poniedziałek, 4 czerwca 2012

Książkowe podsumowanie miesiąca - maj 2012

Dziś małe podsumowanie czytelnicze maja. :)

1. Misha Defonseca „Przeżyć z wilkami” (3/6)
Książka opowiada historię kilkuletniej dziewczynki, Żydówki, której rodzice zostają aresztowani w ogarniętej wojną Brukseli. Opiekunką siedmiolatki zostaje pewien wredny babsztyl. Któregoś dnia dziewczynka ucieka z niegościnnego domu i rusza na wschód, w poszukiwaniu rodziców. Przemierza Belgię, Niemcy i Polskę, docierając aż na tereny Ukrainy. Po drodze czeka ją cała masa trudności, z którymi radzi sobie niczym skrzyżowanie Kobiety-Kota z Larą Croft.
Przez dłuższy czas autorka twierdziła, że ta historia przydarzyła jej się naprawdę i całość miała być autentycznym zapisem jej przeżyć. W końcu okazało się, że to lipa. Ja się rozczarowałam, choć pewnie i tak obejrzę film nakręcony na podstawie tej powieści.


2. Bohumil Hrabal „Lekcje tańca dla starszych i zaawansowanych” (4/6)
Ponieważ to Hrabal, więc książka nie mogła być zła. Mnie nie odpowiadała forma – zwarty tekst ciągnący się przez ileś tam stron zwykle mnie męczy i tak właśnie było w tym przypadku. To jeden wielki monolog, który nuży i sprawia, że z każdą linijką coraz bardziej gubię się w kolejnych wątkach. Niemniej jednak – to wciąż Hrabal.

3. Bohumil Hrabal „Bambini di Praga 1947 (4,5/6)
Sympatyczna historia, w iście hrabalowskim stylu, z humorem, ciepłem, nostalgią. Bohaterami tej krótkiej opowieści są czterej oszuści, naciągający ludzi na ubezpieczenie w towarzystwie „Spokojna starość”. Już samo to nasuwa myśl, że będzie się działo. ;)

4. Anna Czerwińska „GórFanka: Moje górskie ABC w skale i lodzie” (5/6)
Moje pierwsze spotkanie z panią Anią i z literaturą górską. Świetna, zabawna opowieść o trudnych początkach kariery wspinaczkowej. Mnóstwo anegdot, przepiękne zdjęcia. Gorąco polecam!


5. Emma Donoghue „Pokój” (6/6)
Mocna, wstrząsająca, ale i ciepła oraz wzruszająca historia kobiety przetrzymywanej przez swojego porywacza w małym, obskurnym pomieszczeniu, widziana oczami jej kilkuletniego synka. Dziecko urodzone już po zamknięciu mamy w Pokoju, nie zna innego świata. Wszystko co wie i potrafi, zawdzięcza sile i miłości swojej mamy. Nie zdaje sobie sprawy z tego jak wygląda „normalność” i że poza Pokojem istnieje zupełnie inne życie. Nie wie, jak bardzo cierpi jego mama i z jakim bólem musi się zmierzyć.
Z dnia na dzień przybywa pytań, na które rodzicielka nie chce lub nie potrafi odpowiedzieć. W końcu nadchodzi dzień, w którym wszystko ma się zmienić…
To lektura, która nie może nie poruszyć.

6. Lisa See „Sieć rozkwitającego kwiatu (4/6)
Dla mnie to zdecydowanie najsłabsza książka autorki. Historia mnie zupełnie nie wciągnęła i zupełnie nie zainteresowało rozwiązanie zagadki. Ciekawsze było tło – zagadkę morderstwa próbują rozwikłać przedstawiciele dwóch państw, Chin i USA. A ja uwielbiam obserwować zderzenia dwóch tak odmiennych kultur.
Gorąco polecam poprzednie książki autorki. 




7. Anna Czerwińska „GórFanka powraca w Karakorum” (5/6)
To jeszcze jedna książka z serii „GórFanka”. Niestety nie jest to kolejna część, w związku z czym nawiązania do pewnych sytuacji z przeszłości (czyt. poprzednich części) są dla mnie nie do końca zrozumiałe, ale trudno – moja biblioteka pozostałych części nie zakupiła, więc zadowalam się tym, co mi wpadło w ręce.
Ta część jest zdecydowanie mniej zabawna. Wyższe góry niosą większe problemy i oprócz pozytywnych emocji związanych ze zdobywanie kolejnych wysokości, towarzyszą nam kłótnie, wypadki i dramaty, a nawet śmierć.
Zdjęcia nadal piękne, a książka wciąż warta przeczytania. Tylko smutniejsza jakby.

