Podobno na miłość nigdy nie jest za późno. Podobno świat należy do odważnych. Podobno trzeba swój los brać w swoje ręce. I nie dać sobie wmówić, że nasz czas minął
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino amerykańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino amerykańskie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 lutego 2018
Filmowa melancholia "Nasze noce"
Podobno na miłość nigdy nie jest za późno. Podobno świat należy do odważnych. Podobno trzeba swój los brać w swoje ręce. I nie dać sobie wmówić, że nasz czas minął
wtorek, 6 lutego 2018
Kino z Hiszpanią w tle: "Fernando"
Przeuroczą animację ma na koncie Twentieth Century Fox i nie mówię tu o filmie Dzieciak rządzi, produkcji, która nijak mnie nie przekonała, a jej obecność na liście filmów animowanych do Oscara powitałam ze zdumieniem. Gdzie jej tam do takich perełek jak Coco czy Twój Vincent. Gdzie jej do cudnego Fernando, o którym chciałam napisać dziś kilka słów.
Autor:
AnnRK
o
09:00
12 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Andaluzja,
animacja,
blog kulturalny,
corrida,
f-Madryt,
film,
Hiszpania,
kino amerykańskie,
Madryt,
o Andaluzji,
o Hiszpanii,
o Madrycie,
opinie,
Ronda
piątek, 29 grudnia 2017
Filmowy Meksyk: "Coco"
O tym filmie czytałam i słyszałam tylko to, co oczekiwania winduje niebotycznie, a w związku z tym rodzi obawy o to, że rozczarowanie będzie bolesne. Same ochy, achy i inne pozytywnie naładowane emocjami wykrzykniki.
Teraz pozostaje mi potwierdzić, że Coco (reż. Lee Unkrich, Adrian Molina) to rzeczywiście animacja pełna kolorów, ciekawych nawiązań do kultury meksykańskiej, a przy okazji mądra i poruszająca historia, która spodoba się i małym, i dużym widzom.
czwartek, 29 czerwca 2017
Kino prawie hiszpańskie: "Droga życia"
![]() |
| scena z filmu |
Kino prawie hiszpańskie, bo hiszpańsko-amerykańskie, ale powiedzmy, że to drobiazg. W końcu ruszamy na Szlak św. Jakuba, a konkretnie Camino Frances, które biegnie głównie przez Hiszpanię, więc pozwalam sobie podpiąć tę produkcję pod serię postów z hiszpańskim kinem.
Droga życia (reż. Emilio Estevez) to jeden z tych filmów, po których obejrzeniu chce się spakować plecak i wyruszyć w podróż. I jeżeli ktoś myśli o przebyciu jednej z dróg wchodzących w skład Szlaku św. Jakuba, to ta produkcja przekona go do tego, że warto.
niedziela, 5 lutego 2017
Kino dla marzycieli: "La La Land"
Nie mam złudzeń. To nie jest film, który przypadnie do gustu każdemu. Taka konwencja. Dla jednych będzie to produkcja magiczna i dostarczająca wzruszeń, dla innych trącąca banałem i mało atrakcyjna fabularnie.
Ja należę do grupy zachwyconych i tylko świadomość tego, że faktycznie fabuła nie kładzie na kolana sprawiła, że La La Land w dziesięciostopniowej skali oceniam na dziewięć.
czwartek, 13 października 2016
Filmowa Barcelona: "Vicky Cristina Barcelona"
Niewiele jest takich filmów, do których wróciłam. Jeszcze mniej takich, które zdarza mi się obejrzeć więcej niż dwa razy. Wśród tych, które oglądam właściwie co roku, jest produkcja w reżyserii Woody'ego Allena Vicky Cristina Barcelona. Film, który ujął mnie za pierwszym razem i który chyba nigdy mi się nie znudzi, bo kolejne seanse dostarczają mi wciąż wiele emocji.
piątek, 18 marca 2016
Filmowa Barcelona: "Żywa tarcza"
To właściwie notka-przestroga. Gdybyście, tak jak ja, szukając barcelońskich wątków w filmie, natrafili na produkcję Żywa tarcza (reż. Gerry Lively), odpuśćcie seans bez żalu. Barcelony tam jak na lekarstwo, a od obcowania z całą resztą, szare komórki zbiorowo popełniają samobójstwo.
piątek, 22 stycznia 2016
Filmowy Rzym: "Zakochani w Rzymie"
Dziś będziemy zwiedzać Rzym z Woodym Allenem i bohaterami filmu Zakochani w Rzymie. Jedno miasto, kilka opowieści. Podobno w Wiecznym Mieście każda twarz to historia.
niedziela, 3 stycznia 2016
Filmowy Rzym: "Anioły i demony"
Rzymskich podróży filmowych ciąg dalszy...
