niedziela, 31 grudnia 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(styczeń 2018 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)


Albatros

Mario Puzo Ojciec chrzestny - 2.01

Jedna z najwybitniejszych powieści XX wieku, zekranizowana przez Francisa Forda Coppolę z genialnymi rolami Marlona Brando i Ala Pacino. Porywająca opowieść o honorze i nienawiści, szacunku i pogardzie, miłości i śmierci.

Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia
Balzac

Vito Corleone jest Ojcem Chrzestnym jednej z sześciu nowojorskich rodzin mafijnych. Sprawuje rządy żelazną ręką, a ci, którzy nie podporządkowują się jego decyzjom, nie mogą liczyć na łaskę. To człowiek honoru, ale zarazem tyran i szantażysta, który wśród wrogów wzbudza strach, a wśród przyjaciół – zasłużony, choć nie całkiem bezinteresowny, szacunek. Kiedy odmawia uczestnictwa w nowym, niezwykle opłacalnym interesie – handlu narkotykami – wchodzi w ostry konflikt z cosa nostrą. Przyszłość rodziny może uratować tylko najmłodszy syn Vita, Michael, bohater wojenny, który z brudnymi interesami nie chciał mieć nic wspólnego. Czy okaże się godnym następcą Ojca Chrzestnego?

sobota, 30 grudnia 2017

[15] Hiszpania 2016: Walencja - street art




Walenckie stare miasto street artem stoi. W związku z tym co rusz celowałam obiektywem w ściany i bramy. Czasami uwieczniałam wielkoformatowe murale, innym razem niewielkie, jednokolorowe malunki. 

piątek, 29 grudnia 2017

Filmowy Meksyk: "Coco"



O tym filmie czytałam i słyszałam tylko to, co oczekiwania winduje niebotycznie, a w związku z tym rodzi obawy o to, że rozczarowanie będzie bolesne. Same ochy, achy i inne pozytywnie naładowane emocjami wykrzykniki.

Teraz pozostaje mi potwierdzić, że Coco (reż. Lee Unkrich, Adrian Molina) to rzeczywiście animacja pełna kolorów, ciekawych nawiązań do kultury meksykańskiej, a przy okazji mądra i poruszająca historia, która spodoba się i małym, i dużym widzom. 

czwartek, 28 grudnia 2017

Małgorzata Rogala "Zastrzyk śmierci"
[RECENZJA]

polskie kryminały
cykl z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem, tom 4


Chciał spytać, co się dzieje, ale taśma przyklejona na ustach sprawiła, że wydobył z siebie jedynie niezrozumiały bełkot. Szarpnął ciałem, starając się rozluźnić więzy, a następnie pochylił głowę i potarł policzek o ramię w nadziei, że uda mu się zerwać z ust taśmę. Ból głowy przybrał na sile i sprawił, że pociemniało mu w oczach. Zrezygnował z gwałtownych ruchów i opuścił powieki. To nie może być prawda, pomyślał, to na pewno jakiś cholerny sen. Zaraz się obudzi i okaże się, że leży we własnym łóżku. Raz, dwa, trzy! Otworzył oczy, ale sytuacja pozostawała niezmienna. Z uczuciem niedowierzania wbił wzrok w mężczyznę.
(...) znieruchomiał i z przerażeniem obserwował jak mężczyzna wsunął końcówkę strzykawki w otwór wenflonu i nacisnął tłok. Zawartość popłynęła do żyły i dostała się do krwiobiegu. Zanim opadły mu powieki, zdążył pomyśleć, że nie miał szansy zapytać, dlaczego[1].

środa, 27 grudnia 2017

Na co do kina?
* styczeń 2018 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery stycznia.



