piątek, 16 listopada 2018

Michelle Paver "Przepaść"
[RECENZJA]



Najwyższy szczyt ginie wśród burz śniegowych. Niemal słyszę szalejący tam wiatr. Poniżej widać przerażający spadek w stronę gigantycznej warstwy lodowej, poziomo przecinającej ścianę góry. Jeszcze niżej zionie kilkusetmetrowa przepaść z czerwonego granitu. Na lewo widać, jak lód spływa z półki skalnej niczym wielki, zamarznięty wodospad wzdłuż masywnego, trójkątnego filara z czarnej skały, aż na dół, do samego lodowca.
To widoczne okrucieństwo góry sprawia, że tym bardziej chcę ją zdobyć[1].

czwartek, 15 listopada 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(listopad 2018 - cz. 2)

blog książkowy
*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Agora


Janusz Kurczab, Wojciech Fusek, Jerzy Porębski Polskie Himalaje - 28.11


Kontynuacja obowiązkowej pozycji dla miłośników wspinaczki wysokogórskiej.

Zaktualizowana jednotomowa edycja bestsellerowego, ilustrowanego wydawnictwa poświęconego udziałowi Polaków w zdobywaniu najwyższych gór świata. Publikacja łącznie z leksykonem uzupełniona o niezwykle emocjonujące wydarzenia z ostatniej dekady - od 2008 do początku 2018 roku.

Książka opowiada o najważniejszych wyprawach, podczas których dokonano pierwszych wejść na niezdobyte wcześniej szczyty, złotych latach polskiego himalaizmu zimowego, osiągnięciach Polaków w przejściach stylem alpejskim, samotnych wejściach i wyznaczaniu nowych dróg na szczyty. Autorzy opisują również największe tragedie będące udziałem polskich wypraw.

Osobna część poświęcona jest kobietom. Wanda Rutkiewicz przez wiele lat była pierwszą damą światowego himalaizmu. Światowej czołówce kroku dotrzymują m.in. Anna Czerwińska czy Kinga Baranowska.

środa, 14 listopada 2018

Muzeum Kinematografii w Łodzi

2016


Niedawno było na blogu co nieco o Łodzi. Trochę o Light. Move. Festival. 2018, trochę o muralach. Notki świeże, pachnące jeszcze tegoroczną jesienią.

Dziś zrobię jednak mały skok w czasie, o dwa lata wstecz, bo przy okazji pojawienia się informacji o zajęciu przez komorników studia filmowego Se-ma-for przypomniała mi się wizyta w łódzkim Muzeum Kinematografii.

poniedziałek, 12 listopada 2018

Andrew Mayne "Naturalista"
[RECENZJA]

seria Naturalista, tom 1



Trevor mówił, że w lasach porastających te góry żyją niedźwiedzie i pumy. Kelsie nie miała pojęcia, co ją zaatakowało, ale kiedy leżała sparaliżowana i się wykrwawiała, przyszła jej do głowy myśl, że nigdy nie słyszała o zwierzęciu, które by najpierw raniło człowieka, a potem siedziało i przyglądało się, jak ten umiera[1].

sobota, 10 listopada 2018

Hanna Kowalewska "Tam, gdzie nie sięga już cień"
[RECENZJA]

recenzje książek
Seria Jantarnia, tom 1


- Tak... niewiele w tym moim życiu rewelacji. (...) Ty co innego. Żyjesz w mieście. Tam wiele się może zdarzyć. 
- Może, ale nie musi.
- Przynajmniej można mieć nadzieję. A tu zawsze to samo, narodziny, nudne życie i prowincjonalna śmierć.
- Śmierć jest wszędzie taka sama.
- Tak myślisz? - Pola znowu się zadumała.
- Tak, tak myślę. Wszędzie jest beznadziejnie samotna. I absurdalna[1].

czwartek, 8 listopada 2018

Zdarzyło się w październiku 2018




Październik miał dla mnie zapach morza, kolor ziemi, konsystencję piasku. Prywatnie coś dla mnie skończył, coś rozpoczął. Zaskoczył, potrząsnął, kazał odnaleźć się na nowo. Pozwolił odpocząć jedynie odrobinę, nie dał się sobą nudzić. 

Blogowo był całkiem udany, choć wciąż oglądam mało filmów i jeszcze mniej seriali. Za to czytam. Gdzie się da i kiedy się da.

