niedziela, 30 kwietnia 2017

Pyrkon 2017, czyli 100 fotek z piątku




Pyrkon. Czy jest jakiś fan fantastyki, wielbiciel gier lub miłośnik popkultury, który o tym wydarzeniu nie słyszał? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Pierwsza edycja tej imprezy (wówczas raczej imprezuni) odbyła się w 2000 roku w poznańskiej... szkole podstawowej. Dziś festiwal przyciąga tysiące ludzi. W ubiegłym roku przez hale Międzynarodowych Targów Poznańskich przewinęło się ich ponad czterdzieści tysięcy!

sobota, 29 kwietnia 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(maj 2017 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)


Agora / Wydawnictwo Czarme

Ziemowit Szczerek Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wymyśloną Europę Środkową - 10.05

Ziemowit Szczerek rusza na wyprawę po krainie wetkniętej między Niemcy, Rosję a Turcję, między trzy morza: od Petersburga po Stambuł i od Donbasu po Rugię.

Autor zabiera nas w intrygującą podróż po pograniczach dawnych imperiów i religijnych wpływów, czujnie wypatrując, czy „międzymorskie” państwa i ich obywatele są faktycznie połączeni nierozerwalną siecią podobieństw i zażyłości.

Dygresje o architekturze. Rozmowy na ulicach, dworcach i w barach. Setki przejechanych kilometrów. To wszystko składa się na fascynującą opowieść i złożony obraz rozhuśtanej gwałtownymi przemianami współczesnej Europy, która próbuje na nowo zdefiniować swoje korzenie.

piątek, 28 kwietnia 2017

Radebeul - z wizytą u Karola Maya

kwiecień 2017



Przyznać się czy się nie przyznać? No dobra... Niech będzie.
Nigdy nie czytałam książek Karola Maya!
I nie mam pojęcia jak to się stało, ale fakt pozostaje faktem. Winnetou znam tylko z filmu.

Mam więc co nadrabiać, a na dobry początek postanowiłam zajrzeć do Radebeul, gdzie mieści się muzeum poświęcone życiu i twórczości tego pisarza.

czwartek, 27 kwietnia 2017

John Boyne "Chłopiec na szczycie góry"
[RECENZJA]



Dawno dawno temu, sięgnęłam po książkę, której autor nie był mi znany, a tytuł nic mi nie mówił. Wciągnęłam się, a nawet wzruszyłam. Później obejrzałam film na jej podstawie i efekt był podobny. To był Chłopiec w pasiastej piżamie Johna Boyne'a, powieść z rozdzierającym serce finałem. Mając w pamięci tamte emocje, bez zastanowienia sięgnęłam po Chłopca na szczycie góry tego samego autora. Co tu dużo mówić - liczyłam na podobne wrażenia.

środa, 26 kwietnia 2017

Na co do kina?
* maj 2017 *



Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery maja.


5 maja

Terry George Przyrzeczenie

Rok 1915, stolica Imperium Osmańskiego. Michael przybywa do Stambułu, by zrealizować swoje wielkie plany o studiach medycznych i zacząć życie o jakim zawsze marzył. Gdy poznaje Anę, od pierwszej chwili wie, że to kobieta jego życia. Za plecami narzeczonego Any, słynnego amerykańskiego fotoreportera Chrisa, wybucha namiętny romans. W tym czasie Imperium zaczyna drżeć w posadach, a na ulicach Stambułu robi się niespokojnie. Siły tureckich nacjonalistów, korzystając z narastającego chaosu rozpoczynają prześladowania ludności ormiańskiej. Michael i Ana, oboje ormiańskiego pochodzenia, z dnia na dzień stają w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Gdy krew płynie ulicami, a świat odwraca oczy, to Amerykanin Chris może okazać się jedyną szansą ocalenia dla zakochanych. Większość jednak nie będzie miała nawet takiej szansy...
(opis dystrybutora)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Chris Pavone "Podróżnik"
[RECENZJA]



Powiem Wam w sekrecie, że nie przepadam za historiami szpiegowskimi. Podróżnik Chrisa Pavone złapał mnie jednak na podróżniczy magnes, bo nie mogłam się oprzeć książce, której akcja rozgrywa się w wielu ciekawych miejscach (choć sięgając po nią nie wiedziałam, że przeniesie mnie nawet na moment do ukochanej Barcelony), a jej bohater pracuje w magazynie podróżniczym.

I wiecie co? Ten magnes okazał się tak silny, że połykałam stronę za stroną. Wciągnęłam się, krótko mówiąc.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

[4] Hiszpania 2016: Barcelona - Cmentarz Montjuïc




Może to dziwne. Może bliscy powinni się o mnie martwić, ale cóż... Ja po prostu uwielbiam spacerować po cmentarzach! Nigdzie indziej nie dopada mnie tyle mądrych refleksji na temat życia, jak w miejscu kojarzącym się ze śmiercią.

