środa, 31 stycznia 2018

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Na stosiku książki rosną #56



Hej, heloł! Czas na pierwszą w tym roku notkę stosikową. Miała być wprawdzie recenzja, ale jakoś nie była uprzejma się napisać. Weekend upłynął trochę pod znakiem spotkań towarzyskich, trochę pracy, a śledzenie tego, co działo się w Himalajach nie pozwoliło się skupić na czytaniu i pisaniu. Dlatego dziś stosik. A właściwie dwa stosiki zorganizowane naprędce przez drużynę pingwinów pod przywództwem karnawałowo nastawionego Króla Juliana.

Dla rozruszania włączcie sobie Wyginam śmiało ciało i zobaczcie, jakie książki trafiły do mnie w ostatnim czasie.

sobota, 27 stycznia 2018

Igor Brejdygant "Szadź"
[RECENZJA]




Nagie zwłoki leżały na wznak z rozrzuconymi na boki ramionami. Gdyby nie zsinienie i widoczne już miejscami od spodu rozszerzające się plamy opadowe, na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że ta młodziutka dziewczyna z jakiegoś powodu położyła się nago na leśnej ściółce i zasnęła.*

piątek, 26 stycznia 2018

13 najlepszych niekryminalnych książek przeczytanych w 2017 roku



Było już o najlepszych kryminałach przeczytanych w 2017 roku, czas na zestawienie niekryminalne.

Przy tej okazji podliczyłam wszystkie książki przeczytane w tym czasie i wyszło na to, że było ich 144, czyli o 15 mniej niż rok wcześniej. Troszkę smuteczek, ale i tak nie jest źle.

Zobaczcie, które książki zasługują na wyróżnienie.

czwartek, 25 stycznia 2018

David Lagercrantz "Co nas nie zabije"
[RECENZJA]

kontynuacja Millenium Stiega Larssona, tom 4




Przeciwnicy kryli się za zasłonami dymnymi. Może dlatego ostatnimi czasy sprawiała wrażenie wyjątkowo nieprzystępnej i trudnej. Bił od niej nowy rodzaj mroku. Jeśli pominąć rosłego i hałaśliwego trenera boksu o nazwisku Obinze i jakąś trójkę kochanek i kochanków, prawie z nikim się nie spotykała. Bardziej niż kiedykolwiek przypominała kogoś, kogo imają się kłopoty. Włosy sterczały jej na wszystkie strony, a oczy płonęły ciemnym blaskiem. Czasami siliła się na uprzejmość, ale nieszczególnie jej to wychodziło. Mówiła prawdę albo milczała[1].

wtorek, 23 stycznia 2018

Corrie Jackson "Fashion victim"
[RECENZJA]




Posterunkowy Doug Andrews stał pochylony, z dłońmi wspartymi na kolanach, i oddychał głośno przez usta. Po plecach przebiegły mi ciarki. To był mundurowy, który pracował w terenie od ponad dwóch lat. Widział już sporo zwłok.
Co znajdowało się w tym pokoju?*

poniedziałek, 22 stycznia 2018

[16] Hiszpania 2016: Murcja

2016


Po Walencji, naszym kolejnym przystankiem podczas wakacyjnej wycieczki po Hiszpanii, była Murcja. Nie planowaliśmy noclegu w tym mieście. Poświęciliśmy mu zaledwie jedno popołudnie, na dodatek w środku sierpniowego dnia, więc cóż... miasto było nasze.

Większość sklepów i restauracji była zamknięta. Lokale gastronomiczne otwarte w ścisłym centrum można było wyliczyć na palcach jednej ręki. Do policzenia otwartych sklepów wystarczał... kciuk. Gdyby nie supermarket prowadzony przez Chińczyków, pewna polska para zapewne zmarłaby z pragnienia w czterdziestostopniowym upale przemierzając nie taki znowu długi odcinek między areną, a katedrą.

sobota, 20 stycznia 2018

Marina Perezagua "Yoro"
[RECENZJA]




Historia, która nie potrafi wyrazić ludzkiego bólu, jest nic niewarta. Wojna jest czymś więcej niż tylko zbiorem faktów, wykazem liczb zabitych, spisem potworności. Wojna jest głęboką raną zadaną godności człowieka, skazą, dziedziczną deformacją dowodzącą kolejnej klęski ludzkości[1]

piątek, 19 stycznia 2018

Głosujemy na kulturalne Wydarzenie Roku 2017




Niedawno pojawiła się lista nominacji do Bestsellerów Empiku 2017 (znajdziecie ją tutaj). Zwycięzców tego największego plebiscytu kulturalnego w Polsce poznamy już 6 lutego podczas gali wręczenia nagród.

