poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Arundhati Roy "Indie rozdarte
Przemoc i zaniedbanie

Arundhati Roy
Indie rozdarte
Wielka Litera
2014
176 stron
Kraj barwny i hałaśliwy. Kraj wielu kontrastów. Kraj hinduizmu, systemu kastowego i bogatej mitologii. Curry, sari, dewadasi. Świętych krów, Tadż Machal, Slumdoga i przepychu bollywoodu. Zwyczaju sati, świętej rzeki Ganges, bogatych świątyń i biedoty upchniętej w slumsach.

Kraj dynamicznego rozwoju gospodarczego. Państwo coraz mocniej liczące się na arenie międzynarodowej. Miejsce, w którym niewyobrażalne bogactwo sąsiaduje z przerażającą biedą. Skrajna nędza, głód, brak perspektyw - to rzeczywistość nie setek czy tysięcy, ale milionów mieszkańców tego kraju. 

Indie.

niedziela, 6 kwietnia 2014

"Polscy kryminaliści"


Nie, nie będzie tu o wampirze z Zagłębia, nekrofilu Edmundzie Kolanowskim, czy Sewerynie Kłosowskim, podejrzewanym o popełnienie zbrodni przypisywanych Kubie Rozpruwaczowi. Cudzysłów w tytule notki znalazł się nieprzypadkowo, a dzisiejsza notka nie będzie poświęcona zbrodniarzom, a tym, którzy o zbrodniach piszą w swych książkach, czyli polskim twórcom kryminałów.

sobota, 5 kwietnia 2014

Joanna Marat "Monogram"
Wstydliwe emblematy

Joanna Marat
Monogram
Wyd. Prószyński i S-ka
2014
328 stron
Będzie się działo. Jest trup[1].

Zwłoki znaleziono w warszawskim Lasku Bielańskim.

Słuchajcie uważnie. Mamy denatkę. Jakieś sto sześćdziesiąt centymetrów wzrostu. Szczupła budowa ciała. Ze zdjęcia w dowodzie wynika, że miała włosy blond, krótko obcięte[2].

Mamy też sprawę do rozwiązania. Na wolności czai się morderca. Kto wie, czy to jego jedyna ofiara. Tak czy inaczej, cel mamy jasny: ustalić tożsamość zamordowanej kobiety i znaleźć sprawcę zbrodni.

A, nie wspomniałam o pewnym przykrym i komplikującym śledztwo szczególe. Ktoś odciął denatce głowę i zabrał ją ze sobą.

Teraz już wiecie, skąd uwaga o zdjęciu.

piątek, 4 kwietnia 2014

Westerplatte o zachodzie słońca


Marcowe krajowe wycieczki, choć w tym roku szczególnie udane ze względu na piękną pogodę, mają jeden minus - szybko zapada zmrok. Ledwie zaspany człowiek otworzy oczy (a bądźmy szczerzy - takie sowy jak ja nie budzą się z pierwszymi promieniami słońca, zwłaszcza w wolny dzień), a już z poranka robi się popołudnie, by po chwili zmienić się w wieczór.

O ile więc okolice Długiego Targu udało mi się zwiedzić w pełnym świetle, o tyle Westerplatte zdołałam zobaczyć w dwóch odsłonach: skąpane w promieniach zachodzącego słońca oraz pogrążone w mroku. Obydwie robią wrażenie.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Wyobraźnia nie zna granic - świat Lisy Kokin

[źródło]

Pamiętacie notkę Drugie życie książki - recykling czy wandalizm? Wzbudziła ona sporo emocji. Większość z Was była przeciwna wykorzystywaniu książek w innym celu, niż czytanie ich od deski do deski. Sama, choć nie potrafiłabym pokroić moich zbiorów, by stworzyć z nich rzeźby czy torebki, coraz częściej myślę sobie, że jeśli książki porzucone przez właścicieli, bądź takie, które nigdy właścicieli nie miały, w końcu trafią firmy recyklingowej, która je po prostu zmieli, to może lepiej uruchomić wyobraźnię i kreatywnie wykorzystać niechciane tomy?

Lisa Kokin doszła do takich wniosków już dawno. Artystka tworzy swoje prace m.in. z wykorzystaniem guzików, postrzępionych tkanin i koronek (świetne!), ale także - co z miejsca przykuło moją uwagę - z książek. Tomy, które trafiają w jej ręce, pochodzą ze skupów makulatury. Można więc powiedzieć, że ratuje je od smutnego końca i daje im drugie życie. Kokin żal było utraconych fraz i myśli, żal książek, po których zostałyby jedynie strzępy.

środa, 2 kwietnia 2014

Agnès Martin-Lugand "Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę"
Irlandzki deszcz, francuskie łzy

Agnès Martin-Lugand
Szczęśliwi ludzie czytają
książki i piją kawę

Wielka Litera
2014
208 stron
Wobec tego tytułu nie mogłam przejść obojętnie, choć wszystko we mnie krzyczało, że to może być spore rozczarowanie, bo powieść Agnès Martin-Lugand pachnie z daleka nie tylko kawą, ale i zwykłym czytadłem. Takim, które latem wrzuca się do torby, między okulary przeciwsłoneczne, mleczko do opalania i kocyk. Z całym tym zestawem wędruje się na plażę, gdzie relaks wpisany jest w krajobraz, a szare komórki skwierczą na słońcu. Takim, które nie zaskakuje, nie intryguje, nie wywraca świata do góry nogami. Po prostu sobie jest. Umila godzinkę, czy dwie i ulatuje z pamięci zaraz po strzepaniu z koca ostatnich ziarenek piasku.

Właściwie niewiele się pomyliłam. Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę, to lektura z gatunku tych lekkich, niewymagających zbytniego skupienia. Poszukujący ambitniejszych treści, głębszego przekazu, wielkich zaskoczeń - nie znajdzie w niej tego, czego szuka. Mnie skusiła okładka i tytuł. Z miejsca wyobraziłam sobie przytulną kawiarnię w małej miejscowości, w której książki są nie tylko elementem wystroju, ale towarzyszem czytelników szukających wytchnienia, pochłaniających kolejne lektury, pijąc kawę i zajadając sernik czy szarlotkę. Kawiarnię, w której toczą się dyskusje o życiu i literaturze, problemach własnych i bohaterów książkowych. Przytulne wnętrze, zapach kawy, szelest rozmów i przewracanych kartek.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Książkowe podsumowanie miesiąca
(marzec 2014)



Ciepły marzec zachęcał do korzystania ze słońca i to niekoniecznie sprowadzając aktywność do dowleczenia się do najbliższej ławki, klapnięcia nań i wetknięcia nosa w książkę. Na szczęście wiosna wiosną, a nałóg nałogiem, w związku z czym marzec udało mi się zamknąć z okrągłą liczbą dziesięciu dobrych i bardzo dobrych książek.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...