poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Marta Guzowska "Wszyscy ludzie przez cały czas"
Kreta pełna tajemnic

Marta Guzowska
Wszyscy ludzie przez cały czas
Wyd. W.A.B.
2015
352 strony 
Premiera: 8 kwietnia

Nyktofobik to facet, który boi się ciemności. Czyli ja. Boję się mroku i nie zamierzam się z tego tłumaczyć, zwłaszcza od czasu, kiedy ten lęk został oficjalnie zaklasyfikowany jako jednostka chorobowa. Nic nikomu do tego[1].

Mario Ybl, bohater kryminalnego cyklu Marty Guzowskiej, wybitny antropolog i równie wybitny ekscentryk o niewyparzonym języku, hasło nic nikomu do tego powinien wymalować sobie na kurtce, czole lub jakimkolwiek innym widocznym miejscu. Ten typ za nic ma cudzie opinie, powszechnie panujące zasady, nie liczy się z cudzymi uczuciami, na wszystko ma złośliwą odpowiedź, niemal każde jego zdanie to riposta, ironia, albo przytyk, jest bezczelny, nieposkromiony, marudny, egocentryczny, chamski prywatnie, genialny zawodowo, na kartach książki cudnie charakterystyczny, zapadający w pamięć, ubarwia fabułę, wzbudza emocje. W prawdziwym życiu irytujący do granic możliwości, skłaniający do tego, by nadkładać drogi, byle tylko ominąć go zachowując bezpieczną dla nerwów odległość. Przebywając w jego towarzystwie warto mieć oczy dookoła głowy, by nie nadziać się na złośliwy przytyk, albo nie potknąć o mocno wybujałe ego.

W Ofierze Polikseny i Głowie Niobe Mario zdołał zrazić do siebie wszystkich bliskich i dalszych znajomych. A jednak znów wraca do gry. Jego antropologiczny talent jest niezaprzeczalny, więc choć nawet jego kumpel Robert ma mu wiele do zarzucenia, ściąga go na wykopaliska na Kretę. Zaczyna żałować już w chwili, gdy Mario stawia stopę na greckiej ziemi.


Mimo iż akcja powieści kryminalnej Wszyscy ludzie przez cały czas toczy się w pocztówkowo pięknym, turystycznym miejscu, pejzaże towarzyszące czytelnikom w trakcie lektury toną w szarościach. Zimno tu i ponuro, sezon na letników się jeszcze nie zaczął, trwa Wielki Tydzień, turystów brak, a atmosfera na wykopaliskach jest równie pogodna jak greckie niebo. Na miejscu Mario nie spuszcza z oka pracującej tam kobiety swojego życia, a ona sama robi co może, by ani jednym spojrzeniem go nie zaszczycić. Ybl skupia się bardziej na niej, niż na kościach, co nie przeszkadza mu w szkielecie przez lokalną archeolożkę obwołaną świńskim, dostrzec ludzkie szczątki, odstawić popisową rekonstrukcję zdarzeń spod znaku dawno, dawno temu na podstawie położenia dwóch szkieletów i zyskać przychylność kierowniczki wykopalisk, za którą Robert bezskutecznie dreptał od jakiegoś czasu, próbując wkraść się w jej łaski. Wszystko to z bezczelnym spojrzeniem i równie bezczelną gadką. Kurtuazja i wymowa greckich nazwisk nie należą do mocnych stron Ybla.

Jako, że Wszyscy ludzie przez cały czas to kryminał martwi z wykopalisk nie będą jedynymi szczątkami, na które trafią bohaterowie Marty Guzowskiej. Ledwie Mario wskoczy do łóżka lokalnej piękności, a już dzień później owa piękność będzie martwa. Chodzą słuchy, że może to być efekt lokalnej wendety (rodzina Aliki ma na pieńku z sąsiadami), dzieło szaleńca (co najmniej jeden taki hasa po okolicy) lub też dzieło wkurzonej familii tradycjonalistów, dla których luźna znajomość Aliki z przyjezdnym antropologiem może zhańbić ich dobre imię. Teorii jest więc kilka, a wszystkie równie prawdopodobne. Ustalenie prawdy łatwe nie będzie, tym bardziej, że sporo osób ma swoje mniej lub bardziej mroczne sekrety.

Marta Guzowska, Kraków 2014
Marta Guzowska, archeolożka z wieloletnim doświadczeniem, tworzy całkiem zgrabne intrygi kryminalne, ale jeszcze bardziej intrygującym zdają się realia, w jakich swe historie osadza. Opisywane przez nią środowisko archeologów w niczym nie przypomina tego spod znaku Indiany Jonesa, co nie znaczy, że jest mniej interesujące. Brak środków na badania, bezwzględna rywalizacja, intrygi, kradzieże i handel bezcennymi znaleziskami, walka o granty i wpływy, bezwzględna rywalizacja, intrygi, lepiej lub gorzej układające się stosunki z lokalną ludnością, zderzenia wierzeń i mitów z rzeczywistością, tradycji z nowoczesnym podejściem, brak szacunku do niektórych odkryć, bezwzględna rywalizacja, intrygi.