Patrzę na nagrobki i wiem, że czas ucieka, więc jeśli czegoś bardzo pragnę, nie warto odkładać tego na później. Spoglądam na daty i widzą jak wiele osób odeszło nie doczekawszy starości. Wtedy doceniam moje tu i teraz, mniej rozpamiętuję przeszłość i mam zdecydowanie mniejsze zapędy do planowania życia na wiele lat do przodu. Bo przecież Yesterday is history. Tomorrow is a mystery. I nie wiadomo co przyniesie jutro.

niedziela, 23 kwietnia 2017

Piotr Chmieliński "Rowerem po Amazonce"
[RECENZJA]



Nic dziwnego, że bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński zostali nagrodzenie Kolosem 2015 w kategorii Wyczyn Roku. Rowerowa wyprawa od źródeł Amazonki do jej ujścia w Atlantyku to naprawdę coś! Bracia pokonali trasę o własnych siłach, częściowo drogą lądową wzdłuż rzeki, częściowo drogą wodną. I chyba nie muszę dodawać, że łatwo nie było.

sobota, 22 kwietnia 2017

Na stosiku książki rosną #47



Książki, książki, książki wszędzie!
Co to będzie, co to będzie?

Tak, wiem. Mój talent poetycki się marnuje. Nie marnują się za to książki. Tom po tomie przeczytam je wszystkie! Zobaczcie, co dotarło do mnie ostatnio (no, przedostatnio, bo najnowszego stosu nie zdążyłam obfotografować). 

piątek, 21 kwietnia 2017

Joanna Opiat-Bojarska "To koniec, Anno"
[RECENZJA]

cykl z Anną Rogozińską, tom 3


Anka zerknęła na jego twarz. Pamiętała z przyspieszonego szkolenia, które przeprowadził jej drugiego dnia, że nie wszystko poddaje się defibrylacji. Szczepan był skupiony. Przykleił elektrody do ciała, zwiększył cechę na monitorze, zmienił odprowadzenie, sprawdził zapis. Następnie sprawdził źrenice, osłuchał serce i powiedział:
- Kończymy.
- O Boże. -  Kobieta znów zaczęła szlochać. - Nie żyje?
- Niestety.*

czwartek, 20 kwietnia 2017

Filmowa Kuba: "Hawana - miasto utracone"




Kolejne poszukiwania Kuby w filmach doprowadziły mnie do produkcji, którą wyreżyserował Andy García, z urodzenia hawańczyk, choć od piątego roku życia mieszkaniec USA. Obraz Hawana - miasto utracone powstał na podstawie scenariusza kubańskiego powieściopisarza Guillermo Cabrera Infante (jakiś czas temu pisałam wam o jednej z jego książek  - Ona śpiewała bolera). W tle mamy kubańską rewolucję, na pierwszym planie historię trzech braci 

środa, 19 kwietnia 2017

Mary Shelley "Frankenstein"
[RECENZJA]



Wchodziłem w życie pełen szlachetnych intencji, nie mogłem się doczekać, kiedy przyoblekę je w ciało i przyniosę pożytek bliźnim. Niestety, wszystkie te nadzieje obróciły się wniwecz: miast cieszyć się czystym sumieniem, miast z satysfakcją i dumą spoglądać w przeszłość i czerpać z niej wiarę w jeszcze lepszą przyszłość, dławiłem się w poczuciu winy dojmującym niby męki piekielne, których żaden język nie zdoła opisać.*

wtorek, 18 kwietnia 2017

Spacerem po Poczdamie - w okolicach Mostu Szpiegów



Ponura aura i mżawka nie sprzyjały spacerom, ale skoro już wylądowaliśmy w Poczdamie, to żal było nie zobaczyć choć jego części. Zwłaszcza, że to, co było widoczne przez okno samochodu, jak najbardziej zachęcało do wędrówki po mieście. Trzęsłam się jak galareta, głowę schowałam w kaptur, na który nałożyłam kaptur numer dwa i marzyłam o rękawiczkach, ale na przechadzce po centrum się nie skończyło.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Helen Russell "Życie po duńsku"
[RECENZJA]



Sięgam po książkę i robię to, co z książką robić należy. Najpierw wdycham zapach papieru, a następnie otwieram i zaczynam czytać. Słowa z prologu są mi tak bliskie! Czytam, czytam, zerkam na okładkę. Czytam, czytam, spoglądam na nazwisko autorki.

