niedziela, 31 grudnia 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(styczeń 2018 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)


Albatros

Mario Puzo Ojciec chrzestny - 2.01

Jedna z najwybitniejszych powieści XX wieku, zekranizowana przez Francisa Forda Coppolę z genialnymi rolami Marlona Brando i Ala Pacino. Porywająca opowieść o honorze i nienawiści, szacunku i pogardzie, miłości i śmierci.

Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia
Balzac

Vito Corleone jest Ojcem Chrzestnym jednej z sześciu nowojorskich rodzin mafijnych. Sprawuje rządy żelazną ręką, a ci, którzy nie podporządkowują się jego decyzjom, nie mogą liczyć na łaskę. To człowiek honoru, ale zarazem tyran i szantażysta, który wśród wrogów wzbudza strach, a wśród przyjaciół – zasłużony, choć nie całkiem bezinteresowny, szacunek. Kiedy odmawia uczestnictwa w nowym, niezwykle opłacalnym interesie – handlu narkotykami – wchodzi w ostry konflikt z cosa nostrą. Przyszłość rodziny może uratować tylko najmłodszy syn Vita, Michael, bohater wojenny, który z brudnymi interesami nie chciał mieć nic wspólnego. Czy okaże się godnym następcą Ojca Chrzestnego?

sobota, 30 grudnia 2017

[15] Hiszpania 2016: Walencja - street art




Walenckie stare miasto street artem stoi. W związku z tym co rusz celowałam obiektywem w ściany i bramy. Czasami uwieczniałam wielkoformatowe murale, innym razem niewielkie, jednokolorowe malunki. 

piątek, 29 grudnia 2017

Filmowy Meksyk: "Coco"



O tym filmie czytałam i słyszałam tylko to, co oczekiwania winduje niebotycznie, a w związku z tym rodzi obawy o to, że rozczarowanie będzie bolesne. Same ochy, achy i inne pozytywnie naładowane emocjami wykrzykniki.

Teraz pozostaje mi potwierdzić, że Coco (reż. Lee Unkrich, Adrian Molina) to rzeczywiście animacja pełna kolorów, ciekawych nawiązań do kultury meksykańskiej, a przy okazji mądra i poruszająca historia, która spodoba się i małym, i dużym widzom. 

czwartek, 28 grudnia 2017

Małgorzata Rogala "Zastrzyk śmierci"
[RECENZJA]

polskie kryminały
cykl z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem, tom 4


Chciał spytać, co się dzieje, ale taśma przyklejona na ustach sprawiła, że wydobył z siebie jedynie niezrozumiały bełkot. Szarpnął ciałem, starając się rozluźnić więzy, a następnie pochylił głowę i potarł policzek o ramię w nadziei, że uda mu się zerwać z ust taśmę. Ból głowy przybrał na sile i sprawił, że pociemniało mu w oczach. Zrezygnował z gwałtownych ruchów i opuścił powieki. To nie może być prawda, pomyślał, to na pewno jakiś cholerny sen. Zaraz się obudzi i okaże się, że leży we własnym łóżku. Raz, dwa, trzy! Otworzył oczy, ale sytuacja pozostawała niezmienna. Z uczuciem niedowierzania wbił wzrok w mężczyznę.
(...) znieruchomiał i z przerażeniem obserwował jak mężczyzna wsunął końcówkę strzykawki w otwór wenflonu i nacisnął tłok. Zawartość popłynęła do żyły i dostała się do krwiobiegu. Zanim opadły mu powieki, zdążył pomyśleć, że nie miał szansy zapytać, dlaczego[1].

środa, 27 grudnia 2017

Na co do kina?
* styczeń 2018 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery stycznia.



5 stycznia


Aaron Sorkin Gra o wszystko

Młoda, piękna i wszechstronnie utalentowana. Kochała ryzyko i nie bała się gry o wszystko. Światowej klasy zawodniczka w narciarstwie alpejskim, która fortunę zdobyła nie dzięki nartom, a dzięki kartom. Molly Bloom przez 10 lat prowadziła najbardziej ekskluzywny, nielegalny klub pokerowy w USA. Gościła gwiazdy Hollywood, największe postaci światowego biznesu, a także bossów rosyjskiej mafii. Pod jej dachem wygrywano miliony i tracono fortuny. Poznała tajemnice najpotężniejszych tego świata. Gdy sądziła, że zdobyła wszystko, do jej drzwi zapukało FBI. Zagrożona wieloletnim więzieniem, utratą dorobku życia, po raz kolejny postanowiła podjąć walkę. Tym razem jej jedynym sprzymierzeńcem okazał się adwokat, który jako pierwszy poznał prawdziwe oblicze Molly Bloom.
(opis dystrybutora)

wtorek, 26 grudnia 2017

[14] Hiszpania 2016: Walencja [część 3]

sierpień 2016


Po wizycie w cudnym Muzeum L’Iber znów wyszliśmy na słońce. Temperatura nie spadła chyba ani o stopień, ale odzyskaliśmy nieco energii i w końcu ruszyliśmy w kierunku katedry (La Seu de Valencia), jednego z najważniejszych zabytków Walencji.

