poniedziałek, 11 marca 2019

Aleksandra Rumin "Zbrodnia i Karaś"
[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

PREMIERA: 15 MARCA



- Cieszę się, że Karaś nie żyje.
- Pani Ewo, na Boga, co też pani mówi?! - Świderek złapał się za serce.
- Większej mendy w życiu nie spotkałem! - dorzucił Pierożek.
- I do tego pazernej! - włączył się Adrian.
- Podły człowiek, nie ma co! - dodał Justynian.
- Wreszcie się doigrał! - rzucił Staszek.
- Sam się prosił! - nie mogła się powstrzymać Jadwiga.
- Niech sczeźnie - wyszeptała Aniela.
- Na wieki wieków - wyrwało się Michałowi.
- Amen - odruchowo dopowiedział dziekan, a potem z przerażeniem zakrył sobie usta dłonią[1].

sobota, 9 marca 2019

Nareszcie!
Czyli Targi Książki w Poznaniu



Na liście faktów, których nie rozumiem jest to, dlaczego Poznań, miasto, w którym organizuje się targi niemal wszystkiego, brakowało porządnej imprezy tego typu dla moli książkowych. Owszem, coś tam się niby działo, ale Pegazik był skierowany do dzieci i młodzieży. Dorośli jeździli do Krakowa, Warszawy, słuchali o tym, jak rozkręcają się targi w kolejnych miastach. Wrocławiu, Łodzi, Rzeszowie, Gdańsku, Katowicach...

A Poznań? Poznań przyciągał miłośników designu, motoryzacji, mody, dronów, militariów, dewocjonaliów, zwierząt hodowlanych, kooperacji przemysłowej, materiałów obiciowych, pakowania i etykietowania, szklarstwa. Mogę tak jeszcze długo wymieniać.

Aż w końcu "internety" zakrzyknęły: W dniach 1-3 marca 2019 cały Poznań żyje książką i edukacją!

piątek, 8 marca 2019

James Hazel "Dom Jętki"
[RECENZJA]

seria z Charlesem Priestem, tom 1



Denat był nagi, a jego ręce pokrywały głębokie rany, ale to nic, w porównaniu z piersią. Ciało z niej zwisało, odsłaniając szkarłatną sieć głębiej położonych mięśni. Podobne rany znajdowały się w dolnej połowie, ale wszystko tak przesiąkło krwią, że trudno było odróżnić, które części ciała pozostały nietknięte, a które nie. (...)
- Przez wiele godzin alkaloid wywoływał niewyobrażalny ból. Aby go zwalczyć, ofiara próbowała wyfiletować samą siebie.
- Dlaczego? 
- Żeby dotrzeć do serca, Hardwick. Tylko tak można było skończyć z bólem[1].

środa, 6 marca 2019

Zdarzyło się w lutym 2019




Pstryk i znikł! Tyle mogę powiedzieć o lutym, który okazał się dla mnie nieco wredny, bo jego druga połowa upłynęła mi na zmaganiach z problemami zdrowotnymi, a przez to część planów niestety nie wypaliła.

W marzec wkroczyłam przygłucha na jedno ucho, ale za to pełna pomysłów. Czas na małe zmiany i krok po kroku będę dążyć do ich wprowadzenia, bo coraz mocniej uwiera mnie poczucie stania w miejscu, a tego nie lubię.

poniedziałek, 4 marca 2019

Elia Barceló "Kolor milczenia"
[RECENZJA]




Już nic cię nie zrani, Heleno. To, co mogło sprawić ci ból, już się wydarzyło. Teraz wszystko, czego się dowiemy, tylko nam pomoże, rzuci światło na całą sprawę. Ty i ja razem sprawimy, że znikną te cienie. Popatrz na to jako na wyzwanie dla umysłu, łamigłówkę, coś, co nie ma nic wspólnego z tobą, z nami, jako na obraz, który chcesz namalować, ale najpierw musisz wiedzieć, co w nim jest, i rozplanować szczegóły, żeby potem stanowił spójną i przekonującą wizję[1].

niedziela, 3 marca 2019

Kino hiszpańskie: "Puk, puk"



Fabuła komedii rozgrywająca się w poczekali u lekarza psychiatry? Zabrzmiało obiecująco. Wszak to niezłe miejsce na to, by opowiedzieć trochę o ludzkich słabościach z przymrużeniem oka. Trochę rozbawić, trochę dać do myślenia. Z taką myślą zasiadłam do seansu hiszpańskiej produkcji Puk, puk (hiszp. Toc, toc)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...