piątek, 20 kwietnia 2018

Tomás González "Trudne światło"
[RECENZJA]

literatura kolumbijska



Smutek nie jest czymś nieruchomym: jest płynny, zmienny, a jego płomienie, bardziej niebieskie niż pomarańczowe i czerwone, czasem przeraźliwie bladozielone, torturują człowieka raz z jednej strony wewnątrz ciała, raz z drugiej, czasem palą całe wnętrze, i to tak mocno, że zaczynasz krzyczeć w milczeniu jak na sławnym obrazie Muncha, gdzie człowiek stojący na moście wydaje z siebie krzyk[1].

czwartek, 19 kwietnia 2018

[20] Hiszpania 2016: Cabo de Palos

murcja co zobaczyć




Tęskni mi się za Hiszpanią, więc odgrzebuję kolejne zdjęcia. Takie sentymentalne powroty sprawiają, że czas do kolejnego wyjazdu dłuży się jakby mniej. Wracam więc myślami na wybrzeże południowo-wschodniej Hiszpanii.

wtorek, 17 kwietnia 2018

Katarzyna Puzyńska "Nora"
[RECENZJA]

cykl Policjanci z Lipowa, tom 9




Wyszła spomiędzy domków na wybetonowany placyk. Pośrodku stała metalowa karuzela. Farba obłaziła z pomalowanych niegdyś na jaskrawo koników. Zdawały się wpatrywać w nią pustymi oczodołami.
Znowu usłyszała trzask. Dopiero teraz zauważyła, że obok karuzeli rosło drzewo. Na wpół złamane. Być może efekt ostatniej letniej burzy. Kiedy od jeziora wiał wiatr, jedna z jego gałęzi uderzała w nieczynną karuzelę. To był odgłos, który usłyszała wcześniej. Czyli niepotrzebnie się denerwowała. Prawdopodobnie nikogo tu nie było.
Wtedy spojrzała w dół.
U stóp drzewa ktoś leżał[1].

niedziela, 15 kwietnia 2018

Fernando Aramburu "Patria"
[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

PREMIERA: 18 KWIETNIA



Ktoś coś powie, ktoś inny coś wymaże na ścianie, a kiedy dojdzie do nieszczęścia spowodowanego przez nich obu, żaden nie poczuje się za to odpowiedzialny - przecież ja tylko namalowałem graffii, ja powiedziałem, gdzie mieszka, a ja rzuciłem jedynie kilka obraźliwych słów, ale to przecież tylko słowa, chwilowy szum w powietrzu. Z dnia na dzień wielu mieszkańców przestało się z nimi witać na ulicy. Dzień dobry? Nie można aż tyle od nich wymagać. Ludzie odwracali wzrok. Wieloletni przyjaciele, sąsiedzi, nawet dzieci[1].

czwartek, 12 kwietnia 2018

Kino hiszpańskie: "Jak zostać Katalonką"



Jak zostać Baskiem odkryło dla mnie hiszpańskie komedie. Wcześniej żyłam w jakimś dziwnym przeświadczeniu, że kino hiszpańskie to przede wszystkim kino grozy, dramaty i Luis Tosar. A okazuje się, że z Hiszpanami można się pośmiać. Głośno, szczerze.

środa, 11 kwietnia 2018

Mary Lynn Bracht "Biała chryzantema"
[RECENZJA]

Mary Lynn Bracht Biała chryzantema


Jesteś teraz jej starszą siostrą, a to nakłada na ciebie różne obowiązki. Przede wszystkim musisz ją chronić i opiekować się nią. Nie zawsze będę mogła sama to robić: dzięki temu, że nurkuję, a potem sprzedaję połów na rynku, mamy za co żyć, więc od czasu do czasu, kiedy ja będę zajęta, ty będziesz się musiała opiekować swoją siostrzyczką. Mogę na tobie polegać? - spytała matka surowym tonem.
Hana natychmiast ułożyła ręce przy tułowiu i ukłoniła się odpowiadając:
- Tak, mamo, dopilnuję, żeby była bezpieczna. Obiecuję.
- Obietnicy trzeba zawsze dotrzymywać, Hano. Nigdy o tym nie zapomnij.*