piątek, 22 grudnia 2017

Suzanne Barbezat "Frida Kahlo prywatnie"
[RECENZJA]

Suzanne Barbezat Frida



Diego nigdy nie okazywał zachwytu urodą Fridy, jak czynił to w przypadku Lupe i kilku innych modelek. Umieścił ją na różnych muralach jako komunistyczną robotnicę, artystkę i swoją towarzyszkę, ale nigdy jako symbol kobiecego piękna. Pewnego razu, gdy ją malował, stwierdził podobno: "Z twarzy przypominasz psa". Frida zaś odrzekła niewzruszona: "A ty żabę". Rzadko okazywali podziw dla wyglądu partnera, ale za to darzyli ogromnym szacunkiem swoją sztukę. Uczyli się od siebie tego, co najlepsze w sztuce meksykańskiej, i bezwarunkowo wspierali się w działaniach artystycznych[1].

czwartek, 21 grudnia 2017

Katarzyna Ryrych "List od..."
[RECENZJA]




Spełnianie marzeń jest tak samo ważne jak ich posiadanie. Jeśli to robisz, jesteś bogatszy z każdym spełnionym marzeniem, Dlatego - uśmiechnął się - uważam się za milionera.
- Czy trzeba być bogatym, żeby spełniać marzenia? - zapytał praktycznie Rudolf.
- Nie - odparł Majk. - Marzenia można spełniać na różne sposoby.
Niebo odpowiedziało mu migotaniem gwiazd.
- Można kogoś wspierać, powtarzać mu, że wszystko jest możliwe. Żeby nie przestawał marzyć, nawet jeśli za pierwszym razem coś się nie udaje. Towarzyszyć mu w tej drodze tak jak - odwrócił się i spojrzał na blok, który został daleko za nami - w drodze na szczyt[1].

środa, 20 grudnia 2017

Na stosiku książki rosną #55



To zdecydowanie jeden z najskromniejszych stosików książkowych jakie gościły na blogu. Nadrabiam więc zaległości w czytaniu jesiennych premier. I pewnie jeszcze jakiś czas będę nadrabiać. 

Zobaczcie jakie tytuły dołączyły do mojej biblioteczki w grudniu.

niedziela, 17 grudnia 2017

Amy Gentry "Stracona"
[RECENZJA]





Na strychu rozległ się głośny trzask. Jane wiedziała, że to dom osiada, ale mężczyzna odwrócił się nerwowo. W tym ułamku sekundy Julie, jakby na chwilę zdjęto z niej zaklęcie, obejrzała się na Jane i uniosła lewy palec wskazujący do ust, które ułożyła w bezgłośne O.
Cśśś.
Jane usłuchała. Julie i mężczyzna z nożem zeszli po schodach.
I tak wygląda relacja jedynego świadka tamtej nocy, w której straciłam córkę - obie córki, wszystko, wszystko[1].

piątek, 15 grudnia 2017

Marcin Grygier "Nie myśl, że znikną"
[RECENZJA]

seria z Romanem Walterem, tom 2



Chłopcy nieszczególnie mieli ochotę wchodzić głębiej w las, lecz zaniepokojeni reakcją Lucka, a raczej jej brakiem, ruszyli w jego kierunku. Gdy podeszli bliżej, zauważyli, że Lucek jak zahipnotyzowany wpatruje się w coś, co było na dnie niewielkiego jaru, nad którym stał. Podeszli nad krawędź zagłębienia i wychylili głowy, ciekawi, co tak zmroziło ich przyjaciela.
Na dnie parowu twarzą do ziemi leżał mężczyzna, Od pasa w dół była nagi. Miał zakrwawione pośladki. W zakrzepłej krwi migotały kawałki zielonego szkła, rozświetlane przez słabe promienie słońca.*

środa, 13 grudnia 2017

Międzynarodowy Festiwal Rzeźb Lodowych w Poznaniu




W miniony weekend do Poznania przybyli miłośnicy ciężkiego sprzętu i sztuki nietrwałej niczym lód w dodatnich temperaturach. Dosłownie, bo w tymże czasie odbywał się 12. Międzynarodowy Festiwal Rzeźb Lodowych. 

