piątek, 4 kwietnia 2014

Westerplatte o zachodzie słońca


Marcowe krajowe wycieczki, choć w tym roku szczególnie udane ze względu na piękną pogodę, mają jeden minus - szybko zapada zmrok. Ledwie zaspany człowiek otworzy oczy (a bądźmy szczerzy - takie sowy jak ja nie budzą się z pierwszymi promieniami słońca, zwłaszcza w wolny dzień), a już z poranka robi się popołudnie, by po chwili zmienić się w wieczór.

O ile więc okolice Długiego Targu udało mi się zwiedzić w pełnym świetle, o tyle Westerplatte zdołałam zobaczyć w dwóch odsłonach: skąpane w promieniach zachodzącego słońca oraz pogrążone w mroku. Obydwie robią wrażenie.






Westerplatte należy do Pomników historii. Jest zabytkiem o dużym znaczeniu historycznym, miejscem bohaterskiego oporu przeciw agresji niemieckiej, symbolicznym początkiem II wojny światowej.



Zwisające z pomnika nogi, niestety nie należą do mnie. Zabrakło mi odwagi, by skorzystać z okazji i wspiąć się na górę (wersja oficjalna jest taka, że nie chciałam zniszczyć butów).


Zadowoliłam się spacerem po okolicy. Robiło się coraz ciemniej, ostatni spacerowicze ruszyli do domów. Jeszcze tylko jakaś para czmychnęła między drzewa i zostaliśmy sami. 



Są takie miejsca, które odwiedzane po zachodzie słońca, dużo mocniej oddziałują na wyobraźnię. Gdy wokół nie ma roześmianych ludzi, dzieci i psy nie ganiają z właściwą sobie energią, a nastolatki nie całują się na skąpanych w cieniu ławkach, robi się jakby poważniej, bardziej melancholijnie. Atmosfera miejsca staje się mocniej wyczuwalna.





Oblężenie Westerplatte trwało siedem dni. Nie zarzucę Was danymi statystycznymi, bo cyferki zmieniają się w zależności od źródeł. Bez względu na to ilu polskich żołnierzy brało udział w walce, ilu poległo i zostało rannych - ich bohaterska postawa jest symbolem odwagi i męstwa.


To był krótki spacer, bo zimno wdzierało się podstępem pod ubrania i zmuszało do odwrotu. Własna słabość wygnała mnie z Westerplatte po niespełna dwóch godzinach. W kontekście wydarzeń historycznych, nie brzmi to najlepiej.


Konstanty Ildefons Gałczyński - Pieśń o żołnierzach z Westerplatte

Kiedy się wypełniły dni
i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.

( A lato było piękne tego roku ).

I tak śpiewali: Ach, to nic,
że tak bolały rany,
bo jakże słodko teraz iść
na te niebiańskie polany.

( A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety ).

W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
gwiżdżąc na szwabską armatę,
teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.

I ci, co dobry mają wzrok
i słuch, słyszeli pono,
jak dudni w chmurach równy krok
Morskiego Batalionu.

I śpiew słyszano taki: - By
słoneczny czas wyzyskać,
będziemy grzać się w ciepłe dni
na rajskich wrzosowiskach.

Lecz gdy wiatr zimny będzie dął,
i smutek krążył światem,
w środek Warszawy spłyniemy w dół,

52 komentarze:

  1. Ja do tego miejsca mam osobisty sentyment. Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym zobaczyć to miejsce na żywo... Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajomy polecał nam się tam wybrać w czasie sztormu. :P

      Usuń
  3. bardzo efektowne zdjęcia - chyba bardziej udane niż gdybyś zrobiła je w innym świetle. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zachęcam do wycieczki. :)

      Usuń
  4. Cóż mogę napisać? Dziękuje Ci za te zdjęcia, za przedstawienie tego szczególnego miejsca o tak pięknej scenerii. Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam na Westerplatte z prostego powodu - mieszkam na drugim końcu Polski i rejon trójmiasta jest mi obcy. Chociaż tak sobie przypominam, iż kiedyś jechałam statkiem z Helu do Gdańska to wtedy przejeżdżałam obok tego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś o tym, bo sama pochodzę z Bieszczad, więc taka wyprawa nad morze to już dłuższa wycieczka. Teraz mam trochę bliżej.
      Może i Tobie w końcu uda się tam wybrać? :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia. No i wiersz dobrałaś...a ja tak lubię Gałczyńskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      Jak po poezję mało kiedy sięgam, tak Gałczyńskiego też lubię. :)

      Usuń
  6. Ależ klimatyczne zdjęcia:) Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham te wiersz od szkoły, od czasu gdy uczyłam się go na pamięć. Liryka Gałczyńskiego porusza serce jak rzadko, która.
    Świetna fotorelacja Aniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)

      A wiersza też się uczyłam, ale w pamięci został mi już tylko początek.

