piątek, 24 sierpnia 2018

Katarzyna Puzyńska "Policjanci. Ulica"
[RECENZJA]

wywiady z policjantami



Lekiem dla duszy na wyjazd do zgonu jest uśmiech dziecka. Na każdy wypadek jest przytulenie żony. I tak dalej, i tak dalej.
Te ludzkie problemy, nerwy, ból, cierpienie, rozpacz, konsekwencje złych decyzji sprawiają, że jestem w stanie spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Poukładać sobie pewne rzeczy w głowie w odpowiedni sposób i docenić to, co w życiu jest najważniejsze[1].



Policjant - zawód zaufania publicznego



Ślubują m.in. służyć wiernie narodowi, strzec bezpieczeństwa państwa i jego obywateli, chronić porządek ustanowiony Konstytucją RP, przestrzegać prawa, strzec tajemnic związanych ze służbą, honoru, godności i dobrego imienia służby, przestrzegać zasad etyki zawodowej. Pilnują porządku. Interweniują w rozmaitych sytuacjach. Przy drobnych kradzieżach i burdach zagrażających życiu. Wygłaszają prelekcje w szkołach, zabezpieczają mecze czy protesty, stawiają się na miejsca zbrodni. Pełnią zawód zaufania społecznego. Choć... z tym zaufaniem społeczeństwa bywa różnie.

Niestety, delikatnie mówiąc, opinia o polskiej policji nie jest najlepsza. Wachlarz pogardliwych określeń funkcjonariuszy ma szeroką rozpiętość. Co rusz Internet obiegają dramatyczne zdjęcia z marszy czy protestów, podczas których funkcjonariusze porównywani są do ZOMO. Głośna sprawa śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie odbiła się szerokim echem w mediach. Niejednokrotnie mówi się o policji jako o tych, którzy wolą "wyrabiać statystyki" łapiąc staruszki przechodzące na czerwonym świetne niż skupić się na poważniejszych przestępstwach.

Przykłady negatywnego postrzegania funkcjonariuszy i samej instytucji można by mnożyć chyba w nieskończoność.


polskie autorki kryminałów
Katarzyna Puzyńska, Wrocław 2018


W dowód uznania...



Katarzyna Puzyńska, autorka serii powieści kryminalnych o policjantach z Lipowa, przeprowadziła siedem rozmów z funkcjonariuszami, przedstawicielami wydziału patrolowo-interwencyjnego, ruchu drogowego i prewencji. Znajdziecie je w zbiorze Policjanci. Ulica. Warto wiedzieć, że w dowód uznania dla tych policjantów, którzy stracili życie wypełniając zadania zawarte w rocie ślubowania, autorka połowę swego honorarium przekazała na rzecz Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.

Personalia rozmówców pisarki zostały zmienione. To ważna informacja, bo zwiększa prawdopodobieństwo szczerości wypowiedzi (tak, ja też nie jestem ufna). Trudno oczywiście ocenić, na ile funkcjonariusze otworzyli się przed prowadzącą rozmowę, ale nie da się nie zauważyć, że poruszają także i te niewygodne tematy, jak np. mały nacisk na szkolenie funkcjonariuszy czy słynne "wyrabianie statystyk", czyli polowanie w strategicznych miejscach na kierowców (np. bez zapiętych pasów czy przekraczających dozwoloną prędkość) po to, by wlepić wymaganą liczbę mandatów i wykazać się pożądaną przez przełożonych aktywnością.


blog książkowy


Służba, a nie praca



Krótkie pytania autorki powodują potok słów. Autorka pyta o podstawowe, ale jednocześnie najbardziej interesujące laików kwestie. Funkcjonariusze dzielą się swoimi doświadczeniami, przemyśleniami, obawami. Mówią o tym co naj. Najważniejsze. Najtrudniejsze. Najciekawsze. Najbardziej zabawne, niebezpieczne, stresujące, motywujące. Przywołują historie interwencji, które z jakiegoś powodu najmocniej zapadły im w pamięć. Czasem wiążą się one z sukcesem, czasem wywołują uśmiech, nie brak jednak i takich, które są ogromnie bolesne.

Policjantem jest się cały czas[2] - mówi sierżant sztabowy Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego. Wielu rozmówców Katarzyny Puzyńskiej podkreśla, że ich zawód to nie praca. To służba. I tak należy go traktować, jeśli chce się rzetelnie wypełniać słowa roty ślubowania. Zgodnie przyznają, że w policji jest zbyt słaby nacisk na szkolenie funkcjonariuszy. W kolejnych rozmowach powraca temat tego, co w tym zawodzie najtrudniejsze. Tu panuje zgodność, bez względu na staż pracy, wydział czy stopień. Najgorsze są te zgłoszenia, w których ofiarą jest dziecko.

