czwartek, 31 grudnia 2015

Co w wydawnictwach piszczy
(styczeń 2016 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***

Amber


Cathy Wilson Byłam żoną seryjnego mordercy - 7.01

Szokująca opowieść kobiety, która przeżyła małżeństwo z jednym z najbardziej przerażających seryjnych morderców.


"Miałam 17 lat, kiedy wyszłam za niego za mąż. Jestem jedyną ofiarą, która mu uciekła".
Cathy Wilson


Cathy miała szesnaście lat i zaczynała samodzielne życie, kiedy spotkała czarującego, starszego o kilkanaście lat Petera Tobina. Widziała w nim rycerza w lśniącej zbroi, mężczyznę, który sprawi, że wreszcie poczuje się bezpieczna. On widział w niej bezbronną, wrażliwą dziewczynę, której trudne dzieciństwo sprawiło, że była idealną ofiarą. Pewnego dnia na ekranie telewizora zobaczyła twarz Petera. Jej były mąż, ojciec jej dziecka, był seryjnym mordercą.

środa, 30 grudnia 2015

Agnieszka Wójcińska "Perspektywa mrówki"
W poszukiwaniu odpowiedzi

Agnieszka Wójcińska
Perspektywa mrówki. Rozmowy
z reporterami świata
Wyd. Czarne
2015
240 stron
Gdybym wiedziała, jak bardzo lektura Perspektywy mrówki, zbioru wywiadów przeprowadzonych przez Agnieszkę Wójcińską z dwunastoma reporterami z różnych stron świata, wydłuży moją listę książek do przeczytania, to pewnie kilka razy bym się zastanowiła przed sięgnięciem po tenże zbiór. Ale cóż... Stało się. Pochłonęłam całość na trasie Rzeszów - Poznań. Autostrada zmieniła się w ekspresówkę, słońce konsekwentnie zbliżało się do linii horyzontu szykując się do malowniczego zachodu, a ja czytałam, czytałam i czytałam, radośnie zakreślając ołówkiem co ciekawsze cytaty.

wtorek, 29 grudnia 2015

Odwiedzę 100 MIAST w 2016 roku

[źródło]


No dobra, powiedzmy, że nie tylko miast, ale i miasteczek, a nawet całkiem małych wsi. ;)

Spodobał mi się pomysł, więc się nim z Wami dzielę. Może i Was to wyzwanie zmotywuje do odbycia małych i dużych wycieczek?

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Edward Rutherfurd "Nowy Jork"
Wampum

Edward Rutherfurd
Nowy Jork
Wyd. Czarna Owca
2015
986 stron
Nowy Jork to chyba najbardziej skomplikowane miasto na świecie. Każdy powieściopisarz opisujący jego bogatą historię musi dokonywać wielu wyborów. Mam jednak nadzieję, że udało mi się oddać przynajmniej jakąś część dziejów i ducha miasta, które darzę wielką miłością[1] - pisze Edward Rutherfurd w Przedmowie powieści Nowy Jork, a następnie na niemal tysiącu stron oddaje owe dzieje, ducha i miłość, przeprowadzając czytelników przez trzysta pięćdziesiąt lat historii tego niesamowitego miasta.

niedziela, 27 grudnia 2015

Wyzwanie "Polacy nie gęsi" - edycja IV



Moi Drodzy. Zapraszam do udziału w wyzwaniu "Polacy nie gęsi" po raz czwarty i najprawdopodobniej ostatni. Zajęć coraz więcej, czasu niestety nie. Z czegoś trzeba zrezygnować i padło na wyzwanie. A że nie potrafię się z nim rozstać tak po prostu, proponuję pożegnalną edycję.

sobota, 26 grudnia 2015

Na co do kina?
* styczeń 2016 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów.



1 stycznia 2016

Adam McKay Big Short

Historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, które stały się zarzewiem ogólnoświatowego kryzysu 2007-2010. Zadziwiające, jak zaledwie kilku mężczyzn - poprzez spekulacje, malwersacje, balansowanie na granicy prawa - doprowadziło do gigantycznej zapaści gospodarczo-ekonomicznej właściwie w każdym zakątku globu. Sensacyjne kulisy wydarzeń, które wpłynęły na każdego z nas.




piątek, 25 grudnia 2015

Biegiem po Berlinie - część druga
META



Ostatnio naszą wycieczkę po Berlinie potocznie nazywaną biegiem skończyliśmy pod Uniwersytetem Humboldtów. To ten budynek powyżej.