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Diane Chamberlain "Cień matki"
[RECENZJA]

cykl Kiss River, tom 3



Mama jak nikt potrafiła udawać. Cokolwiek się działo, umiała tak odwrócić kota ogonem, że sytuacja wyglądała lepiej niż w rzeczywistości. Lacey była już za duża, żeby się nabrać, ale mama zawsze umiała ją zaczarować i namówić na prawie wszystko. Teraz też. Zaczęły opowiadać sobie o śniegu: że pięknie wygląda biały krajobraz za oknami samochodu i puszyste czapy na dachach domów, że grzywy fal bijących o brzeg całkiem niedaleko, po lewej stronie szosy, to koktajl śniegu i lodowatej piany. Wydmy w Jockey's Ridge było ledwie widać za grubą zasłoną deszczu, ale mama i tak powiedziała, że wyglądają jak wysokie białe wzgórza o gładko ściętych wierzchołkach.*

sobota, 7 kwietnia 2018

Zdarzyło się w marcu 2018




Nie mam pojęcia gdzie pojawia się cały czas tego świata, a przynajmniej ten jego wycinek, który dotyczy mnie. Czas pędzi jak szalony, dzieje się sporo, więc tym bardziej jestem z siebie dumna, że udaje mi się w tym całym chaosie i pędzie znaleźć tak dużo chwil na czytanie. Może z moją organizacją nie jest aż tak źle jak sądziłam?

Zapraszam na podsumowanie marca!

czwartek, 5 kwietnia 2018

Louise Penny "Martwa natura"
[RECENZJA]

cykl z Armandem Gamache, tom 1



Z morderstwami jest taka zabawna historia, że czasami zostają popełnione dekady wcześniej, zanim faktycznie mają miejsce. Coś się wydarza i wiele lat później nieuchronnie prowadzi do czyjejś śmierci. Złe ziarno zostaje zasiane. To jest jak z tych starych horrorów ze studia Hammer, gdzie potwór nigdy nie biegnie za ofiarą, ale kroczy ku niej, nie zatrzymując się, bez zastanowienia i bez litości. Morderstwa często takie są. Biorą początek o wiele, wiele wcześniej[1].

środa, 4 kwietnia 2018

Bartek Dobroch, Przemysław Wilczyński "Broad Peak. Niebo i piekło"
[RECENZJA]




Wspinanie od takiego młodego wieku ukonstytuowało mnie jako człowieka, pozwoliło zrozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne i od wielu lat mam takie podejście, że człowiek musi mieć bezpieczne miejsce do spania, co jeść, co pić, musi mu być sucho, ciepło, a cała reszta to jest wielki bonus, z którego powinniśmy się cieszyć i doceniać go. To jest coś, co uprawianie chyba wszystkich sportów ekstremalnych daje człowiekowi: umiejętność doceniania małych rzeczy i życia w ogóle[1].

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

"Polski czytelnik przewyższa kulturą czytelników hiszpańskich"
Jordi Sierra i Fabra
[Wywiad]



Jordi Sierra i Fabra (ur. 1947), kataloński pisarz urodzony w Barcelonie, który może pochwalić się  imponującym dorobkiem. Ma na koncie ok. 500 książek dla dzieci i dorosłych, głównie powieści, ale także pozycji dotyczących historii rocka czy biografii muzyków rockowych. Laureat wielu nagród, założyciel fundacji wspierających młodych pisarzy. W samej Hiszpanii jego książki sprzedano w nakładzie ok. 10 milionów egzemplarzy. Jego twórczość przetłumaczono na ok. 25 języków. W Polsce znany jest głównie z kryminalnej serii o inspektorze Mascarellem.

