Te 14 grudnia w sumie nie różniłby się niczym od tysięcy podobnych mu, minionych dni grudniowych, gdyby nie fakt, którym potem żyła przez kilka dni krakowska prasa, a za nią całe miasto[1].
Książka inspirowana serialem? Przyznaję, że podeszłam do tego pomysłu sceptycznie. Historia zawarta w Najdłuższej nocy Marka Bukowskiego i Macieja Dancewicza zainteresowała mnie jednak na tyle, że postanowiłam przed seansem poznać wersję książkową.
Jak myślicie, warto było?