A teraz wszyscy spoglądamy w dół, pod nogi. Gapiąc się w niebo lub na fasadę uniwersytetu, możecie przeoczyć Pomnik Spalonych Książek. Upamiętnia on wydarzenie z 10 maja 1933 roku, kiedy to przed Uniwersytetem Humboldtów naziści spalili publicznie kilkadziesiąt tysięcy książek, uznawszy je za niezgodne z hitlerowską ideologią. Trafił tu m.in. dorobek Hemingwaya, Remarque'a, Freuda, Zweiga i Manna. Oryginalny, podziemny pomnik to po prostu... puste półki. Tyle zostało po spalonych tomach.

środa, 23 grudnia 2015

Lucy Ribchester "Sufrażystki"
Chcemy prawa głosu!

Lucy Ribchester
Sufrażystki
Wyd. Marginesy
2015
432 strony
Możemy nosić spodnie. Głosować, kandydować, pracować zawodowo. Nie jesteśmy dodatkiem do mężczyzny, kimś gorszym, podległym, pozbawionym możliwości wcielania w życie własnych pomysłów, zabierania głosu w ważnych sprawach.

My, kobiety.

Ok, nie jest idealnie, nie zawsze równo, niekoniecznie sprawiedliwie, nie wszędzie zmiany są widoczne, nie wszyscy zadowoleni, ale śmiem twierdzić, że postęp mamy duży, a układ idealny jest jak yeti. Są tacy, którzy twierdzą, że istnieje, ale mało kto może to udowodnić.

wtorek, 22 grudnia 2015

Biegiem po Berlinie - część pierwsza
START



Dziś zabieram Was na krótki bieg po Berlinie. Trwał on niespełna dwie godziny, czyli o wiele krócej niż stworzenie dzisiejszej notki. Postaram się nie pisać w co drugim akapicie zdań w stylu "nigdy więcej zorganizowanych wycieczek" i jeśli mi się to uda, możecie być ze mnie dumni.

Chciałabym powiedzieć, że pomysł "jedźmy do Berlina z biurem podróży!" zrodził się w chwili niepoczytalności spowodowanej wyrżnięciem głowy o kant szafki lub zamroczeniem alkoholowym - niestety, z głową u mnie nie najgorzej (i będę się przy tym upierać), ani szafki, ani procenty nie krzywdzą jej boleśnie. Tę niezbyt rozsądną decyzję podjął mój wewnętrzny leń, któremu wystarczyło energii do tego, by zarezerwować wycieczkę, kupić przewodnik i plan miasta. Te ostatnie to nawet nie wiem po co, bo przecież tak wspaniale dałam się zorganizować, że nawet nie musiałam do nich zaglądać. Brawo ja.

A teraz morał: lenistwo nie popłaca.

niedziela, 20 grudnia 2015

Jakie polskie książki czytamy,
czyli podsumowanie trzeciej edycji
wyzwania "Polacy nie gęsi"



Sporo czasu minęło od zakończenia trzeciej edycji wyzwania Polacy nie gęsi, więc czas najwyższy ubrać wyzwanie w liczby i podsumować ostatni rok. Trzecia edycja cieszyła się o wiele mniejszym zainteresowaniem niż dwie poprzednie. Wahałam się czy nie powinna być ona ostatnią, ale część z Was była zainteresowana kolejną odsłoną, więc ruszy ona od stycznia. Zasady uczestnictwa będą zupełnie inne, ale o tym napiszę Wam niebawem.

sobota, 19 grudnia 2015

Najpiękniejsze książkowe okładki 2015 roku



Wiem, wiem, pamiętam. Liczy się wnętrze. Domu, człowieka, książki. Ale tak jak w ubiegłym roku (KLIK), tak i teraz, nie przeszkadza mi to w wyławianiu najpiękniejszych okładek. Takich, które chciałoby się (oczywiście wraz z zawartością) włączyć do biblioteczki choćby tylko dla samej przyjemności ich posiadania.

Zobaczcie, co wyłowiłam w tym roku. Kryteria są różne. Jedne okładki ujęły mnie klimatem, inne pomysłowością. Są wśród nich okładki mroczne, minimalistyczne, intrygujące, pomysłowe. Są nowoczesne i w klimacie retro.

piątek, 18 grudnia 2015

Marta Zaborowska "Gwiazdozbiór"
Nim zginie kolejne dziecko...

Marta Zaborowska
Gwiazdozbiór
Wyd. Czarna Owca
2015
496 stron
Cykl z Julią Krawiec, tom 3

Stojąc w lesie nad zwłokami dziewięcioletniego Szymona Sitarza, nie przypuszczała, że to dopiero początek. Potraktowała jego śmierć jako jednorazowy przypadek,może dobrze skrywaną przemoc domową, która zdarza się wszędzie. Tymczasem liczba ofiar rosła. Czuła, że przestaje panować nad sytuacją[1].