Jordi Sierra i Fabra - człowiek, dla którego pisanie jest pasją, powietrzem. Dwa lata temu miałam okazję spotkać go na Warszawskich Targach Książki, a niedawno - zadać kilka pytań. O twórczość, niełatwą drogę do sukcesu, pracę nad książką osadzoną w konkretnych realiach historycznych, dyktaturę Franco, ale i o marzenia, wyzwania czy muzykę.

Zapraszam serdecznie do lektury!

niedziela, 1 kwietnia 2018

C. J. Tudor "Kredziarz"
[RECENZJA]

blog książkowy



Miło jest mieć zasady. O ile można sobie na nie pozwolić. Sam uważam się za człowieka z zasadami, ale pewnie większość ludzi by tak o sobie powiedziało. A prawda jest taka, że każdy z nas ma swoją cenę, jakiś pstryczek, który wystarczy przełączyć, żeby zmusić człowieka do zrobienia czegoś, co nie jest do końca chwalebne. Zasady nie opłacą raty kredytu hipotecznego, nie umorzą długu. W codziennym życiu są zupełnie bezużyteczną walutą. Człowiek z zasadami to ktoś, kto ma wszystko, albo taki, który nie ma absolutnie nic do stracenia[1].

piątek, 30 marca 2018

Maurice Herzog "Annapurna"
[RECENZJA]

literatura górska



Przekraczając nasze ograniczenia, sięgając poza granice ludzkiego świata, poznaliśmy coś z jego prawdziwego piękna. W najgorszych chwilach udręki wydawało mi się, że odkryłem głębokie znaczenie istnienia, którego dotychczas nie byłem świadomy. Zrozumiałem, że lepiej być lojalnym niż silnym. Na ciele noszę znamiona naszej gehenny. Zostałem uratowany i zdobyłem wolność. Ta wolność, której nigdy nie stracę, dała mi pewność i spokój spełnionego człowieka. Dała mi rzadką radość kochania tego, czego niegdyś nie doceniałem. Rozpoczęło się dla mnie nowe, wspaniałe życie[1].

czwartek, 29 marca 2018

środa, 28 marca 2018

Sam Christer "Cienie śmierci"
[RECENZJA]




O północy w całym Londynie uderzono w dzwony. Wyobrażałem sobie ludzi w różnym wieku całujących się i życzących sobie wszystkiego dobrego. Hołubiących nadzieję na lepsze jutro. Podejmujących noworoczne postanowienia.
Głupcy! Ludzkiej natury odmienić się nie da. Bóg wie, że próbowałem! Potrafimy w najlepszym razie sterować naszymi nawykami i instynktami, a nawet przez jakiś czas nad nimi panować, co pozwala ukryć albo przynajmniej zamaskować stare słabości. W końcu jednak i tak weźmie górę nasze prawdziwe ja. Okaże się, kim jesteśmy naprawdę.
Ja jestem mordercą[1].

wtorek, 27 marca 2018

Na stosiku książki rosną #58



Zbliża się wiosenny wysyp premier i choć staram się jak kontrolować napływ książek, to cóż... kusi mnie tyle tytułów, że to wcale nie jest łatwe.

Zapraszam na krótki przegląd tego, co do mnie dotarło w ostatnim czasie, zamówionych egzemplarzy recenzenckich i książek-niespodzianek od wydawnictw.

poniedziałek, 26 marca 2018

Jordi Sierra i Fabra "Dwa dni w maju"
[RECENZJA]

Dwa dni w maju
cykl z inspektorem Mascarellim, tom 4



Kto nie ma nic, ten nie boi się niczego stracić. Lecz ten, kto coś ma...
Bycie z Patro równało się największemu bogactwu.
Spokój, miłość... Czego można chcieć więcej?
Demokracji, tak, i jeszcze śmierci dyktatora. Ale to już zupełnie inna sprawa.
Hiszpania kręci się w błędnym kole od czasów królów katolickich: wojny, dyktatury, królowie płodzący idiotów z kuzynkami, ciotkami i siostrami przyrodnimi. Do tego Kościół, jak wieczne zakotwiczenie w przeszłości, wojskowi i kolejne wojny, więcej księży i więcej ciemnoty...[1].

niedziela, 25 marca 2018

Na co do kina?
* kwiecień 2018 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery kwietnia.