5 stycznia


Aaron Sorkin Gra o wszystko

Młoda, piękna i wszechstronnie utalentowana. Kochała ryzyko i nie bała się gry o wszystko. Światowej klasy zawodniczka w narciarstwie alpejskim, która fortunę zdobyła nie dzięki nartom, a dzięki kartom. Molly Bloom przez 10 lat prowadziła najbardziej ekskluzywny, nielegalny klub pokerowy w USA. Gościła gwiazdy Hollywood, największe postaci światowego biznesu, a także bossów rosyjskiej mafii. Pod jej dachem wygrywano miliony i tracono fortuny. Poznała tajemnice najpotężniejszych tego świata. Gdy sądziła, że zdobyła wszystko, do jej drzwi zapukało FBI. Zagrożona wieloletnim więzieniem, utratą dorobku życia, po raz kolejny postanowiła podjąć walkę. Tym razem jej jedynym sprzymierzeńcem okazał się adwokat, który jako pierwszy poznał prawdziwe oblicze Molly Bloom.
(opis dystrybutora)

wtorek, 26 grudnia 2017

[14] Hiszpania 2016: Walencja [część 3]

sierpień 2016


Po wizycie w cudnym Muzeum L’Iber znów wyszliśmy na słońce. Temperatura nie spadła chyba ani o stopień, ale odzyskaliśmy nieco energii i w końcu ruszyliśmy w kierunku katedry (La Seu de Valencia), jednego z najważniejszych zabytków Walencji.

piątek, 22 grudnia 2017

Suzanne Barbezat "Frida Kahlo prywatnie"
[RECENZJA]

Suzanne Barbezat Frida



Diego nigdy nie okazywał zachwytu urodą Fridy, jak czynił to w przypadku Lupe i kilku innych modelek. Umieścił ją na różnych muralach jako komunistyczną robotnicę, artystkę i swoją towarzyszkę, ale nigdy jako symbol kobiecego piękna. Pewnego razu, gdy ją malował, stwierdził podobno: "Z twarzy przypominasz psa". Frida zaś odrzekła niewzruszona: "A ty żabę". Rzadko okazywali podziw dla wyglądu partnera, ale za to darzyli ogromnym szacunkiem swoją sztukę. Uczyli się od siebie tego, co najlepsze w sztuce meksykańskiej, i bezwarunkowo wspierali się w działaniach artystycznych[1].

czwartek, 21 grudnia 2017

Katarzyna Ryrych "List od..."
[RECENZJA]




Spełnianie marzeń jest tak samo ważne jak ich posiadanie. Jeśli to robisz, jesteś bogatszy z każdym spełnionym marzeniem, Dlatego - uśmiechnął się - uważam się za milionera.
- Czy trzeba być bogatym, żeby spełniać marzenia? - zapytał praktycznie Rudolf.
- Nie - odparł Majk. - Marzenia można spełniać na różne sposoby.
Niebo odpowiedziało mu migotaniem gwiazd.
- Można kogoś wspierać, powtarzać mu, że wszystko jest możliwe. Żeby nie przestawał marzyć, nawet jeśli za pierwszym razem coś się nie udaje. Towarzyszyć mu w tej drodze tak jak - odwrócił się i spojrzał na blok, który został daleko za nami - w drodze na szczyt[1].

środa, 20 grudnia 2017

Na stosiku książki rosną #55



To zdecydowanie jeden z najskromniejszych stosików książkowych jakie gościły na blogu. Nadrabiam więc zaległości w czytaniu jesiennych premier. I pewnie jeszcze jakiś czas będę nadrabiać. 

Zobaczcie jakie tytuły dołączyły do mojej biblioteczki w grudniu.

niedziela, 17 grudnia 2017

Amy Gentry "Stracona"
[RECENZJA]





Na strychu rozległ się głośny trzask. Jane wiedziała, że to dom osiada, ale mężczyzna odwrócił się nerwowo. W tym ułamku sekundy Julie, jakby na chwilę zdjęto z niej zaklęcie, obejrzała się na Jane i uniosła lewy palec wskazujący do ust, które ułożyła w bezgłośne O.
Cśśś.
Jane usłuchała. Julie i mężczyzna z nożem zeszli po schodach.
I tak wygląda relacja jedynego świadka tamtej nocy, w której straciłam córkę - obie córki, wszystko, wszystko[1].

