piątek, 26 sierpnia 2016

Simon Beckett "Zimne ognie"
Czy wiesz, kim tak naprawdę jest ojciec twojego dziecka?

Simon Beckett
Zimne ognie
Wyd. Czarna Owca
2016
344 strony
Wyjaśnijmy sobie coś na początku.
Jeśli spodziewacie się, że Zimne ognie Simona Becketta, już pierwszą stroną was znokautują pozbawiając oddechu, to przestańcie.
Serio.

Powiem więcej. Zapomnijcie o cyklu o Hunterze, o mroku tamtych opowieści, paskudnych opisach i rozkładających się ciałach.

Tym razem, brytyjski pisarz serwuje zupełnie inny typ opowieści. Czy równie atrakcyjny jak wspomniany cykl? Sama jestem ogromnie ciekawa reakcji czytelników przyzwyczajonych do tego, że od pierwszych stron autor wprowadza ich w świat grozy, makabry i zbrodni.

A ja? O moich wrażeniach z lektury możecie poczytać poniżej.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Na co do kina?
* wrzesień 2016 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów, 
czyli najciekawsze premiery sierpnia.


2 września

Jean-Marc Vallée Destrukcja

Niezwykła historia pięknej przyjaźni. Davis (Jake Gyllenhaal) , odnoszący sukcesy zawodowe bankier, zmaga się z rozpaczą po tragicznej śmierci żony Julii, która zginęła w dramatycznym wypadku samochodowym. W wyniku splotu nieoczekiwanych wydarzeń poznaje Karen Moreno (Naomi Watts), z którą zaczyna się przyjaźnić. Relacja ta przeszkadza jej narzeczonemu (i szefowi) Carlowi (C.J. Wilson) oraz jego synowi, piętnastoletniemu Chrisowi (Judah Lewis). Wkrótce jednak wszystko się zmienia, Davis odnajduje w Chrisie przyjaciela, który pomaga mu uporać się ze stratą żony. Mężczyzna powoli odnajduje utracone szczęście, na nowo odzyskując siły i nadzieję na lepsze jutro.

środa, 24 sierpnia 2016

Elvira Menéndez "W sercu oceanu"
Osiemdziesiąt dziewic i Nowy Świat

Elvira Menéndez
W sercu oceanu
Wyd. Czarne/Black Publishing
2016
568 stron
Ponad pół wieku po tym, gdy Krzysztof Kolumb kierując się z Hiszpanii na zachód dotarł drogą morską do Indii (a przynajmniej tak mu się zdawało) kolonizatorzy Królestwa Kastylii rozpanoszyli się po wybrzeżu obecnej Ameryki. Intensywny podbój Nowego Świata polega nie tylko na zakładaniu kolonii, walce o ziemie i wpływy, eksplorowaniu coraz dalszych terenów czy tworzeniu plantacji, ale i mniej lub bardziej intensywnych kontaktach z tubylcami.

Formę owe kontakty przybierają rozmaitą. Są i pakty, i wojny. Wielu czerwonoskórych trafia na plantacje w charakterze niewolników. Spotkania kolonizatorów z indiańskimi kobietami wydają pierwsze owoce. Pojawienie się małych Metysów niepokoi Koronę Kastylii. By zapobiec mieszaniu się krwi i zagwarantować pojawienie się w Nowym Świecie małych, białych twarzyczek, hiszpańska Rada Indii podejmuje decyzję o wysłaniu za ocean młodych hiszpańskich kobiet.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Ropuch powraca, czyli premiera czwartego tomu "Skazańca" tuż, tuż

Źródło; skazaniec.com



Był 1922 rok, gdy do Centralnego Więzienia we Wronkach trafił Ropuch, młody mężczyzna skazany na dożywocie. Za co? Tego nie zdradza ani czytelnikom, ani kumplom ze spacerniaka. Wiadomo jedynie, że czeka go walka o przetrwanie w świecie, w którym nie zawsze służbowy regulamin jest tym, co stoi ponad wszystkim. Tu liczą się także układy, sympatie, wywalczone pozycje, prawa i zasady, których nie spisał nikt. Ich trzeba się nauczyć. Najlepiej szybko.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Ewa Wysocka "Barcelona - stolica Polski"
Polskie tropy w Barcelonie

Ewa Wysocka
Barcelona - stolica Polski
Wyd. Marginesy
2016
232 strony
W Barcelonie zakochałam się jeszcze zanim po raz pierwszy postawiłam nogę na lotnisku El Prat, oszołomiona jego ogromem, tłumem ludzi i sierpniowym upałem. Pobyt w tym mieście mnie nie rozczarował. Dowód? W tym roku byłam tam po raz trzeci, a w planach mam kolejne powroty. Wiele mam jeszcze tam do odkrycia, zobaczenia, przeżycia. Ta lista powiększyła się za sprawą książki Ewy Wysockiej Barcelona - stolica Polski i ogromnie żałuję, że nie zdążyłam jej przeczytać przed tegorocznym pobytem w Katalonii, by móc uwzględnić w planach wizytę w polskim barze Polka BarCeolna czy poszukiwania hotelu, w którym niegdyś zatrzymali się Fryderyk Chopin i George Sand.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Wspomnień garść druga, czyli lato w Hiszpanii



Zapraszam na drugą garść wspomnień z tegorocznego urlopu. Pierwszą znajdziecie TUTAJ.

Walencję opuszczamy tuż po śniadaniu. W prowincji Murcja nie czeka na nas nocleg w hotelu, a casie, czyli po prostu hiszpańskim domu, który na dodatek mamy mieć na własność, i przyznaję, że jestem tym mocno podekscytowana. Tymczasem jednak jedziemy przez region Walencji, ze zdumieniem natykając się na opuszczone, zrujnowane domy. Jak się później okaże, to stały element krajobrazu nie tylko tej prowincji, ale także kolejnych, które zwiedzamy - także Murcji. Z niektórych pozostały jedynie resztki ścian, inne być może nadawałyby się do remontu. Tak czy siak - widok tych wszystkich zniszczonych i opuszczonych domów jest malowniczy, ale i przygnębiający.

sobota, 20 sierpnia 2016

Wspomnień garść pierwsza, czyli lato w Hiszpanii




Jedni pytali o plany wakacyjne z sympatią, inni się dziwili: znowu ta Hiszpania? Tak. Znowu. I po raz kolejny wracam oczarowana jej różnorodnością i energią. Nie jestem w stanie oddać wszystkich wrażeń towarzyszących mi podczas wyjazdu, atmosfery fiesty w Barcelonie, senności sjesty w Murcji, magii trasy z Murcji na Saragossę, smaku fig prosto z drzewa czy klimatu pewnego baru w Saragossie, ale mam nadzieję, że uda mi się przekazać wam moją radość i zachęcić do poznawania Hiszpanii.

Zapraszam na pierwszą garść wspomnień z minionego urlopu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...