niedziela, 8 lipca 2012

Top 10 - Najlepsze wakacyjne lektury

Dziś kolejna odsłona rankingu TOP10. Dzisiejszy temat to:
Najlepsze wakacyjne lektury![źródło]


Temat można interpretować różnie. Moja lista składać się będzie z tytułów, które uważam za najlepszych towarzyszy letnich podczas letnich wycieczek, idealne do wylegiwania się w cieniu, opalania w słońcu lub podczas deszczowych popołudni. 


1.  Linda Holeman "Księżycowa klatka"
  
Książka opowiada historię Afganki, która nie mogąc dać mężowi dzieci, zostaje uznana przez ludzi za przeklętą. Poniżana dziewczyna postanawia skorzystać z nadarzającej się okazji i uciec z kraju z nowo poznanym Anglikiem. Czy dziewiętnastowieczny Londyn stanie się jej domem? 

"Księżycowa klatka" to napisana żywym językiem opowieść o egzotycznej Azji, pochmurnym Londynie, a przede wszystkim wielkiej miłości.




2. Erich Segal "Doktorzy"

Autor "Love story" stworzył wspaniałą wielowątkową powieść o życiu studentów, a później absolwentów medycyny na Harwardzie. Książka wciąga od pierwszych stron. Jest wspaniale napisana. Czyta się dosłownie jednym tchem. Poznajemy losy kilku bohaterów, ich dzieciństwo, zmagania na studiach i wejście w dorosłe życie. Wspólnie przeżywamy pierwsze egzaminy, porażki, pierwsze poważniejsze zabiegi i trudności, jakie towarzyszą niełatwej drodze do zdobycia wymarzonego zawodu. Naprawdę gorąco polecam wszystkim. To jednak z moich ukochanych książek.

3. Maciej Grabski "Ksiądz Rafał i "Niespokojne czasy"

Przygody księdza Rafała Nowiny, wyjątkowego księdza, który objął parafię w Gródku, niewielkiej miejscowości pełnej niebanalnych osobowości. Bardzo ciepła, pełna emocji opowieść. Wzrusza i bawi. Jedno z moich największych odkryć ostatniego okresu.







4. Eduardo Mendoza "Przygoda fryzjera damskiego"

Tak absurdalna, że aż śmieszna. Rzadko zdarza mi się rechotać na głos przy czytaniu, ale tym razem nie mogłam się powstrzymać.

Detektyw-lump wyrusza do Barcelony, a tam niesamowite przygody czekają na niego co krok. Barwnych postaci w tej historii nie brakuje, dzieje się dużo, a absurd goni za absurdem. Trafiło to wszystko w moje poczucie humoru i zapewniło wspaniałą rozrywkę.


5. Magdalena Nitkiewicz, Paweł Opaska "Przez świat na rowerach w dwa lata"

Dwuczęściowy zapis rowerowej podróży dookoła świata. Pierwsza część obejmuje trasę z Polski przez Iran do Tybetu, druga z Chin przez Peru z powrotem do Polski. Świetnie napisana, bardzo wciągająca książka. Bohaterów polubiłam od pierwszych stron. Podziwiam ich upór i wytrwałość. Polecam wszystkim miłośnikom książek podróżniczych. Książka zawiera mnóstwo zdjęć i ciekawostek na temat miejsc, przez które przejeżdżają autorzy książek. Nie brak też zapisu przygód samych autorów, tych ciekawych, zabawnych, ale i nieprzyjemnych a niekiedy nawet mrożących krew w żyłach.

 6. Monika Szwaja cykl "Klub mało używanych dziewic"

Zabawna trylogia o przygodach czterech przyjaciółek, kobiet dojrzałych, ale niekoniecznie z uporządkowanym życiem. Czyta się szybko, ale choć to typowe babskie czytadło, to trzyma całkiem przyzwoity poziom. W każdym razie ja bawiłam się dobrze. Dobra lektura na te dni, kiedy nie ma się ochoty na nadwyrężanie szarych komórek, a jedynie na relaks i odpoczynek po męczącym dniu.



7. Gail Tsukiyama "Ulica tysiąca kwiatów"

Dla miłośników sag rodzinnych i egzotycznych klimatów. W trakcie lektury naprawdę można poczuć klimat egzotycznej Japonii. Książka opisuje życie dwóch braci, w okresie od 1939 do 1966 roku. Jeden z braci chce zostać zawodnikiem sumo. Dzięki niemu poznajemy tajniki tego narodowego sportu Japończyków. Drugi zaś odkrywa w sobie żyłkę artysty, tworząc teatralne maski wprowadza nas w świat japońskiej sztuki. "Ulica tysiąca kwiatów" jest wspaniałą, barwną opowieścią, pełną pasjonujących opisów japońskiej tradycji i codzienności mieszkańców wysp.