6 kwietnia

Małgorzata Szumowska Twarz

Współczesna baśń o człowieku, który stracił twarz w wypadku. Po nowatorskiej operacji wraca do rodzinnej miejscowości, ale ludzie nie wiedzą jak go traktować. Staje się dla nich kimś obcym.
(opis dystrybutora)






sobota, 24 marca 2018

Jesper Stein "Niepokój. Detektywistyczna seria o Axelu Steenie"
[RECENZJA]

cykl z Axelem Steenem, tom 1




Marzec to w Danii najbrzydszy miesiąc. Brudnobrązowy i szary, wciśnięty między śnieżnobiały luty a kwietniowe zwiastuny wiosny. Sam nie jest ani jednym, ani drugim - zimna pauza beznadziei[1].

czwartek, 22 marca 2018

Bernard Minier "Krąg"
[RECENZJA]

cykl z Martinem Servazem, tom 2


Biegła do utraty tchu, oglądając się za siebie. Nikogo jednak nie dostrzegła. Las wciąż rozbrzmiewał śpiewem ptaków. Echo za jej plecami nadal grało mroczną muzykę, powtarzając ją jak wszechobecną groźbę.
Kiedy sądziła, że na dobre zostawiła ją za sobą, w miejscu, w którym ścieżka rozdzielała się na dwoje w kształcie litery T, niemal się nie zderzyła z przybitą do drzewa tabliczką. Była na niej namalowana linia zakończona dwiema strzałkami, oferująca dwa kierunki do wyboru. Pod strzałkami dwa słowa: WOLNOŚĆ i ŚMIERĆ[1].

poniedziałek, 19 marca 2018

[19] Hiszpania 2016: San Pedro del Pinatar i La Manga




Nawet gdy planuje się wycieczkę dość starannie, zdarzają się rozczarowania. Czasami wynikają one z nadmiernych oczekiwań, innym razem czegoś się jednak nie dopatrzy i rzeczywistość nie odpowiada wyobrażeniom. 

Dziś właśnie o rozczarowaniach słów kilka.

niedziela, 18 marca 2018

Marta Matyszczak "Strzały nad jeziorem"
[RECENZJA]




Nie odkryję Ameryki, jeśli stwierdzę, że nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Często im bardziej się starasz, tym mocniej dostajesz w cztery litery. Powinienem więc przewidzieć zbliżającą się katastrofę. Szczególnie że inne przysłowia ludowe też nie były mi obce. Zwłaszcza jedno, to z informacją, czym wybrukowane jest piekło. Wszystko więc, co miało nastąpić, było winą Solańskiego. Ponieważ zachciało mu się dobrych uczynków[1].

sobota, 17 marca 2018

Jordi Sierra i Fabra "Pięć dni w październiku"
[RECENZJA]

cykl z inspektorem Mascarellim, tom 3



Pomyślał o tym, co przed chwilą powiedział. O tym, co słowo "pokój" oznacza teraz, w czasach dyktatury trzymającej kraj żelazną ręką i przeciwko której tak niewiele osób chciało stanąć z bronią w ręku. Wojna już nie miała fizycznego wymiaru, lecz moralny. Wojna odczuć. Wielu zwykłych prostych ludzi uważało, że szczęście mogą znaleźć w ciszy.
Lecz pokoju nie otrzymywało się w prezencie.
Pokój trzeba było wywalczyć[1].

czwartek, 15 marca 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(marzec 2018 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca *** 

(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)




Akurat


Przemysław Żarski Umwelt - 21.03

Policja znajduje w parku ciało młodej nauczycielki. Jedynym śladem, jaki zabójca pozostawia na miejscu zbrodni, jest motyl, wciśnięty do kieszeni płaszcza ofiary. Sprawą z ramienia policji zajmuje się doświadczony śledczy, Adam Berger. To mężczyzna po przejściach, indywidualista z intrygującą i bolesną przeszłością. Przed dwoma laty stracił żonę, prowadząc samochód po kilku lampkach wina.

