przeciw" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, także jestem ciekawa dlaczego styczeń. Jedna myśl zaprząta mi głowę: jeśli to jest martwy okres, to pewnie właśnie dlatego, bo tym samym nie ma konkurencji, o której by się mówiło i łatwiej zauważyć?

      Usuń
    2. Usłyszałam mniej więcej coś takiego:
      Premiera na targach to głupota (książka tonie w morzu innych premier), a jeśli chce się, by książka stała się bestsellerem, nie warto wydawać jej pod koniec roku, bo od stycznia rozpocznie się naliczanie wyników sprzedaży od nowa i z pewnością te wyniki będą niższe niż gdyby książka ukazała się na początku roku.

      Usuń
  44. Strasznie się cieszę, że udało nam się poznać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w przelocie się nie liczy! Potrzebna powtórka! :D

      Usuń
  45. Świetna fotorelacja :) Cieszy mnie informacja, że nowa książka p. Cejrowskiego pojawi się w styczniu, choć nie przeczytałam jeszcze poprzednich, ale mam w planach :) Muszę też nadrobić zaległości z „mojej półeczki” z twórczości 3 autorek, które pojawiły się na Twoich fotkach :)
    Ostanie zdjęcie – rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 autorek? Które to?

      A Cejrowskiego ogromnie polecam!

      Usuń
    2. Iwona Mejza, Ałbena Grabowska-Grzyb, Hanna Cygler

      Usuń
    3. Książka Ałbeny też na mnie czeka. Autorka jest przesympatyczna, więc mam nadzieję, że i książka taka będzie.

      Usuń
  46. ale super :) ja czekam na grudzień i wrocławskie promocje dobrych książek, już oszczędzam na ten dzień :D woow w styczniu nowa książka Cejrowskiego, tyle się na nią czekało, w końcu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, Wrocław! Mam nadzieję, że i tam pojadę. :)

      Usuń
  47. Jakie wspaniałe przeżycie super - pozazdroszczę spotkania a z Cejrowskim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cejrowski jest tam chyba co rok, więc warto się wybrać za którymś razem. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...