Nie, to jednak nie ja to napisałam. Napisała ją Helen Russell, brytyjska dziennikarka z Londynu, a nie Polka nieokreślonej profesji mieszkająca w Poznaniu. I tak sobie czytam o kobiecie po trzydziestce, zmęczonej aurą, szukającą równowagi między pracą a życiem osobistym, żyjącą według listy rzeczy do zrobienia, która nigdy nie ma końca. Listy tego co chce, musi, powinna zrobić. I tak sobie czytam dalej o tej kobiecie, która próbuje robić kilka rzeczy na raz, ale czuje, że energia ją opuszcza, a życie rozbija na kawałki nijak niedające się skleić. 

I już wiem, że cokolwiek będzie dalej, ja się w książce Helen Russell odnajdę. Nawet jeśli ja zostanę w Poznaniu, a ona przeniesie się do Danii.

sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołych Świąt!



Kochani, gdziekolwiek jesteście, cokolwiek macie w planach, niech to będzie wspaniale wykorzystany czas!

Trzymajcie się ciepło. 

Wesołych Świąt!


piątek, 14 kwietnia 2017

Chris Carter "Egzekutor"
[RECENZJA]

cykl z Robertem Hunterem, tom 2


Podobno kiedy ludzie czują lęk lub są w niebezpieczeństwie, zachowują się tak, jak każde inne zwierzę. Wyczuwamy to. Odzywa się w nas jakiś prymitywny instynkt[1].

Niestety. W tych konkretnych przypadkach, instynkt odezwał się zbyt późno. Ofiary Egzekutora mogły się tylko modlić, by ich koniec przyszedł jak najszybciej. Niestety, większość z nich nie miała tego szczęścia...

czwartek, 13 kwietnia 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(kwiecień 2017 - cz. 2)


*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Agora


Virginia Vallejo Kochając Pabla, nienawidząc Escobara - 19.04

Płomienny, nieprawdopodobny i jeden z najbardziej skandalizujących romansów XX wieku oraz wydawnicze wydarzenie tego roku! Historia, która wydarzyła się naprawdę brzmi jak fikcja literacka. Nic dziwnego, że zainteresowało się nią Hollywood. Na podstawie książki powstaje film z Penelope Cruz i Javierem Bardemem.

W 1983 roku Virginia Vallejo - była modelka, wschodząca gwiazda kolumbijskiej telewizji i bywalczyni salonów, poznała i zakochała się w Pablu Escobarze, nazywanym często "kolumbijskim Robin Hoodem". Mało kto miał okazję poznać go tak dobrze jak ona - kochanka najbardziej poszukiwanego i najbogatszego przestępcy świata.

Pełen fascynacji i przepychu kilkuletni związek tych dwojga, rozgrywał się w otoczeniu luksusowych apartamentów w najbardziej eleganckich hotelach całego świata, na sławnym ranchu Hacienda Nápoles oraz maleńkiej wyspie na Karaibach, będącej własnością Escobara.

Książka odsłania nie tylko intymne szczegóły płomiennego romansu. Virginia jak nikt inny miała prawo i możliwość zadawania Pablo najtrudniejszych i najintymniejszych pytań. A on jej odpowiadał - miała przecież napisać jego biografię. Dlaczego biografia nie powstała? Jak wielka miłość zmieniła się w wielką zazdrość i nienawiść? Co się stało, że kochanka stała się wrogiem numer 1 narkotykowego barona i zwierzyną łowną? Jak amerykańskim służbom udało się w sensacyjnych okolicznościach uratować Virginię i wywieźć do Stanów? Jak Virginia Vallejo zmieniła się w pomocnicę tych, którzy chcieli dopaść jej ukochanego?

wtorek, 11 kwietnia 2017

Filmowa Kuba: "Dzień kwiatów"




Nie gustuję w lekkich komediach ani ckliwych dramatach, zwykle wolę cięższe klimaty. Ale czego się nie robi dla filmu z Hawaną w tle. Na wszelki wypadek pod ręką wylądowała butelka ze śliwkową nalewką, żeby łatwiej było przetrwać seans. Okazała się niepotrzebna (co nie znaczy, że pełną trzeba było odłożyć do barku - sobotnie seanse mają swoje prawa). Dzień kwiatów (reż. John Roberts) okazał się wprawdzie filmem dość płytkim i niezbyt zaskakującym, ale idealnie się sprawdził jako trochę zabawny, trochę ckliwy "odmóżdżacz".