Tym razem wszystko zaczyna się od grupy ludzi, którzy przerzucają się mądrymi słowami wpatrując w podekscytowaniu w ekrany komputerów. Dla widzów ma to być jasny sygnał: mamy przed sobą stadko naukowców, którzy na naszych oczach dokonują czegoś wielkiego. Chwilę później jesteśmy mądrzejsi o trzy informacje.
poniedziałek, 21 grudnia 2015
środa, 21 stycznia 2015
Oscary 2015: "Boyhood"
![]() |
| [źródło] |
Trzy wygrane Złote Globy (w tym za najlepszy film) i dwie nominacje, pięć nominacji do nagrody BAFTA. Zauważono go w Berlinie, doceniono przy okazji innych konkursów i festiwali. Znalezienie się Boyhood na liście filmów nominowanych do Oscara, nie zdziwiło chyba nikogo. Owoc prawie dwunastoletniej pracy Richarda Linklatera ma szansę na sześć statuetek.
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Oscary 2015: "Whiplash"
Zastanawiałam się, jakie zdjęcie umieścić w nagłówku. Andrew z zapałem walącego w bębny? Fletchera z miną generała sukinsyna* mustrującego przerażonych kadetów tzn. uczniów? Na jakim stanęło ostatecznie, możecie zobaczyć powyżej. Nominowany do Oscara Whiplash (reż. Damien Chazelle) to film o wojnie pełnej krwi i potu. O wojnie dźwięków, charakterów, spojrzeń, nerwów. To film niemal wybitny, z oscarową kreacją J.K. Simmonsa i nawet nie chcę słyszeć, że może być inaczej.
czwartek, 9 października 2014
Blogowy Flesz Filmowy
* 32 *
Tytuł: Death Race: Wyścig śmierci (Death Race)
Gatunek: akcja sci-fi
Produkcja: USA, Niemcy, Wielka Brytania
Premiera: 3 października 2008 (Polska) 17 sierpnia 2013 (świat)
Reżyseria: Paul W. S. Anderson
Scenariusz: Paul W. S. Anderson
Muzyka: Paul Haslinger
Zdjęcia: Scott Kevan
Czas trwania: 111 minut
Konia z rzędem temu, kto mi wytłumaczy dlaczego ten film ma tak durnowaty polski tytuł. To tak jak masło nazwać Butter-masłem i czekać aż ludziom szczęki odpadną z wrażenia na widok naszej kreatywności.
Ale mniejsza o to, jest Jason Statham, jest więzienie, są wyścigi, a to oznacza, że kwestia tytułu jest równie istotna jako to, czy kanapki posmarujemy masłem czy butter-masłem.
piątek, 5 września 2014
Blogowy Flesz Filmowy
* 31 *
Tytuł: Handlarze dziećmi (Baby sellers)
Gatunek: dramat
Produkcja: USA
Premiera: 17 sierpnia 2013 (świat)
Reżyseria: Nick Willing
Scenariusz: Suzette Couture
Muzyka: Rich Walters
Zdjęcia: Brian Johnson
Czas trwania: 83 minuty
Jak sugeruje tytuł, temat jest mocny trudny i szalenie przykry. Od samego paskudnego procederu handlu dziećmi, gorsze jest tylko to, że nie są to dzieci niekochane, porzucone, którym ktoś, omijając przepisy prawne szerokim łukiem, daje nowy dom. Nielegalny, ale kochający, w sposób karygodny, ale w jakimś minimalnym stopniu dający się usprawiedliwić. W dramacie Willinga dzieci są wykradane rodzicom, tego usprawiedliwić się nie da.