8. Daria Doncowa „Kłamstwo na kłamstwie” (4,5/6)
Moje pierwsze spotkanie z Doncową, piszącą kryminały humorystyczne. Taka trochę rosyjska Chmielewska. Czyta się dobrze. Książka jest lekka i zabawna, historia poplątana, a jej rozwikłaniu towarzyszą wydarzenia dość… hm… niesamowite.
Bohaterką książki (a właściwie całej serii książek) jest Daria Wasiljewa. Opowieść zaczyna się w momencie, gdy zmarła córka jej przyjaciółki nagle… ożywa. Gdy po serii kolejnych zamachów na życie Poli (owej zmartwychwstałej córki), dziewczyna w końcu ginie w wypadku, Daria ochoczo zabiera się za rozwiązanie zagadki. Okazuje się, że dotarcie do prawdy nie jest takie proste, gdy całość zdaje się by c „kłamstwem na kłamstwie”.

9. Camilla Läckberg „Niemiecki bękart” (4,5/6)
To już piąta część przygód Ericki i Patricka. Kto czytał poprzednie, przeczyta i tę. Kto nie czytał, niech sięgnie najpierw po poprzednie. Kolejność należy bezwzględnie zachować!
Moje wrażenia? Niezła, choć za szybko rozwiązałam zagadkę (co zdarza mi się nie niezmiernie rzadko).





10. Yehi’el Dinur (Ka-tzetnik 1356330) „Dom lalek” (5,5/6)
Wstrząsająca historia nastoletniej Żydówki, Danieli Preleśnik, która trafiła najpierw do krakowskiego getta, a następnie do obozu pracy, gdzie znalazła się w tytułowym Domu Lalek, domu publicznym zorganizowanym dla niemieckich żołnierzy.
Powieść powstała na podstawie pamiętnika Danieli i pełna jest brutalnych szczegółów i spostrzeżeń, które bolą, wzruszają i mocno wstrząsają. Czy ta opowieść jest na 100% autentyczna – nie wiem. Wiem, że na pewno jest „mocna”.


 11. Camilla Läckberg „Syrenka” (5/6)
Szósta część sagi. Dla mnie – najlepsza. Znów zbyt wiele stało się dla mnie jasne nieco za wcześnie, ale tym razem jakoś mi to nie przeszkadzało. 

12. Glenys Carl „W twoich rękach: Dziennik matki” (5/6)
Świat Glenys zawalił się z dnia na dzień. Nagle dowiaduje się o wypadku swojego najmłodszego syna. Wsiada w samolot i z Niemiec wyrusza do Australii. Bez wizy, więc łatwo nie jest, ale to dopiero pierwsza trudność, którą musi pokonać, walcząc o zdrowie i życie syna.
Historia Glenys jest niesamowita, podobnie jak i sama jej bohaterka. Takiej siły, determinacji, wiary i miłości mogłabym życzyć każdemu, choć oczywiście nikomu nie życzę wystawienia na taką próbę. Polecam.



13. Erica Spindler „Zakazany owoc” (4/6)
O matce i córce, o przekleństwie przeszłości, obsesjach, zakazanym uczuciu. Są zbrodnie, namiętności, zdrady, przyjaźnie i nienawiści. Gęsto od wydarzeń i twardych charakterów. Czyta się szybko. Na letnie wylegiwanie się na plaży lub długie, zimowe wieczory.
Całość kojarzy mi się z książkami Sidneya Sheldona. 





14. Camilla Läckberg „Latarnik” (4/6)
Część siódma. Mnie niezbyt wciągnęła. Jedyne co mnie tak naprawdę zaintrygowała, to historia z przeszłości – bohaterowie na wyspie.










15. Meir Shalev „Moja babcia z Rosji i jej odkurzacz z Ameryki (4,5/6)
Jest recenzja. KLIK.

16. Cormac McCarthy „Strażnik sadu” (4/6)
Zdecydowanie najsłabsza ze znanych mi książek autora. Niemniej jednak, jak zwykle mroczna i dobrze napisana. „Droga” pozostaje moim numerem jeden.









Podsumowując: całkiem niezły miesiąc. Bardzo emocjonujący czytelniczo. :)

2 komentarze:

  1. Zaintrygował mnie "Pokój". Ciekawa pozycja, na pewno po nią sięgnę.
    Zapraszam na mojego raczkującego bloga ;)
    http://ksiazkowakrainalagodnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, polecam zdecydowanie "Pokój". Świetna książka i ciekawie poprowadzona narracja. Dramat widziany oczyma dziecka, które tak naprawdę go nie dostrzega, nie rozumie. Warto przeczytać.
      Jak Ci się uda przeczytać książkę, to koniecznie podziel się wrażeniami. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...