Wkrótce miastem wstrząsają kolejne zabójstwa, które odciskają zaskakująco silne piętno na życiu młodego lekarza Tomasza Witkowskiego. Ingerują w jego uporządkowany świat i sprawiają, że obsesyjnie zaczyna dążyć do poznania prawdy. Stopniowo zaczyna nabierać coraz silniejszych podejrzeń, że rozwiązania zagadki musi szukać nie tylko w świecie rzeczywistym, ale i tym, który wypełnia jego sny. Problem w tym, jak te dwa światy odróżnić…

Ofiar z pozoru nic nie łączy, sprawca nie popełnia błędów, a kolejne trofea znalezione przy ciałach tylko mnożą wątpliwości. Czas ucieka. Kto pierwszy zdoła dotrzeć do prawdy? 

wtorek, 13 marca 2018

Małgorzata Rogala "Grzech zaniechania"
[RECENZJA]




W przypadku osób dorosłych, które nie radzą sobie w życiu, wyjaśnienia, które proponuje psychoanaliza, są bardzo wygodne. Terapeuta zwalnia pacjenta z odpowiedzialności za swoje życie i przekazuje komunikat, że przyczyną jego życiowych problemów jest niecne postępowanie rodziców w dzieciństwie, albo skrzywdzenie go, albo nieokiełznane żądze. Tak czy inaczej chodzi o czynniki, które leżą poza jego kontrolą. Czy to nie piękne? - spytał lekarz. - Teraz wystarczy je ujawnić, żeby pozbyć się obecnych problemów. Pacjent często woli takie wyjaśnienie od brutalnej prawdy.
- Brutalnej prawdy?
- Takiej, że brakuje mu silnej woli i motywacji lub że nie podejmuje żadnego wysiłku, żeby coś zmienić w swoim życiu[1].

niedziela, 11 marca 2018

Susana López Rubio "Wstąp do El Encanto"
[RECENZJA]




Pucybut bez najmniejszego talentu do zamszu i pasty. Nadrabiałem zaraźliwym uśmiechem i tupetem, które zjednały mi sporą grupę klientów.
- Jak by to panu powiedzieć... Czyściłem kiedyś buty Errolowi Flynnowi. Ależ biedak miał halluksy... Raz obsługiwałem też Clarka Gable'a, któremu nogi śmierdziały nawet przez założone buty. To nie były buty, raczej kopyta...
Ogólnie życie czyścibuta było męczące, ale warte zachodu. Przynajmniej tak sobie wtedy myślałem. Nie wiedziałem jeszcze, że może się okazać również bardzo niebezpieczne. Że za złe wypolerowanie obuwia niewłaściwej osobie można zarobić kulkę[1].

piątek, 9 marca 2018

Zdarzyło się w lutym 2018



Luty to ten zdecydowanie za krótki miesiąc, który niby się dłuży w związku z mało owocnym oczekiwaniem na wiosnę, a jednocześnie pędzi jak szalony zostawiając człowieka ze stosem nieogarniętych spraw.

Doby mi już dawno zabrakło, więc jeśli ktoś chce pohandlować wolnym czasem, to czekam na propozycje. Przyjmę każdą ilość.

