Trudno chyba o prostszą alegorię sukcesu niż wspięcie się na górę. Szczyt stanowi widoczny cel, a prowadzące ku niemu zbocza - wyzwanie. Kiedy wchodzimy albo wspinamy się na górę, pokonujemy nie tylko realne zbocza i ściany, ale również metafizyczne krainy zmagań i dokonań. Osiągnięcie szczytu daje namacalne poczucie przezwyciężenia przeciwności: zdobyliśmy coś, nawet jeśli to coś jest zupełnie bezużyteczne[1].
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą górska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą górska. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 grudnia 2018
Robert Macfarlane "Góry. Stan umysłu"
[RECENZJA]
Autor:
AnnRK
o
09:00
15 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
2018,
5/6,
angielska,
blog książkowy,
blog recenzencki,
górska,
literatura,
Macfarlane Robert,
podróżnicza,
recenzje,
reportaż,
Wydawnictwo Poznańskie
piątek, 7 grudnia 2018
Beata Sabała-Zielińska "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć"
[RECENZJA]
Kochają góry. Szanują ludzi. Walczą o życie każdego zagrożonego człowieka. Chylą czoła przed śmiercią. Idą po żywych i martwych, znosząc ich z gór z takim samym szacunkiem. Mają świadomość, że być może z którejś akcji nie wrócą. Ale mimo to byli, są i będą ratownikami.*
czwartek, 29 listopada 2018
Elżbieta Sieradzińska "Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt"
[RECENZJA]
Góry nocą wydają się tak nieziemsko ciche. Trwają nieruchome w świetle nierealnego księżyca. Przejmującą ciszę mąci jedynie cichy szum strumienia i szelest przesuwających się kamieni. Baza śpi. Rutkiewicz wychodzi przed namiot. Wszystko inne wydaje się odległe, nierealne. A tu wszystko jest na swoim miejscu. Oszczędne, harmonijne, prawdziwe, wieczne. Wanda stoi bez ruchu.
"Zrozumiałam" - mówi. "To jest moje miejsce"[1].
piątek, 16 listopada 2018
Michelle Paver "Przepaść"
[RECENZJA]
Najwyższy szczyt ginie wśród burz śniegowych. Niemal słyszę szalejący tam wiatr. Poniżej widać przerażający spadek w stronę gigantycznej warstwy lodowej, poziomo przecinającej ścianę góry. Jeszcze niżej zionie kilkusetmetrowa przepaść z czerwonego granitu. Na lewo widać, jak lód spływa z półki skalnej niczym wielki, zamarznięty wodospad wzdłuż masywnego, trójkątnego filara z czarnej skały, aż na dół, do samego lodowca.
To widoczne okrucieństwo góry sprawia, że tym bardziej chcę ją zdobyć[1].
wtorek, 26 czerwca 2018
Denis Urubko "Skazany na góry"
[RECENZJA]
Mam nadzieję, że ta książka - opowieść o moim dojrzewaniu do wspinaczki - okaże się dla kogoś małą lekcją, da mu szansę uniknąć błędów. Właśnie po to opisuję piękne wspinaczkowe akcje, prawdziwą przyjaźń i trudne strony wspinaczki... Przyjaciele, przecież nikt nigdy nie oczyści gór z ryzyka. Ja, przynajmniej dotychczas, miałem szczęście. Jednak to szczęście może się skończyć w nieoczekiwany sposób. Dlatego ważne jest, by pamiętać, że życie to śmiertelna choroba[1].
Autor:
AnnRK
o
09:00
14 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
2018,
4/6,
Agora (wydawnictwo),
autobiografia,
biografia,
blog książkowy,
blog recenzencki,
górska,
literatura,
literatura faktu,
recenzje,
rosyjska,
Urubko Denis
środa, 4 kwietnia 2018
Bartek Dobroch, Przemysław Wilczyński "Broad Peak. Niebo i piekło"
[RECENZJA]
Wspinanie od takiego młodego wieku ukonstytuowało mnie jako człowieka, pozwoliło zrozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne i od wielu lat mam takie podejście, że człowiek musi mieć bezpieczne miejsce do spania, co jeść, co pić, musi mu być sucho, ciepło, a cała reszta to jest wielki bonus, z którego powinniśmy się cieszyć i doceniać go. To jest coś, co uprawianie chyba wszystkich sportów ekstremalnych daje człowiekowi: umiejętność doceniania małych rzeczy i życia w ogóle[1].
piątek, 30 marca 2018
Maurice Herzog "Annapurna"
[RECENZJA]
Przekraczając nasze ograniczenia, sięgając poza granice ludzkiego świata, poznaliśmy coś z jego prawdziwego piękna. W najgorszych chwilach udręki wydawało mi się, że odkryłem głębokie znaczenie istnienia, którego dotychczas nie byłem świadomy. Zrozumiałem, że lepiej być lojalnym niż silnym. Na ciele noszę znamiona naszej gehenny. Zostałem uratowany i zdobyłem wolność. Ta wolność, której nigdy nie stracę, dała mi pewność i spokój spełnionego człowieka. Dała mi rzadką radość kochania tego, czego niegdyś nie doceniałem. Rozpoczęło się dla mnie nowe, wspaniałe życie[1].
poniedziałek, 5 marca 2018
Bernadette McDonald "Kurtyka. Sztuka wolności"
[RECENZJA]
Chociaż uznawał fizyczny, sportowy wymiar wspinaczki, to w równym stopniu fascynowały go wyzwania intelektualne, ciągła konieczność podejmowania decyzji, rozwiązywania problemów i tworzenia strategii, których wymagało wspinanie. Jeszcze ważniejszy był dla Wojtka estetyczny wymiar alpinizmu, który, w przypadku pewnych wejść, zbliżał się do wymiaru duchowego. Był ambitnym wspinaczem, którego pociągały wielkie lodowe ściany, techniczne skalne urwiska i niezrealizowane jeszcze wysokościowe trawersy. Kiedy szukał nowych linii na tych urzekających szczytach, miał na oku piękno, a w sobie głód śmiałości. Powiadał, że "Piękno jest dla mnie bramą do innego świata"[1].