8. Maria Pruszkowska "Przyślę panu list i klucz

Dla moli książkowych o... molach książkowych. Dzieje pewnej, zwariowanej na punkcie książek, warszawskiej rodziny w okresie przedwojennym. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam gdy bohaterowie książek sami lubią czytać i ta książeczka doskonale się w te moje preferencje wpasowała. Jest ciepła, zabawna i przede wszystkim - pełna nawiązań do literatury. Dla mnie, prawdziwa uczta.


9. Hanna Kowalewska "Julita i huśtawki"

Jedna z moich ukochanych książek i jedyna z "dorosłych" lektur, którą czytałam trzy razy. Jest to bardzo klimatyczna opowieść o losach bohaterów małego miasteczka, wychowanego w czasach PRL. Książka jest wspaniale napisana, żywym językiem, w pięknym stylu. Moim zdaniem jest to jedna z najlepszych książek polskiej literatury współczesnej.


10. Jeffery Deaver cykl "Lincoln Rhyme"

Do kompletu brakuje mi jeszcze dobrego thrillera, na scenę zapraszam więc Jeffery'ego Deavera. Seria książek o przygodach duetu Rhyme i Sachs jest moim zdaniem najciekawszą w dorobku autora. Książki trzymają w napięciu, a zakończenie jest zwykle mocno zaskakujące. Po drodze nie brakuje niespodziewanych zwrotów akcji i zwykle kiedy wydaje mi się, że już wiem o co chodzi, autor udowadnia mi jak bardzo się myliłam. Przewidywalność akcji to największa zbrodnia, jaką może popełnić autor thrillerów. Deaver ma czystą kartotekę, jego książki czyta się z zapartym tchem.
Pierwszym tomem cyklu jest "Kolekcjoner kości", który doczekał się ekranizacji. W rolach głównych wystąpili Denzel Washington i Angelina Jolie.

37 komentarzy:

  1. Z chęcią przeczytałabym "Kolekcjonera kości"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. W ogóle cała seria jest świetna.

      Usuń
  2. Bardzo mnie ta Twoja lista zainteresowała, bo z żadnym z tych autorów nie miałam się jeszcze okazji zapoznać. Być może najwyższa pora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie czytałam żadnej z powyższych, więc może skorzystam z podsuniętych tytułów i wybiorę coś dla siebie na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki są z różnych gatunków, więc na pewno znajdziesz wśród nich coś, co Cię zainteresuje. :)

      Usuń
  4. Właśnie planuję przeczytać w te wakacje Doktorów. Chyba jedna z ostatnich książek Segala, jakie mi zostały. Musi się udać! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Dla mnie to zdecydowanie najlepsza jego książka, a niestety przeczytałam już wszystkie. :(

      Usuń
  5. Kiedyś kusiłaby mnie pozycja pani Szwaji, jednak po zapoznaniu się z jej stylem pisania, jestem totalnie zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami lubię poczytać sobie coś lekkiego i ta seria mi się w takiej chwili sprawdziła. Inne jej książki już mniej mi się podobały, a w tej trylogii każdy kolejny tom coraz bardziej mnie bawił. :)

      Usuń
  6. O, a Kowalewską polubiłam dzięki Tobie. :) Mendozę sobie dopiszę, zgadnij, jakie było dla mnie słowo-klucz w Twoim opisie jego książki, które mnie od razu przekonało? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ma się tę siłę oddziaływania. ;)

      Hmm... Cóż za absurdalne pytanie! :P

      Usuń
    2. O właśnie, kolejna książka do kupienia. :P

      Bingo. :P Ale nic nie wygrałaś. :P

      Usuń
    3. Gdyby nie ja, nie miałabyś na co wydać kasy. Nasza znajomość jest dla Ciebie (bez)cenna. :P

      W jakimś serialu koleś wygrał w bingo łóżko wodne. Aż takich wymagań nie mam, ale przydałby mi się czajnik. Stary umarł i od kilku dni gotujemy wodę na herbatę w garnku, bo nikomu się nie chce pojechać po nowy. :P

      Usuń
    4. Nawzajem. :P Możesz wybrać się na koncert Haskella, który ja miałam za darmo. :P

      Ja w takim przypadku (np. jak nie ma prądu) po prostu rezygnuję z herbaty. :P

      Usuń
    5. Okrutna!