Morderstwo - akt sam w sobie przerażający, ohydny, godny potępienia - staje się w owej ohydzie niewyobrażalny, gdy jego ofiarą staje się dziecko. Z takimi właśnie zbrodniami spotkamy się na kartach kryminału Marty Zaborowskiej Gwiazdozbiór

Morderca-artysta


Autorka nie zamierza jednak epatować przemocą, stawiać czytelników na stanowiskach świadków potworności, kazać im spoglądać na przerażone twarze dzieci, towarzyszyć w ich ostatnich chwilach. Czasami pozwoli nam przyjrzeć się mordercy, wysłuchać tego, co ma on do opowiedzenia. Razem z nim obserwujemy grupę dzieciaków, wyławiamy jedno z nich, nie wiemy dlaczego akurat ono znalazło się na celowniku, nie możemy zatrzymać biegu zdarzeń. Biernie patrzymy na przygotowania do tego, co nieuniknione.

Nasz morderca ma artystyczną duszę. Zaglądamy mu przez ramię, gdy wodzi twardym grafitem po kartce. Początkowo przyglądamy się jego pracy z ciekawością, ta jednak szybko ustępuje uczuciu przerażenia. 

czwartek, 17 grudnia 2015

Filmowe plany na 2016 rok



Oglądam o wiele mniej filmów, niż bym chciała. Niestety, doba nie jest z gumy, a ja nie należę do dobrze zorganizowanych osób. Jestem mistrzem w przepuszczaniu czasu przez palce, marnowaniu nie tylko minut, ale wręcz godzin. Minę pt. "ojej, to już ta godzina!?" mam dopracowaną do perfekcji.

Im mniej filmów oglądam, tym staranniej próbuję je wybierać. Oczywiście, czasem nie mam siły na nic więcej niż durna komedia, bywa też tak, że desperacko poszukuję jakiegoś thrillera i przez to spędzam wieczór ziewając, zamiast postawić na kino polecane i cenione. Dlatego pomyślałam, że spróbuję rozrysować sobie plan minimum na przyszły rok i może dzięki niemu, nadrobię filmowe zaległości i zwiększę szanse na udane seanse.

środa, 16 grudnia 2015

Spacerem po Lublinie



Lublin nigdy nie był na liście dziesięciu polskich miast, które chciałabym zobaczyć. Nie mieścił się nawet w pierwszej dwudziestce, ani... no, nieważne. Nie przyciągał, nie intrygował, po prostu nie. Po lekturze kryminałów Marcina Wrońskiego przeszło mi co prawda przez myśl, żeby odwiedzić miasto, w którym komisarz Zyga Maciejewski prowadził swoje śledztwa, ale ponieważ do Lublina daleko, a o zaznaczaniu cytatów opisujących miejsca akcji jakoś zapomniałam, to pomysł jak szybko powstał, tak szybko upadł.

Do Lublina trafiłam przypadkiem i właściwie nie miałam w planach zwiedzania miasta. Tak się jednak złożyło, że Zamość mnie nie zauroczył, a muzeum w Majdanku zamykali dość wcześnie. Był upalny lipiec, zmrok zapadał późno, skoro więc i tak wracaliśmy do Lublina na nocleg, na dodatek zmęczeni i głodni, to przecież nic nie stało na przeszkodzie, by odległość między hotelem a Starym Miastem, gdzie mieliśmy zamiar odpocząć i zjeść obiadokolację, przejść na piechotę, a przy okazji uważnie rozejrzeć się wokół. Tak też zrobiliśmy.

wtorek, 15 grudnia 2015

Mariusz Ziomecki "Umierasz i cię nie ma"
Spokojna emerytura? Zapomnij!

Mariusz Ziomecki
Umierasz i cię nie ma
Wyd. Akurat
2015
496 stron
cykl Elementy zbrodni, tom 1

Mam czterdzieści dwa lata i właśnie robię trzecie podejście, by coś osiągnąć; tym razem ma to być biznes. Jak na turnieju podnoszenia sztangi, to moja ostatnia szansa[1].

