sobota, 9 maja 2015

Kalendarium wrażeń
*** 3 ***



Zamiast pakować walizkę, piszę notkę. Mam tylko nadzieję, że nie skończy się tym, że zapomnę o prezencie dla chrześniaka, albo na jego Komunię wybiorę się w trampkach, bo szpilki zostaną w Poznaniu. 

Walizka niepojemna


Nawet po usunięciu z niej kota, problem pozostaje. I pozostają książki poza walizką. Mamo, Tato, nie martwcie się! Damy radę! Mysza upycha łapkami, dociska ogonem. Książki dotrą do Was w komplecie.

Podróż z magazynami podróżniczymi



W podróży ciężko skupić mi się na książce, więc zaopatrzyłam się w magazyny... podróżnicze. Mój dzielny kierowca będzie miał więc możliwość wysłuchania pasjonujących audiobooków z jedną, niepowtarzalną lektorką: AnnRK.

Muzycznie
Pisząc notkę Jak zakochałam się w pewnym musicalu zaczęłam błądzić po internecie w poszukiwaniu musicalowych kawałków. Poniższy utwór należy do moich najukochańszych. 

Michael Crawford, Sarah Brigthman The Phantom of the Opera

wyk. Edyta Krzemień, Tomasz Steciuk

A to Upiór w wersji nowoczesnej ze zignorowanym wokalem. Zdecydowanie "to nie to", ale swój urok ma.

wyk. Lindsey Stirling

Niebo znów jest spoko



Gdy ma się taki widok za oknem, wszystko staje się bardziej przyjazne, albo chociaż znośniejsze.

Wpuść AnnRK do...
Supermarketu Real - przyniesie książki. Tesco - przyniesie książki. Auchan - przyniesie książki. Piotra i Pawła - przyniesie książki. Biedronki - przyniesie książki. Media Markt - sami sobie dopowiedzcie.

Poniżej łupy z Biedronki oraz Piotra i Pawła. Z Media Markt wrzucę innym razem. Przecież wcale nie jestem uzależniona od kupowania książek. Nic a nic, ani trochę.

zestaw biedronkowy - kot gratis dorzucany do zakupu min. sześciu sztuk

planowany termin lektury: 2047 rok (wariant optymistyczny)

Świetna akcja promocyjna wydawnictwa Czwarta Strona




Mała rzecz, a cieszy. Uwielbiam akcje promocyjne wydawnictw. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy ze sterty korespondencji firmowej wygrzebałam tę kartkę. Uśmiech do końca dnia zapewniony!

Stacja Jagodno. Zaplątana miłość - premiera 20 maja. Karolina Wilczyńska już dwukrotnie przekonała mnie, że warto sięgnąć po jej twórczość. Przeczytajcie recenzje Jeszcze raz, Nataszo oraz Anielskiego kokonu i może tak jak ja, nabierzecie ochoty na wyprawę do Jagodna.

A skoro już o akcjach promocyjnych mowa...

...to wrzucam jeszcze jedno zdjęcie (dziś wyszła fotonotka). Tym razem promocja książki Bieszczady w PRL-u 3 i przesympatyczny gadżet, który właśnie z Bieszczadami ogromnie mi się kojarzy.



Udanego weekendu, Kochani! Wiosny! Słońca! Taaaaaakieeeeeeegooooooooo szerokiego uśmiechu!


***


34 komentarze:

  1. Ja mam komunię pod koniec maja :)) Też nie mogę chodzić po marketach, bo to źle się kończy dla mojego portfela... U mnie nie ma takich chmurek ładnych, tylko brzydkie deszczowe, chlip;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też brzydkie, deszczowe. Miałam nadzieję na objazdówkę po Bieszczadach i nic z tego. :(

      Usuń
  2. A nie chciałabyś sobie ulżyć i zgubić "Astrid Lindgren" po drodze, w takim Olkuszu na przykład?
    A piosenkę z Upiora w wykonaniu Gerarda Butlera znasz? Bo ja ją uwielbiam:)
    Na Wilczyńską też czekam, ale takiej kartki nie dostałam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że nie chciałam i nie zgubiłam.

      Ta wersja też jest piękna!

      Jeszcze nic straconego.

      Usuń
  3. Ile smakołyków wieziesz w tej walizce... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie tyle, ile Ty w swoich słynnych kuferkach. ;)

      Usuń
  4. Książki, książki i jeszcze raz książki. Sama mam problem z nie-kupowaniem. Twoja walizka zachwyca :) Muzyka z "Upiora..." na najwyższym poziomie. Słucham i ciągle mi mało. Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, walizkę to chętnie bym uprowadziła, tyle wspaniałości wieziesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno. Jest już bezpieczna. :D

      Usuń
  6. Tylko dobrze pilnuj tej walizki ;) Piękne niebo, u mnie niestety wygląda dużo gorzej i szykuje się na deszcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pilnowałam! A w czasie jazdy mieliśmy jeszcze piękniejsze niebo. Co kilka minut zmiana. Aż żal, że nie było jak fotografować.

      Usuń
  7. Wiecej książek niż ubrań pewnie? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudnie! Ładnie się spakowałas, ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na podróże najlepsze są eksiążki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas podróży samochodem papierowa też jest ok. :)

      Usuń
  10. Haha, moja walizka bardzo często tak wygląda ;) Także uwielbiam "Upiora w operze", a jeśli chodzi o covery, to jest jeden rockowy, w którym zakochałam się bez pamięci ;)

    subiektywnie-o-kulturze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie też w Auchanach, Tesco Biedronkach i innych ciągnie w stronę książek ;) Ta walizka wygląda przecudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A się obkupiłaś! No ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieładnie, bo miałam oszczędzać. :P
      Wakacje tuż, tuż, a ja nawet noclegów nie mam. :/

      Usuń
  13. O mój kruczy szponie! Ty naprawdę jesteś uzależniona od książek!!! NA ODWYK !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Może jakiś rytuał? Talizman z kruczej łapki? Nie wiem co może mnie uchronić (oprócz bankructwa) przez książkowymi zakupami. ;)

      Usuń
  14. Obie potrzebujemy większej walizki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No nie wiem, trampki chyba też są spoko, byłam w nich na studniówce, dały czadu. Jeśli więc zapomnisz tych butów na obcasie, to nie będzie aż takiej chryji, mimo że to taka wzniosła okazja. Książki przecież są najważniejsze! Z drugiej strony, transport takiego bagażu to poważne wyzwanie. W takich przypadkach zaczynam uznawać wyższość e-booków pod względem funkcjonalności.
    Wkurza mnie ten "Upiór w operze" nie mogę się nim zachwycić. Czytałam książkę, oglądałam fragmenty musicalu... Nie rozumiem tego fenomenu, może musiałabym zobaczyć musical na żywo. Chociaż Lindsey Stirling jak zwykle fascynująca.
    Miłych wojaży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko. Wzięłam szpilki, nie wzięłam trampek. :D

      Ale jaka to przyjemność pakować i rozpakowywać taką walizkę. I upychać książki rodzicom na półkach. :D

      Uwielbiam "Upiora..."! Nie wiem jak można się nie zachwycić, ale widocznie można. A na żywo ogromnie bym go chciała zobaczyć.

      Stirling obłędna. Uwielbiam jej słuchać. I teledyski też lubię.

      Usuń
  16. Akcje promocyjne wydawnictw są często bardzo miłe i masz rację, że wywołują uśmiech na twarzy, gdy otwiera się przesyłkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Często to są "tylko" drobiazgi, ale jakie miłe! :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...