sobota, 17 sierpnia 2013

Maxime Chattam "W ciemnościach strachu"
Kobieta ze skalpem w dłoni

Maxime Chattam
W ciemnościach strachu
Wyd. Sonia Draga
2006
496 stron
Coś niezdrowego ciągnie nas do zgłębiania umysłów psychopatów, zaczytywaniu się w opisach niezwykle szokujących i brutalnych przestępczych uczynków. Zaciskamy zęby, odkładamy na moment lekturę z obrzydzenia nie mogąc przewrócić kolejnej kartki, po ciele przebiegają nam dreszcze niepokoju. Czytamy jednak dalej. Mimo wylewających się spomiędzy okładek oceanów bólu, mimo scen tak przerażających, że aż trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek mógł chcieć wprowadzić je w czyn. Nigdy, przenigdy, nie chcielibyśmy znaleźć się na miejscu bohaterów. Nocą skóra nam cierpnie, gdy do uszu docierają podejrzane dźwięki. Najmniejszy choćby szelest. Tacy odważni jesteśmy. Siedzimy bezpiecznie w łóżkach i karmimy się strachem innych. Jakie to chore. Jakie fascynujące.

Styczeń. Nowy York. Brooklyn. Okutani w płaszcze i szale świadkowie zdarzenia nie wierzą własnym oczom. Oto przez park biegnie kobieta. Naga. Rozhisteryzowana. Przebiega przez zagajnik. Wprost na drogę. Prawie wpada pod samochód. Biegnie jednak dalej. W stronę jeziora. Upada. Stacza się ze zbocza. To jakieś dziesięć metrów wśród drzew i trzcin. W końcu zatrzymuje się pośród traw. Leży z podkurczonymi nogami. Ramiona przyciska do piersi. Jeszcze oddycha. W jej oczach widać światło księżyca. I przerażenie. Przerażenie, którego nie da się opisać.

piątek, 16 sierpnia 2013

Konkurs na blog książkowy,
czyli trochę prywaty

Moi Drodzy. Kochani. Wspaniali. Cudowni. Jedyni i niepowtarzalni. Większość z Was już wyczuła, że podlizuję się w tej chwili jak mogę i z pewnością robię to w jakimś celu. Pewnie będę Was chciała o coś poprosić. Pewnie uśmiecham się teraz w stronę ekranu błagalnym wzrokiem i ten błagalny wzrok obecnie czujecie na sobie.

Tak, dobrze przewidujecie. Mam do Was prośbę.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Co w wydawnictwach piszczy #6
(sierpień 2013 - cz. 2)

TUTAJ znajdziecie zapowiedzi na pierwszą połowę miesiąca, a dziś zestawienie książek, które pojawią się na księgarnianych półkach po 15 sierpnia. Wśród nich znajdziecie jak zwykle zarówno nowości jak i wznowienia.

Albatros

Bohaterowie książki to troje ambitnych lekarzy i naukowców walczących o najwyższe z trofeów - Nagrodę Nobla. Adam Coopersmith - błyskotliwy, oddany pacjentom lekarz-immunolog, którego odkrycia mogą przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa ciąży. Sandy Raven - genialny naukowiec, geriatra, wynalazca sposobu na powstrzymanie procesu starzenia się komórek ludzkich oraz Isabel de Costa - cudowne dziecko, wyśmienity fizyk, rozdarta między ojca, któremu wszystko zawdzięcza, a młodego mężczyznę, którego kocha. Niezapomniane postacie, miłość, tragedie, zdrada, ambicje, trudne wybory - to wszystko czyni z 'Nagród' powieść, od której nie sposób się oderwać.
(23 sierpnia) - POLECAM!

środa, 14 sierpnia 2013

Adam Chałupski "Rowerem do Afganistanu"
Pocztówka z Azji Środkowej

Adam Chałupski
Rowerem do Afganistanu
Wyd. Libra
2011
264 strony
Od jakiegoś czasu literatura podróżnicza nie tylko pozwala mi cudzymi oczami ujrzeć te miejsca, których moje własne nie miały okazji zobaczyć, ale także uświadamia mi własne tchórzostwo. Jeździć na rowerze lubię, zwiedzić Azję Środkową bym chciała, ale wybrać się tam na rowerze? Nie wiem czy zdecydowałabym się na to mając tyle żyć co Mario Bros, a co dopiero dysponując tym jednym jedynym. W obliczu takiego wyzwania moja odwaga kurczy się do rozmiaru rodzynki koryntki.

