Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 grudnia 2018

Wojtek Miłoszewski "Kastor"
[RECENZJA]




To była stara, radziecka lodówka Mińsk 15. Identyczna stała kiedyś u nich w domu dziecka. Swego czasu szczyt techniki, bo znajdujący się w górnej części zamrażalnik miał własne drzwiczki. To chyba niemożliwe, żeby ktoś zmieścił w niej trupa, pomyślał komisarz i szarpnął za uchwyt.
Pomylił się podwójnie. Po pierwsze, trup zmieścił się bez problemu, bo ciało zostało pozbawione głowy. Po drugie, fetor wysypiska nie przykrył smrodu rozkładającego się ciała, który po otwarciu lodówki buchnął w nich niczym spaliny z rury wydechowej.*

środa, 15 lutego 2017

Marek Bukowski, Maciej Dancewicz "Najdłuższa noc"
[RECENZJA]




Te 14 grudnia w sumie nie różniłby się niczym od tysięcy podobnych mu, minionych dni grudniowych, gdyby nie fakt, którym potem żyła przez kilka dni krakowska prasa, a za nią całe miasto[1].

Książka inspirowana serialem? Przyznaję, że podeszłam do tego pomysłu sceptycznie. Historia zawarta w Najdłuższej nocy Marka Bukowskiego i Macieja Dancewicza zainteresowała mnie jednak na tyle, że postanowiłam przed seansem poznać wersję książkową. 

Jak myślicie, warto było?

czwartek, 3 listopada 2016

Międzynarodowe Targi Książki - Kraków 2016




Tak, wiem. Zdjęcie z Pikachu w nagłówku notki o Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie to obraza dla każdego szanującego się pisarza. Musicie mi jednak wybaczyć. Ktoś, kto przez dobre dwa tygodnie bawił się aplikacją Pokemon Go nigdy nie dostając szansy na złapanie tego małego, żółtego paskudy, nie mógł się powstrzymać przed:
a) pozowaniem do zdjęcia z wyżej wymienionym,
b) pochwaleniem się tym na Facebooku,
c) umieszczeniem fotki w nagłówku niniejszej notki.

Wierzę, że będzie mi to wybaczone.

A teraz do rzeczy.

sobota, 29 października 2016

Małgorzata Łatka "Kamfora"
[RECENZJA]

Małgorzata Łatka
Kamfora
Wyd. Czwarta Strona
2016
376 stron
cykl z Leną Zamojską, tom 1

Czasami to widzisz. Ktoś dziękuje ci za prezent, ale wymuszony uśmiech mówi ci, że wcale nie jest z niego zadowolony. Ktoś mówi "kocham", ale jego oczy pozostają zimne. Ktoś twierdzi, że zawsze jesteś miłym gościem w jego domu, ale założone ręce na klatce piersiowej zdają się temu przeczyć. 

Ciało zdradza to, co staramy się ukryć za krętymi zdaniami pełnymi kłamstw. Ale czy łatwo odczytać znaki świadczące o braku szczerości? Czy wystarczy kilka uważnych spojrzeń by dostrzec stosunek rozmówcy do naszej osoby czy wyczuć jego prawdziwe intencje? Nie, nie i jeszcze raz nie.

piątek, 30 października 2015

Jesień w Krakowie



Dziś post obrazkowy, czyli pierwsze i ostatnie jesienne zdjęcia, efekt spaceru po Krakowie. Tak to jakoś jest, że żeby wygospodarować trochę czasu na spacer, muszę pojechać gdzieś, gdzie funkcjonuję w innym trybie niż "ojej, tyle mam jeszcze do zrobienia, a już ta godzina!".

poniedziałek, 26 października 2015

Się działo w niedzielę!,
czyli Targów Książki w Krakowie dzień ostatni



Biorąc pod uwagę to, o której skończyłam pisać relację z soboty na Targach Książki, dodatkowa godzina snu związana ze zmianą czasu, była błogosławieństwem. W niedzielę podobno odrobinę bardziej przypominałam człowieka niż zombie. Niestety, spojrzenie pośpiesznie rzucone w stronę lustra, jakoś tego potwierdzić nie chciało. Nieważne. Z worami pod oczami takimi, że książki można w nich nosić, stawiłam się w Expo.