piątek, 15 grudnia 2017

Marcin Grygier "Nie myśl, że znikną"
[RECENZJA]

seria z Romanem Walterem, tom 2



Chłopcy nieszczególnie mieli ochotę wchodzić głębiej w las, lecz zaniepokojeni reakcją Lucka, a raczej jej brakiem, ruszyli w jego kierunku. Gdy podeszli bliżej, zauważyli, że Lucek jak zahipnotyzowany wpatruje się w coś, co było na dnie niewielkiego jaru, nad którym stał. Podeszli nad krawędź zagłębienia i wychylili głowy, ciekawi, co tak zmroziło ich przyjaciela.
Na dnie parowu twarzą do ziemi leżał mężczyzna, Od pasa w dół była nagi. Miał zakrwawione pośladki. W zakrzepłej krwi migotały kawałki zielonego szkła, rozświetlane przez słabe promienie słońca.*

środa, 13 grudnia 2017

Międzynarodowy Festiwal Rzeźb Lodowych w Poznaniu




W miniony weekend do Poznania przybyli miłośnicy ciężkiego sprzętu i sztuki nietrwałej niczym lód w dodatnich temperaturach. Dosłownie, bo w tymże czasie odbywał się 12. Międzynarodowy Festiwal Rzeźb Lodowych. 

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Jonas Winner "Murder Park. Park morderców"
[RECENZJA]




Kryminał, thriller i tajemnice są na topie (...). Są kryminalne rejsy statkiem i kryminalne kolacje, kryminalne planszówki i kryminalne odczyty, kryminały w ciemności i kryminały na zamku. Ale to, co chcemy zaoferować, wynosi dreszczy, którego ludzie poszukują na tego typu imprezach, na zupełnie nowy poziom[1].

niedziela, 10 grudnia 2017

[13] Hiszpania 2016: Walencja
- miniatury w Muzeum L’Iber

Museo L’Iber



Pisałam Wam niedawno, że podczas pobytu w Walencji w ogromnym upale szukaliśmy trochę cienia. Gdzie go znaleźliśmy? W muzeum koło którego znaleźliśmy się przypadkiem. Musiałam, po prostu musiałam tam wejść.

Zróbcie to samo, gdy będziecie w pobliżu Museo de Soldaditos de Plomo L’Iber, bo zbiory są naprawdę ciekawe.

piątek, 8 grudnia 2017

Elizabeth Winder "Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia"
[RECENZJA]




Nigdy nie pasowała do roli Żony Wielkiego Człowieka, jednej z tych znękanych, rozumiejących kobiet, które uśmiechały się z miłością, przypominały o kolacji i przyrządzały mięso z jarzynami. Marilyn sama była artystką i tak jak w przypadku wielu artystów to jej bliscy często musieli się nią opiekować. Nie była typem kobiety, która inspiruje mężczyznę, gotuje trzydaniowy obiad i kładzie dzieci do łóżka. Nie używała budzika. Gotowała makaron suszarką do włosów. To był i zawsze będzie jej show[1].

czwartek, 7 grudnia 2017

Zdarzyło się w listopadzie 2017



Pa, listopadzie! Nie jestem twoją fanką, zwłaszcza gdy oprócz deszczu przynosisz i inne smutki. Balowaliśmy jednak w tym roku, oj, balowaliśmy. Ucierpiał na tym blog, bo wpisów jest jakby mniej, ale cóż... życie postanowiło zaoferować tyle doznań, wyzwań i okazji, że na czytanie i pisanie zwyczajnie brakowało i czasu, i energii.

Coś tam się jednak udało zrobić, między kolejnymi zakrętami zdarzały się proste, na których można było przysiąść z książką. Grudzień szykuje się jeszcze bardziej zapętlony.

Oby więc do wiosny.


poniedziałek, 4 grudnia 2017

Ewa Karwan-Jastrzębska "Hermes 9:10"
[RECENZJA]




Wątpliwości są bardzo niebezpieczne, bo pojawiają się znikąd - wyjaśnił Ferdynand. - I nie muszą wskakiwać do pociągu, aby wyruszyć z kimś w drogę. Tak naprawdę cały czas nam towarzyszą, tylko kryją się po kątach[2].

sobota, 2 grudnia 2017

[12] Hiszpania 2016: Walencja [część 1]



Zwiedzanie niektórych regionów Hiszpanii w sierpniu to niekoniecznie najlepszy pomysł. Miasta skąpane w ponad czterdziestostopniowym upale tracą swój urok. Fotografie nie mają klimatu, a poszukiwanie cienia staje się celem nadrzędnym, spacery ulicami i fotografowanie zabytków spychając na dalszy plan.