Na listę nominowanych trafiają wydawnicze hity, czyli produkty ze świata literatury, filmu, muzyki i gier, które były najchętniej kupowane przez klientów Empiku. 

Kategorii mamy dwanaście i wciąż wpływ na to, kto wygra jedną z nich. Mam tu na myśli kulturalne Wydarzenie Roku 2017.

czwartek, 18 stycznia 2018

Joanna Opiat-Bojarska "Gra o wszystko"
[RECENZJA]

cykl z Aleksandrą Wilk, tom 3


Leżymy już na kanapie, a ja staram się nie myśleć o tym, jak ważne w związku dwojga ludzi jest dopasowanie seksualne. Że niezależnie od ogromnej miłości z umniejszającym ją czynnikiem czasu może wygrać jedynie zgranie w seksie. Jedność potrzeb, zrozumienie, otwarcie, podobne odczuwanie i zmierzanie w tym samym kierunku[1].

wtorek, 16 stycznia 2018

13 najlepszych kryminałów przeczytanych w 2017 roku




W chwili, w której wielu nie tylko nie pamięta już o ubiegłym roku, ale zapomniało już także o noworocznych postanowieniach, ja dopiero zabieram się do podsumowania 2017 roku.

Dziś mam dla Was zestaw najlepszych kryminałów, jakie przeczytałam w czasie tych 365 dni. Liczę na to, że w komentarzach podzielicie się Waszymi typami.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(styczeń 2018 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień drugiej połowy miesiąca *** 
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)


Agora


Bernadette McDonald Kurtyka. Sztuka wolności - 31.01

"Kurtyka. Sztuka wolności" - pierwsza biografia Wojtka Kurtyki, laureata Złotego Czekana za całokształt dokonań wspinaczkowych, którego przejście Świetlistej Ściany Gasherbruma IV zostało uznane za jedno z najważniejszych dokonań XX wieku. Partnerami wspinaczkowymi Kurtyki były alpejskie legendy swoich czasów: polski himalaista Jerzy Kukuczka, szwajcarski przewodnik górski Erhard Loretan czy brytyjski alpinista Alex MacIntyre.

To głęboko poruszająca opowieść o wybitnym, ale i skomplikowanym indywidualiście, który konsekwentnie przez całe życie unikał rozgłosu. Aż do teraz. Do pracy nad biografią namówiła go Bernadette McDonald ceniona kanadyjska autorka książek o tematyce górskiej, która ma na swoim koncie takie bestsellery, jak „Tomaž Humar” (2008), „Ucieczka na szczyt” (2011), „Alpejscy wojownicy” (2015), tłumaczone na wiele języków i często nagradzane.

"Kurtyka - sztuka wolności" swoją światową premierę miała w sierpniu 2017 i już odbiła się szerokim echem - została nagrodzona w prestiżowym międzynarodowym konkursie literatury górskiej Banff Mountain Book 2017 w kategorii Non Fiction oraz National Outdoor Book Awards 2017 w kategorii Historia/Biografia. Ta pozycja spodoba się zarówno miłośnikom wspinaczki, jak i wszystkim czytelnikom, którzy marzą o górskich krajobrazach i pragną dotknąć nieba.

sobota, 13 stycznia 2018

Wojciech Chmielarz "Cienie"
[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

polskie kryminały
piąty tom cyklu z Jakubem Mortką
PREMIERA: 17 STYCZNIA 2018



- Pani wie, na czym polega władza? Prawdziwa władza? - odezwała się po chwili.
- Na czym?
- Na łamaniu zasad, które obowiązują zwykłych ludzi[1].

piątek, 12 stycznia 2018

Tomasz Owsiany "Pod ciemną skórą Filipin"
[RECENZJA]




Jak tam właściwie jest? Na to pytanie nigdy nie opowiadam jednoznacznie. Po ośmiu intensywnych miesiącach zasadniczej podróży i miesięcznym powrocie mam przekonanie, że to kraj, w którym istnieją jedynie tendencje i wspólne mianowniki. Filipiny bezpieczniej uznać za archipelag różnych światów. W tej książce znajdują się ich próbki.*