środa, 7 marca 2018

Jordi Sierra i Fabra "Siedem dni w lipcu"
[RECENZJA]

cykl z inspektorem Mascarellim, tom 2




Czy Barcelona jeszcze istniała? Która Barcelona? Ta ostatnia, ze stycznia 1939 roku nie była niczym innym jak tylko wspomnieniem. Podobna do pięknej kobiety, która choć przeżyła wypadek, jednak wyszła z niego z oszpeconą twarzą. To ciągle ona, lecz zmieniona nie do poznania. Kobieta, która, być może, wolałaby umrzeć[1].

poniedziałek, 5 marca 2018

Bernadette McDonald "Kurtyka. Sztuka wolności"
[RECENZJA]



Chociaż uznawał fizyczny, sportowy wymiar wspinaczki, to w równym stopniu fascynowały go wyzwania intelektualne, ciągła konieczność podejmowania decyzji, rozwiązywania problemów i tworzenia strategii, których wymagało wspinanie. Jeszcze ważniejszy był dla Wojtka estetyczny wymiar alpinizmu, który, w przypadku pewnych wejść, zbliżał się do wymiaru duchowego. Był ambitnym wspinaczem, którego  pociągały wielkie lodowe ściany, techniczne skalne urwiska i niezrealizowane jeszcze wysokościowe trawersy. Kiedy szukał nowych linii na tych urzekających szczytach, miał na oku piękno, a w sobie głód śmiałości. Powiadał, że "Piękno jest dla mnie bramą do innego świata"[1].

sobota, 3 marca 2018

David Lagercrantz "Mężczyzna, który gonił swój cień"
[RECENZJA]

kontynuacja Millenium Stiega Larssona, tom5



Czasem rodzeństwo bliźniacze zostaje utracone po porodzie, z powodu adopcji lub pomyłki. Niektórzy poznają się jako dorośli, inni nigdy. Bliźniacy jednojajowi Jack Yufe i Oskar Stohr spotkali się po raz pierwszy w 1954 roku na dworcu kolejowym w Niemczech Zachodnich. Dawniej Jack Yufe żył w kibucu i był żołnierzem armii izraelskiej. Oskar Stohr aktywnie działał w Hitlerjugend.
Ludzi, którym kogoś brakuje, jest wielu[1].

piątek, 2 marca 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(marzec 2018 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)


Albatros

Lorena Franco Ona to wie - 14.03

Ona już wie, teraz kolej na Ciebie.

Codzienna rutyna Andrei, autorki kryminałów na skraju załamania nerwowego, mającej za sobą traumatyczne przeżycia i nieudane małżeństwo, zostaje przerwana niespodziewaną wizytą jej szwagra. Víctor jest cichym i dość dziwnym człowiekiem, o którym niewiele wie. A Andrea jest osobą, która lubi wiedzieć jak najwięcej. Obsesyjnie podgląda swoich sąsiadów, obserwując okolicę z kuchennego okna. Ale w tej dzielnicy zwykle nic się nie dzieje. Jednak pewnego letniego wieczoru Andrea widzi, jak sąsiadka, María, wsiada do samochodu jej szwagra.

On wraca. María więcej się nie pojawia…

środa, 28 lutego 2018

Jordi Sierra i Fabra "Cztery dni w styczniu"
[RECENZJA]

cykl z inspektorem Mascarellim, tom 1



Co robić, kiedy nic nie pozostało?
Pomyślał o dwóch kulach w pistolecie.
Otworzył drzwi balkonowe i mimo zimna wyszedł na zewnątrz. Dzień był pogodny, a cisza tak przerażająca jak ta, którą przerywał warkot samolotów lecących nad ich głowami w czasie bombardowań. Spojrzał na domu po przeciwnej stronie. Nikt nie pojawiał się ani w oknach, ani na balkonach. Życie się ukryło. Po lewej, w pustce otwartej przestrzeni, widać było krótki odcinek Avenida Diagonal. Ani jednego samochodu, ani roweru, ani tramwaju.
- Biedna Barcelona - szepnął[1].

