piątek, 17 października 2014

Zakupy idealne,
czyli fotki kotki i książek na dokładkę



W poniedziałkowy wieczór z nagłym impetem wpadła mi do głowy taka myśl, że trzeba się przygotować do Targów Książki w Krakowie. Powszechnie wiadomo, że tak jak drzewo sensownie jest zwozić do lasu, tak książki należy w ilościach hurtowych targać ze sobą tam, gdzie na każdym kroku można je kupić. Tak więc, nie namyślając się zbyt długo, bo a nuż uśpiony rozsądek wykazałby chęć oprotestowania idei wieczornych zakupów, udałam się na wyprawę do internetowych księgarni.

No dobra, właściwie do jednej, bo uznałam, że ceny mają w niej niezłe, zadowolonych klientów spotykam tu i tam, czas więc, bym na własnej skórze się przekonała, czy warto powierzyć w ręce jej pracowników ważną misję skompletowania mojego czytelniczego zestawu czy też nie.

Wybrałam, nie zapłaciłam, odhaczyłam możliwość płatności przy odbiorze w kiosku Ruchu, co kosztowało mnie zawrotną kwotę 0,99 zł (słownie: dziewięćdziesiąt dziewięć groszy).

W środę, jeszcze nim czajnik oznajmił iż woda zdatna jest do tego, by zalać nią poranną kawę, sms radośnie ogłosił, że książki mogę odebrać. Po pracy jak zwykle wsiadłam w tramwaj, jak zwykle z niego wysiadłam na skrzyżowaniu, jak zwykle stanęłam obok kiosku (zwykle czekając na zielone światło, tym razem "niezwykle" odbierając książki), po czym, odwróciwszy się nie tylko miałam zielone, ale i tramwaj na przystanku. Można więc powiedzieć, że nie straciłam ani jednej cennej sekundy, a na punkcie marnowania czasu jestem dość przewrażliwiona. Krótko mówiąc: zakupy idealne.

W domu czekała już na mnie kotka, więc dalszą część tej historii obejrzycie już w obrazkach.

Scena 1
Pudełko! (niuch, niuch) Pudełko!


Scena 2

MOJE pudełko!


Scena 3

Przepraszam, ale czego nie zrozumiałaś w wyrażeniu "MOJE pudełko"???


Scena 4

Ok, ewentualnie możemy zobaczyć co jest w środku.
Ale pamiętaj, JA tu rządzę, a karton nadal jest MÓJ.


Scena 5

Taaaa... Książki, tego się można było po tobie spodziewać...


Scena 6

Ok, wszystko fajnie, ale... GDZIE MY TO, U LICHA, BĘDZIEMY TRZYMAĆ?



(kurtyna)

57 komentarzy:

  1. Kiciuś jaki model! Ma profesjonalną sesję z książkami i jego mina mówi ,,Wypad, to moje" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam 2 czarne koty (kotka i kotkę) i każde z nich kocha pudełka, duże torby i od razu w nich siada:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakbym widziała swoją Sofi (z tym, że ona jest bura) ;D Jej karton, moja zawartość - podział idealny ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Spojrzałam, przeczytałam, zobaczyłam kota i Tokarczuk i pomyślałam "AnnRK uwielbiam Cię!" i to też zapisuję. Cieszę się, że się spotkamy w Krakowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! :)
      A Tokarczuk chciałam mieć wreszcie swoją, bo czytałam egzemplarz z biblioteki.