Przywoływane sceny z policyjnej codzienności pozwalają przyjrzeć się temu, z jak różnymi sytuacjami mierzą się funkcjonariusze prewencji, drogówki czy ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Nierzadko wiążą się one z zagrożeniem zdrowia, a nawet życia. Nigdy nie wiadomo jak zareagują uczestnicy awantury domowej. Nigdy nie wiadomo, co zastaną na miejscu zdarzenia.


Cienie i blaski służby w policji



Spotykają się z agresją lub ignorancją. Na szczęście, czasem także i z wdzięcznością. Decyzje podejmują pod presją czasu, otoczenia, przepisów. Granica między niedopełnieniem obowiązków, a ich przekroczeniem jest niezwykle cienka. Nie są idealni. Mają różne sposoby na radzenie sobie z trudnymi przypadkami, a praca w tak stresujących warunkach psychicznie może wykończyć nawet najsilniejszych. Jak w każdym zawodzie - tak i tu znajdą się ci, którzy psują dobre imię ogółu. O nich także będzie co nieco w tej książce.

O kadrach, które niełatwo zapomnieć. Odorze rozkładającego się ciała (wyobraźcie sobie, zwłoki w zaawansowanym stanie rozkładu wylewające się z rozdartego worka wprost na klatkę schodową), wypadkach z udziałem dzieci, atakach na funkcjonariuszy. O tym jak wygląda praca z psem, czym są środki przymusu bezpośredniego i dlaczego niełatwo współpracuje się ze studentami prawa. O pozycji kobiet w policji i tym, dlaczego dobrze lub niedobrze jest ruszyć na patrol z funkcjonariuszką. O sprawie Igora Stachowiaka i proteście policjantów z Malborka. O wyrabianiu statystyk, alkoholu, łapówkach i tym jak film Drogówka ma się do rzeczywistości. O radzeniu sobie ze stresem, niepokornymi legitymowanymi czy sikaniu na służbie w terenie. O tym, że w radiowozie, którym jedzie pies policyjny musi być klima, choć podobnego wymogu nie ma dla ludzi. O sprawach poważnych, absurdach, problemach, ciekawostkach, momentach trudnych, zabawnych, stresujących, satysfakcjonujących, dodających skrzydeł.

O tym i wielu innych kwestiach opowiadają sierżanci i aspiranci (wśród nich jedna kobieta) pracujący na polskich ulicach. Każde z nich opisuje pracę w policji przez pryzmat doświadczeń własnych, czasem swoich kolegów. I choć na podstawie indywidualnych historii trudno wyrabiać sobie opinię o ogóle, to myślę, że po tej lekturze niejeden inaczej spojrzy na funkcjonariuszy, zaniecha stosowania krzywdzących uogólnień i doceni działania tych, którzy są policjantami z powołania.


Katarzyna Puzyńska
Policjanci. Ulica
Wyd. Prószyński i S-ka
2018
342 strony




[1] Katarzyna Puzyńska. Policjanci. Ulica, Wyd. Prószyński i S-ka, 2018, s. 56.
[2] Tamże, s. 7.


Cykl Policjanci z Lipowa:
1. Motylek
2. Więcej czerwieni
3. Trzydziesta pierwsza
4. Z jednym wyjątkiem

Zobacz też:




16 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie przeczytam ten tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Na tą książkę chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Można nieco inaczej spojrzeć na policyjny fach.

      Usuń
  3. Raczej się nie skuszę ;) Nie moje troszkę klimaty...

    Pozdrawiam serdecznie,
    Carlli Thoughts

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzę autorkę :) Miłego weekendu !

    OdpowiedzUsuń
  5. Autorkę znam tylko z nazwiska. Cóż, może pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To już kolejna recenzja tej książki spotkana przeze mnie w blogosferze. Widzę, że warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko będę miała możliwość, to przeczytam, choć lektura to niełatwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... W sumie nie myślałam o niej, jako o niełatwej lekturze.

      Usuń
  8. Jestem ciekawa przedstawienia przez Pużyńską pracy policjantów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to oni sami ją przedstawiają. Kasia Puzyńska "tylko" zadaje odpowiednie pytania. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Wszelkie obraźliwe komentarze oraz reklamy stron będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...