wtorek, 27 lutego 2018

Na stosiku książki rosną #57



Trochę recenzenckich, trochę niespodzianek i biblioteczka znów spuchła. Każdy nowy tom cieszy ogromnie, każdy jest obietnicą fantastycznej literackiej przygody. Zacieram ręce i myślę sobie, że w mroźne wieczory nie będę się nudzić.

niedziela, 25 lutego 2018

Stanisław Grzesiuk "Pięć lat kacetu"
[RECENZJA]



Kto chciał przeżyć, nie wolno mu było bać się śmierci, bo każdy, kto chciał żyć, a bał się śmierci - bał się narazić na bicie i wykonywał ściśle zarządzenia, czekając na cud i koniec wojny, że go zwolnią albo że przetrzyma. Gdy się zorientował, że się kończy, za późno już wtedy było na zryw i dla takiego zostawało tylko krematorium.*

sobota, 24 lutego 2018

Na co do kina?
* marzec 2018 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery marca.



Wiem, że niedawno pojawił się post z zapowiedziami filmowymi, ale tamten był spóźniony, a ten jest według standardowego rozkładu jazdy, czyli pod koniec miesiąca sprawdzam co warto obejrzeć na wielkim ekranie w miesiącu kolejnym.

Na co wybieracie się do kina?

piątek, 23 lutego 2018

Jørn Lier Horst "Gdy morze cichnie"
[RECENZJA]

cykl z Williamem Wistingiem, tom 3


- Cholera jasna! Cała ta sprawa to jedna wielka niewiadoma! - powiedział do siebie. - Żadnych odpowiedzi.
Dotarło do niego, że faktycznie nie mają niczego konkretnego, i znowu zaklął. Brak świadków, brak motywu, brak miejsca popełnienia przestępstwa. Nie znali nawet tożsamości ofiar.
Jedyne, co miał, to silne przeczucie, że coś tu jest bardzo nie w porządku[1].

środa, 21 lutego 2018

Michał Larek "Furia"
[RECENZJA]

cykl Dekada, tom 1



Dlaczego ludzie wpadają nagle w szał i zamieniają się w bestie? - pomyślał. Normalny zwyczajny chłopak, który pod wpływem niespodziewanego, brutalnego bodźca rusza do ataku na niewinną osobę. Czy mamy w sobie jakiś przycisk, który ktoś bez naszej wiedzy i woli nadusza i uruchamia zły program?
Czy każdy z nas może stać się zabójcą?*

niedziela, 18 lutego 2018

Belinda Bauer "Martwa jesteś piękna"
[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

Premiera: 28 lutego


Dopiero teraz zdała sobie z tego sprawę. Zawsze szła po trupach, a fundamentem jej kariery były łzy ofiar i kości umarłych. Czy tego właśnie chce? Czy ułatwia mordercy popełnianie kolejnych zbrodni? Czy idzie w jego ślady?
A może to on się nią inspiruje?*

sobota, 17 lutego 2018

Na co do kina?
* luty 2018 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery lutego.


Potwierdza się to, co ostatnio pisałam Wam na stronie bloga na Facebooku. Jestem najgorszą blogerką świata. (😂 <-- Z wrażenia aż zilustrowałam to emotką).

Moje zakręcenie weszło w nową fazę. Pierwszy raz zdarzyło mi się zapomnieć o wrzuceniu zapowiedzi filmowych na kolejny miesiąc. Brawo ja! Zorientowałam się już w połowie lutego, że nie umieściłam (ba! nawet nie stworzyłam) wpisu z lutowymi premierami kinowymi. Nadrabianie zaległości ma w tym wypadku niewielki sens, ale dla porządku wpis wrzucam, a sama chyba ruszę do apteki po zapas Bilobilu, Lecytyny, Ginkofaru czy co tam mi uczynny farmaceuta podsunie...

czwartek, 15 lutego 2018

Remigiusz Mróz "Nieodnaleziona"
[RECENZJA]