Czy wspomniałam już o bezwzględnej rywalizacji? I intrygach?

Gdy czytałam Ofiarę Polikseny, moją uwagę przykuł nie tyle wątek kryminalny, co postać Mario Ybla. Z takim bezczelnym typem jeszcze się na kartach literatury nie spotkałam i muszę przyznać, że wówczas wszystko inne schowało się w cieniu tej postaci. Sięgając po Wszyscy ludzie przez cały czas wiedziałam już czego mogę się spodziewać po bohaterze tej książki, ale i tym razem intryga kryminalna nie znalazła się w centrum mojej uwagi, choć przyznaję, że szaleństwo związane z jej zakończeniem zdołało mi się udzielić. Marta Guzowska ogromnie ciekawie pisze o wykopaliskach, pracy archeologa, o tym co w tym zawodzie interesujące, ale przede wszystkim o tym, co mniej atrakcyjne, jak problem z pozyskaniem funduszy, praca w różnych warunkach atmosferycznych, prowizoryczne biura czy (chyba jeszcze o tym nie wspomniałam) rywalizacja oraz intrygi. Są tacy, którzy nie zawahają się przed usunięciem konkurencji, by przypisać sobie zasługi odkrycia czegoś znaczącego. Gdy po wielu latach wygrzebywania nędznych skorup trafia się gratka odgrzebania szczątków kapłana i jego ofiary, która nie jest byle kozą czy świnią, sukces staje się czymś, czym nie każdy chce się dzielić. Człowiek jak to człowiek, zdolny jest do podłości z bardziej banalnych pobudek, te mogą się wydawać na tyle znaczące, że sieć intryg napina się coraz mocniej. A ofiary nie spodziewają się ciosu.

Kryminał Wszyscy ludzie przez cały czas jest potwierdzeniem, że Marta Guzowska wiedziała co robi, łącząc ten literacki gatunek z archeologiczną pasją. Wyszło bardzo ciekawie, bo i opisy pracy archeologów interesują i przemycane w fabule greckie zwyczaje są niezwykle zajmujące . Od zabobonów włosy się jeżą na głowie, niektóre praktyki zdumiewają, a wizja przymusowych ekshumacji pogrzebanych ciał w kilka lat od pochówku nie mieści mi się w łepetynie (tej od zjeżonych włosów), zwłaszcza gdy wyobraźnia podsuwa mi obraz wykopywanych zwłok, które nie zdążyły się jeszcze rozłożyć. Coraz lepiej i naturalniej udają się autorce dialogi, a niełatwo stworzyć rozmowy oparte na ripostach tak, by brzmiały one w sposób niewymuszony, pozbawiony sztuczności. Tym bardziej podziwiam autorkę, bo jej książki właśnie na takich ciętych dialogach się opierają. Brzmią jednak naturalnie i bawią ogromnie.

Intryga kryminalna jest tu raczej wątkiem dodatkowym niż wiodącym i cały czas mam wrażenie, że służy przede wszystkim odsłonięciu tajemnic Krety i jej mieszkańców. Bohaterowie są ciekawie zaprojektowani, mają wyróżniające cechy, nie zlewają się z innymi, choć nawet najbardziej intrygujący z nich, muszą się liczyć z tym, że pozostają w cieniu Mario. Są wśród nich nieco tajemniczy stróż prawa, jego umysłowo chory brat, jest archeolożka z oczami pełnymi nienawiści, twarda opiekunka wykopalisk, szalony archeolog odsunięty od pracy, trzymająca się z boku specjalistka od kultury minojskiej, jest też debiutant na wykopaliskach ze spojrzeniem wiecznie utkwionym w wyświetlacz komórki - postać ciekawsza, niż mogłoby się wydawać. Są inni, mniej lub bardziej wpływający na bieg zdarzeń. Ci, którzy unikają kłopotów i tacy, którzy się o nie proszą.

Jak to mówią: możesz oszukać wszystkich ludzi przez jakiś czas albo kilka osób przez cały czas, ale nie zdołasz oszukiwać wszystkich ludzi przez cały czas. To powiedział Abraham Lincoln[2].

Ktoś jednak zdaje się mieć inne zdanie na ten temat, a Mario, choć zdaje się nie wierzyć ostrzeżeniom, znajduje się w niebezpieczeństwie.

Kreta Marty Guzowskiej to nie malownicze wąwozy, urocza Chania czy różowa plaża Elafonisi, a mroczne sekrety, ludzkie słabości i zdumiewające zwyczaje, wierzenia oraz poglądy. 