sobota, 23 sierpnia 2014
Blogowy Flesz Filmowy
* 30 *
Tytuł: Nie boję się (Io non ho paura)
Gatunek: dramat, kryminał, thriller
Produkcja: Hiszpania, Wielka Brytania, Włochy
Premiera: 8 lutego 2003 (świat)
Reżyseria: Gabriele Salvatores
Scenariusz: Francesca Marciano, Niccolò Ammaniti
Muzyka: Ezio Bosso, Pepo Scherman
Zdjęcia: Italo Petriccione
Czas trwania: 108 minut
Włochy, lato, 1978 rok. W małej, sycylijskiej wiosce mieszka dziewięcioletni Michele (Giuseppe Cristiano). Wraz z przyjaciółmi spędza czas na zabawie i włóczęgach po okolicy. Podczas jednej z eskapad, chłopiec dokonuje zdumiewającego odkrycia. W jamie nieopodal zrujnowanego, opuszczonego domostwa, odnajduje uwięzionego chłopca. Równolatek jest brudny, głodny, wychudzony, a przede wszystkim przerażony. Jego zaciśnięte oczy już dawno nie widziały słońca. Michele jawi mu się niczym niosący pomoc anioł. Bohater odwiedza co jakiś czas więźnia, dotrzymując mu towarzystwa i dokarmiając tym, co uda mu się ukraść z domu. Kim jest przetrzymywany w dole chłopiec? Jak mu pomóc?
piątek, 8 sierpnia 2014
Blogowy Flesz Filmowy
* 29 *
Tytuł: 7 dni w Hawanie (7 días en La Habana)
Gatunek: dramat
Produkcja: Francja, Hiszpania
Premiera: 19 kwietnia 2013 (Polska), 23 maja 2013 (świat)
Reżyseria: Laurent Cantet, Benicio Del Toro, Julio Médem, Gaspar Noé, Elia Suleiman, Juan Carlos Tabío, Pablo Trapero
Scenariusz: Leonardo Padura
Muzyka: Xavi Turull
Zdjęcia: Gaspar Noé, Daniel Aranyó, Diego Dussuel
Czas trwania: 129 minut
Siedem dni, siedmiu reżyserów, siedem obliczy jednego miasta - Hawany. Stolica Kuby tętni życiem, a kolejne pocztówki z tego miasta pokazują ją z najróżniejszych stron. Mozaika kadrów i historii nie dopełnia się jednak idealnie. Rozdźwięk pomiędzy opowieściami jest ogromny, choć każda z nich jest na swój sposób interesująca. Mamy tu np. banalność wyboru pomiędzy dwoma mężczyznami (jeden oferuje serce i zapuszczone mieszkanie, drugi sławę, seks i ładny widok z okna), ale i interesującą opowieść o reżyserze, wielkiej gwieździe kinematografii, którego obserwujemy w momencie obficie zapijanego kryzysu. W rolę owego reżysera wcielił się... reżyser. Sam Emir Kusturica, twórca oryginalnych produkcji takich jak Arizona dreams czy Czarny kot, biały kot.
niedziela, 3 sierpnia 2014
Blogowy Flesz Filmowy
* 28 *
Tytuł: Twarze w tłumie (Faces in the Crowd)
Gatunek: dramat, thriller, kryminał
Produkcja: Francja, Kanada, USA, Wielka Brytania
Premiera: 16 września 2011 (świat)
Reżyseria: Julien Magnat
Scenariusz: Julien Magnat
Muzyka: René Ohashi
Zdjęcia: Frank Griebe
Czas trwania: 102 minuty
O tym, że samotne przemierzanie pogrążonego w mroku miasta może nie być najlepszym pomysłem, pewnie większość zdaje sobie sprawę. Inna rzecz, że czasem taki spacer jest koniecznością, a poza tym przecież:
a) dlaczego coś złego miałoby się przytrafić akurat mnie?
b) chodzę tędy codziennie i nigdy nic niepokojącego się nie zdarzyło.
c) szybko biegam/mam gaz w kieszeni/oglądam filmy z Brucem Lee, więc jakby co, to sobie poradzę.
