piątek, 26 września 2014

Wyjątkowa piętnastka,
czyli filmy, które zapadły mi w pamięć



Od jakiegoś czasu po Facebooku krążą dwie zabawy. Pierwsza polega na wymienieniu dziesięciu ważnych dla danej osoby książek, druga - piętnastu wyjątkowych filmów. Pomyślałam, że w odpowiedzi na zaproszenie Ewy, umieszczę filmową listę na blogu (a może, któregoś dnia, także i książkową).

Panie i panowie, blogerki i blogerzy, czytacze i oglądacze, oto piętnaście filmów, które z różnych powodów, zapadły mi w pamięć. 



*** Amadeusz ***

Nie sądziłam, że ten film będzie tak niesamowitą wędrówką po świecie muzyki i szaleństwa. Od tego seansu nieco dojrzałam muzycznie i w końcu zaczęłam doceniać klasykę.

wszystkie nieopisane zdjęcia pochodzą ze strony filmweb.pl


*** Amelia ***

Poetyckie, piękne kino. Rola życia eterycznej Audrey, której uroda łączy w sobie delikatność i siłę charakteru. Przepiękna muzyka buduje niezwykły nastrój. 




Kino wojenne, które zbija z nóg. Mocne, świetnie zagrane (Brando!), genialne pod względem zdjęć i muzyki. Perełka.



*** Człowiek słoń ***

Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze wrócę do tego filmu. Znacie to uczucie, kiedy napisy końcowe lecą i lecą, a wraz z nimi ciekną kompletnie niepowstrzymywalne łzy? Ktoś podaje wam chusteczki, które mokną jedna po drugiej, dzwoni telefon, a po drugiej stronie aparat trzyma ten, który pożyczył wam film i jakby telepatycznie wyczuł, że to jest ten moment, kiedy trzeba zadzwonić i zapytać ni z gruszki ni z pietruszki "hej, co u ciebie?". 



*** Dwunastu gniewnych ludzi ***

Trzeba mieć ogromne umiejętności, by przykuć uwagę widzów, skazując ich na obserwowanie dwunastu facetów rozważających winę (lub niewinność) oskarżonego o morderstwo. Zamknięte pomieszczenie i kłócący się mężczyźni - brzmi fascynująco, prawda? Bez większego zainteresowania zasiadłam do seansu i wciągnęłam się niesamowicie. Potęga manipulacji i dobrze zagranych ról.



*** Duża ryba ***

Film, od którego zaczęła się moja fascynacja twórczością Tima Burtona. Piękny, niesamowity obraz, w którym reżyser udowodnił, że mając kreatywny umysł, z kiepskiej książki można stworzyć wspaniałe widowisko.



*** Hanami - Kwiat wiśni ***

Poruszający dramat, jeden z pierwszych filmów odkrytych przeze mnie przy okazji podejmowania nieśmiałych prób poznania kina niehollywoodzkiego. Zderzenie dwóch światów, przyjaźń, samotność, magia chwili i ciężar wspomnień.



*** Kobiety na skraju załamania nerwowego ***

Pierwsze, niezwykle udane spotkanie z twórczością Almodovara - kinem zakręconym, specyficznym, kolorowym, kontrowersyjnym, nieprzewidywalnym.

[źródło]


*** Oczyszczenie ***

Niezapomniany seans. Zrobił mi emocjonalny kipisz we wnętrznościach. Ciężka, prawdziwa do bólu historia. Po niej nic już nie jest takie samo - jak to się górnolotnie określa chwile, w których przechodzi się... oczyszczenie.



*** Once ***

Film, przy którym śmieję się i płaczę. Żadne arcydzieło, ale z mniej lub bardziej osobistych powodów, pokochałam ten film całym swoim serduchem. Poza tym, soundtrack do Once jest jednym z tych, który nigdy mi się nie nudzi. I zawsze tak samo mnie wzrusza. Zwłaszcza nocą. Zwłaszcza gdy samotnie przemierzam ulice, a w słuchawkach mam If I Want You



*** Piraci z Karaibów ***

Mam słabość do tej serii i pewnie należę do tych nielicznych, którzy twierdzą, że czwarta część była świetna i czekają na piątą. Cykl idealny na poprawę humoru. No i Johnny...



*** Pręgi ***

Nie wiem jak to się stało, że twórczość Kuczoka przeniesiona na ekran okazała się jeszcze lepsza niż oryginał, ale w tym wypadku tak jest.

[źródło]


*** Siódma pieczęć ***

Najlepszy film Bergmana jaki widziałam. Pewnie nigdy nie zrozumiem go do końca, ale nawet ja wiem, że siedząc na podłodze z otwartą paszczą, wpatrywałam się w wielkie kino (głupio przy tym wyglądając).

[źródło]


*** Wierny ogrodnik ***

Przez długi czas był to mój ulubiony film. Ważny temat w skali światowej i prywatny, mały dramat bohaterów. Piękny obraz, który na długo zapada w pamięć.

