![]() |
| Jackie Todd Nasze piękne dni i kochane psy w Andaluzji Wyd. Amber 2010 280 stron |
Zacznijmy od tego, że tytuł Nasze piękne dni i kochane psy w Andaluzji nie brzmi najlepiej. Właściwie nie brzmi wcale. I nie zachęca do lektury. Za długi i zbyt słodki. W oryginale prezentuje się lepiej (Dog Days in Andalucía: Tails from Spain), a i brytyjska okładka bardziej cieszy oko, choć niby tu góry i tam góry, tu pies i tam pies. Co tu dużo mówić, nie jest to książka, którą ściągnęłabym z półki i zabrała ze sobą, gdyby nie to, że trafiła na moją andaluzyjską listę, czyli zestawienie książek, które mam zamiar przeczytać zanim sama w Andaluzji wyląduję (na co ogromnie liczę).
Nie nastawiałam się na dobrą książkę, ale na lekkie czytadło, które pozwoli mi choć na chwilę przenieść się z deszczowej Polski do słonecznej Hiszpanii. I muszę przyznać, że jako takie sprawdziło się znakomicie.