Mówi się, że pojawienie się na świecie dziecka, wywraca życie rodziców do góry nogami. Roman Medyna i jego żona, Barbara, wiele lat walczyli z ciemną stroną mocy, co rano przywdziewając mundury. Gdy jednak Basia zaszła w ciążę, policyjny tryb życia przestał nagle pasować do wyobrażenia o szczęśliwym, rodzinnym życiu. Stres, niebezpieczeństwo, praca, która wżera się w umysł, serce i duszę to wszystko nagle staje się potwornym ciężarem. Policyjna psycholog i śledczy wydziału zabójstw stawiają wszystko na jedną kartę, po sprzedaży mieszkania, zainkasowania odpraw oraz dzięki wsparciu rodziny, postanawiają wybudować pensjonat nad zalewem.

Jeśli liczyli na życie w stylu mieszkańców "domu nad rozlewiskiem", to się przeliczyli. I to ostro.


poniedziałek, 14 grudnia 2015

Jarmark Świąteczny w Berlinie



Sobotę spędziłam w Berlinie. Po raz pierwszy i ostatni na wyjeździe zorganizowanym przez biuro podróży. Nie to, żeby z wyjazdem było coś nie tak, ale przekonałam się, że kompletnie się nie nadaję do takich wyjazdów. Musi być po mojemu. Mój plan, moje pomysły, moje tempo. No, ale mniejsza z tym, bo nie o egoizmie i poczuciu swobody chciałam pisać, a o jarmarkach świątecznych w Berlinie. 

Najstarszy tego typu jarmark znajdziecie w Dreźnie, największy w Kolonii (na pewno największy w Niemczech, czy w Europie także - niestety nie wiem), ale najwięcej jest ich w Berlinie, bo podobno ok. 60.

niedziela, 13 grudnia 2015

Na stosiku książki rosną #31
i pozdrowienia z...



Jesień to było istne premierowe szaleństwo. Stosy się chwiały niebotycznie i do tej pory prezentują się dość okazale. Dlatego grudzień jest skromniejszy. Czas nadrobić zaległości. A przynajmniej spróbować.

Dziś prezentuję tylko jeden stosik, ale - przynajmniej dla mnie - bardzo interesujący.

sobota, 12 grudnia 2015

Ciesząc oczy,
czyli krótka wizyta
na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych



Poznański Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych zaczął się wczoraj, a kończy jutro. Choć nie mam niestety miejsca na te wszystkie cudeńka i z tego typu imprez wracam z pustymi rękami lub drobiazgami na otarcie łez, to uwielbiam pałętać się między stoiskami, czasem chwilę porozmawiać z jakimś artystą, innym razem tylko przyjrzeć się jego pracom i pstryknąć kilka zdjęć.

I właśnie do obejrzenia fotografii z Festiwalu Was zapraszam.

piątek, 11 grudnia 2015

[24] Spotkania autorskie: Adam Wajrak



Czekałam na to spotkanie. Czekałam ogromnie, bo bardzo byłam ciekawa opowieści autora, którego książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Mowa tu o Adamie Wajraku i jego Wilkach (patrz: Nie taki wilk straszny, jak go malują). Dzień wcześniej byłam na spotkaniu z Marcinem Kąckim (o nim niebawem) i widząc spory tłum słuchaczy, pomyślałam sobie, że na to z przyrodnikiem warto przyjść na długo przed wyznaczoną godziną. Pół godziny wydawało się wystarczające, ale i tak pod drzwiami kłębił się już spory tłum. Trafiłam akurat na moment otwierania drzwi i wlewania się pierwszej ludzkiej fali do Sali Wielkiej poznańskiego Centrum Kultury Zamek.

czwartek, 10 grudnia 2015

Filmowa Barcelona: "Smak życia"



Ok, zaznaczmy to już na wstępie. To nie jest wybitny film. To chyba nawet nie jest dobry film (piszę to z wahaniem, bo przecież się na tym nie znam). Ale jest to produkcja na swój sposób urocza, ciepła i zabawna. No i spod znaku "multikulti", co uwielbiam, bo niezmiennie fascynuje mnie to jak różnią się ludzie różnych ras czy narodowości. 

Jeśli komuś się ten film nie podoba, doradzam obejrzenie jego kontynuacji. Po tym drugim seansie notowania części pierwszej wzrosną. Docenicie ją, zapewniam.