środa, 10 stycznia 2018

Uparła się i pojechała,
czyli sylwester w Walencji



Uparła się. Powiedziała, że leci. Na przekór wszystkiemu i wszystkim. Jak powiedziała, tak zrobiła. Wsiadła do busa i pojechała do Berlina. Przesiadła się na samolot i po niecałych trzech godzinach znalazła się na lotnisku w Walencji, wcześniej z zapartym tchem obserwując przepięknie oświetlone nocne miasto. Spędziła tam pięć dni, wynajmując pokój u Hiszpanki, w rozmowach mieszając hiszpańskie i angielskie słówka, patatas bravas popijając piwem, godzinami włócząc się po mieście, gubiąc się czasem, ale dzięki temu widząc więcej. Teraz opowie Wam krótko o wyjeździe. Choć pewnie zaraz się okaże, że nie tak krótko, jak zamierzała.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Jørn Lier Horst "Felicia zaginęła"
[RECENZJA]

cykl o Williamie Wistingu, tom 2



Komisarz nie wiedział, na co dokładnie patrzy. Zawartość szafki była nieokreślona, zupełnie niepodobna do wszystkiego, co kiedykolwiek widział. Całość pokrywała gęsta, lepka warstwa zielonkawej pleśni. Pod nią znajdowały się resztki materiału, z którego wyrastały duże, blade, niemal przezroczyste grzyby. Długie szarobiałe zarodniki wplotły się w resztki tekstyliów, które przypominały brązową masę. Tu i ówdzie wystawały kredowobiałe kości, otoczone woskowatym śluzem. W górnej części szafki szara czaszka z kilkoma kosmykami włosów wpatrywała się w górę pustymi oczodołami[1].

sobota, 6 stycznia 2018

Zdarzyło się w grudniu 2017

blog kulturalny


Z ulgą piszę tę notkę, bo podsumowanie grudnia oznacza, że felerny 2017 już za mną! I choć nie wierzę w to, że w sylwestra świat się magicznie odmienia (w końcu dzień nie różni się niczym od innych, choć strzelają korki od szampana, a Hiszpanie połykają dwanaście winogron w nadziei, że da im to szczęście) to świadomość tego, że stary rok zamknęłam ostatecznie, przynosi pewne poczucie ulgi.

A co przyniósł mi grudzień? Sami zobaczcie. 

czwartek, 4 stycznia 2018

Kino hiszpańskie: "Flamenco, flamenco"




Ustalmy na początku: to nie jest film dla wszystkich. To film dla zakochanych w tańcu i muzyce. Oczywiście przede wszystkim w rytmach hiszpańskich, andaluzyjskich, we flamenco, tytułowej bohaterce muzycznej i wizualnej perełki Carlosa Saury, bo można być miłośnikiem hip-hopu albo kochać walca, a wcale się w świecie Saury nie odnaleźć.

wtorek, 2 stycznia 2018

Bartosz Szczygielski "Krew"
[RECENZJA]




W sądowych zakładach patologii organy wyjmowało się każdego dnia, ale rzadko opuszczały one mury budynku. Najczęściej wracały, skąd je wyjęto, tylko że wtedy już nie przejmowano się tym, by je układać w odpowiedniej kolejności. Upychano je i zaszywano denata, licząc na to, że nikt nie będzie chciał sprawdzać na pogrzebie, czy po naciśnięciu brzucha nosem nie wypłyną jelita.*

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Nie będę za tobą tęsknić...



Ta notka częściowo powstała podczas powrotu z najdziwniejszych Świąt Bożego Narodzenia, jakie przyszło mi spędzić. Wracałam przez most zanurzony we mgle. I tak sobie wtedy pomyślałam, że tak właśnie wyglądał miniony rok. Błądziłam we mgle, nie widząc wokół żadnych wskazówek i nie wiedząc dokąd zmierzam i co mnie czeka.

Kończyłam ją na tarasie mieszkania Bárbary, u której mieszkałam przez kilka dni podczas pobytu w Walencji. Temperatura powietrza przekraczała 20 stopni, a drzewa uginały się od pomarańczy.

Myślałam o minionym roku. Najgorszym, jaki przyszło mi przeżyć. Roku, za którym zdecydowanie nie będę tęsknić.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...