![]() |
| Jerzy Stuhr Tak sobie myślę... Wyd. Literackie 2012 272 strony |
Nigdy nie wiadomo na kogo padnie tym razem. Tego nie przewidzisz, przed tym się nie zabezpieczysz. Rak. Choroba, która spada jak grom z jasnego nieba. Okrutna, bezlitosna. Często wygrywa. Czasami daje się pokonać. Nasz dzisiejszy bohater wygrał walkę, choć po początkowej diagnozie dawano mu jakieś cztery miesiące życia. Po raz kolejny zaczynam wszystko od nowa. Tym razem jest to poważna walka o życie. Teraz nie ma już moich dokonań, uznania u publiczności, pozycji, popularności. Jestem tylko ja i choroba.[1] W czasie choroby Jerzy Stuhr zapisywał swoje refleksje. Tak sobie myślę... to bardzo osobisty dziennik tego wybitnego aktora, wspaniałego reżysera.
