Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kann Anna B.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kann Anna B.. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 października 2016

Anna B. Kann "Barcelona na zawsze"
[RECENZJA]

Anna B. Kann
Barcelona na zawsze
Wyd. Pascal
2016
352 strony
trylogia barcelońska, tom 3

Barcelona działa na mnie jak magnes. Przyciągnęła mnie do siebie i wciąż przyciąga. Szukam jej w książkach, filmach, na zdjęciach, w cudzych opowieściach. Przyciągnęła mnie także do twórczości Anny B. Kann, choć nie jestem miłośniczką powieści obyczajowych z rozbudowanymi wątkami dotyczącymi damsko-męskich perypetii.

Ale czy mogłabym sobie darować lekturę pierwszej polskiej powieści wątkiem flamenco i to powiązanej z katalońską stolicą?

Oczywiście, że nie!

czwartek, 27 sierpnia 2015

Anna B. Kann "Powrót do Barcelony"
Miłość, pasja, taniec

Anna B. Kann
Powrót do Barcelony
Wyd. Pascal
2015
304 strony
trylogia barcelońska, tom 2

Tęsknię. Tęsknię za Barceloną. Za jej gwarem, kolorami, energią. Za zatłoczoną Barcelonetą i spokojniejszą Hortą. Za barwnym światem Gaudiego, tajemniczymi zakamarkami Barri Gòtic i smakiem crema catalana. 

Podróży do Katalonii na razie niestety w planach nie mam, ale wracam tam chętnie za sprawą zdjęć i książek. Na Powrót do Barcelony Anny B. Kann czekałam bardzo długo, bo aż rok. Tyle minęło od premiery Do zobaczenia w Barcelonie pierwszego tomu o Ewie i jej barcelońskiej przygodzie, która skończyła się... no właśnie. Skończyła się tak, że byłam ciekawa jaką decyzję podejmie bohaterka, czy zwycięży miłość, czy rozsądek, czy jej domem zostanie Polska, czy może zacznie nowe życie w Katalonii.

Kontynuacja jest inna od swej poprzedniczki. Więcej dzieje się w sferze emocjonalnej, mniej w przestrzeni (mimo trzech miejsc akcji), a tło jest o wiele bardziej rozrysowane. Obie powieści łączy kilka postaci, miłość do muzyki i oczywiście plener. Choć tym razem, nim na nowo poczujemy atmosferę Barcelony, autorka przeniesie nas do świata fado, azulejos i pasteis. Kierunek: Lizbona!

piątek, 14 listopada 2014

[15]
Spotkania autorskie
* Anna B. Kann *



Spotkanie z Anną B. Kann (Anną Kochnowicz-Kann) odbyło się w październiku w ramach organizowanego w Poznaniu Festiwalu Kultury Hiszpańskojęzycznej ¿Qué pasa?. W sali hotelu należącego do jednej z największych sieci hotelowych w Hiszpanii - NH Hoteles, przy dźwiękach hiszpańskiej muzyki, autorka Do zobaczenia w Barcelonie opowiadała o swojej debiutanckiej książce, przygodach z pisarstwem, tańcem i dziennikarstwem.

poniedziałek, 6 października 2014

"Siła jest w nas. Tam trzeba jej szukać."
* wywiad z Anną B. Kann *

Anna B. Kann
[źródło]
Od wakacji minęło już trochę czasu, ale o Barcelonie nie zapomniałam. Wręcz przeciwnie, im chłodniej na zewnątrz, tym chętniej sięgam do zdjęć i wspomnień. Tym razem nie będę Was katować fotografiami z wyjazdu. Mam dla Was coś lepszego, wywiad z Anną B. Kann, autorką powieści Do zobaczenia w Barcelonie. O tym literackim debiucie możecie poczytać w notce Niebezpieczna. Wiele daje, więcej zabiera.

Anna B. Kann (Anna Kochnowicz-Kann) ukończyła filologię polską. Na co dzień związana z mediami, jest m.in. reżyserką filmów dokumentalnych (m.in. o flamenco), dziennikarką prasową i telewizyjną, rzeczniczka prasową, a od jakiegoś czasu także i pisarką. 

W niedzielne popołudnie, pani Ania znalazła czas, by opowiedzieć m.in. o swojej powieści i jej bohaterach, miłości do flamenco, Barcelony, czytelniczych sympatiach i antypatiach oraz pisarskich planach.

Zróbcie sobie coś do picia i rozsiądźcie się wygodnie. Zapraszam.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Anna B. Kann "Do zobaczenia w Barcelonie"
Niebezpieczna. Wiele daje, więcej zabiera

Anna B. Kann
Do zobaczenia w Barcelonie
Wyd. Pascal
2014
336 stron
trylogia barcelońska, tom 1

To nie miały być zwykłe wakacje - to miały być wakacje w Barcelonie[1]. Gdy w tak niesamowitym, dynamicznym mieście wyląduje grupka Polek zafascynowanych flamenco, o nudzie nie może być mowy. Zwłaszcza, gdy do czerwoności rozpala nie tylko katalońskie słońce, ale i przystojny instruktor, co prawda profesjonalista, lecz także i mężczyzna. A może mężczyzna przede wszystkim. Gorącokrwisty Hiszpan z uwodzeniem we krwi. Przedmiot pożądania niejednej kursantki. Paco, boski Paco, w tłumie kobiet dostrzegł tę, w której oczach znalazł coś, co przywołało bolesne, ale i piękne wspomnienia.

Paco skrywa w sercu tajemnicę. Choć nie chce wracać do przeszłości, spotkanie z Ewą, jedną z kursantek z warsztatów flamenco w Poznaniu, przypomina mu o tym, od czego uciekł z Madrytu do Barcelony, przywołuje to, co kazało mu się rzucić w świat tańca, w wir pracy. Wspomnienia atakują znienacka. Trudno w takiej chwili uspokoić oddech i tak po pozbyć się ich, spłukując je po zajęciach pod prysznicem jak zły sen lub krople potu. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...