Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czasopisma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czasopisma. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 sierpnia 2015

Co łączy Andrzeja Dudę, Johnny'ego Deppa i Enrique Iglesiasa?



Trzech panów na okładce. Na jednej ten, do którego wzdychałam mając naście lat. Na kolejnej pan, do którego wzdycham do dziś. Na trzeciej... cóż... z tym panem mi bardzo nie po drodze. Pewnie bez trudu dopasujecie nazwiska do tych moich króciutkich wyznań ze wstępu. Tylko nie sugerujcie się zbytnio główną fotką.

czwartek, 11 czerwca 2015

Przyjaciele, Fredzia Phi-Phi i Mediolan



Lubicie Przyjaciół? Mnie żaden serial nie rozbawił tak, jak perypetie Rachel, Phoebe, Moniki, Joey'a, Chandlera i Rossa. Cała szóstka uśmiecha się z okładki 52. numeru English Matters i zachęca do lektury.

Nie wiem czy okładkowy artykuł zaskoczy wiernych fanów serialu (czy wiedzieliście, że rola Rossa była pisana specjalnie pod wcielającego się w tę postać Davida Schwimmera?), ale mam nadzieję, że zachęci do seansu tych, których do tej pory ominęła przyjemność poznania Joey'a specjalisty od kobiet, Chandlera zatrudnionego na stanowisku, którego nazwę tylko on potrafi zapamiętać, zafascynowanego paleontologią Rossa, jego siostrę-pedantkę Monikę, Rachel, może nie najlepszą w sporcie i kelnerowaniu, ale za to świetnie odnajdującą się w świecie mody i Phoebie, której świat zawdzięcza muzyczny hit o kotku śmierdziuszku.

środa, 22 kwietnia 2015

Wietnam, sowy, skowronki i nagi biust syrenki



Gdy późnym wieczorem kończę czytać książkę, a na rozpoczynanie kolejnej nie bardzo mam ochotę, sięgam po magazyny. Zwykle językowe, czasem podróżnicze lub literackie. Ostatnio przed snem towarzyszył mi marcowo-kwietniowy numer Business English Magazine. Około osiemdziesiąt stron i mniej więcej dwadzieścia artykułów. Jest co czytać, a jeśli przy okazji można szlifować język - tym lepiej.

46. numer zaczyna się od tekstu o nocnych markach i skowronkach. Nie wiem jak Wy, ale ja zdecydowanie należę do tych pierwszych. Gdybym mogła chodzić spać nad ranem, to pewnie tak właśnie bym robiła. Jednak czasy, kiedy to światło gasiłam o trzeciej w nocy, rano mogąc wysypiać się do dziesiątej, raczej już nie wrócą.

zwrot wart zapamiętania: full of beans (tryskający energią)

sobota, 4 kwietnia 2015

Londyn dla początkujących i kilka innych tematów



English Matters z londyńską okładką? Takiego numeru nie mogłabym ominąć, zwłaszcza, że tytuł artykułu dotyczącego stolicy Wielkiej Brytanii to London for beginners, czyli zdecydowanie dla mnie.

wtorek, 10 lutego 2015

Na piwo do Belgii, do Budapesztu po wino



Wbrew tytułowi, nie będziemy się dziś rozpijać. Ot, po prostu czytania po angielsku ciąg dalszy. Wciąż pamiętam o danej sobie obietnicy, że przeczytam w tym roku The Strange Library Harukiego Murakamiego (jeśli nie widzieliście jeszcze tego cudnego wydania, zajrzyjcie koniecznie do notki O wizycie w dziwnej bibliotece...), ale póki co, czytam jedynie czasopisma językowe.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Shakira, Kate i William,
czyli obcojęzyczne czytanki do poduszki
* "¿Español? Sí, gracias" & "English Matters" *



Uffff... Stało się. W końcu wykupiłam sobie internetowy kurs hiszpańskiego z abonamentem na pół roku. Trzymajcie kciuki, żebym nie zmarnowała czasu, kasy i zapału. Marzy mi się czytanie hiszpańskojęzycznych artykułów, bo póki co, nawet lektura ¿Español? Sí, gracias, a zatem magazynu przyjaznemu uczącym się języka, bo wyposażonego w słowniczek trudniejszych słów, idzie mi bardzo wolno. A nawet bardzo, bardzo wolno.

środa, 7 stycznia 2015

Z Sherlockiem do Pekinu



Jedno z postanowień na ten rok? Nauka języków! Ta z magazynami językowymi jest jedną z jej najprzyjemniejszych form.

Numer listopadowo-grudniowy English Matters (49) reklamuje się właściwie sam, w końcu na jego okładce znalazł się Benedict Cumberbatch, a ten (jak podejrzewam) swoim wizerunkiem byłby w stanie sprzedać Eskimosom (no, może Eskimoskom) lód, Tuaregom piasek, a Australijczykom króliki.

wtorek, 7 października 2014

poniedziałek, 21 lipca 2014

Palcem po mapie i czytamy po hiszpańsku
(¿Español? Sí, gracias nr 27)


Czytam, robię notatki, przeczesuję sieć, wędruję palcem po mapie. Do urlopu zostały trzy tygodnie. Już wiedziałam czego chcę, ale w ręce wpadł mi Przystanek Barcelona. Jego autorka, Katarzyna Wolnik-Vera z bloga Przystanek Hiszpania sprawiła, że raz jeszcze muszę zastanowić się nad tym czy na pewno chcę iść tam, gdzie chciałam iść jeszcze kilka dni temu i czy w zamian nie wolałabym zajrzeć w zupełnie inne miejsce.

środa, 16 lipca 2014

Bubble Tea, Portugalia
i dlaczego szefom kuchni nie grozi głód
(Business English Magazine 42/2014)



The Bubble Tea Company Bursting with New Ideas

Jeśli śledzicie blogi modowe, to pewnie zauważyliście, że niemal każda blogerka musi mieć na swojej stronie zdjęcia:
a) w ubraniach z Zary,
b) z kubkiem kawy ze Starbucks,
c) z przezroczystym plastikowym kubeczkiem zawierającym napój o intensywnej barwie oraz osadzone na dnie kuleczki.

Taki napój tworzony jest na bazie herbaty (zielonej lub czarnej) wymieszanej z mlekiem lub jogurtem, co samo w sobie jest dla mnie dziwnym zestawem, a jeśli dodać do tego te podejrzane kuleczki...

środa, 9 lipca 2014

Niegrzeczni chłopcy, świetna muzyka i tatuaże
(English Matters 47/2014)


Na naukę każdy sposób jest dobry, a jeśli oprócz przyswajania słówek można przy okazji przeczytać ciekawy tekst, to nie ma się nad czym zastanawiać. Zwykle na magazyny brakuje mi czasu. Dawniej chętnie sięgałam najpierw po czasopisma młodzieżowe, później kobiece oraz podróżnicze. W końcu porzuciłam je na rzecz książek i właściwie ten stan utrzymuje się do dziś. Naprawdę rzadko przynoszę do domu kolorowe magazyny, w których często i tak interesuje mnie jeden czy dwa artykuły. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...