      Usuń
  5. He he, twoja kcia jest świetna i ewidentnie ''rządzi' w waszym związku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No bo jak zamawiasz karton dla kota, to trzeba go szybko wypakować, a nie się guzdrać :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie zdjęcie i komentarz rewelacyjne :) Planuj podejść ze swoim "Momentem niedźwiedzia", więc może uda nam się spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny kociak :)
    Zakupy też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od czasu do czasu też odbywam wycieczki do tej internetowej księgarni:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ mnie rozbawiłaś swoją obrazkową historią. Jakbym widziała swojego Felicjana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie koty tak mają. Nie wiem skąd im się to bierze. :D

      Usuń
  11. Takie obrazki ogląda się z wielką przyjemnością. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie koty lubią pudełka, a niemadrzy ludzie zamiast pozwolić kotkom się bawić, pakują w nie nie wiadomo co... I jak kot ma być szczęśliwy ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Kociak piękny, a zakupy baaardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znaczy zamawiałaś tutaj: http://aros.pl/ ?

    OdpowiedzUsuń
  15. No, Aros ostatnio jeszcze obniżył ceny przesyłki. Kupuję tam od 2 lat.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawie przedstawiona historia zakupów książek za pomocą zdjęć z kotką. Moja jednak woli brać pod swoje panowanie moje torby, gdzie też zazwyczaj są jakieś książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, torby też. I walizki. I reklamówki. :D

      Usuń
  17. Uwielbiam Arosa i tę opcję dostawy. Ciekawe tylko, czy cena pozostanie taka sama. Fajnie, że nie trzeba robić przelewu :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach, Mysza <3 ja ostatnio kupowałam torebkę w Stradivariusie i przytachałam do domu dosyć sporą reklamówkę. Cały wieczór była zajęta ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie okazała się lepsza niż torebka. :P

      Usuń
  19. Kotek ma swoje prawa i próbuje je wyegzekwować.
    Książki przygotowujesz do autografów?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kotka wiedziała o co walczyć... mnie najbardziej w oko wpadł "Władca liczb",.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Prawiek i inne czasy" to jedna z najdziwniejszych książek jakie czytałem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ją. Cieszę się, że mam własny egzemplarz. :)

      Usuń
  22. Świetna relacja, haha :)
    Podziwiam jak Twoja kotka jest fotogeniczna, mój czarny kocurek źle jakoś, mało wyraźnie wychodzi na zdjęciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tez niektóre zdjęcia nieostre. Nie chce gamoń pozować.

      Usuń
  23. Kot, który kocha książki (lub pudła) :) Mnie też skusił aros, a teraz dodatkowo kusi jeszcze bonito :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bonito podobno też warto. Do tej pory nie korzystałam, ale jak coś ciekawego wypatrzę... ;)

      Usuń
  24. Oo, Prawieka masz, ja właśnie ostatnio doszłam do wniosku, że chętnie bym po niego sięgnęła. Co do kota i kartonu - nie znajdziesz bardziej dobranej pary :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam zawsze to samo, tylko... x 2. A potem Tofiś jako dżentelmen musi ustąpić Psoteczce i zostaje z niczym :)
    Pracowite Targi na Ciebie czekają :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Idealny zestaw; kotka (cudna zresztą), książki i Aros.pl:) A Prawiek i inne czasy - uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Też myślałam o tym, żeby zabrać ze sobą jakieś książki na targi (coś trzeba czytać w autobusie w drodze do Krakowa, tak?) Ale pewnie wezmę po prostu czytnik;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Relacja przednia:) no i mój ukochany Prawiek widzę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czarne koty są piękne :) Ja "Martwe popołudnie" niedawno przeczytałam i właśnie zbieram się do pisania o niej notki.

    OdpowiedzUsuń
  30. jestem ciekawa książki Pani Olgi;) - chciałam zakupić Beguni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też fajne, ale wolę "Prawiek...". :)

      Usuń
  31. Na całe szczęście mój pies nie przywłaszcza sobie pudełek, szczególnie tych nie otwartych. No chyba że wyczuje tam jedzonko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie to wyłącznie kocia przypadłość. :D

      Usuń
  32. Cała Polska czyta dzieciom:O
    https://www.facebook.com/ArtPics.tv/photos/a.240738059329666.53945.100828189987321/669919943078140/?type=1

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...