Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klimko-Dobrzaniecki Hubert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klimko-Dobrzaniecki Hubert. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 maja 2015

"Preparator" w pięciu cytatach



Pierwsze rzeczy to się dokładnie zapamiętuje. Pierwszy rower. Pierwszy garnitur. Pierwsze papierosy. Pierwsze pijaństwo. Pierwsze wagary. Rzeczy pierwsze mają tę przewagę nad drugimi, choć te drugie bywają zazwyczaj ważniejsze, że właśnie te pierwsze urastają do rangi najważniejszych.

piątek, 8 maja 2015

Hubert Klimko-Dobrzaniecki "Preparator"
Zimny doktor

Hubert Klimko-Dobrzaniecki
Preparator
Od Deski Do Deski
2015
232 strony
W chwili, w której po raz pierwszy zerkam tę książkę, tak naprawdę wiem o niej niewiele. Moją uwagę przykuwa okładka, zainteresowanie wzmaga fakt, że jest to pierwsza historia wydana przez Od Deski Do Deski, wydawnictwo Tomasza Sekielskiego, co już samo w sobie jest dla mnie gwarancją tego, że dostaję do ręki tekst dobry, dopracowany, dający do myślenia. Autor książki nie jest mi nieznany. Wiem, że nie zawiedzie. Gdy zaczynam węszyć wokół tematyki przez niego poruszonej, moje zainteresowanie wzrasta do poziomu, który sprawia, że lektura przeskakuje z listy "chcę to" na "muszę to mieć". 

Jak mogłabym się oprzeć pierwszemu tomowi cyklu dokumentalnych powieści Na F/Aktach, opartych zgodnie z nazwą, na prawdziwych, udokumentowanych wydarzeniach? 

Jak mogłabym zignorować istnienie serii, która łączy to, co w literaturze uwielbiam - świat zbrodni, reporterskie zacięcie oraz sprawne pióro?

Hubert Klimko-Dobrzaniecki. Preparator. Lektura-torpeda.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...