Zapraszam na krótkie podsumowanie.

wtorek, 6 listopada 2018

Ryan Gattis "Sejf"
[RECENZJA]



W śmierci jest wielka moc. A w rychłej śmierci - jeszcze większa. Zasady gry od razu się zmieniają. Zakręty i przeszkody pojawiają się tam, gdzie nigdy wcześniej ich nie było. Rychła śmierć działa jak skalpel, który otwiera istotę rzeczy, pozwala ci się prześlizgnąć, pójść na skróty, bo zostało mało czasu. Zwłaszcza jeśli widać po tobie, że koniec rzeczywiście się zbliża[1].

niedziela, 4 listopada 2018

Magdalena Kawka, Małgorzata Hayles "Kobiety nieidealne. Magda"
[RECENZJA]

seria Kobiety nieidealne, tom 1



"Zdarzało Ci się czasem robić rzeczy, o które wcześniej byś się nie podejrzewał?" - wystukałam. Takie, po których trudno sobie w twarz spojrzeć? Gdy myślisz z niedowierzaniem: to ja? To naprawdę ja? Ludzie czasem wikłają się w dziwne sytuacje i sami siebie nie poznają. I boją się tego, co wyłazi spod spodu. Bywa, że wszystko, co wydawało się ważne, przestaje mieć znaczenie. Świat się kręci coraz szybciej, a siła odśrodkowa wyrzuca cię na obrzeża. I wiesz, że możesz temu zapobiec, ale nie chcesz. A może chcesz, ale nie potrafisz... I czasem czeka się na katastrofę jak na wybawienie. Jak się nie popieprzy, to się nie polepszy...[1]

sobota, 3 listopada 2018

Szlakiem łódzkich murali




Łódź muralami stoi, a że do street artu mam niejaką słabość, pozostawało kwestią czasu to kiedy ruszę ich szlakiem. Kilka godzin włóczęgi zaowocowało uwiecznieniem na zdjęciach zaledwie części z nich. Cóż... Trzeba będzie pomyśleć o powrocie. Może przy okazji kolejnego festiwalu świateł? A może wiosną, gdy dzień będzie dłuższy?

---> zobacz też: Light. Move. Festival. 2018

czwartek, 1 listopada 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(listopad 2018 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)


Burda Książki


Will Dean Martwa cisza - 14.11

Kilka domów na odludziu. Sześćset kilometrów kwadratowych szwedzkiego lasu. Jedna reporterka. Dwa ciała… Cisza może czasem ogłuszać…

Dwa ciała pozbawione oczu zostają odnalezione w głębi lasu, niedaleko odludnego szwedzkiego miasteczka. Przypominają nierozwiązaną sprawę morderstw sprzed dwudziestu lat.

Tuva Moodyson, głucha reporterka małej lokalnej gazety, szuka tematu, który pomoże jej zrobić karierę i wreszcie wyrwać się z zapadłej dziury, jaką jest Gavrik. Podczas śledztwa odkrywa sieć tajemnic oplatającą miasteczko. Czy Tuva zdoła przechytrzyć mordercę, zanim stanie się jego ostatnią ofiarą? Najpierw musi stawić czoła własnym demonom.

"Martwa cisza" to pierwszy tom z serii z zawziętą Tuvą Moodyson w roli głównej.

wtorek, 30 października 2018

Peter James "Poprosisz mnie o śmierć"
[RECENZJA]

blog ksiazkowy



Czasami w życiu robimy naprawdę głupie rzeczy, pomyślała Red. Wtedy nam się takie nie wydają; rozumiemy to dopiero w momencie, gdy wszystko się sypie. Potrzebowała dwóch lat - dwóch lat ignorowania dobrych rad rodziny, przyjaciół, a w końcu także policji - by zrozumieć, jak niebezpieczny jest Bryce Laurent, którego poznała dzięki ogłoszeniu w internecie i w którym się zakochała.
Gdyby mogła cofnąć czas o dwa lata, zachowując wiedzę, którą obecnie posiadała...[1]

poniedziałek, 29 października 2018

Na stosiku książki rosną #65

blog książkowy


Październik co roku przynosi tyle premier wydawniczych, że oczopląsu można dostać. I pomimo pokornego wsłuchiwania się w głos rozsądku, nie do końca rozsądek udaje się zachować.

Dlatego na comiesięcznych stosikach znów książek jest niemało. Wśród nich sporo to egzemplarze recenzenckie, ale i niespodzianki od wydawnictw oraz dwa tytuły kupione przy okazji Light. Move. Festival. w Łodzi. 

sobota, 27 października 2018

Na co do kina?
* listopad 2018 *

dobre filmy
Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery listopada.





