sobota, 21 lipca 2018

Dziesięć najlepszych książek pierwszego półrocza
* 2018 *



Czas tak pędzi, że ani się obejrzałam, a minęła pierwsza połowa roku. Usiadłam więc na moment, żeby przyjrzeć się przeczytanym przez te sześć miesięcy książkom i wybrać dla Was takie, które zapadły mi w pamięć najbardziej.

Poznajcie więc...

dziesięć najlepszych książek pierwszego półrocza 2018


czwartek, 19 lipca 2018

Stephen R. Bown "Amundsen. Ostatni wiking"
[RECENZJA]




Po koniec życia twierdził (i da się wyczuć w tych słowach prawdę): "Odkąd skończyłem piętnaście lat, wytrwale zmierzałem ku ostatecznemu celowi. Wszystko, czego dokonałem jako badacz polarny, to rezultat planowych, w pełni świadomych i starannych przygotowań podczas całego mojego życia". Bez wątpienia tak to pamiętał po latach, a olśniewająca trajektoria jego istnienia zdaje się to potwierdzać. Oczywiście w każdej historii mile widziany jest łut szczęścia. Amundsenowi przytrafił się on niebawem po przygodzie, która prawie zakończyła się dla niego śmiercią[1].

środa, 18 lipca 2018

Poczdam: Park Sanssouci


maj 2018


Dziś ponownie zabieram Was do Poczdamu, bo jak już zdarzyło mi się wspomnieć, zauroczyło mnie to miasto ogromnie. 

Kierunek - Park Sanssouci. Będzie wiec po królewsku, ale zamiast zabójczo wysokich szpilek i lakierowanych półbutów proponuję założyć na stopy wygodne trampki. Chodzenia będzie sporo! Co prawda nie uda mi się pokazać Wam każdego skrawka parku rozciągającego się na powierzchni 298 hektarów, ale i tak czeka nas naprawdę długi spacer.

Gotowi? Przekraczamy jakże imponując kiczowatą bramę i oto jesteśmy w świecie układnych rabatek, strzyżonych trawników i żywopłotów, fontann, a przede wszystkim - setek rzeźb.

poniedziałek, 16 lipca 2018

Małgorzata Rogala "Kopia doskonała"
[RECENZJA]




Zmusiła sztywne nogi do ruchu i po chwili stanęła na progu pokoju. Jej serce zatrzymało się na chwilę. Chciała zawołać, ale nie była w stanie wydobyć z siebie głosu. Zrobiła płytki wdech i rozejrzała się. Szmer za plecami nie był złudzeniem. Stefańska zamarła. Bała się obejrzeć, ale wiedziała, że musi to zrobić bez względu na to, co ją czeka. Zanim jednak jej mózg zmusił mięśnie do ruchu, ktoś narzucił jej worek na głowę i popchnął. Celina krzyknęła i upadła. Nie przestając krzyczeć, zaczęła szamotać się z tkaniną, która otaczała głowę i uniemożliwiała widzenie[1].

niedziela, 15 lipca 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(lipiec 2018 - cz. 2)


*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Albatros

Martin Cruz Smith Dziewczyna z Wenecji - 25.07

Dramatyczna historia miłosna osadzona w realiach pięknej, ale i niebezpiecznej okupowanej Wenecji.

Cenzo to prosty rybak usiłujący przeczekać na uboczu do końca wojny. Stara się nie rzucać w oczy, łowiąc ryby w lagunach u północnych wybrzeży Włoch. Pewnego wieczoru w jego sieci zaplątuje się młoda kobieta.

Giulia jest włoską Żydówką, której udało się uniknąć schwytania przez nazistów, zdeterminowaną, by odnaleźć swoją rodzinę. Nieoczekiwane spotkanie tych dwojga sprawi, że Cenzo zmuszony będzie wyruszyć w podróż i chcąc nie chcąc, trafi w sam środek międzynarodowej polityki wojennej…

piątek, 13 lipca 2018

Vincent V. Severski "Zamęt"
[RECENZJA]

cykl Zamęt, tom 1



- Lęk? - zapytał cicho. - Wiesz, co to jest lęk?
- No... wiem... - Henryk zrobił niewyraźny grymas.
- Nie wiesz! - Tygrys podniósł głos. - To co ty wiesz? - Zrobił się agresywny. - Lęk karmi i napędza świat, jest jego motorem, tłumaczy i miłość, i śmierć, jest istotą człowieczeństwa...
Henryk nawet nie zdążył się zastanowić nad jego słowami, gdy poczuł potężne uderzenie w głowę, a wraz z nim usłyszał przeraźliwy, ostry gwizd i nim zamknął oczy, zobaczył, jak zamazana twarz Tygrysa unosi się i zapada w ciemność[1].

środa, 11 lipca 2018

Mateusz Lemberg "Dom węży"
[RECENZJA]



Miał dziewczynę! Po raz pierwszy od długiego, zbyt długiego czasu. Po pierwsze, musiał jej podotykać. Pozwolił dłoniom błądzić po jej całym ciele, wyczuwając miłe krągłości, elementy garderoby schowane pod wierzchnim ubraniem, wyniosłości i obniżenia, które przyprawiły go o dreszcz. Potem się opanował. Już bardzo długo pościł, ale przecież zabawa nie polegała na tym, żeby popsuć ją w czasie pierwszego kwadransa, kiedy dziewczyna była jeszcze ubrana. 
(...)
Potem podszedł do jednej z dwóch toreb zabranych z samochodu, otworzył zamek błyskawiczny i popatrzył na zwinięte, obłe ciało o obwodzie w najgrubszym miejscu równym szerokości jego nadgarstka. Po dłuższej chwili z otworu wychynęła trójkątna głowa kobry[1].
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...