Każdy (...) ma coś do powiedzenia - jest do opowiedzenia tyle historii, tyle opinii do wygłoszenia, komentarzy do wydania...[1] Oddajmy głos Adamowi Chałupskiemu, architektowi z wykształcenia, podróżnikowi z zamiłowania, człowiekowi, który pewnego dnia wsiadł na rower i ruszył przed siebie przemierzając Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Uzbekistan, Afganistan i Pakistan. Wrócił cało, przywiózł ze sobą mnóstwo wspomnień i wspaniałych zdjęć, dzięki czemu powstała książka Rowerem do Afganistanu.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Eva Weaver "Lalki z getta"
Mika, mały lalkarz z getta

Eva Weaver
Lalki z getta
Wyd. Prószyński S-ka
2013
384 strony
Przyznaję, łatwo mnie złapać na haczyk ładnej okładki i ciekawego tytułu. Mam słabość do ilustracji w stylu retro, sepiowanych zdjęć, pastelowych obrazków, fotografii z emocjonalnym ładunkiem. Intrygują mnie tytuły, które niby coś sugerują, ale są na tyle tajemnicze, że nie wiadomo do jakiej treści je dopasować. Jeśli dodatkowo za piękną okładką i interesującym tytułem, kryje się historia zwykłych ludzi - bez namysłu wciągam ją na listę książek do przeczytania. A gdy opowieść jest opowieścią dziecka, jest więcej niż pewne, że pobiegnę po nią do księgarni nie czekając na to aż mąż zapyta: kochanie, jaką książkę chcesz na urodziny?

Lalki z getta Evy Weaver wypatrzyłam w kwietniowych zapowiedziach wydawniczych. Już sam tytuł wzbudził moją ciekawość, bo nijak nie potrafiłam znaleźć miejsca dla zabawek w przygnębiającym, pełnym bólu, strachu i głodu świecie zniewolonych Żydów. Opisu z okładki nie czytałam, pomyślałam więc, że skoro historia napisana przez Weaver, jest historią dziecka, to może właśnie mali dorośli określani są mianem lalek? Teoria okazała się chybiona, ale nie przyniosło mi to zawodu. Lalki z getta okazały się przepiękną i wzruszającą historią. Instynkt mnie nie zawiódł, za intrygującym tytułem i przepiękną okładką, kryje się historia jeszcze wspanialsza, niż mogłam przypuszczać.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Walizka pełna książek

Dawno na nic tak nie czekałam jak na urlop. Nawet na najnowszy film z Johnnym Deppem, który w kinach wyświetlają już od dwóch tygodni, a ja nawet nie miałam siły pomyśleć o kupnie biletów.

W końcu stało się. Pakuję walizki z uśmiechem na ustach, jak zwykle więcej czasu poświęcając wyborowi lektur na podróż, niż selekcji ciuchów czy kosmetyków. W efekcie pewnie zapomnę jednej czy dwóch bluzek, ale zestaw literatury z pewnością będzie kompletny. Większości książek nawet nie otworzę, za to już pierwszego dnia będę marudzić, że nie mam w co się ubrać, ale kto by tam się tym przejmował. Na pewno nie ja i z pewnością nie w tej chwili.

sobota, 10 sierpnia 2013

Festiwal Literatury Kobiecej "Pióro i Pazur"

Literatura kobieca kojarzy się z książkami niezbyt ambitnymi, schematycznymi, pisanymi niejako ku pokrzepieniu niewieścich serc. Niech czytelniczki wiedzą, że nawet samotna kobieta może być kobietą spełnioną, pracę da się znaleźć nawet wtedy, gdy nadzieja dogorywa w kącie, a na miłość nigdy nie jest za późno. Bohaterki dostają w dupę, w kość albo po pysku, turlają się po równi pochyłej, a następnie pod wpływem jakiegoś impulsu, biorą w garść, stają na nogi i udowadniają, że co je nie zabiło, to je wzmocni. Po drodze ze dwa razy się poślizgną, czytelniczka uroni łezkę, następnie autorka zaserwuje kilka humorystycznych wstawek, by przewidywalnym happy endem udowodnić kobietom, że nigdy nie należy się poddawać, bo szczęście jest tuż za rogiem, na wyciągnięcie ręki, ma orzechowe oczy, blond włosy i całkiem nieźle wygląda bez koszulki.

Cóż, nie da się ukryć, że to skojarzenie, choć mocno uogólniające i krzywdzące, ma w sobie trochę prawdy. Niełatwo w zalewie cukierkowych, "życiowych" historii wyłowić wartościowe tytuły. A są takie, możecie mi wierzyć.

źr. strona festiwalu na Facebooku
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...