2 listopada



Damian Nenow, Raúl de la Fuente Jeszcze dzień życia

Oparta na książce Ryszarda Kapuścińskiego historia reportera realizującego swoją misję w ogarniętej wojną Angoli w 1975 roku. Podczas wyprawy Kapuściński zdaje sobie sprawę, że jest świadkiem wydarzeń, których znaczenie będzie wymagać wyjścia poza rolę obserwatora. To pozwoli mu narodzić się ponownie zarówno jako pisarzowi, jak i człowiekowi. Pod względem formalnym film jest stylizowaną animacją z fragmentami zdjęć dokumentalnych. Za pomocą narracji animacyjnej opowiedziano historię dziejącą się w przeszłości oraz oddano surrealistyczne realia wojny. Dokument pozwolił autorom uwzględnić pamięć tych, którzy przeżyli, a historii dodać realizmu.
(opis festiwalowy)

czwartek, 25 października 2018

Dolores Redondo "Dam ci to wszystko"
[RECENZJA]

recenzje książek


W pańskiej pieprzonej rodzinie nie ma ćpunów ani dziwkarzy, ani gwałcicieli, a jeśli są, to rodzinka stara się, żeby wszystko było oglądane z ładniejszej strony, a najgorsze jest to, że nawet nie muszą o to prosić; tak było przez całe wieki i tak jest nadal. Oni są Muñizowie de Dávilowie, trzeba wyświadczać im przysługi, trzeba oszczędzać im bólu, hańby i wstydu, nie mówiąc o profanacji, jaką jest znalezienie w kościele syna-ćpuna zmarłego po przedawkowaniu. Im takie rzeczy się nie przytrafią, ale już syn przygnębiony bólem, leżący martwy na grobie ojca ma w sobie coś poetyckiego. I oni tacy właśnie są, posiadają tę rzadką umiejętność wychodzenia obronną ręką z gówna, które wciąga wszystkich pozostałych[1].

wtorek, 23 października 2018

Alfonso Cruz "Dokąd odchodzą parasolki"
[RECENZJA]

blog książkowy



Dokąd odchodzą parasolki? Są jak rękawiczki, są jak skarpetka nie do pary. Znikają i nikt nie wie gdzie. Nikt nigdy nie znajduje parasolek, ale wszyscy je gubią. Dokąd odchodzą nasze wspomnienia, nasze dzieciństwo, nasze parasolki?[1]

poniedziałek, 22 października 2018

Zoo w Berlinie



Każdy ma jakiegoś bzika. Niektórzy mają ich całkiem sporo, ale palcem nie wskażę, bo to nieładnie. Zresztą przy moich zdolnościach wydłubię sobie oko. 

Wśród moich małych, prywatnych bzików była chęć zobaczenia pandy wielkiej na własne oczy. Wprawdzie wspaniale by było, gdyby taka panda siedziała sobie w swoim naturalnym środowisku, ale jak się nie ma co się lubi, to się jedzie do zoo. 

sobota, 20 października 2018

Eduardo Mendoza "Co z tą Katalonią?
[RECENZJA]

Eduardo Mendoza


Zgodnie z ukutym stereotypem Katalończyk jest pracowity, trochę umysłowo ociężały i dość skąpy. Szorstki w obyciu. Archetyp katalońskiego mężczyzny w średnim wieku przedstawia się następująco: ma on wyraźnie zarysowany brzuch, łysinę, jest pogodny, modli się do Madonny z Montserrat i od kołyski kibicuje klubowi piłkarskiemu Barça. W porównaniu z zabawnym i próżnym Andaluzyjczykiem, madryckim cwaniakiem, prawym i pryncypialnym Baskiem, upartym Aragończykiem lub bystrym, ale niewyrazistym Galisyjczykiem stereotypowy wizerunek Katalończyka nie jest wcale taki zły[1].

czwartek, 18 października 2018

Kocham cię, życie!
czyli jesień nad Bałtykiem

październik 2018



Tegoroczna jesień to absolutne cudo wypełnione słońcem i kolorami po brzegi. Weekendowy wypad nad morze okazał się tak dobrym pomysłem, że doczekał się przedłużenia do poniedziałku. Gdy nowy tydzień zaczyna się od marznąc na plaży w oczekiwaniu na wschód słońca (które ani myślało wschodzić nad morzem) to taki tydzień nie może być zły, prawda?

wtorek, 16 października 2018

Anna Fryczkowska "Równonoc"
[RECENZJA]

prawdziwe zbrodnie



To bardzo złe życie, ale bardzo dobry temat. Tak to właśnie działa w mediach. Od zawsze. Czterech zaginionych to dobra historia, dużo lepsza niż jeden, bo jeden zajmuje media tylko przez osiem dni. Sprawdziłam to lata temu[1].

poniedziałek, 15 października 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(październik 2018 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Bezdroża

Miłka Raulin Siła marzeń, czyli jak zdobyłam Koronę Ziemi - 31.10

Najmłodsza Polka z Koroną Ziemi!

