Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ronda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ronda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 lutego 2018

Kino z Hiszpanią w tle: "Fernando"



Przeuroczą animację ma na koncie Twentieth Century Fox i nie mówię tu o filmie Dzieciak rządzi, produkcji, która nijak mnie nie przekonała, a jej obecność na liście filmów animowanych do Oscara powitałam ze zdumieniem. Gdzie jej tam do takich perełek jak Coco czy Twój Vincent. Gdzie jej do cudnego Fernando, o którym chciałam napisać dziś kilka słów. 

piątek, 13 listopada 2015

[2] Andaluzyjska przygoda: tak się bawi Ronda!



Wybór terminu andaluzyjskiej wyprawy nie był przypadkowy. Chciałam choć na moment poczuć atmosferę panującą w Rondzie w czasie, kiedy odbywa się tam Corrida Goyesca. Co prawda ostatecznie na samą corridę się nie wybraliśmy, ale i tak było fantastycznie!

czwartek, 24 września 2015

[1] Andaluzyjska przygoda: Ronda



Plan był zupełnie inny, ale przecież nikt nie powiedział, że pierwotny ma być jedynym słusznym. Mieliśmy odstawić kota w Bieszczady, przenocować tam u rodziców i następnego dnia, w czwartek, podjechać do Wrocławia, zamelinować się na noc w hotelu, a następnie porannym piątkowym lotem dostać się do Malagi. Nie tak łatwo jednak wpaść do bliskich na moment i wypaść jak gdyby nigdy nic. Czas leciał, jazda do Wrocławia powoli traciła sens. Decyzja była szybka, choć niełatwa. Odwołaliśmy wrocławski nocleg i postanowiliśmy w podróż ruszyć nocą, podjeżdżając bezpośrednio na parking w okolicach lotniska.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...