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Spacerem po Poczdamie




Coś się popsuło, żebyśmy mogli być nie tam gdzie chcieliśmy, tylko zupełnie gdzie indziej. Pogoda była nieciekawa, nastroje też. Ale kopać się z koniem nie warto, poddawać temu co złe - nie warto tym bardziej. A skoro już byliśmy w Brandenburgii, to zahaczyliśmy o stolicę tego niemieckiego landu, czyli Poczdam.

piątek, 7 kwietnia 2017

Laura Lippman "To, co ukryte"
[RECENZJA]




Każdy w Baltimore kogoś nienawidził. Biali nienawidzili czarnych. Czarni nienawidzili białych. Ludzie z miasta nie lubili tych z przedmieść. Biedni nienawidzili bogatych. To było miasto, gdzie różnice ścierały się ze sobą, tworząc gryzący pył, równie niebezpieczny jak farba z ołowiem czy azbest. Ale tylko Alice i Ronnie - za młode, aby kogokolwiek nienawidzić - obarczano odpowiedzialnością za ten obywatelski upadek.*

czwartek, 6 kwietnia 2017

Hiszpański nie gryzie, czyli nauka z Fiszkoteką!




Od ponad trzech miesięcy uczę się hiszpańskiego z Fiszkoteką, więc chyba czas najwyższy na to, by coś na ten temat napisać. Nie jest to moje główne źródło wiedzy, ale fiszki od dawna są moim najulubieńszym i najskuteczniejszym sposobem na przyswajanie słówek. Po prostu nie znalazłam lepszego i już! Papierowe czy w formie aplikacji - nieważne. Grunt, że doskonale sprawdzają się w nauce i w powtórkach.

A skoro już o aplikacjach z fiszkami mowa, to chciałabym dziś opowiedzieć Wam o jednej z nich, o której wspominałam już w notce Ucz się skutecznie języków obcych, czyli moje zmagania z hiszpańskim.

środa, 5 kwietnia 2017

Anuradha Roy "Sny o Jowiszu"
[RECENZJA]



Często mam taki sen. Jestem w nim dziewczynką, trzymaną wysoko w górze przez mężczyznę, który leży na wznak na łóżku z ugiętymi w kolanach nogami. Trzyma mnie wysoko nad sobą, moja twarz unosi się nad jego twarzą, trzyma mnie pod pachami i kołysze się na plecach, aż niewiele brakuje, żeby fiknął koziołka. Zawsze zatrzymuje się wraz ze mną w odpowiedniej chwili. Potem leży nieruchomo przez sekundę. A potem znów kołysze się do tyłu. Chcę, żeby przestał, ale straciłam głos i nie mogę wykrztusić słowa. Budzę się zlana potem.*

wtorek, 4 kwietnia 2017

Wielkopolska na weekend: Jezioro Góreckie



Książki książkami, ale gdy przychodzi wiosna, a termometr wskazuje ponad dwadzieścia stopni, to po prostu żal zamykać się w czterech ścianach. W sobotni poranek ruszyliśmy więc w plener w poszukiwaniu wiosny.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Simone Moro "Misja helikopter"
[RECENZJA]



27 grudnia 1997 roku, czyli w dniu akcji ratunkowej, zdałem sobie sprawę z wielu kwestii związanych z rolą, jaką odgrywają helikoptery i piloci na dużych wysokościach. Pierwsza i najważniejsza z nich to ta, że uratowali mi życie[1].

niedziela, 2 kwietnia 2017

Zdarzyło się w marcu 2017



Tegoroczny marzec najchętniej usunęłabym z życia gdyby nie to, że wszystkie złe rzeczy, które się z nim wiążą, udowodniły mi, jak fantastycznych ludzi mam wokół. To naprawdę niesamowite uczucie, gdy bezinteresownie dostajesz o wiele więcej niż oczekujesz.

Tyle prywaty. Pod względem blogowo-książkowym narzekać nie mogę. Tak dobrego czytelniczego miesiąca nie miałam dawno. Bardzo, bardzo dawno. Właściwie tylko dwie z piętnastu książek nie do końca spełniły moje oczekiwania, a wśród pozostałych przeważają naprawdę świetne i emocjonujące lektury.

sobota, 1 kwietnia 2017

Jacek Ostrowski "Ostatnia wizyta"
[RECENZJA]



Jutro wrócą i jutro masz im wszystko wyznać. Jeśli jednak uprzesz się i dalej będziesz się stawiać, nic dobrego z tego nie wyniknie. Dam ci za to popalić przed śmiercią, a twoje zwłoki zeżrą świnie, już ja tego osobiście przypilnuję. Twoje szczątki skończą tak jak padlina zdechłego bezpańskiego psa. Radzę ci, przemyśl to sobie. Wszystko, co o mnie słyszałaś, to tylko mała część prawdy. Zabijanie to dla mnie większa rozkosz niż przyjemność bycia z kobietą[1].

To nie są czcze groźby. To nie są słowa rzucane na wiatr. Powiedzieć, że bohater Ostatniej wizyty Jacka Ostrowskiego jest antypatyczny, to jak nazwać rottweilera z pianą na pysku zdenerwowanym pieskiem. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...