Wszystko się zaczęło w 2011 roku - Miłka Raulin, mając już na koncie zdobyty Mont Blanc, postanowiła wspiąć się na wszystkie najwyższe wierzchołki kontynentów. Tak powstał projekt "Siła marzeń - Korona Ziemi", który Miłka realizowała konsekwentnie przez siedem lat. 22 maja 2018 roku ukończyła swój plan, gdy stanęła na szczycie Mount Everestu.

Ta książka jest opowieścią o długiej wyprawie po marzenia - wyprawie realizowanej z perspektywy matki pracującej na pełnym etacie. Mówi o tym, jak zaczął się ten "wysokogórski romans" i jak wykonać z powodzeniem szalony projekt, dysponując jedynie dwudziestoma sześcioma dniami urlopu. Pasja do przygód i dalekich wypraw przeplata się w książce z trudnościami życia codziennego. Przeczytacie więc także o górskich kłopotach i lekcjach z nich płynących. O podejmowaniu życiowych decyzji, samotnym macierzyństwie, utracie pracy. O drugiej stronie medalu i rachunku, jaki trzeba zapłacić, podejmując każde wyzwanie.

Przed wszystkim jednak jest to książka o wielkiej sile marzeń - o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych, nie do spełnienia i że zawsze warto mimo przeciwności dążyć do wymarzonego celu!

niedziela, 14 października 2018

W poszukiwaniu jesieni
spacer po parku w Rogalinie

październik 2018


Powietrze pachnie jesienią, liście powoli tracą swą zieloność, a z kasztany same wpadają do kieszeni. Jesień! Ciepła, słoneczna, zachęcająca do spacerów. Są takie dni, kiedy to żal nie skorzystać z pięknej aury. Wtedy warto rozejrzeć się po okolicy i znaleźć takie miejsce, które w pełni pozwoli nacieszyć się jesiennymi krajobrazami. Dla mnie taką miejscówką okazał się zespół parkowo-ogrodowy przy pałacu w Rogalinie.

sobota, 13 października 2018

John Maxwell Coetzee "Hańba"
[RECENZJA]



Ryzykuje każdy, kto cokolwiek posiada: samochód, buty, paczkę papierosów. Wszystkiego jest za mało, żeby starczyło dla wszystkich - za mało samochodów, butów, papierosów. Za dużo ludzi, za mało rzeczy. To, co jest, musi wejść w obieg, żeby każdy mógł się nacieszyć chociaż przez jeden dzień. Tak przynajmniej głosi teoria; trzymaj się teorii i tej pociechy, którą ona z sobą niesie. Nie ludzkie zło, tylko ogromny układ krążenia, w którego funkcjonowaniu litość i zgroza nie odgrywają żadnej roli. Tak trzeba patrzeć na życie w tym kraju: schematycznie. Inaczej można zwariować. samochody, buty; także kobiety. W panującym systemie musi być jakaś nisza, w której zmieszczą się kobiety i to, co im się przytrafia[1].

piątek, 12 października 2018

Mirosław Klat, Paweł Paliński, Mirosław Piepka, Michał Pruski
"Kamerdyner"
[RECENZJA]

Kamerdyner recenzja


Wszyscy czujemy się jak kot organisty, co świeczkę zeżarł i teraz siedzi w zakrystii po ciemku. Wielu porządnych ludzi skrzywdziliśmy, wielu zginęło. W imię czego? Zaplątaliśmy się w wojnę, nie wiemy, jak się z honorem wycofać, więc brniemy. Brniemy[1].