Wracamy nocą z imprez, po zmroku ze spotkania ze znajomymi, nad ranem wleczemy się zaspani do pracy, nim zdąży zrobić się jasno. Faktycznie, nie przytrafia się nic strasznego. Najwyżej jakiś pijaczek walcząc z czkawką zagada o czymś nieistotnym lub poprosi o fajkę.
poniedziałek, 28 lipca 2014
Blogowy Flesz Filmowy
* 27 *
Tytuł: Pachnidło: Historia mordercy (Perfume: The Story of a Murderer)
Gatunek: dramat, thriller
Produkcja: Francja, Hiszpania, Niemcy, USA
Premiera: 12 stycznia 2007 (Polska), 7 września 2006 (świat)
Reżyseria: Tom Tykwer
Scenariusz: Tom Tykwer, Andrew Birkin, Bernd Eichinger
Muzyka: Reinhold Heil, Johnny Klimek, Tom Tykwer
Zdjęcia: Frank Griebe
Czas trwania: 147 minut
Kolejny z przedurlopowych powrotów filmowych. Zdjęcia do Pachnidła kręcono m.in. w Barcelonie i leżącej niespełna 100 km dalej Gironie. Być może trudno byłoby mi odnaleźć w tym drugim mieście konkretne ulice, ale w stolicy Katalonii bardzo bym chciała zobaczyć Park Labirynt Horta, do którego w filmie wbiegnie wielu bohaterów, ale nie każdy opuści go o własnych siłach.
sobota, 19 lipca 2014
Blogowy Flesz Filmowy
* 26 *
Tytuł: Vicky Cristina Barcelona
Gatunek: komedia obyczajowa
Produkcja: Hiszpania, USA
Premiera: 17 kwietnia 2009 (Polska), 17 maja 2008 (świat)
Reżyseria: Woody Allen
Scenariusz: Woody Allen
Muzyka: różni artyści
Zdjęcia: Javier Aguirresarobe
Czas trwania: 96 minut
By podłapać wakacyjny nastrój, postanowiłam sobie przypomnieć jeden z moich ulubionych filmów. Uwielbiam go za wszystko: zdjęcia, muzykę, klimat, humor, aktorstwo oraz oczywiście fabułę no i miejsce akcji - magiczną Barcelonę.
Vicky (Rebecca Hall) i Cristina (Scarlett Johansson) to dwie młode Amerykanki, które ruszają na wakacje marzeń (moich na pewno). Przyjaciółki różnią się od siebie jak ogień i woda. Urodą, charakterem, podejściem do życia. Vicky pisze pracę o Katalonii. Zbiera materiały, uczy się języka. Ma stałego partnera i niedługo planuje ślub. Jest inteligentna, poukładana i wydaje się, że wie czego chce od życia. Cristina - przeciwnie. Jej artystyczna dusza nie daje się okiełznać. O ile ma świadomość tego, czego w życiu nie chce, o tyle to, czego chce i potrzebuje jest dla niej zagadką. Zwariowana, szalona w życiu i niespełniona w uczuciach.
czwartek, 19 czerwca 2014
Blogowy Flesz Filmowy
* 24 *
Tytuł: Obecność (The Conjuring)
Gatunek: horror
Produkcja: USA
Premiera: 26 lipca 2013 (Polska), 27 czerwca 2013 (świat)
Reżyseria: James Wan
Scenariusz: Chad Hayes, Carey Hayes
Muzyka: Joseph Bishara
Zdjęcia: John R. Leonetti
Czas trwania: 112 minut
To jeden z tych filmów, które już z daleka do mnie krzyczą "nie zbliżaj się!". Wystarczyło mi spojrzeć na wiszący w centrum handlowym plakat. Puste pomieszczenie (piwnica? bunkier?), kobieca postać siedząca tyłem na krześle (martwa? żywa? jak wygląda jej twarz? co wyraża? złość? przerażenie? ból?) i lalka (złośliwy uśmiech, złowróżbne spojrzenie). Moja wyobraźnia fiknęła koziołka i galopem pobiegła nacieszyć się wystawą sklepu z zabawkami, gdzie królowały różowe jednorożce, złotowłose księżniczki i misie o poczciwych pyszczkach. Równowagę odzyskała z trudem.
W końcu, pewnego wieczoru, uzbrojona w lubelską porzeczkową odrobinę rozcieńczoną colą, nacisnęłam "play". I poszło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