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Jonas Winner "Murder Park. Park morderców"
[RECENZJA]




Kryminał, thriller i tajemnice są na topie (...). Są kryminalne rejsy statkiem i kryminalne kolacje, kryminalne planszówki i kryminalne odczyty, kryminały w ciemności i kryminały na zamku. Ale to, co chcemy zaoferować, wynosi dreszczy, którego ludzie poszukują na tego typu imprezach, na zupełnie nowy poziom[1].

niedziela, 10 grudnia 2017

[13] Hiszpania 2016: Walencja
- miniatury w Muzeum L’Iber

Museo L’Iber



Pisałam Wam niedawno, że podczas pobytu w Walencji w ogromnym upale szukaliśmy trochę cienia. Gdzie go znaleźliśmy? W muzeum koło którego znaleźliśmy się przypadkiem. Musiałam, po prostu musiałam tam wejść.

Zróbcie to samo, gdy będziecie w pobliżu Museo de Soldaditos de Plomo L’Iber, bo zbiory są naprawdę ciekawe.

piątek, 8 grudnia 2017

Elizabeth Winder "Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia"
[RECENZJA]




Nigdy nie pasowała do roli Żony Wielkiego Człowieka, jednej z tych znękanych, rozumiejących kobiet, które uśmiechały się z miłością, przypominały o kolacji i przyrządzały mięso z jarzynami. Marilyn sama była artystką i tak jak w przypadku wielu artystów to jej bliscy często musieli się nią opiekować. Nie była typem kobiety, która inspiruje mężczyznę, gotuje trzydaniowy obiad i kładzie dzieci do łóżka. Nie używała budzika. Gotowała makaron suszarką do włosów. To był i zawsze będzie jej show[1].

czwartek, 7 grudnia 2017

Zdarzyło się w listopadzie 2017



Pa, listopadzie! Nie jestem twoją fanką, zwłaszcza gdy oprócz deszczu przynosisz i inne smutki. Balowaliśmy jednak w tym roku, oj, balowaliśmy. Ucierpiał na tym blog, bo wpisów jest jakby mniej, ale cóż... życie postanowiło zaoferować tyle doznań, wyzwań i okazji, że na czytanie i pisanie zwyczajnie brakowało i czasu, i energii.

Coś tam się jednak udało zrobić, między kolejnymi zakrętami zdarzały się proste, na których można było przysiąść z książką. Grudzień szykuje się jeszcze bardziej zapętlony.

Oby więc do wiosny.


poniedziałek, 4 grudnia 2017

Ewa Karwan-Jastrzębska "Hermes 9:10"
[RECENZJA]




Wątpliwości są bardzo niebezpieczne, bo pojawiają się znikąd - wyjaśnił Ferdynand. - I nie muszą wskakiwać do pociągu, aby wyruszyć z kimś w drogę. Tak naprawdę cały czas nam towarzyszą, tylko kryją się po kątach[2].

sobota, 2 grudnia 2017

[12] Hiszpania 2016: Walencja [część 1]



Zwiedzanie niektórych regionów Hiszpanii w sierpniu to niekoniecznie najlepszy pomysł. Miasta skąpane w ponad czterdziestostopniowym upale tracą swój urok. Fotografie nie mają klimatu, a poszukiwanie cienia staje się celem nadrzędnym, spacery ulicami i fotografowanie zabytków spychając na dalszy plan.

Patrzę na zdjęcia z Walencji i tak sobie myślę, że to właśnie upał sprawił, że daleka byłam od zachwytów, gdy wędrując po centrum mijałam kolejne miejsca oznaczone na planie miasta jako te, na które turysta winien zwrócić uwagę.

piątek, 1 grudnia 2017

Marcel Woźniak "Mgnienie"
[RECENZJA]

trylogia z Leonem Brodzkim, tom 2


Gra toczy się wtedy, kiedy nic nie widać. Kiedy gracze patrzą sobie w oczy. Matematycznie rzecz biorąc, taka gra to ruletka. Oczywistym jest więc, że wszystko rozgrywa się na płaszczyźnie psychiki. Jeśli się zagotujesz, po tobie. Cała rzecz rozbija się o napięcie, spojrzenie, blef i pewność. W szachach, w kartach, w podrywie. Na przesłuchaniu[1].

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...