środa, 10 października 2018

Wojsław Brydak "Poste restante"
[RECENZJA]

blog książkowy


- Każdy ma jakiś los, Tosia, lepszy, gorszy, nadzwyczajny albo na odwrót. Każdy ma przydział szczęść i nieszczęść. Tylko że one są rozdane jak w domu wariatów. Jak pijana kucharka: jednemu naleje po brzegi, innemu tyle co nic, jednemu wygarnie z dna, drugiemu byle z wierzchu. Jak się nad tym wszystkim zastanowić, to lepiej się nie zastanawiać.
- Jak w domu wariatów? - spytała mama.
- Na świecie nic do siebie nie pasuje. Z tym się rodzimy. - Ojciec przerwał na chwilę. - Jest jak jest, Tosia, i nikt ci nie powie, co dalej. Można płakać, można się śmiać, ale można brać życie bez gadania. Drugiego życia nie będzie[1].

wtorek, 9 października 2018

Trzy razy Madryt, Toledo raz
- dzień drugi -

Madryt foto
wrzesień 2018


Jeść!

Tak, takie prozaiczne marzenie towarzyszyło mi o poranku podczas drugiego dnia mojego czterodniowego madryckiego tripu. W łóżku położonym między Muzeum Prado a Muzeum Królowej Zofii zamiast rozmyślać o sztuce przez wielkie "S", zastanawiałam się gdzie wszamać coś dobrego.


poniedziałek, 8 października 2018

Chris McGeorge "Zgadnij kto"
[RECENZJA]




- Trochę się dziś zabawimy. Zagramy w morderstwo. Odkryłeś już, że jeden z pozostałych gości opuścił ten padół. Dokładnie mówiąc, został brutalnie zamordowany przez jednego z moich współpracowników. A teraz najlepsze: wspomniany współpracownik - zabójca  znajduje się z tobą w pokoju. Jedna z tych tu osób jest mordercą. Pozostali nie; są tu dla zmyłki, podkręcenia fabuły, myśl o nich, co chcesz.
Co?! Zabójca... mężczyzny w wannie... znajdował się w pokoju?!
- Rozejrzyj się, Morgan. Pięć osób. Pięcioro podejrzanych. Jeden zabójca. Ktoś tu nie jest tym, na kogo wygląda[1]

sobota, 6 października 2018

Zdarzyło się we wrześniu 2018




Ależ piękny był ten miniony wrzesień! Zwykle słoneczny, zdecydowanie intensywny, idealnie rozpoczęty, idealnie zakończony, choć pierwszego dnia przemokłam, a ostatniego przemarzłam tak, jak nawet zimą zdarza mi się rzadko. W każdym razie - działo się sporo, co, niestety, odbiło się na liczbie przeczytanych książek. I to właściwie... jedyny minus września.

piątek, 5 października 2018

Light. Move. Festival.
Festiwal Światła - Łódź 2018

Light  Move Festival
wrzesień 2018


Mój pierwszy wypad na Festiwal Światła był hm... średnio udany i nie chodzi tylko o to, że spadł deszcz i zgasił część instalacji ogniowej, a dreptanie w mokrych trampkach trudno uznać za przyjemność. Po prostu odbywający się w Toruniu Bella Skyway Festival nie wywołał spodziewanego efektu "wow!", o czym możecie poczytać TUTAJ. W zeszły weekend pojechałam na podobną imprezę do Łodzi i teraz mogę napisać Wam: Łódź robi to dobrze!

środa, 3 października 2018

Jeffery Deaver "Tańczący Trumniarz"
[RECENZJA]

seria Lincoln Rhyme & Amelia Sachs, tom 2




- Tak właśnie zabijasz ludzi?
- Rozpoznajesz teren. Oceniasz trudność zadania i możliwość obrony wroga. Wszystkich trzeba zmylić, odwracając ich uwagę od ofiary - na przykład sprawić, żeby uwierzyli, że ich atakujesz, a potem się okazuje, że to tylko chłopak na posyłki albo czyścibut. Tymczasem ty docierasz do ofiary. Izolujesz ją i eliminujesz.*

wtorek, 2 października 2018

Wielkopolska na weekend: Parowozownia Wolsztyn

Wielkopolska zwiedzanie
kwiecień 2018



Czas cofnąć się do momentu, kiedy to rzesze Polaków kończyły narzekać na zimę i tkwiły w oczekiwaniu na wiosnę, lato oraz związane z nimi słońce (głównie pewnie dlatego, by móc jęczeć jak to ostatnie bardzo daje się we znaki, a przynajmniej takie wnioski wysnułam podczas wakacji słuchając ludzi wokół siebie). 

Był sobie kwiecień, krokusy nieśmiało wychylały się z wyblakłej od zimy trawy, a pogoda zachęcała do wystawienia nosa za drzwi i poszukiwań pierwszych oznak wiosny. Udało się znaleźć i wiosnę, i niespodziewanie kilka ciekawych okazów graffiti, o czym możecie poczytać TUTAJ.