A tam jakby mniej tłoczno, miejscami nawet można było przestać wciągać brzuch, a czasem, gdy się głębiej otworzyło paszczę i przestawiło na tryb ssący, do ust wpadało trochę powietrza. Niekoniecznie świeżego, ale jednak.

niedziela, 25 października 2015

Sobotnie szaleństwo,
czyli Targi Książki w Krakowie



Dziesiąta z minutami. Mąż podrzuca księżniczkę pod same drzwi Expo Kraków. Księżniczka myka bocznym wejściem zostawiając za sobą tłum ludzi stojących w kolejce do kas. Niestety, księżniczce mina rzednie w środku. Cóż... do szatni swoje trzeba odstać. 

Jest sobota, a więc tłok. Gdzieniegdzie dużo, w wielu miejscach po prostu ogromny. Szybko zaczyna brakować powietrza, w oczach pojawia się obłęd dobrze znany uczestnikom Targów. Zanim zacznę ogarniać rzeczywistość, w obiektyw wpada mi Ewa Drzyzga, która nastolatkę z notesikiem służącym do zbierania autografów, usiłuje przekonać, że czytanie nie boli. Nie wyszło.

sobota, 24 października 2015

Ekspresowy piątek,
czyli wpadam na chwilę na Targi Książki w Krakowie



Nie wiem czemu, ale tegoroczne Targi Książki w Krakowie witam jakoś mniej entuzjastycznie niż rok, czy dwa lata temu. W czwartek ani myślałam ruszać w kierunku Expo, w piątek wolałam fotografować jesienne parki i zwiedzać Podziemia Rynku w Krakowie. Właściwie tylko perspektywa zdobycia autografu na Preparatorze (patrz recenzja: Zimny doktor) Huberta Klimko-Dobrzanieckiego sprawiła, że dotarłam na miejsce.

środa, 13 maja 2015

Co robię, gdy nie piszę i nie czytam,
czyli krótki spacer po Krakowie



Czasu nie mieliśmy zbyt wiele, czyli właściwie było jak zwykle. Nie wiem jak to jest, ale mimo iż w Krakowie bywam przynajmniej raz w roku (często na dłużej niż jeden dzień), to nigdy nie udaje mi się go na spokojnie pozwiedzać. Tym razem było podobnie. Nasz spacer przebiegł dobrze znaną trasą, późnym popołudniem zaczynając się na Wawelu, a wczesnym wieczorem kończąc w okolicach Starego Rynku.

poniedziałek, 17 listopada 2014

[16]
Spotkania autorskie
* Remigiusz Grzela *



To było spotkanie dotyczące najnowszej jego książki. Jej bohaterką jest kobieta, o której wiedziałam niewiele. Chciałam po prostu poznać autora Złodziei koni, mojego największego tegorocznego odkrycia. Dlatego w piątkowy, październikowy wieczór zrezygnowałam z innego, kuszącego spotkania i zmarznięta wylądowałam na krakowskim Kazimierzu. 

Spotkanie z Remigiuszem Grzelą miało miejsce w Centrum Kultury Żydowskiej. Okazją była premiera książki Wybór Ireny, opowiadającej historię niezwykłej kobiety - Ireny Gelblum, znanej także pod nazwiskiem Waniewicz oraz Conti di Mauro.

czwartek, 6 listopada 2014

[14]
Spotkania autorskie
* Jaume Cabré *


Na liście spotkań autorskich najbardziej wymarzonych i realnych (bo niestety nie poznam już Ryszarda Kapuścińskiego czy Ericha Segala), to z Jaume Cabré zajmowało wysoką pozycję. Żałowałam ogromnie, że w ubiegłym roku nie mogłam pojawić się na warszawskich Targach Książki, ale szczęście się do mnie uśmiechnęło i autor przyjechał do Polski po raz kolejny, jako jeden z gości Conrad Festival oraz, jak się później okazało, także i Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.

Długo czekałam na ustalenie terminu, gryząc paznokcie z nerwów. Zależało mi w końcu nie tyle na autografie, co na samym spotkaniu. Chciałam posłuchać autora, który zaczarował mnie swoimi książkami. W grę wchodziły tylko piątek lub sobota, a Festiwal trwał przecież cały tydzień, więc możliwość wpadki z terminem była spora. W końcu nadszedł ten dzień, kiedy mogłam podskoczyć z radości! Spotkanie ustalono na piątkowy wieczór.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Niedzielne fotki i refleksje
Targi Książki w Krakowie


Niedziela na Targach to był ten dzień, kiedy to dostałam nauczkę. Pamiętajcie: nie należy ufać pięknie zrobionym książeczkom z "targowym rozkładem jazdy", bo można się zdziwić. Zawieść. Rozczarować.