Patrzę na zdjęcia z Walencji i tak sobie myślę, że to właśnie upał sprawił, że daleka byłam od zachwytów, gdy wędrując po centrum mijałam kolejne miejsca oznaczone na planie miasta jako te, na które turysta winien zwrócić uwagę.

piątek, 1 grudnia 2017

Marcel Woźniak "Mgnienie"
[RECENZJA]

trylogia z Leonem Brodzkim, tom 2


Gra toczy się wtedy, kiedy nic nie widać. Kiedy gracze patrzą sobie w oczy. Matematycznie rzecz biorąc, taka gra to ruletka. Oczywistym jest więc, że wszystko rozgrywa się na płaszczyźnie psychiki. Jeśli się zagotujesz, po tobie. Cała rzecz rozbija się o napięcie, spojrzenie, blef i pewność. W szachach, w kartach, w podrywie. Na przesłuchaniu[1].

czwartek, 30 listopada 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(grudzień 2017)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)


Kobiece

Laura Thompson Siostry. Niesamowita historia życia kobiet z rodziny Mitford - 13.12

Fascynująca biografia sióstr Mitford – grzesznic w tweedzie, które popijały herbatkę z mlekiem.

Najstarsza była przenikliwą pisarką o nieskazitelnych manierach. Druga była miłością brytyjskiego poety. Trzecia stała się zagorzałą faszystką, poślubioną finansowemu baronowi. Czwarta ubóstwiała Hitlera, a gdy Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Trzeciej Rzeszy, z rozpaczy usiłowała popełnić samobójstwo. Piąta była członkinią Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych i żoną bratanka Winstona Churchilla. Najmłodsza poślubiła lorda Cavendisha, zostając najsłynniejszą księżną Wielkiej Brytanii.

Siostry Mitford – Nancy, Pamela, Diana, Unity, Jessica i Deborah – dzięki swym niewiarygodnym życiorysom stały się postaciami kultowymi, których skrajne poglądy i pasje świetnie oddawały polityczne i społeczne kontrowersje okresu międzywojennego.

Stylowa historia życia sześciu sióstr wypełniona skandalami i opowiedziana po mistrzowsku przez Laurę Thompson to zdumiewająca biografia, która jest idealnym odzwierciedleniem życia angielskiej klasy wyższej przed II wojną światową.

środa, 29 listopada 2017

Lina Wolff "Poliglotyczni kochankowie"
[RECENZJA]



Są w życiu punkty zwrotne, zdarzenia, które w sposób ostateczny i nieodwracalny nas zmieniają. Są ludzie, którzy powodują te zdarzenia i ci, którzy są jak drugoplanowe, niewyraźne twarze w tle obrazu, aż którego dnia dociera do ciebie, że przez cały czas stali w jego centrum. Rzadko kiedy człowiek jest świadomy znaczenia danej chwili, gdy ona jeszcze trwa. Tego, że wznosi się niczym wieża i rzuca cień na inne chwile. Wiele da się zobaczyć jedynie w świetle retrospekcji. A retrospekcja niesie ze sobą nostalgię[1].

wtorek, 28 listopada 2017

Świąteczne Targi Książki w Rzeszowie

spotkania z autorami


Świąteczne Targi Książki w Rzeszowie odbywające się w dniach 24-25 listopada w centrum handlowym Millenium Hall to coś, co z daleka pachniało dla mnie abstrakcją. Zupełnie nie umiałam sobie wyobrazić takiej imprezy w takim miejscu. I co? Byłam, widziałam, uczestniczyłam i powiem Wam, że było naprawdę ciekawie!

niedziela, 26 listopada 2017

Na co do kina?
* grudzień 2017 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów, 
czyli najciekawsze premiery grudnia.