Celem wypadu do Wolsztyna (woj. wielkopolskie, a więc Poznania niedaleko) były jednak zgoła niewiosenne tematy, czyli wolsztyńska parowozownia.

poniedziałek, 1 października 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(październik 2018 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Albatros


Harlan Coben Nie odpuszczaj - 3.10

Małe miasto. Jedna tragiczna noc. I wielka tajemnica, która przetrwała lata.

Przed laty, jeszcze w szkole średniej, detektyw Napoleon „Nap” Dumas stracił brata. Leo i jego dziewczyna Diana zostali znalezieni martwi na torach kolejowych. W tym samym czasie zniknęła bez śladu również Maura, którą Nap uważał za miłość swojego życia.

Kiedy po latach od zaginięcia Maury śledczy znajdują jej odciski palców w samochodzie należącym do podejrzanego o morderstwo, Nap rozpoczyna gorączkowe śledztwo. Zamiast odpowiedzi natrafia jednak na kolejne niewiadome. Okazuje się, że nie wiedział nic ani o kobiecie, którą kochał, ani o przyjaciołach z dzieciństwa, ani o opuszczonej bazie wojskowej, w pobliżu której dorastał, a przede wszystkim – nie wiedział nic o Leo i Dianie, których śmierć jest o wiele bardziej mroczna i przerażająca, niż kiedykolwiek mógłby sobie wyobrazić.

Fałszywe tożsamości, mroczne rodzinne sekrety i tajemnicze spiski – czyli wszystko to, za co czytelnicy kochają mistrza thrillerów – Harlana Cobena!

sobota, 29 września 2018

Rachel Abbott "Podejdź bliżej"
[RECENZJA]

recenzje kryminałów
seria z Tomem Douglasem, tom 7


Nie rozumiałam, jak łatwo można stracić życie. Stracić siebie. Teraz nie jestem już sobą. Jestem kimś innym. Kimś, kogo nie poznaję.
Mam na imię Judith. I zabiłam człowieka[1].

czwartek, 27 września 2018

Na stosiku książki rosną #64

AnnRK blog


Sezon premier wydawniczych w pełni. Widać to doskonale na poniższych zdjęciach. Wybieranie lektur o tej porze roku staje się wybitnie trudne, bo wydawcy przygotowali mnóstwo ciekawych propozycji i aż czasami żal, że z braku czasu lekturę wielu tytułów trzeba odłożyć na bliżej nieokreślone "kiedyś".

Stosiki stały się nieco wyższe i liczniejsze niż ostatnio. Są na nich lektury długo wyczekiwane i takie, które wpadły w oko przy przeglądaniu zapowiedzi i maili od wydawnictw. Są też i niespodzianki wyjęte z kopert, jeden zakup własny (Van Gogh!) oraz książka, którą opatrzoną autografem wręczył mi sam autor (serdeczne pozdrowienia dla pana Jacka Ostrowskiego).

Zostawiam Was ze zdjęciami. Dajcie znać, które tytuły Was zainteresowały.

wtorek, 25 września 2018

Ryszard Ćwirlej "Masz to jak w banku"
[RECENZJA]

polskie kryminały
cykl Poznańscy milicjanci, tom 10




- Ja się nie nadaję do picia - rzucił z pretensją w głosie, skierowaną nie wiadomo do kogo.
- Nikt się nie nadaje, ale wszyscy piją. Najważniejsze to wiedzieć, kiedy wstać od stołu
- Niepotrzebni bandyci do zabijania m niej, ja sam z siebie, z własnej głupoty...
- To strzel sobie klina.
- Co? Nigdy w życiu. Wyciągnąłbym kopyta natychmiast. Herbatką się leczę. Herbatka na kaca jest najlepsza, jak się ją zrobi pół na pół z wódką[1].

poniedziałek, 24 września 2018

Na co do kina?
* październik 2018 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery października.