      Tylko, że czajnika nie mamy już z tydzień, a ja jestem herbatoholikiem i nawet w upał nie zrezygnuję z gorącego napoju na rzecz zimnego soku. :)

      Usuń
  7. Pani Pruszkowska dobra na lato, na zimę, na każdą porę roku i każdą pogodę. :-) Kowalewskiej wolę "Tego lata, w Zawrociu", ale Julita też jest dobra. :-)
    Chyba poszukam tych rowerów... Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymierzam się do powtórki Zawrocia, ale tym razem chciałabym przeczytać od razu cały cykl. :)

      Rowerów poszukaj koniecznie. Niestety miałam je z biblioteki, więc nie pomogę.

      Usuń
    2. Już zlokalizowałam rowery, aktualnie wypożyczone, ale zarezerwowałam sobie. Jak wrócą, to je dostanę. :-) Zawrocie masz pod ręką?

      Usuń
    3. Super! Mam nadzieję, że Ci się spodobają. :)

      "Zawrocie" mam u rodziców, a konkretnie mam trzy pierwsze części, a jak mam trzy to prędzej czy później kupię też kolejne. W ogóle to nie wiem jakim cudem mi umknęło, że tych części jest pięć. Myślałam, że tylko cztery.

      Usuń
  8. Pruszkowska - lubie jej ksiązki . ;D
    zapraszam do mnie ponownie no i obserwuje oczywiście .

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio brakowało mi jakiegoś dobrego thrillera, więc z chęcią przeczytam "Kolekcjonera kości" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Cały cykl jest bardzo dobry. A wczoraj skończyłam "Otchłań zła" Maxime Chattam (pierwsza część trylogii) i to zdecydowanie również polecam. Zwłaszcza zakończenie jest świetne (i przerażające).

      Usuń
  10. Tak naprawdę, z chęcią sięgnęłabym po wszystkie książki, może oprócz cyklu "Lincoln Rhyme". Chociaż.. kto wie. Być może spodobałby mi się. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wszystkie te książki są świetne i warte polecenia. Jeśli lubisz thrillery, zagadki, bystrych detektywów, niebezpiecznych psychopatów i mnóstwo zwrotów akcji - to spokojnie możesz brać się za Deavera. :)

      Usuń
  11. Pierwsze dwie pozycje czytałam. :) "Księżycową klatkę" to wieki temu i szczerze mówiąc jedyne, co pamiętam, to imię głównej bohaterki... Ale wiem, że byłam zachwycona. Lubię takie egzotyczne klimaty. "Doktorów" czytałam już 2 razy i również jestem zachwycona książką. W ogóle Segal to jeden z moich ulubionych autorów... :) "Julitę i huśtawki" natomiast miałam już jakiś czas temu w planach, ale zupełnie zapomniałam o niej. Dzięki za odświeżenie mi pamięci! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostałe książki Lindy Holeman też są świetne, więc jeśli nie czytałaś, to polecam.

      "Julitę..." koniecznie! Chętnie przeczytałabym Twoją recenzję.

      Usuń
  12. "Księdza Rafała" czytałam, zgadzam się z Tobą, że to bardzo dobra lektura na lato. Mnie zachwyciła ta książka. Mam tylko problem z tym, żeby gdzieś dostać drugą część.

    Poza tym widzę, że znam tytuł "Kolekcjoner kości". Właśnie z ekranizacji, bo książki nie miałam w łapkach. Tak czułam, że film powstał na podstawie lektury, ale nie rozglądałam się wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo polowałam na kontynuację, w końcu pani z biblioteki się zlitowała i mi ją odłożyła. :)

      "Kolekcjoner..." jest bardzo dobry, choć już słabo go pamiętam, bo czytałam baaardzooo dawno temu. Dalsze części czytałam stosunkowo niedawno i z czystym sumieniem polecam.

      Usuń
  13. Z pewnością skuszę się na Segala, bo uwielbiam 'Love Story'. Słyszałam kiedyś, że pozostała jego twórczość nie jest warta uwagi, ale skoro zdania są podzielone, warto przekonać się samodzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie warta jak warta? Nie słuchaj tamtych. Na pewno nie mają racji. :P
      "Doktorzy" są dużo lepsi od "Love story".

      Usuń
  14. Z Twojej listy czytałam Szwaję i Segala, obie bardzo dobre - oczywiście każda na swój sposób :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jednak zupełnie inny typ literatury. :)
      Starałam się, żeby lista była różnorodna. Dla każdego coś miłego. ;)

      Usuń
  15. Dziękuję, już biorę :) i wklejam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze ja. Top bardzo mi się podoba. Ale musiałam poucinać ciut opisy, bo to ma byc lista z krótkimi komentarzami :)))))

      Usuń
    2. Tnij do woli. Przy tak długiej liście, jaką tworzysz, bez sensu jest zamieszczanie długich opisów.

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...