[źródło]



Zaczyna się zwyczajnie, dość delikatnie, melancholijnie. To tylko pozory, bo w pewnym momencie widz czuje się, jakby oberwał w splot słoneczny. A koniec... Na końcu znajduje się najpiękniejsza scena filmowa, jaką kiedykolwiek widziałam.

[źródło]

Oczywiście takich ważnych dla mnie filmów jest o wiele więcej. Zabrakło tu m.in. polskich akcentów takich jak Róża, Wenecja czy Jeszcze nie wieczór. Nie ma też wielu zagranicznych. Chętnie dopisałabym m.in. filmy: Nietykalni, W lepszym świecie, Strasznie głośno, niesamowicie blisko, Babel, Źródło, Księżniczki, Volver, Pulp Fiction, Głosy niewinności, Wszystkie niewidzialne dzieci, Gnijąca panna młoda, Szkołę dla łobuzów, Stowarzyszenie umarłych poetów, Efekt motyla, Dom z piasku i mgły, Godziny, Valmont, Memento, Młodzi gniewni, Requiem dla snu, Lista Schindlera i wiele, wiele innych.

54 komentarze:

  1. ,,12 gniewnych ludzi" to film wybitny, nawet nie wiem czy nie mój ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulubiony to może nie, ale zrobił na mnie niesamowite wrażenie! I to zupełnie niespodziewanie.

      Usuń
  2. "Once" muszę w końcu obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piratów to ja kocham całym swoim sercem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałem kilka filmów z Twojej listy, a największe wrażenie wywarł na mnie "Amadeusz" :) Chciałbym zobaczyć jeszcze "Człowieka słonia" i "Siódmą pieczęć".

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy to wielki wstyd, że słyszałam zaledwie o jednym z tych filmów (Piraci z Karaibów), a nie oglądałam ŻADNEGO? :D kurczę, muszę to nadrobić, nie bez powodu je wymieniłaś. Przynajmniej po Piratów sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyy... Taki malutki. :P

      "Piraci..." to zdecydowanie najlżejszy kaliber z tego zestawu. :)

      Usuń
  6. Większości z tych filmów nie oglądałam. Jestem totalnie zacofana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wiedza filmowa jest... tak właściwie to jej nie ma. Nie wiem, kiedy nadrobię wszystkie te zaległości. ,,Once" oglądam już ósmy rok.

      Usuń
    2. Wszystkiego się obejrzeć nie da. Podobnie jak przeczytać. :)

      @Franca - masz zadanie domowe. Obejrzeć "Once" do Świąt!

      Usuń
  7. Niektóre filmy z listy oglądałam, ale widzę, że jest też kilka do obejrzenia np. Wierny ogrodnik:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym zestawieniu to piraci wyglądają trochę jak wół przy karecie :) Masz cudownie wyrafinowany gust filmowy, ja bym z tej listy przeniosła na swoją chyba tylko Amelię. A Wierny Ogrodnik mnie taaaak znudził... Sama nie wiem, co byłoby jeszcze na mojej liście, bo mam tendencję do ciągnięcia takich zestawień w nieskończoność - nie potrafię się ograniczać, ale zdecydowanie byłby Władca Pierścieni, PS. I love you, Matrix i inne takie projekty ;) ;)Już nie będę Dianą, co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze miałam dorzucić "Dalmatyńczyki" w wersji fabularnej, jako, że to był pierwszy film, na którym byłam w kinie. ;) "Piraci..." tak wyglądają w niemal każdym moim zestawieniu. Cóż... Bergman i reszta muszą wybaczyć. :P

      Niepokoi mnie liczba "a" w tak. :P "Władca..." też mógłby być, ale miejsca zabrakło. "Matrixa" próbowałam obejrzeć trzy razy, ale podejmę jeszcze jedną próbę, bo ostatnia była kilka lat temu. ;)

      Będę miała lżejszą walizkę, jak nie będę musiała targać do Krakowa soku. :D

      Usuń
  9. Większość znam. Bardzo ciekawy zestaw. Once -z moją ukochaną Irlandią, Wierny ogrodnik - uwielbiam. Przypomniałaś mi film, który obejrzałam dawno temu, a do dziś przechodzą mnie dreszcze, jak o nim myślę - (Człowiek - słoń). Muszę obejrzeć Oczyszczenie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętałam już od dawna, że lubisz Once, więc też obejrzę sobie ten film ;) A tak to widziałam tylko 4 z Twojej listy, więc jest co nadrabiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Ja wciąż jestem nim zauroczona. :)

      Usuń
  11. Mi też się wydaje, że odnosząc się do Twojej listy, jestem zacofana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam. Pomyśl ile filmów rocznie powstaje. ;)

      Usuń
  12. Śledząc twoją filmową listę zauważyłam, że mam ogromne zaległości. Może dlatego, że ja zazwyczaj oglądam horrory. A w powyższym przypadku znam raptem ''Amelię'', która średnio mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komuś, kto ogląda horrory, faktycznie "Amelia" może nie przypaść do gustu. :D

      Usuń
  13. Widzę tu u Ciebie kilka filmów, których jeszcze nie znam, a wyglądają na perełki...