***

Książkę polecam
miłośnikom powieści z wątkiem kryminalnym
zainteresowanych pracą archeologów
wielbicielom greckich klimatów
ciekawym zwyczajów i zabobonów rodem z Krety
chcącym poznać Kretę od mniej pocztówkowej strony
ceniącym charakterystycznych, niepokornych bohaterów
lubiących cięty język
poszukującym mrocznej lektury z dużą dawką humoru

***

[1] Marta Guzowska, Wszyscy ludzie przez cały czas, Wyd. W.A.B., 2015, s. 62.
[2] Tamże, s. 88.

***

Cykl z Mario Yblem
2. Głowa Niobe
3. Wszyscy ludzie przez cały czas

Warto zajrzeć

***

egzemplarz recenzencki

***


31 komentarzy:

  1. Na razie nie mam ochoty na kryminał z wątkami archeologicznymi, więc nie będę szukać tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakby co, to o nim nie zapomnij. Fajna odskocznia od tradycyjnych, miejskich kryminałów.

      Usuń
  2. Dodam do listy... może kiedyś sięgnę :) wydaje się być ciekawa, ale na razie mam mnóstwo nieprzeczytanych książek i teraz chcę się skupić na innych lekturach :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze takiego kryminału. I na pewno się nie rozczaruję, gdyż proza Marty Guzowskiej jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NA pewno ten tom jest jeszcze ciekawszy niż pierwszy. Teraz muszę nadrobić drugi. :)

      Usuń
  4. Kiedyś chciałam być archeologiem :) Czuję, że mogłabym się wkręcić w klimat tej powieści, a Mario musi być niezwykle wyrazistą postacią! To ciekawe, że w książkach tacy złośliwcy tak nam się podobają, a w rzeczywistości nikt nie chciałby przebywać z nimi zbyt długo, jeśli w ogóle :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! To było w czasach fascynacji dinozaurami i starożytnego Egiptu, czyli w okresie późnej podstawówki. :D

      Bo te jego riposty są cudne! Ale rozmowa z nim musi być szalenie irytująca i nadwyrężająca cierpliwość. ;)

      Usuń
    2. O tak, Egipt i mnie fascynował, do dziś w rodzinnym domu stoi masa figurek zbieranych razem z tematycznymi gazetami :)

      Usuń
    3. Też gdzieś takie miałam. Ale chyba nie zebrałam całości. Już nawet nie pamiętam. ;)

      Usuń
  5. Muszę się zabrać za ten cykl. Mam nawet w domu pierwszą część ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja muszę upolować gdzieś tom drugi. W bibliotece niestety nie ma, a zakupy staram się ograniczać.

      Usuń
  6. Zapowiada się bardzo dobry kryminał. Z pewnością warto po premierze się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę przeraża mnie ta książka. :D Ale wydaje się być ciekawa, być może się z nią zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są książki bardziej przerażające. O wiele bardziej. :)

      Usuń
  8. Mam "Ofiarę Polikseny" na półce. Jestem ciekawa tej książki. Jak mi się spodoba, to chętnie sięgnę po kolejne książki autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj, czytaj - jest niezła, choć ta najnowsza bardziej mi się podoba.

      Usuń
  9. Lubię kiedy akcja rozgrywa się w egzotycznych miejscach (a za takie Kretę uważam), lubię też błyskotliwe dialogi i cięte riposty, którymi bohaterowie się przerzucają. Nie pogardzę też literackimi intrygami, a skoro na deser są jeszcze trupy i wątek kryminalny to czuję się w zupełności zachęcona do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wisienką na torcie jest postać Mario Ybla. :D

      Usuń
  10. Nie znam w ogóle tej autorki, ale zapamiętam ją sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za recenzję! Lubię kryminały i kocham Kretę więc wpiszę ją na listę "do przeczytania"....aktualnie na mojej tapecie inne klimaty "Broad Peak. Niebo i piekło" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto! Aczkolwiek mogę być mało obiektywna bo mam bzika na punkcie gór ;-)

      Ale jest to moim zdaniem jedna z lepszych pozycji szeroko pojętej literatury górskiej. Z jednej strony obiektywnie pokazująca przebieg wyprawy, a z drugiej wplatane są sylwetki osób, które rozsławiły polski himalaizm. Napisana z wielką rozwagą, z szacunkiem dla osób najbliższych członków wyprawy. Nie oceniająca, jednak w sposób dobitny przedstawiająca fakty tego tragicznego w skutkach wydarzenia, na tle wielkiego sukcesu polaków.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! Dopisałam sobie do listy. :)

      Usuń
  12. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej autorce, ani jej twórczości. Jednakże zarys fabuły powyższej pozycji oraz Twoja recenzja skutecznie mnie zachęcają do tego, by zapoznać się bliżej z książką "Wszyscy ludzie przez cały czas". Zatem będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy polubiłabyś Ybla. :D

      Usuń
  13. Premiera już jutro? Ale wspaniale! Nie mogę doczekać się tej książki, zaintrygowałaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wcześniejsze czytałeś? Warto zacząć od pierwszego tomu. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...