5 października


Olga Chajsad Nina

Nina, trzydziestoparoletnia nauczycielka, która nie może mieć dzieci, szuka surogatki. Wydaję się, że razem z mężem Wojtkiem, znaleźli idealną kandydatkę. Magda, pozornie szczęśliwa dwudziestopięciolatka, bawi się życiem, nie ma zobowiązań. Nina zakochuje się w kobiecie, która mogłaby urodzić jej dziecko. To historia nieoczekiwanej miłości, umiejętności wypełniania pustki, skomplikowanych wyborów.
(opis dystrybutora)



sobota, 22 września 2018

Val McDermid "Miejsce egzekucji"
[RECENZJA]

recenzje kryminałów



Cokolwiek się stało, Scardale stanowiło idealne tło dla dramatycznej, tajemniczej historii. W tak zamkniętej społeczności życie każdego mieszkańca można obejrzeć jak pod mikroskopem. Nagle wszystkie sekrety wyjdą na jaw. Na pewno nie będzie to przyjemny widok. Don Smart nie mógł się doczekać, kiedy go ujrzy[1].

czwartek, 20 września 2018

David Attenborough "Przygody młodego przyrodnika"
[RECENZJA]

Przygody młodego przyrodnika recenzja



Nie ma dla łowcy zwierząt przydatniejszego pomieszczanie niż łazienka. Po raz pierwszy odkryłem tę prawdę w Afryce Zachodniej, gdzie zatrzymaliśmy się w schronisku o tak prymitywnej łazience, że niewiele mnie powstrzymywało przez zrezygnowaniem z jej hipotetycznych w dużej mierze uroków i wykorzystaniem jej w roli przybudówki naszego powstającego zoo. 
(...)
Choć łazienka miała niewiele powodów, by ja polecać jako miejsce, gdzie można się umyć, stanowiła wyborne lokum dla zwierząt. Duże, puszyste pisklę sowy delektowało się mrokiem, tak przypominającym przyćmione światło we wnętrzu dziupli, radośnie przycupnięte na drążku wbitym w rogu pomieszczenia w uplecioną z sitowia ścianę. Sześć korpulentnych ropuch zasiedlało wilgotne i oślizgłe zakamarki pod głębszym końcem wanny, a później w samej wannie wylegiwał się długi na metr młody krokodyl.
(...)
Od tamtego czasu trzymaliśmy kolibry, kameleony, pytony, węgorze elektryczne i wydry w różnych łazienkach w miejscach tak odległych od siebie jak Surinam, Jawa i Nowa Gwinea[1].

wtorek, 18 września 2018

Trzy razy Madryt, Toledo raz
- dzień pierwszy -

wrzesień 2018



W tym roku, zamiast wybrać się na dwutygodniowy, lub choćby tygodniowy urlop z prawdziwego zdarzenia, uprawiam głównie turystykę weekendową. Czasem bywa i tak. Urlop w Hiszpanii trwał zaledwie cztery dni, ale był na tyle intensywny, że może i dobrze, że piątego wracałam do Poznania, bo inaczej pewnie padłabym pod jakimś madryckim platanem, a turystyczna rzeczywistość musiałaby się dalej kręcić beze mnie.

Trzy dni w Madrycie, jeden w Toledo. Setki zdjęć, sporo ciekawych miejsc, kilka scen, które zapamiętam na dłużej, spełnione marzenie (Guernica Picassa zobaczona na żywo), totalny zachwyt (Ogród rozkoszy ziemskich Boscha), zakupy w sklepie flamenco, zakręcone dialogi hiszpańsko-angielskie, dziesiątki przedreptanych kilometrów, nowa miłość (Toledo!), a przede wszystkim - ogrom dobrej energii.

Spróbuję Wam o tym co nieco opowiedzieć.

niedziela, 16 września 2018

Emma Beddington "Zawsze będziemy mieli Paryż"
[RECENZJA]

Paryż w literaturze




Kości zostały rzucone. Casablanca, Aurelie i Karim ukazali mi moc odmiany jaką daje pobyt za granicą: pobyt w innym miejscu i posługiwanie się innym językiem pozwoliły mi być kimś zupełnie innym. Jeżeli w ten nieoczekiwany i pożądany sposób moja tożsamość jest do wzięcia, mogę nadal realizować swój plan i ma on pełne szanse powodzenia: zostanę Francuzką[1].

sobota, 15 września 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(wrzesień 2018 - cz. 2)

zapowiedzi wydawnicze
*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Agora



Rose McGowan Odważna - 19.09

Nazywam się Rose Mcgowan i jestem odważna. ty też możesz być.

Jako dziecko uciekła z sekty Dzieci Boga. Trafiła jednak do innej, bardziej niebezpiecznej: do Hollywood. Kariera McGowan zaczęła się jak w bajce: na czerwone dywany fabryki snów, jako nowy symbol seksu, trafiła wprost z ulicy. Wtedy bajka zmieniła się w koszmar. Jako początkująca aktorka Rose została zgwałcona przez wpływowego producenta filmowego Harvey’a W einsteina. Publiczne wyjawienie prawdy zajęło jej 20 lat. „Hollywood działa jak mafia, jeśli chodzi o ochronę swoich ludzi” – tłumaczy wieloletnie milczenie. Rose jest jedną z pierwszych kobiet, które zdecydowały się oskarżyć Weinsteina o gwałt, kolejne to m.in. Angelina Jolie, Gwyneth Paltrow, Heather Graham, Kate Beckinsale i Lea Seydoux.