1 grudnia


Yorgos Lanthimos Zabicie świętego jelenia 

Steven jest wybitnym kardiochirurgiem, a jego żona, Anna, szanowaną okulistką. Mają dwójkę dzieci: 14-letnią Kim i 12-letniego Boba. Są zamożni, zdrowi i toczą szczęśliwe, rodzinne życie. Steven przyjaźni się z 16-letnim Martinem, którym nie ma ojca i którego niejako przyjął pod swoje skrzydła. Pewnego dnia Steven przedstawia chłopaka swojej rodzinie. Od tego czasu sprawy przybierają nieoczekiwany, katastrofalny w skutkach obrót. Idealny świat zamienia się w chaos. Steven zmuszony zostanie do złożenia szokującej ofiary lub zaryzykowania utraty wszystkiego, co ma.
(opis festiwalowy)

sobota, 25 listopada 2017

Agnieszka Bednarska "Dwa oblicza"
[RECENZJA]



Wszedłem głębiej, rozglądając się po zgromadzonych przez moją żonę skarbach, pod misternie ułożoną piramidą z kartonów stały dziecięce rowery, na wieszakach wisiały jakieś ubrania, których nigdy wcześniej nie widziałem. Otuliłem się bluzą i już miałem kierować się ku wyjściu, gdy zastygłem ze wzrokiem wbitym w ścianę, zapewne z dziwacznym wyrazem twarzy. Graty stojące w którymś z kątów rzucały na tapetę cień tworzący kontur ludzkiej postaci.*

czwartek, 23 listopada 2017

Na stosiku książki rosną #54



Zdaje się, że zapasy na dlugie zimowe wieczory już mam. Czasu na czytanie ostatnio jakby brakuje, ale mam nadzieję, że w grudniu znajdę go więcej, bo kolejne pozycje ze stosików kuszą ogromnie.

Zobaczcie, co wpadło w moje ręce w listopadzie.

wtorek, 21 listopada 2017

Julie Lawson Timmer "Rodzinne więzy"
[RECENZJA]




W normalnej rodzinie wszyscy mają takie same prawo rozpaczać po odejściu kogoś bliskiego - zaczęła wyjaśniać Char. - W rodzinie patchworkowej trzeba brać pod uwagę, że niektórzy mogą przestrzegać jakichś niewypowiedzianych reguł pierwszeństwa w tej kwestii.*

sobota, 18 listopada 2017

Zygmunt Miłoszewski "Jak zawsze"
[RECENZJA]



Staram się ie myśleć "co", "dlaczego", "jak". Myślę o faktach. A fakty są takie, że poszliśmy do łóżka 22 stycznia 2013 roku, a wyszliśmy z niego 23 stycznia 1963 roku. Ze swoimi ciałami sprzed pięciu dekad. I najwyraźniej w jakiejś alternatywnej wersji historii, w której na Muranowie stoją dziwne megabloczydła, na miejscu Stadionu Narodowego jest wieża we francuskich barwach, a traktaty elizejskie podpisuje z de Gaulle'em i Adenauerem prezydent Eugeniusz Kwiatkowski.*

piątek, 17 listopada 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(listopad 2017 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca *** 
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Czarna Owca


Amy Engel Dziewczyny z Roanoke - 22.11

Po samobójczej śmierci matki piętnastoletnia Lane Roanoke przyjeżdża do Kansas, żeby zamieszkać z dziadkami oraz żywiołową kuzynką Allegrą w ogromnej wiejskiej posiadłości. Lane nie wie prawie nic o tajemniczej rodzinie matki, ale szybko odnajduje się w roli pięknej i bogatej dziewczyny z Roanoke. Kiedy jednak odkrywa mroczną tajemnicę rodzinną, ucieka - byle szybciej i dalej.

