Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuczok Wojciech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuczok Wojciech. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lipca 2017

Wojciech Kuczok "Czarna"
[RECENZJA]

Czarna recenzja



Obiecywanie sobie z facetem permanentnie nielojalnym czegokolwiek trwałego byłoby niebezpieczną naiwnością[1].

Maryśka jest więc niebezpiecznie naiwna. Bardzo niebezpiecznie.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

[17]
Spotkania autorskie
* Janusz Rudnicki i Wojciech Kuczok *



Dawno, dawno temu, kiedy na ścianach wisiały kalendarze z rokiem 2014, a ostatnie kolorowe, październikowe liście ozdabiały miejskie chodniki, w Poznaniu, na Festiwalu Fabuły, zjawili się dwaj wygadani pisarze, Janusz Rudnicki i Wojciech Kuczok. 

Tak szczerze mówiąc, poszłam tam na spotkanie z tym drugim panem, bo choć od powieściowego Gnoju wolę filmowe Pręgi, to jednak Kuczoka pisanie bardzo lubię. Choćby za Senność (także nieźle zekranizowaną), Widmokrąg czy To piekielne kino. O Rudnickim mówiono, że fajny, że zabawny, że erudyta, że coś tam jeszcze co przemawia za tym, żeby poszukać jego twórczości w księgarniach czy bibliotekach, ale jakoś tak okazji nie było, czasu, coś innego wpadało w ręce. Z krakowskich Targów Książki wróciłam jednak z Życiorystą, wspomnieniami rozmowy o spodniach jako pamiątce pierwszej ejakulacji, jeździe na rowerze po pijaku i kilku innych ważkich tematach oraz z pamiątkową (ciężko zdobytą) fotką.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...