poniedziałek, 16 lipca 2018

Małgorzata Rogala "Kopia doskonała"
[RECENZJA]




Zmusiła sztywne nogi do ruchu i po chwili stanęła na progu pokoju. Jej serce zatrzymało się na chwilę. Chciała zawołać, ale nie była w stanie wydobyć z siebie głosu. Zrobiła płytki wdech i rozejrzała się. Szmer za plecami nie był złudzeniem. Stefańska zamarła. Bała się obejrzeć, ale wiedziała, że musi to zrobić bez względu na to, co ją czeka. Zanim jednak jej mózg zmusił mięśnie do ruchu, ktoś narzucił jej worek na głowę i popchnął. Celina krzyknęła i upadła. Nie przestając krzyczeć, zaczęła szamotać się z tkaniną, która otaczała głowę i uniemożliwiała widzenie[1].

niedziela, 15 lipca 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(lipiec 2018 - cz. 2)


*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Albatros

Martin Cruz Smith Dziewczyna z Wenecji - 25.07

Dramatyczna historia miłosna osadzona w realiach pięknej, ale i niebezpiecznej okupowanej Wenecji.

Cenzo to prosty rybak usiłujący przeczekać na uboczu do końca wojny. Stara się nie rzucać w oczy, łowiąc ryby w lagunach u północnych wybrzeży Włoch. Pewnego wieczoru w jego sieci zaplątuje się młoda kobieta.

Giulia jest włoską Żydówką, której udało się uniknąć schwytania przez nazistów, zdeterminowaną, by odnaleźć swoją rodzinę. Nieoczekiwane spotkanie tych dwojga sprawi, że Cenzo zmuszony będzie wyruszyć w podróż i chcąc nie chcąc, trafi w sam środek międzynarodowej polityki wojennej…

piątek, 13 lipca 2018

Vincent V. Severski "Zamęt"
[RECENZJA]

cykl Zamęt, tom 1



- Lęk? - zapytał cicho. - Wiesz, co to jest lęk?
- No... wiem... - Henryk zrobił niewyraźny grymas.
- Nie wiesz! - Tygrys podniósł głos. - To co ty wiesz? - Zrobił się agresywny. - Lęk karmi i napędza świat, jest jego motorem, tłumaczy i miłość, i śmierć, jest istotą człowieczeństwa...
Henryk nawet nie zdążył się zastanowić nad jego słowami, gdy poczuł potężne uderzenie w głowę, a wraz z nim usłyszał przeraźliwy, ostry gwizd i nim zamknął oczy, zobaczył, jak zamazana twarz Tygrysa unosi się i zapada w ciemność[1].

środa, 11 lipca 2018

Mateusz Lemberg "Dom węży"
[RECENZJA]



Miał dziewczynę! Po raz pierwszy od długiego, zbyt długiego czasu. Po pierwsze, musiał jej podotykać. Pozwolił dłoniom błądzić po jej całym ciele, wyczuwając miłe krągłości, elementy garderoby schowane pod wierzchnim ubraniem, wyniosłości i obniżenia, które przyprawiły go o dreszcz. Potem się opanował. Już bardzo długo pościł, ale przecież zabawa nie polegała na tym, żeby popsuć ją w czasie pierwszego kwadransa, kiedy dziewczyna była jeszcze ubrana. 
(...)
Potem podszedł do jednej z dwóch toreb zabranych z samochodu, otworzył zamek błyskawiczny i popatrzył na zwinięte, obłe ciało o obwodzie w najgrubszym miejscu równym szerokości jego nadgarstka. Po dłuższej chwili z otworu wychynęła trójkątna głowa kobry[1].

poniedziałek, 9 lipca 2018

Zdarzyło się w czerwcu 2018



Przez czerwiec przemknęłam lotem błyskawicy. Tzn. tak szybko, nie to, że zygzakiem.

Chociaż...

Tak czy inaczej, za mną kolejny dynamiczny, pełen niespodzianek miesiąc. Trochę emocji prywatnych, trochę sportowych, kilka wyzwań, nieco nowych doświadczeń, mnóstwo spotkań i parę nowych znajomości. 
Po raz pierwszy od bardzo dawna spędziłam weekend jednocześnie wysypiając się, dobrze się bawiąc i odpoczywając. 
Po raz pierwszy wystąpiłam na deskach teatru, w koncercie finałowym na zamknięcie pierwszego roku nauki flamenco. 
Po raz pierwszy od dawna czuję, że mogę z życia wyciągnąć naprawdę dużo i to właśnie robię.

Lipiec zaczął się tak fantastycznie, że boję, by nie zgubiły mnie wygórowane oczekiwania co do kolejnych dni. Trzymajcie kciuki, żeby było pięknie.

sobota, 7 lipca 2018

Katie Marsh "Życie bez ciebie"
[RECENZJA]




Ty jesteś dziurą wypaloną w moim sercu. Chcę cię odzyskać. Chcę, żebyś powiedziała mi, o czym marzysz i co zamierzasz począć ze swoim życiem. Boże, mogłabyś mi nawet powiedzieć, że mnie nie znosisz. Zadrzeć brodę. Wycelować we mnie palcem.
Przełknęłabym i to. I kiedyś przełknę, mam nadzieję. Do tego czasu jednak, dopóki się nie zjawisz i nie zaśpiewamy Sto lat, a Ty zakłopotana i czerwona, nie każesz nam przestać, będę próbować, Kwiatuszku. Nadzieja wciąż płonie w moim sercu.*

czwartek, 5 lipca 2018

Graham Masterton "Wirus"
[RECENZJA]




Uniosła buteleczkę i odkręciła żółtą, metalową nakrętkę. Była bardzo spokojna, a ruchy jej dłoni pewne, zdecydowane. Kwas nie miał zapachu, a przecież ostrzegano ją w szkole, żeby go nie wąchała, ponieważ jego opary mogą wypalić tkanki w nosie.
Zgarnęła ręką dupattę i przegryzła materiał, żeby nie krzyczeć z bólu. Następnie, z szeroko otwartymi oczami, powoli wylała sobie kwas na czoło. Natychmiast ujrzała przed oczami szkarłatne, postrzępione płomienie, odniosła wrażenie, że widzi tańczące demony, ale po chwili zapanowała absolutna ciemność. Ból, który ją ogarnął, był tak straszliwy, że wypuściła z rąk buteleczkę.*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...