Jedenaście lat później Lane odbiera telefon od dziadka, który informuje ją o zniknięciu Allegry. Czy ona też uciekła? A może przydarzyło się jej coś złego? Lane, nie potrafiąc odmówić dziadkowi, wyjeżdża z Los Angeles i wraca do rodzinnej posiadłości, by pomóc w poszukiwaniach i zagłuszyć wyrzuty sumienia, że opuściła kuzynkę. Powrót do Kansas oznacza dla Lane również ponowne spotkanie z chłopakiem, któremu złamała serce tamtego pamiętnego lata. Przede wszystkim jednak będzie musiała zmierzyć się z druzgocącą tajemnicą, przed którą już raz uciekła – czy ma w sobie dość siły, by i tym razem się uratować?

Akcja książki, w której autorka zręcznie przeplata sceny z pierwszego lata Lane w Roanoke oraz z jej powrotu, szokuje i nęci czytelnika, prowadząc go od jednego zdumiewającego odkrycia do kolejnego, odsłaniając przed nim tajemnice składające się na historię przerażającej namiętności, która łączy bohaterów, jednocześnie rozdzielając ich na zawsze.

czwartek, 16 listopada 2017

Carlos Ruiz Zafón "Gra anioła"
[RECENZJA]

Cmentarz Zapomnianych Książek
cykl Cmentarz Zapomnianych Książek, tom 2


- Kiedy następnym razem będziesz chciał uratować jakąś książkę, naprawdę uratować, nie ryzykuj życia. Po prostu mi powiedz, a ja zaprowadzę cię do takiego tajemnego miejsca, gdzie książki nigdy nie umierają i nikt nie może ich zniszczyć.
Zaintrygowany, popatrzyłem wpierw na ojca, potem na syna.
- Co to za miejsce?
Sempere puścił do mnie oko i obdarował tym swoim tajemniczym uśmiechem, który zdawał się być przywłaszczony z jednego z cykli powieściowych Aleksandra Dumas i jak wieść niosła, był rodzinnym znakiem szczególnym.
- Wszystko w swoim czasie, mój przyjacielu. Wszystko w swoim czasie[1].

wtorek, 14 listopada 2017

Tessa Hadley "Przeszłość"
[RECENZJA]




Wszystko chyliło się ku upadkowi. Przyszło jej do głowy, że są przegranym pokoleniem. Materialnie mieli tak wiele, a jednak nie dawało im spokoju poczucie, że egzystują na ściernisku, że to co najlepsze już przeminęło[1].

poniedziałek, 13 listopada 2017

Kino hiszpańskie: "La cara oculta"



Fabiana (Martina García) i Adrián (Quim Gutiérrez) poznają się w barze. Ona pracuje tam jako kelnerka, on, z zawodu dyrygent, właśnie upija się do nieprzytomności, a gdy wytacza się z lokalu, dla ukoronowania tego jakże uroczego dnia, dostaje po ryju od jakiegoś typa. Fabiana zabiera pijanego mężczyznę do siebie. W ramach podziękowań za opiekę on zaprasza kobietę do wynajmowanego przez siebie pięknego i ogromnego domu za miastem. 

sobota, 11 listopada 2017

Marta Matyszczak "Zbrodnia nad urwiskiem"
[RECENZJA]

cykl Kryminał pod psem, tom 2


- Wciąż nie mogę uwierzyć, jak do tego doszło. - Głos jej się załamał.
- Dowiem się tego - zapewnił ją Szymon.
A ja mu uwierzyłem. Kiedy mój pan mówił. że coś zrobi, to - o ile nie była to obietnica poczęstowania mnie w terminie późniejszym spożywanym właśnie czekoladowym ciastkiem - dotrzymywał słowa[1].

piątek, 10 listopada 2017

Spacerem po Gdyni




Późny wieczór, dzwoni telefon. Chcesz się przejechać za tydzień do Gdyni? - słyszę. Nie zastanawiam się długo. Właściwie nie zastanawiam wcale. Jedziemy!