Wydawało Ci się, że znasz mnie od zawsze? Mnie też.
Patrząc w lustro widziałam tę samą osobę, co na co dzień ty. Ale żadne z nas nie miało świadomości, że to tylko odbicie.
Wiem, że powinnam powiedzieć ci o wszystkim, zanim było za późno. Ale skąd miałam wiedzieć, kiedy ten moment nadejdzie? Myślałam, że mamy wiele czasu. Byłam pewna, że czekają nas szczęśliwe chwile, nie chciałam ich psuć. 
Łudziłam się, że jesteśmy bezpieczni. Wiele osób, którym ufałam, zapewniało mnie, że tak jest.*

środa, 14 lutego 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(luty 2018 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień drugiej połowy miesiąca *** 
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Albatros


Daphne Du Maurier Moja kuzynka Rachela - 21.02

Powieść autorki, która zainspirowała Alfreda Hitchcocka i Stephena Kinga.

Klasyka thrillera psychologicznego! Emocjonalna i mroczna, wielowarstwowa opowieść zekranizowana z udziałem zdobywczyni Oscara, Rachel Weisz.

Filip Ashley od dzieciństwa mieszka z wujem, zatwardziałym starym kawalerem, w cichej posiadłości ziemskiej w Kornwalii. Pewnej zimy Ambroży Ashley postanawia wyjechać dla poratowania zdrowia do słonecznej, ciepłej Italii. Tam poznaje tajemniczą Rachelę Coryn i wkrótce decyduje się ją poślubić.

Filip dowiaduje się o całej sprawie z listów wuja - dziwnych, pełnych niedomówień, a w końcu nawet alarmujących. Nieznana Rachela jawi się młodemu człowiekowi jako demon zła, przebiegłości i występku. Kiedy więc Ambroży Ashley umiera we florenckiej willi żony, Filip nie wierzy, że była to śmierć z przyczyn naturalnych i postanawia napiętnować zabójczynię. Wkrótce po powrocie do Kornwalii dostaje od niej list...

wtorek, 13 lutego 2018

Filmowa melancholia "Nasze noce"

Nasze noce - kadr z filmu


Podobno na miłość nigdy nie jest za późno. Podobno świat należy do odważnych. Podobno trzeba swój los brać w swoje ręce. I nie dać sobie wmówić, że nasz czas minął

niedziela, 11 lutego 2018

Bernard Minier "Bielszy odcień śmierci"
[RECENZJA]

cykl z Martinem Servazem, tom 1



Wybrała się w podróż do miejsca, w którym panują obłęd i śmierć. Tyle że wbrew temu czego się spodziewała, ani obłęd, ani śmierć nie są pod kontrolą. W niewytłumaczalny sposób wymknęły się ze swojej klatki. Dzieje się tu coś mrocznego, a ona, przyjeżdżając w to miejsce, chcąc nie chcąc, weszła do gry.*

piątek, 9 lutego 2018

[17] Hiszpania 2016: Valle de Ricote

2016


Murcję opuściliśmy na tyle wcześnie, by do miejsca naszego noclegu dotrzeć przed zachodem słońca.  Zależało mi na tym ogromnie, bo to był pierwszy raz, kiedy załatwialiśmy nocleg przez portal Airbnb, a samo miejsce było dla nas niezwykłe. Nie wynajmowaliśmy pokoju, a cały domek, ulokowany w Ojós, położonym w urokliwej Dolinie Ricote (Valle de Ricote). Po prostu musiałam zobaczyć je w dzień (zwykle na nocleg docieramy po zmroku).

środa, 7 lutego 2018

Yasmina Khadra "Bóg nie mieszka w Hawanie"
[RECENZJA]



Świat nie musi być doskonały, do nas jednak należy znalezienie w nim sensu, który pomoże nam osiągnąć jakąś cząstkę szczęścia. Z każdej złej passy niezawodnie jest wyjście. Wystarczy w to wierzyć. Ja wierzę. Uprawiam ten swój optymizm we własnym ogródku[1].

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...