sobota, 15 grudnia 2018

Daniel Cole "Szmaciana lalka"
[RECENZJA]

seria z Williamem "Wolfem" Fawkesem, tom 1



- Chyba nie próbujesz go usprawiedliwić?
- Nie, ale widziałem wielu "porządnych" ludzi robiących straszne rzeczy bliźnim - mężów duszących niewierne żony, braci broniących siostry przed partnerami, którzy je maltretowali. W końcu człowiek dochodzi do wniosku...
- Jakiego?
- Że nie ma "porządnych" ludzi, a jedynie tacy, którzy znaleźli się pod wystarczającą presją, i ci, którym tego oszczędzono.*

czwartek, 13 grudnia 2018

wtorek, 11 grudnia 2018

10 książek, na które warto znaleźć miejsce pod choinką




Za nami Mikołajki, przed nami wybór prezentów pod choinkę. (Chyba, że jesteście tak super zorganizowani, że wszystko macie zapakowane już od lipca. Podobno są na tym świecie ludzie, którzy nie biegają za prezentami z obłędem w oczach na dwa dni przed Wigilią).

Takich wpisów jak ten jest i będzie pewnie na blogach sporo, ale i tak dorzucę coś od siebie. Poniżej dziesięć moich propozycji na książkowe prezenty. Pod choinkę czy też z jakiejkolwiek innej okazji.

niedziela, 9 grudnia 2018

Camilla Grebe "Dziennik mojego zniknięcia"
[RECENZJA]




Zauważam parę drzwi: jedne po prawej, drugie po lewej stronie. Te po prawej mają spore wgniecenie pośrodku, jakby ktoś w nie kopnął, a zamek wygląda na zniszczony.
Waham się, czy je popchnąć. Za nimi można spodziewać się wszystkiego: ducha, zombie...
Ta myśl znika jednak szybciej, niż się spodziewałem, i nagle, ku własnemu zaskoczeniu, uświadamiam sobie, że żadne duchy ani zombie tego świata nie są już w stanie mnie przerazić. Wszystko, czego bałem się do tej pory, straciło moc: obślizgłe zwłoki, demony i mięsożerne nieśmiertelne istoty. Mordercy z siekierą, piłą łańcuchową i przybysze z kosmosu, którzy chcą zawładnąć Ziemią i jeść ludzkie mózgi jak popcorn.
Rzeczywistość jest o wiele gorsza[1].

sobota, 8 grudnia 2018

Zdarzyło się w listopadzie 2018



Listopad nie należy do moich ulubionych miesięcy. Dociera do mnie, że teraz to już przez jakiś czas będzie albo zimno, albo bardzo zimno i na dodatek może spaść śnieg, zmienić się w breję, albo, co jeszcze gorsze, wiatr i deszcz zjawią się w tym samym czasie odbierając mi jakąkolwiek chęć do wychylania nosa z domu. Na szczęście kilka razy udało się ten nos wysunąć poza mieszkanie (i to nie tylko po to, żeby dotrzeć do pracy), a w te dni, kiedy nie miałam na to ochoty, zakopywałam się w książkach lub przepadałam w czeluściach Netfliksa.

Zapraszam na podsumowanie miesiąca.

piątek, 7 grudnia 2018

Beata Sabała-Zielińska "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć"
[RECENZJA]



Kochają góry. Szanują ludzi. Walczą o życie każdego zagrożonego człowieka. Chylą czoła przed śmiercią. Idą po żywych i martwych, znosząc ich z gór z takim samym szacunkiem. Mają świadomość, że być może z którejś akcji nie wrócą. Ale mimo to byli, są i będą ratownikami.*

środa, 5 grudnia 2018

Maria Paszyńska "Córka gniewu"
[RECENZJA]

trylogia sułtańska, tom 3



Bladożółta tarcza słońca zapowiadała upał. Niebo było bezchmurne, a po wczesnoporannej mgle nie było już najmniejszego śladu. Rozpłynęła się jak ostatni akord nocy, po której spokojnie, powoli, jakby nieco z ociąganiem, wstawał kolejny piękny dzień. Z sennym urokiem bezmiaru błękitu silnie kontrastowało to, co działo się pod jego sklepieniem. Na tafli zaczerwienionego od krwi morza, pomiędzy fundamentami roztrzaskanych okrętów dryfującymi ku niewiadomemu przeznaczeniu, unosił się setki, tysiące ludzkich ciał. Kanonady armatnie mieszały się z hukiem wystrzałów z arkebuzów. Krzyki dowódców zagłuszały jęki konających i błagania rannych. Ponad nimi zaś pokrzykiwało nadmorskie ptactwo[1].

wtorek, 4 grudnia 2018

Trzy razy Madryt, Toledo raz
- dzień trzeci -

wrzesień 2018



Miała być pobudka skoro świt, ale cóż... nie wyszło. Pomyślałam sobie, że nie jest tak źle, bo pociągi z Madrytu do Toledo kursują co godzinę, a trasę pokonują w trzydzieści minut, więc jak wyjdę z mieszkania o dziewiątej, szybko wskoczę do pociągu, to i tak mam cały dzień przed sobą. Luz.

niedziela, 2 grudnia 2018

Andrés Ibáñez "Księżna jeleń"
[RECENZJA]




- Powiedz, czy przebywając w cichym miejscu, słyszysz, jak brzmi cisza?
- Cisza nie istnieje - oświadczyłem. Zawsze coś dźwięczy i im cichsze miejsce, tym dźwięczy głośniej.
- Widzisz? - spytał, odkładając na stół orzech ze złota. - Mówisz i myślisz jak czarodziej. Możliwe, że jesteś urodzonym magiem, tylko o tym nie wiesz. Możliwe też, że uprzesz się przy rycerskim rzemiośle i w końcu zostaniesz rycerzem albo nawet Kawalerem Krwi, jeśli dobra gwiazda ci sprzyja. To nie znaczy, że Bard się pomylił, tylko że ty, jak wszyscy ludzie, jesteś wolny i jak niemal każdy z nas używasz swojej wolności, by popełniać błędy. Proszę, żebyś dał mi miesiąc. Jeśli przez dwadzieścia osiem dni nie obudzi się w tobie ciekawość sztuk magicznych, których mogę cię nauczyć, osobiście zarekomenduję cię do królewskiej służby.*

sobota, 1 grudnia 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(grudzień 2018)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień *** 
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)




Edipresse Książki


Krzysztof Hołowczyc, Julian Obrocki Na podium. Piekło Dakaru - 27.12

Na podium! Po dziesięciu latach wspinaczki po wydmach i wertepach Krzysztof Hołowczyc stanął na upragnionym podium rajdu Dakar. Po drodze były krew, pot i łzy. Kontuzje, upadki i awarie. Na pustyni człowiek jest bowiem niczym wobec sił przyrody. Ale i tak Dakar – największy, najgroźniejszy, najdłuższy i najstraszniejszy rajd świata wciąga i co roku przyciąga wielu śmiałków, którzy padają za zmęczenia, tracą swoje pojazdy, zdrowie i pieniądze tylko po to, by za rok wrócić i znowu walczyć. Bo Dakar pokazuje też, że po ciosie trzeba wstać i wracać do walki. "To Dakar dał mi siłę, by prosto po wyjściu ze szpitala zdobyć Puchar Świata" – pisze autor.

O tych trudnych zmaganiach, dramatycznych przygodach i najtrudniejszym rajdzie świata, który przyciąga jak magnes przeczytacie w tej książce.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...