Jako że plażowania nie lubię, nad morzem bywam niezbyt często. Ale co innego wylegiwać się na piasku, a co innego spędzić dwa dni i dwa wieczory w świetnym towarzystwie, w nastroju dość imprezowym, a przy okazji poznać nowych ludzi, trochę pozwiedzać, zdobyć klif na obcasach (zostawcie to bez komentarza) i podładować akumulatory w listopadowym słońcu.

czwartek, 9 listopada 2017

Sarah Hilary "Smak strachu"
[RECENZJA]

cykl z Marnie Rome, tom 3



Jego rodzina to ułuda, toksyczna ułuda. Jesteśmy toksyczni. Wszyscy jesteśmy bezpieczni, ale też chorzy. Żyjemy według jego zasad, nienawidząc jego uwagi i pragnąc jej. Nienawidzimy się nawzajem, nienawidzimy go, ponieważ go potrzebujemy, ponieważ nie ma nikogo innego, a my czujemy przerażenie. Żyjemy jak bite psy[1].

wtorek, 7 listopada 2017

Zdarzyło się w październiku 2017




Żegnaj październiku. Dobrze nam było razem, choć zmokłam przez ciebie, zmarzłam, a poplątane wiatrem włosy rozczesuję do dziś.

Nie byłam na targach książki, ani nigdzie tam, gdzie teoretycznie jako blogerka książkowa być powinnam. I wiesz co? Wcale mi nie jest z tym źle, bo gdzieś po drodze przytrafiło mi się sporo przyjemnych momentów. Większość z nich nawet (za)pamiętam.

Cześć listopad! Co masz dla mnie? Już teraz wiem, że kilka całkiem niezłych dni i pewnie niejeden do wykreślenia z kalendarza. Mam nadzieję, że ostatecznie statystyki będą na plus, bo przecież czeka na nas kilka sympatycznych spotkań, niezłych pomysłów do wcielenia w życie, kałuż do przeskoczenia, choć może być i tak, że wskoczymy w nie z impetem bez oglądania się na konsekwencje.

Jak wyglądał mój blogopaździernik? Zobaczcie.

niedziela, 5 listopada 2017

Mikel Santiago "Zła droga"
[RECENZJA]




Wszyscy znamy to uczucie, gdy w nasze spokojne życie nagle wtargnie przerażenie. Nie różnimy się wtedy od dzikiego zwierzęcia, które u wodopoju dostrzega drapieżnika. Cały organizm nastawia się na jedno: ucieczkę, i wszystko przestaje być ważne, oprócz jednego: biec jak najszybciej przed siebie.*

sobota, 4 listopada 2017

#cześćżycie




To nie będzie pierwsza notka pisana na kacu, ale pierwsza na tym blogu tak osobista. Zapowiedź zmian? Może. W końcu ja się zmieniam, więc czemu nie to miejsce, któremu oddaję tak dużo swojego serca i czasu.

piątek, 3 listopada 2017

Przemysław Semczuk "Kryptonim Frankenstein"
[RECENZJA]





Tak, był jeden Joachim, dobry ojciec i mąż, dobry kolega, chętnie wszystkim pomagający, i drugi Joachim - zbrodniarz. Można nie wierzyć, ale w każdym człowieku tkwi zło i dobro. W moim przypadku zostałem zdominowany przez zło[1].

środa, 1 listopada 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(listopad 2017 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Albatros

Harlan Coben Trylogia: Schronienie / Kilka sekund od śmierci / Odnaleziony - 8.11

Wydanie jednotomowe trylogii Harlana Cobena, która koncentruje się wokół losów Mickeya Bolitara, nastoletniego bratanka Myrona Bolitara. W jej skład wchodzą powieści: „Schronienie”, „Kilka sekund od śmierci” i „Odnaleziony”. Fabuła skupia się wokół postaci Mickeya, który zrobi wszystko, by rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci swego ojca. Ale czy ojciec chłopaka na pewno nie żyje?

„Schronienie”

Mickey, bratanek Myrona Bolitara, ma za sobą traumatyczne przeżycia. Na jego oczach zginął ojciec. Matka trafiła na odwyk. A on sam musi zmienić szkołę i zamieszkać z wujem. Mickey rozpoczyna śledztwo w związku z zaginięciem swojej dziewczyny i spotyka samotną staruszkę, która wypowiada do niego tylko kilka słów: „Twój ojciec nie umarł, nadal żyje”.

