wtorek, 9 czerwca 2015

[15] Wakacje 2014: Barcelona
Bawimy się!
La Fiesta Mayor de Gràcia



Za pierwszym razem się zagapiłam. Tyle było wokół nowości, wspaniałości, kolorów, że po prostu zapomniałam, że w jednej z dzielnic Barcelony trwa fiesta. 

Rok później wiedziałam, że tym razem muszę choć na chwilę zajrzeć do dzielnicy Gràcia. Organizowana co roku w sierpniu La Fiesta Mayor de Gràcia jest największą z barcelońskich fiest. Ulice są wówczas dla ruchu kołowego zamknięte, za to pełne ludzi. A ja mam mnóstwo zdjęć, bo co chwilę jakieś cudeńko pchało mi się w kadr.. Doceńcie mój trud wybrania niewielkiego ułamka ułamka z całej tej masy i dooglądajcie do końca, żeby się dowiedzieć, że to jeszcze nie wszystko. :D




W bogatym programie Fiesty znajdują się atrakcje zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Tym, co przyciąga turystów i mieszkańców są barwne dekoracje, zamieniające ulice w niesamowite zakątki. W czasie La Fiesta Mayor de Gràcia wybierana jest najlepiej udekorowana ulica. Mieszkańcy biorących udział w konkursie ulic przez cały rok gromadzą materiały, m.in. stare gazety, plastikowe butelki, nakrętki, a nawet wytłoczki po jajkach, nadając im drugie życie (już w czasie trwania imprezy można natrafić na miejsca, w których zbierane są materiały na przyszłoroczną fiestę), wykorzystując do tworzenia kolorowych girland, interesujących aranżacji i czy sporych rozmiarów figur z papier-mâché.

Uroczy, prawda? :D

Niektóre ulice wyglądały naprawdę niesamowicie! Można było przenieść się do amazońskiego lasu, Krainy Czarów spotykając przy okazji Alicję czy Królową Kier, zajrzeć do laboratorium Willy'ego Wonki czy stanąć twarzą w hmmm... twarz z watahą zombie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam, chodziłam więc jak zaczarowana z zakupionym na jednym ze stoisk planem i tropiłam kolejne niesamowite zakątki.






La Fiesta Mayor de Gràcia jest największym i najbarwniejszym festiwalem ulicznym organizowanym w Barcelonie. 







Na miejscu warto zjawić się już pierwszego dnia. Większość dekoracji jest bardzo kruchych i nie każda w niezmienionym stanie dotrwa do końca. Także i wieczorem dobrze jest sobie zarezerwować nieco czasu. Dekoratorzy dbają o to, by i nocą ich prace prezentowały się imponująco.



















Dekorowane są nie tylko ulice, ale także np. balkony (wśród nich także wybierany jest najlepszy). Warto spoglądać w górę!


Fiesta trwa od 15 do 21 sierpnia. My wybraliśmy się pierwszego dnia, dość wcześnie, dzięki czemu mogliśmy podejrzeć mieszkańców przy pracy. Nie wszystko było jeszcze gotowe. Jedni potrzebowali korekty makijażu, inni zasłonięcia włosów na klacie.



Tłum można tu spotkać od rana do późnych godzin nocnych. Przy wystawionych na ulicę stolikach, sąsiedzi wspólnie pracujący przez cały rok nad dekoracjami, mogą wreszcie odpocząć. Podczas fiesty warto spróbować lokalnych przysmaków, a pracownicy knajp zachęcają do zakupu napojów nie tylko na miejscu, ale przede wszystkim na wynos.


W poszukiwaniu odrobiny spokoju, zawędrowaliśmy na jedno z podwórek. Niestety zbyt późno, by wysłuchać występu japońskich gości. Gospodyni wytłumaczyła nam, że La Fiesta Mayor de Gràcia ma charakter nie tylko lokalny, ale także międzynarodowy i zaprosiła na występ na dzień następny. Niestety mieliśmy już inne plany, zresztą był to już dzień naszego powrotu do Polski.




Wśród atrakcji nie może zabraknąć katalońskiej tradycji - correfoc. Nazwa ta dosłownie oznacza biegnij, ogniu. Nie sposób tego zjawiska przeoczyć, nie sposób go nie usłyszeć. Barwne pochody przemierzają ulice przy wtórze bębnów. Tancerze niosą płonące pochodnie, iskry lecą na wszystkie strony, czasem między ludźmi i diabłami pojawia się smok (a konkretnie słynna jaszczurka Gaudiego). Wirujący gad obrzuca iskrami gapiów.

Ogromnie żałuję, że nie dane mi było natrafienie na taki pochód po zapadnięciu zmroku. Już w dzień całość robiła ogromne wrażenie.








Wieczorem, w przelocie, załapaliśmy się na jeden z koncertów. 



Jeśli jesteście ciekawi jak prezentowała się zwycięska ulica, zapraszam na kolejną odsłonę barcelońskiego cyklu. A już teraz Wam powiem, że jest to wygrana w pełni zasłużona. Na mnie aranżacja zrobiła ogromne wrażenie i wcale się nie zdziwiłam werdyktem. Mieszkańcy naprawdę się napracowali!


***

Zobacz też

10 komentarzy:

  1. Wiem, że to złe uczucie, ale strasznie Ci zazdroszczę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę Ci, żebyś nie musiała zazdrościć, tylko miała okazję zobaczyć to na własne oczy. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Oj tak, oczy latały mi wkoło głowy. ;)

      Usuń
  3. Jakie cuda! W takich chwilach najtrudniejsza jest decyzja: patrzeć oczami, czy pstrykać zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, jaka feeria kolorów. Jestem pod wrażeniem Twoich zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :)
      Faktycznie, było bardzo kolorowo. Bajkowo. :)

      Usuń

Zapraszam do udziału w dyskusji. ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...