"Odważna" to szczera do bólu opowieść o rozstaniu ze sztucznym hollywoodzkim ideałem kobiety i odzyskiwaniu siebie. I o poszukiwaniu sprawiedliwości.

piątek, 14 września 2018

[22] Hiszpania 2016: w drodze do Saragossy

sierpień 2016


Wydawało się, że to będzie najmniej ciekawy etap naszej wakacyjnej wycieczki po Hiszpanii. Z Ojós (region Murcja) wyjeżdżaliśmy w deszczu i nie zapowiadało się na to, żeby pogoda miała nam sprzyjać. W Almansie zatrzymaliśmy się, żeby uzupełnić prowiant i rozprostować kości spacerując po miasteczku. Woda przelewała mi się przez sandały, a zdjęcia wyludnionych ulic robiłam spod parasolki. 

Przed nami było ponad 500 kilometrów drogi, podczas której zamierzaliśmy trzymać się z dala od autostrad. Trasa wiodła przez cztery prowincje autonomiczne: Murcję, Kastylię La-Mancha, Walencję oraz Aragonię. Jechałam z nosem przyklejonym do szyby, a krajobrazy i pogoda zmieniały się jak w kalejdoskopie. Gdyby nie rozsądek, co rusz zatrzymywalibyśmy się podziwiając widoki.

środa, 12 września 2018

Linda Polman "Laleczki skazańców. Życie z karą śmierci"
[RECENZJA]

kara śmierci reportaż



José z celi śmierci w Teksasie pisze na swoim profilu: "Najgorsze, co może się przytrafić człowiekowi, to samotność, ja nigdy niczego innego nie znałem". Wystarczy kliknąć dwa-trzy razy, żeby dowiedzieć się, że to samotne indywiduum zgwałciło i zarżnęło nożem sześćdziesięcioośmioletnią wdowę z czteroletnią wnuczką. Charles z celi śmierci w Kalifornii: "Kocham ludzi, kulturę, podróże, ale nie miałem okazji się tym cieszyć". Wystarczy posurfować po stronie, żeby dowiedzieć się, że jedenaście swoich ofiar najpierw torturował, a potem zabił.
Robert chciałby się wymieniać myślami na temat poezji i Star Treka. Porąbał swoją matkę na kawałki. Thomas kocha szczeniaczki. Zakatował człowieka na śmierć i obrabował jego dom. Edward jest fanem D. H. Lawrence'a i Williama Butlera Yeatsa, interesuje się astronomią i zoologią. Został skazany za trzykrotne morderstwo na zlecenie. Danny szuka nowych przyjaciół, żeby podzielić się z nimi swoimi marzeniami. Zatłukł człowieka na śmierć kijem baseballowym, zamordował jego osiemdziesięcioczteroletnią matkę i wyciągnął spod łóżka ukrywającą się przed nim siedmioletnią dziewczynkę, żeby ją udusić. Luther kocha jazz i spacery z psami. Opróżnił w knajpie magazynek, zabił dwie osoby, ranił szesnaście.*

poniedziałek, 10 września 2018

Ewa Nowak "Lawenda w chodakach"
[RECENZJA]

blog książkowy
Seria Miętowa, tom 4



Gadali ponad pół godziny. W końcu przenieśli się do parku koło zoo, gdzie siedząc na ławce, nagle wpadli na śmiały pomysł wyruszenia w podróż po Europie - długą, wspaniałą, niebanalną, ale też niedrogą. Wszystkim zaświeciły się oczy. Namiot, noce pod gwiazdami, cudowne zdjęcia i kąpiel w oceanie. A co najważniejsze - nieustanna bliskość ukochanej osoby, Kto by nie chciał jechać?
W przypadku dziewięćdziesięciu ośmiu par na sto skończyłoby się tylko na gadaniu. Ale oni właśnie byli tymi dwoma wyjątkami (...).
Po dwóch tygodniach spotkali się nad mapą Europy i wymyślili trasę. Właściwie nie wymyślili - postanowili jechać, gdzie ich oczy poniosą. Taka to miała być trasa.*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...