„Kilka sekund od śmierci”

Mickey, nastolatek, który niedawno zamieszkał z Myronem, powoli odnajduje się w nowej rzeczywistości, ale wciąż wpada w kłopoty. Tym razem zostaje zamieszany w podpalenie i morderstwo. I wpada na trop tajemniczej organizacji, która może mieć coś wspólnego ze śmiercią jego ojca. Chłopak będzie musiał zmobilizować wszystkie siły, by ochronić najbliższych.

„Odnaleziony”

Minęło osiem miesięcy od tragicznej śmierci ojca Mickeya. Osiem miesięcy kłamstw, przemilczeń i pytań bez odpowiedzi. Chłopak wciąż wierzy, że wypadek samochodowy, w którym ojciec podobno zginął, był mistyfikacją. Ekshumacja zwłok tylko utwierdza go w tym przekonaniu. Mickey próbuje dociec prawdy o ojcu, ale prowadzi jeszcze dwa niezależne śledztwa.

wtorek, 31 października 2017

Karolina Wilczyńska "Dom pełen słońca"
[RECENZJA]

cykl Stacja Jagodno, tom 6




Często coś jest zupełnie inne niż na pierwszy rzut oka wygląda. Czasami warto zaryzykować, zaufać swojej intuicji. Prawdziwa sztuka to stworzyć coś pięknego, kiedy wszyscy już spisali to na straty[1].

poniedziałek, 30 października 2017

[11] Hiszpania 2016: Tarragona - część 2




O tym, że Tarragona nas zachwyciła mogliście już poczytać TUTAJ. Idźmy jednak dalej, bo to nie wszystko, co chciałam Wam pokazać. Zostawiliśmy za plecami amfiteatr i deptakiem ruszyliśmy do nowszej części miasta.

niedziela, 29 października 2017

Marta Guzowska "Reguła nr 1"
[RECENZJA]

cykl z Simoną Brenner, tom 2



Ze środka bucha smród. Nie starych skarpet i kawalerskich kalesonów, tylko czegoś o wiele gorszego. Waham się i zatrzymuję na progu.
Tylko jedna okiennica jest otwarta, ale słońce przesunęło się już na tę stronę nieba. Chatę zalewają promienie i widzę każdy szczegół.
Docierają do mnie dwie rzeczy.
Że los potrafi płatać okrutne figle.
I że przyjechałam za późno[1].

sobota, 28 października 2017

Kino hiszpańskie: "Jak zostać Baskiem",
czyli "Hiszpański temperament"



Pozwólcie, że zignoruję fakt, że Jak zostać Baskiem doczekało się nowego tytułu, bo Hiszpański temperament nijak mi nie pasuje do wprawdzie temperamentnych bohaterów tego filmu, ale w większości pochodzących z Kraju Basków.  A spróbujcie powiedzieć Baskowi, że ma hiszpański temperament...

Natomiast samego filmu ignorować nie zamierzam, bo to przezabawna komedia, przy której wspaniale spędziłam czas. No i wreszcie przekonałam się, że kino hiszpańskie to nie tylko groza i dramaty.

piątek, 27 października 2017

Na stosiku książki rosną #53



Książkowy zawrót głowy, czyli zobaczcie co wpadło mi w ręce ostatnio. Bardzo starannie wybieram tytuły i do recenzji, i gdy sama sięgam do portfela. Niełatwo było się ograniczyć, bo jak na pewno wszyscy wiecie, w październiku premiera goni premierę i nie wiadomo gdzie oczy podziać, co wybrać, co czytać najpierw i w ogóle jak żyć.

Zrobienie fotek bez koteczka okazało się niemożliwe, więc dziś na notkę stosikową zaprasza Mysza.

środa, 25 października 2017

Remigiusz Mróz "Oskarżenie"
[RECENZJA]

cykl z Chyłką i Zordonem, tom 6


Pierwszy cios w skroń był ogłuszający. Drugi dezorientujący. Myśli przestały układać się w logiczną całość, ale Kordian zdążył jeszcze uświadomić sobie, że od bezpiecznego opuszczenia tego miejsca dzieliły go zaledwie godziny.
Kilkaset minut. Taka była różnica między życiem a śmiercią[1].

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...