    OdpowiedzUsuń
  14. Z "Amelią" zgadzam się w 100% - film przepiękny. Tak, jak napisałaś - niezwykle poetycki. No i przede wszystkim, to dzięki "Amelii" odkryłam muzykę Yanna Tiersena, którą zachwycam się do dzisiaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem niezłe to zestawienie. Na mojej liście znalazłyby się: Ojciec Chrzestny, Filadelfia, Adwokat diabła, Majestic, Tajemnica Filomeny, Wyspa tajemnic, Władca Pierścieni...i mogłabym tak wymieniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu obejrzeć "Tajemnicę...", bo to jedyny film z tegorocznych nominacji do Oscara w kat. głównej, którego nie widziałam. "Majestic" też chyba nie znam.

      Usuń
  16. Oprócz "Amelii" "Once" i " Piratów..." nie znam zaprezentowanych przez Ciebie produkcji. Chętnie bym się zapoznała z "Amadeuszem" na dobry początek :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Z pewnością skorzystam z Twoich rekomendacji :) Widziałam tylko dwa z wymienionych, a kilka mam w planach :) Więcej znanych filmów odnalazłam pod koniec posta ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. "12 gniewnych ludzi" jest niesamowity! Jak najbardziej zgadzam się też z opinią o "Dużej rybie" i "Piratach...". Też czekam na piątą część. ;D
    "Siódmą pieczęć" planuję już ze 2 lata obejrzeć, odkąd wyczaiłam zdjęcie z filmu w podręczniku do wiedzy o kulturze. Muszę się w końcu za to zabrać, zwłaszcza, że stare filmy mają taki fajny klimat...

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedną sympatię filmową mamy wspólną - "Amadeusz" też mi się bardzo podobał. :) Ale ogółem lubię zupełnie inne filmy, niektóre z wymienionych powyżej w ogóle nie przypadły mi do gustu (np. "Wierny ogrodnik", "Piraci...", nie wymieniam więcej, żebyś się nie załamała ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, nie tak łatwo mnie załamać. Najwyżej uznam, że się nie znasz. :P

      Usuń
  20. Z listy znam tylko "Pręgi". O "Piratach z Karaibów" słyszałam nie raz, ale nie oglądałam :) Ileż mam do nadrobienia...

    OdpowiedzUsuń
  21. Tylko siedem z wymienionych oglądałam... // Niektóre by mi się chyba nie spodobały... Ale resztę zerknę kiedyś ;).

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie też by się pojawiła Amelia i Piraci, jeszcze Prestiż, Księżna, Juno.

    OdpowiedzUsuń
  23. 12 gniewnych ludzi, Siódma Pieczęć, Czas Apokalipsy - te filmy są jak najbardziej na miejscu. Genialne kino, które warto poznać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piraci z Karaibów też lubiłam oglądać. Oprócz tego Przepiórki w płatkach różny jest ładny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam książkę, ale filmu nie widziałam. Trzeba będzie nadrobić. :)

      Usuń
  25. Oglądałam Piratów i 12 gniewnych ludzi - ten drugi należy do moich ulubionych, Poza tym zakochałam się w Ojcu chrzestnym w wersji kinowej. Skazani na Shawshank też zrobił na mnie spore wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa filmy też bardzo lubię. Okazuje się, że 15 miejsc to bardzo mało.

      Usuń
  26. Bardzo ciekawe zestawienie, choć niektórych z tych filmów nie znam. Największą ochotę mam na 'Oczyszczenie" oraz "Człowieka słonia"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa bardzo ciężkie emocjonalnie filmy.

      Usuń
  27. "Amelie' ubóstwiam. "Gnijąca Panna Młoda"- genialna. 'Requiem dla snu' - brak mi słów aby opisac ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kilka z nich znam, kilka bardzo chciałabym zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oglądałam tylko "Amelię" - nawet 2 razy. Mam także płytę ze ścieżką dźwiękową ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. "Znacie to uczucie, kiedy napisy końcowe lecą i lecą, a wraz z nimi ciekną kompletnie niepowstrzymywalne łzy? Ktoś podaje wam chusteczki, które mokną jedna po drugiej...". Oj, tak. Dla mnie to najlepszy wyznacznik, że film był świetny. :) Muszę przyznać, że kilku z powyższych filmów jeszcze nie widziałam, ale to bardzo dobrze. Zbliżają się długie jesienno- zimowe wieczory, które można spędzić albo z dobrą książką, albo dobrym filmem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A które filmy najbardziej Cię poruszyły?

      Usuń
  31. Ja też pokochałam "Once", mimo że film nie jest wybitny, niewiele się tam dzieje, ale ma taki niesamowity klimat, że aż się go chce oglądać i oglądać. A poza tym ten piękny głos Glenna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to - ten film ma niesamowity klimat. Nie wiem tak do końca na czym polega jego magia, ale to przecież nieważne. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...