      Usuń
  8. Nie byłam na Westerplatte, ale kiedyś je odwiedzę :) Dobrze, że się nie wspinałaś, nie wiem, po co ludzie to robią, po pierwsze po pomnikach się nie chodzi, po drugie - można spaść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niby się nie chodzi, ale jak się ma możliwość to jednak kusi.
      Jest możliwość spadania, jest adrenalina. ;)

      Usuń
    2. Mnie jakoś nogdy nie kusiło, chyba jestem dziwna :P

      Usuń
    3. Widocznie wolisz stać twardo na ziemi. :D

      Usuń
  9. Wycieczka wspaniała i szczerze muszę przyznać, że o zmroku dostarcza większych emocji niż za dnia- cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak. Cicho, pusto, coraz ciemniej, a wyobraźnia pracuje.

      Usuń
  10. Warto było zdać relację z tej wycieczki i warto było tam pojechać. Trudno mi czytać o takich wydarzeniach i nie wczuwać się w rolę tych żołnierzy. Jedno jest pewne - to było piekło. A wiersz uwielbiam. Naprawdę wymowny. Smutno mi się z rana zrobiło, ale historii nigdy dość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to zawsze niesamowite przeżycie. Chodzić po takim miejscu, w którym działo się tyle złego. Wejść między zawalone ściany i wyobrazić sobie, że tam ktoś walczył o życie, ktoś wierzył w wygraną, kogoś zabijał strach. Że dookoła albo trwała śmiertelna cisza, albo zabójczy huk dział...

      Usuń
  11. Uwielbiam twoje zdjęcia - wiesz o tym :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje mi podskoczyć z radości. :)

      Usuń
  12. Zdjęcia są po prostu NIESAMOWITE! Czuć majestat i powagę tego miejsca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się choć odrobinę uchwycić nastrój miejsca.

      Usuń
  13. Piękne widoki, wspaniałe zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne fotografie, wyjątkowo ważne z perspektywy historycznej miejsca i wiersz, którego nauczyłam się jako 9-latka. Czego chcieć więcej? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepłych rękawiczek! (Przemarzłam jak diabli ;)

      Usuń
  15. Zdjęcia piękne. Ja też z pewnością bym nie weszła tak wysoko.

    OdpowiedzUsuń
  16. "Są takie miejsca, które odwiedzane po zachodzie słońca, dużo mocniej oddziałują na wyobraźnię." Zgadzam się, do takich miejsc należy właśnie przychodzić tuż po albo w trakcie zachodu słońca. Szkoda, że ja jestem skowronkiem i bliżej mi do wędrówek o świcie niż o zmierzchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O świcie może być równie pięknie. Tak sądzę, bo sama takich obrazków raczej nie widuję, chyba, że skądś wracam, ale wtedy raczej nie czuję się na siłach, by fotografować cokolwiek. ;)

      Usuń
  17. Dziękuję, że dodałaś ten wiersz, w połowie posta uznałam, że zaraz ci go wkleję z komentarze, ale na końcu był ON. Wzruszyłam się. Nigdy tam nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... Dobrze, że nie zawiodłam. ;)

      Basia, to przecież nie tak daleko. W sam raz na weekendową wycieczkę. :)

      Usuń
  18. Co tu dużo pisać, zdjęcia jak zwykle klasa;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie piękne zdjęcia i świetna relacja. Oddałaś klimat tego miejsca w 100%/

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam przyjemność być w tym pięknym, pamiątkowym miejscu i zrobiłam sobie tam sporo fajnych zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Powtórzę po innych, ale zdjęcia faktycznie cudowne - bardzo nastrojowe i klimatyczne, a wiersz... kocham Gałczyńskiego, a ten wiersz należy do tych najpiękniejszych, najbardziej wzruszających, ulubionych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)

      A wiersz też bardzo lubię. Nawet pamiętam, że w szkole bardzo chętnie nauczyłam się go na pamięć.

      Usuń
  22. Wierz mi, zobaczyłaś coś cudownego w promieniach zachodzącego słońca. Za dnia to miejsce nie oddziałuje tak, jak powinno. Ja żałuję, że widziałam w pełnym słońcu. Tu, na zdjęciach, które nam pokazujesz, Westerplatte wygląda zupełnie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, wiele miejsc w trakcie zachodu słońca wygląda zupełnie inaczej, zwłaszcza, gdy wokół nie ma stada hałaśliwych ludzi. Minus jest taki, że to trwa tylko chwilę i po kilkunastu minutach zrobiło się po prostu ciemno.

      Usuń
  23. Rewelacyjnie uchwycone chwile na Westerplatte. Dobry pomysł na czarno-białe zdjęcia bunkrów - działa na wyobraźnię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.

      Te bunkry w ogóle działają na wyobraźnię, zwłaszcza po zmroku. Jak zrobiło się już prawie całkiem ciemno, to nawet zaczęło brakować odwagi, by tam wejść.

      Usuń
  24. Piękne, klimatyczne zdjęcia... i wiersz, który dopełnia całości :)
    Będę zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...