Zostawiłam moją prywatną rozpiskę w mieszkaniu i pożałowałam tego ogromnie. O ile spotkania z Remigiuszem Mrozem nie ominęłabym za nic w świecie, mimo iż w tymże pięknym programie go nie było, o tyle nie zorientowałam się Krzysztof Spadło był dzień wcześniej, a Mariusz Czubaj w innych godzinach (irytacja level high). Ominęłam też Ałbenę GrabowskąStefana Czernieckiego oraz Katarzynę Majgier i do tej pory nie wiem jak.

czwartek, 30 października 2014

Sobotnie fotki i refleksje
Targi Książki w Krakowie



O piątku już pisałam, a tymczasem w sobotę udało mi się...

...zaspać.

Serio. Mieć plan pojawienia się na Targach koło 10 i obudzić się o 10.30... Bezcenne. Tak to jest jak się ustawia budzik na niedzielę, zamiast na sobotę, a niedobór snu osiąga poziom krytyczny. Udało mi się więc ominąć spotkanie z Lisą See, nie spotkać Jacka Cygana oraz nie wziąć autografu od Mariusza Czubaja. Brawo ja.

Piątkowe fotki i refleksje
Targi Książki w Krakowie



Piątek. Nie muszę się śpieszyć, więc się nie śpieszę. Na Targi Książki docieram koło południa. Wiki jest już na miejscu. Nie ma tłoku, więc spokojnie mogę robić zdjęcia stoisk (w sobotę będzie to nierealne). Większych planów brak, dopiero wieczorem wybieram się na dwa spotkania, a tymczasem mogę do woli przemieszczać się od stoiska do stoiska, co jakiś czasu uwieczniając na fotkach wystawki i pisarzy. Większość zdjęć z notki Książki są fotogeniczne to efekt tejże nieśpiesznej przechadzki.

poniedziałek, 27 października 2014

Blogerzy na Targach Książki w Krakowie

Co to ja Wam pisałam wczoraj w nocy? A! Że spotkania z blogerami są ogromnym zastrzykiem energii. 

Pewnie relacje z Targów Książki w Krakowie powinnam zacząć od zdjęć stoisk, autorów, autografów, zdobyczy książkowych, ale jako blogerka, innych blogerów wypatrywałam równie intensywnie co pisarzy i promocji.


O Targach na gorąco



W wielkim skrócie, bo padam z nóg, północ dawno już minęła, a urlop kończy się nieubłaganie. Jutro (a właściwie dziś) zaczyna się szaroburość codzienna, której oczywiście nie zamierzam się poddać, ale też trudno mi jej nie zauważyć. 

środa, 22 października 2014

Tu będę: 18. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie



Jutro ruszają 18. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie. Radość ogromna, bo będzie z pewnością z kim porozmawiać, od kogo wziąć autograf i pewnie nie obejdzie się bez jakiegoś książkowego zakupu.

środa, 30 października 2013

Niedziela na Targach Książki w Krakowie

W niedzielny poranek, nie ma rzeczy bardziej irytującej, niż budzik wyrywający z głębokiego snu. Dodatkowa godzina odpoczynku, związana ze zmianą czasu na zimowy, trochę łagodziła złość, ale i tak niechętnie opuszczałam łóżko. Dwa intensywnie spędzone dni, zaowocowały zmęczeniem i ogólną niechęcią do świata. Ale... Zaraz, zaraz... Czy to nie tego dnia swoje książki miała podpisywać Martyna Wojciechowska?

Nagle świat nabrał kolorów, a gdy wyjrzałam za okno okazało się, że pogoda jest przepiękna. Ciepło i słońce dodały mi energii, dzięki czemu na Targach pojawiłam się jeszcze zanim otworzono je dla odwiedzających. W kolejce do Martyny Wojciechowskiej stałam więc "prawie" na początku i "tylko" niecałą godzinę. Na szczęście nie miałam okazji się nudzić. Spotkałam blogerki Esę i Wiki oraz poznałam Patrycję, wielką fankę podróżniczki i niesamowicie sympatyczną gadułę. 

Wbrew temu, co może się wydawać, gdy spojrzy się na poniższą fotografię, do rękoczynów było daleko.


wtorek, 29 października 2013

Sobota na Targach Książki w Krakowie

Zaczęłam wczoraj, kończę dzisiaj - czas na drugą połowę relacji z niezwykle intensywnej soboty, spędzonej w Krakowie na Targach Książki. 

Zaczynamy od stoiska, na którym Mariola Pryzwan, autorka kilku biografii literackich (w tym Anny Jantar, Władysława Broniewskiego i Haliny Poświatowskiej), podpisywała swoją najnowszą książkę, tym razem zawierającą szczegóły z życia Anny German.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...