Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vesper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vesper. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2020

Alan Bradley "Flawia de Luce. Zatrute ciasteczko"

Zatrute ciasteczko recenzja
seria Flawia de Luce, tom 1


Gdybym w wieku nastu lat dorwała w swoje ręce serię z Flawią de Luce, prawdopodobnie żadna siła by mnie od niej nie oderwała. Mimo przekonania, że to rzecz raczej typowo dla młodzieży sięgnęłam po pierwszy tom, Zatrute ciasteczko, i... przepadłam.

poniedziałek, 7 października 2019

Bartłomiej Grubich "Biegacz"

polskie kryminały



W zalewie kryminalnych serii znanych autorów, które przywiązują do siebie ciągłością losów głównych bohaterów, łatwo przeoczyć debiuty lub odłożyć ich lekturę na bliżej nieokreślone "kiedyś", kiedy to Mortka, Chyłka, Podgórski czy Gross przejdą na emeryturę. To dlatego Biegacz Bartłomieja Grubicha kilka miesięcy czekał na swoją kolej. W końcu się doczekał i... czytajcie dalej, jeśli ciekawi jesteście, czy warto było po tę książkę sięgnąć.

niedziela, 17 lutego 2019

Dan Simmons "Terror"
[RECENZJA]



Lodowate powietrze z tunelu wpada do statku tak szybko, że omal nie gasi lampki. Crozier musi przysłonić ją dłonią. Migotliwy płomyk rzuca na ściany ładowni cienie obydwu mężczyzn.
Dwie długie deski zewnętrznego poszycia zostały wyłamane przez jakąś niewyobrażalną, ogromną siłę. W drżącym świetle lampy widać wyraźnie ślady ogromnych pazurów wyryte w drewnie - ślady pazurów wypełnione smugami nieprawdopodobnie czerwonej krwi[1].

czwartek, 26 kwietnia 2018

Larry McMurtry "Na południe od Brazos"
[RECENZJA]





W Lonesome Dove wieczór nastawał późno, ale gdy wreszcie zawitał, oddychało się z ulgą. Prawie przez cały dzień - a także rok - słońce więziło miasteczko pod grubą warstwą pyłu, na równinnym pustkowiu porośniętym karłowatymi dębami, wśród których węże, rogate ropuchy, kukułki naziemne i jadowite jaszczurki miały rajskie życie, lecz dla świń i przybyszów z Tennesse było to istne piekło[1].

środa, 16 sierpnia 2017

William Peter Blatty "Egzorcysta"
[RECENZJA]



Stary człowiek wspiął się na kamienne urwisko. Świątynia Nabu. Świątynia Isztar. Wstrząsnęły nim dreszcze. Przy pałacu Aszurbanipala przystanął; wzrokiem odszukał kamienną figurę stojącą w centrum: rozpostarte skrzydła, szponiaste stopy, guzowaty, sterczący penis, wargi rozciągnięte w szyderczym grymasie. Demon Pazuzu.
Człowiek w khaki nagle zapadł się w sobie.
Pochylił głowę.
Już wiedział. 
To nadchodziło.
(...)
Ruszył w stronę miasta, do odjazdu pociągu zostało niewiele czasu. Serce starego człowieka zmroziła pewność, że już wkrótce będzie musiał stawić czoło odwiecznemu wrogowi, którego twarzy nigdy nie widział.
Ale znał jego imię[1].

środa, 19 kwietnia 2017

Mary Shelley "Frankenstein"
[RECENZJA]



Wchodziłem w życie pełen szlachetnych intencji, nie mogłem się doczekać, kiedy przyoblekę je w ciało i przyniosę pożytek bliźnim. Niestety, wszystkie te nadzieje obróciły się wniwecz: miast cieszyć się czystym sumieniem, miast z satysfakcją i dumą spoglądać w przeszłość i czerpać z niej wiarę w jeszcze lepszą przyszłość, dławiłem się w poczuciu winy dojmującym niby męki piekielne, których żaden język nie zdoła opisać.*

poniedziałek, 13 lutego 2017

Wiesław Weiss "Tomek Beksiński. Portret prawdziwy"
[RECENZJA]



Był osobowością niezwykle złożoną, wielowymiarową, niejednoznaczną. A to sprawia, że niełatwo opowiedzieć jego historię[1] - pisze Wiesław Weiss we wstępie do książki sporej gabarytowo i wypełnionej emocjami po brzegi twardej, czarnej okładki. Tomek Beksiński. Portret prawdziwy Wiesława Weissa jest odpowiedzią na obraz Tomka Beksińskiego pokazywany przez rozmaitej maści media, według autora wypaczany i deformowany[2]. Już we wspomnianym wstępie autor jasno opowiada się jako ostry krytyk tego, co o jego bohaterze można znaleźć w książce Magdaleny Grzebałkowskiej Beksińscy. Portret podwójny czy filmie Ostatnia rodzina w reżyserii Jana Matuszyńskiego. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...