Autor:
AnnRK
o
09:00
17 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
2018,
4.5/6,
Agora (wydawnictwo),
biografia,
blog książkowy,
blog recenzencki,
górska,
kanadyjska,
literatura,
McDonald Bernadette,
recenzje,
wspinaczka
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Simone Moro "Misja helikopter"
[RECENZJA]
27 grudnia 1997 roku, czyli w dniu akcji ratunkowej, zdałem sobie sprawę z wielu kwestii związanych z rolą, jaką odgrywają helikoptery i piloci na dużych wysokościach. Pierwsza i najważniejsza z nich to ta, że uratowali mi życie[1].
poniedziałek, 6 marca 2017
Adam Bielecki i Dominik Szczepański "Spod zamarzniętych powiek"
[RECENZJA]
Góry obnażają. Zdzierają z ludzi maski. W momencie kiedy jesteś głody i walczysz o życie, na wierzch wychodzi to, co masz w środku. Nie ukryjesz się. Broad Peak pokazał mi, jaka może być cena ambicji. Wszyscy chcieliśmy wejść na szczyt i każdy z nas za to zapłacił[1].
Minęły cztery lata od wyprawy na Broad Peak, z której nie wrócili Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski. Jednym z pozostałych uczestników tamtej ekspedycji był Adam Bielecki. Napisana we współpracy z Dominikiem Szczepańskim książka Spod zamarzniętych powiek nie jest jednak historią zdobycia Broad Peak, a przynajmniej nie tylko ten temat zajmuje autorów. Jest to opowieść o niełatwej drodze upartego chłopaka z Tychów na szczyty najwyższych gór świata.
Autor:
AnnRK
o
09:00
19 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
2017,
5/6,
Agora,
autobiografia,
Bielecki Adam,
biografia,
blog książkowy,
blog recenzencki,
górska,
literatura,
polska,
recenzje,
Szczepański Dominik,
wspomnienia
poniedziałek, 24 października 2016
Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski
"Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście"
[RECENZJA]
![]() |
| Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście Wyd. Agora 2016 398 stron |
Dokładnie dziś mija 27 lat od jego śmierci.
24 października 1989 Jerzy Kukuczka odpadł od południowej ściany Lhotse, jednego z ośmiotysięczników, czwartego co do wysokości szczytu na świecie. Do owego szczytu miał ok. czterysta metrów, do łatwiejszego terenu - zaledwie kilkanaście. Osunął się. Lina nie wytrzymała. Punkty asekuracyjne zawodziły jeden po drugim. Towarzyszący mu Ryszard Pawłowski opowiadał później, że nie słyszał krzyków.
Doświadczony himalaista runął w przepaść, a jego ciała nigdy nie odnaleziono.
Jesienią 1990 roku, południową ścianę Lhotse zdobyli Rosjanie, Siergiej Bierszow i Władimir Karatajew. Do tej pory nikt nie powtórzył ich wyczynu.
Autor:
AnnRK
o
09:00
16 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
2016,
5.5/6,
Agora (wydawnictwo),
biografia,
blog książkowy,
blog recenzencki,
górska,
Kortko Dariusz,
literatura,
Pietraszewski Marcin,
recenzje
poniedziałek, 5 września 2016
Joe Simpson "Gra z duchami"
Esencja alpinizmu
![]() |
| Joe Simpson Gra z duchami Wyd. Stapis 2016 310 stron |
Czyżby to wspinacz ukuł drwiące porzekadło: "Chcieć nie oznacza mieć"? Jakże często ten kalamburowy truizm nabiera sensu w górach. W chwili, kiedy twoje nadzieje rosną za sprawą spodziewanej poprawy pogody lub widoku łatwej drogi na szczyt, wydarza się coś, co je zupełnie niweczy. Łatwa droga, okazuje się zabójczym zboczem zagrożonym lawinami. Czyste słoneczne niebo - zaskakuje silnym wiatrem, od którego drętwieje mózg kiedy wystawisz głowę ponad linię grani. Pomyśl przez chwilę, że jesteś bezpieczny - i może to być równie dobrze twoja ostatnia myśl. Czasami możesz udawać obojętność, stwarzać pozory, że czegoś nie chcesz i przemknąwszy się chyłkiem podejść górę, nie dając jej wykorzystać okazji, żeby zadała ci cios, zanim wyczuje na swoich nierównych ścianach twoje ciche stąpanie[1].
Autor:
AnnRK
o
09:00
15 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
2016,
4.5/6,
angielska,
autobiografia,
blog książkowy,
blog recenzencki,
górska,
literatura,
podróżnicza,
recenzje,
reportaż,
Simpson Joe,
Stapis
Subskrybuj:
Posty (Atom)