środa, 9 grudnia 2015

Książki pod choinkę,
krótka ściąga dla niezdecydowanych




Świąteczna gorączka nabiera rumieńców. Mam dziś dla Was ściągę stworzoną z ciekawych tegorocznych premier. Myślę, że znajdziecie tu pomysły na prezenty dla siebie i dla bliskich. Wystarczy, że klikniecie na tytuł książki, to przeniesiecie się na stronę jej recenzji.

wtorek, 8 grudnia 2015

Małgorzata Hayles "Sekretne życie Roberty"
Żyć swoim życiem

Małgorzata Hayles
Sekretne życie Roberty
Wyd. Black Publishing
2015
264 strony
Roberta ma niepopularne imię i niepopularną pracę. Kobieca wrażliwość utknęła w niezgrabnym ciele. Roberta jest wysoka, nosi buty o rozmiarze 43, ma masywne ciało i minę kogoś, kto najchętniej zaszyłby się w mysiej norze. Roberta nie ma przyjaciół, ani męża, ani dzieci, ani nawet pieska. Od rodziców wyprowadziła się w wieku lat trzydziestu pięciu. Przed czterdziestką ponownie wprowadziła się do świeżo owdowiałej mamy, by być na każde jej skinienie.

Roberta taka właśnie jest. Idealna córka, idealna siostra, idealna ciotka, idealna pracownica. Zawsze pomoże, nigdy się nie sprzeciwi. Da z siebie wszystko, by spełnić cudze polecenia czy zachcianki. Zakompleksiona, milcząca, samotna, bez uskrzydlających marzeń, motywujących do działania planów, świadomości własnej wartości.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Remigiusz Mróz "Zaginięcie"
Trzylatka, która rozpłynęła się w powietrzu

Remigiusz Mróz
Zaginięcie
Wyd. Czwarta Strona
2015
602 strony
cykl o Chyłce i Zordonie, tom 2

Książki Remigiusza Mroza mają to do siebie, że szybko się je czyta. Zbyt szybko. Ledwie zaczniesz, a tu już finał. Po drodze czeka Cię kolorowy zawrót głowy, bo autor swoich bohaterów nie oszczędza i mało kiedy litościwie daje im chwilę na zaczerpnięcie oddechu i zebranie myśli.

niedziela, 6 grudnia 2015

Wojciech Chmielarz "Wampir"
Ostatni lot

Wojciech Chmielarz
Wampir
Wyd. Czarne
2015
328 stron
cykl z Dawidem Wolskim, tom 1

Do trzech razy sztuka. Wojciech Chmielarz trzykrotnie nominowany był do Nagrody Wielkiego Kalibru dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej lub sensacyjnej. Kolejne tomy serii z komisarzem Mortką, PodpalaczFarma lalek oraz Przejęcie zdobyły uznanie srogiego jury, które ostatecznie nagrodziło autora za ten ostatni kryminał.

Główny bohater cyklu pracuje nad rozwiązaniem kolejnej sprawy, ale póki co, poza zasięgiem wzroku czytelników. Tymczasem Wojciech Chmielarz rozpoczyna kolejną serię. Wampir jest pierwszym tomem planowanej trylogii z prywatnym detektywem, Dawidem Wolskim w roli głównej.

sobota, 5 grudnia 2015

[17] Wakacje 2014: Barcelona
Spacerem po Montjuic i MNAC

Widok na Plaça d'Espanya, Tibidado i pośladki


Tęsknię. Tęsknię za Barceloną przeogromnie. Tęsknię na tyle bardzo, że mocno zastanawiam się nad tym, czy trasa przyszłorocznego wakacyjnego urlopu nie zahaczy jednym czy dwoma dniami o stolicę Katalonii. Portugalia może przecież poczekać.

piątek, 4 grudnia 2015

Zdarzyło się w listopadzie 2015



Listopad miał być miesiącem spod znaku herbaty, kocyka i książki. I taki właśnie był, choć czasami zdarzało mi się wypełzać z ciepłego kąta. W końcu gdy na horyzoncie pojawia się możliwość stawienia na spotkaniu z Ryszardem Ćwirlejem czy Michałem Olszewskim, trudno siedzieć w domu jak gdyby nigdy nic.

czwartek, 3 grudnia 2015

Adam Wajrak "Wilki"
Nie taki wilk straszny, jak go malują

Adam Wajrak
Wilki
Wyd. Agora
2015
274 strony
Na drodze może 50 metrów przede mną stał i patrzył na mnie najprawdziwszy wilk! Nigdy wcześniej nie spotkałem się z wilkiem oko w oko. Poczułem, jak robi mi się najpierw ciepło, a po chwili zimno. Zdrętwiałem, a potem zaczęły mi drżeć kolna. Drżeć ze strachu, oczywiście[1].

To będzie historia o wilkach. O tym co lubią, jak się zachowują, czego się boją. To będzie też historia o tym, jak Adam Wajrak przestał się ich bać.

środa, 2 grudnia 2015

"Creative cats", kolorowanka dla dorosłych miłośników kotów



Szał kolorowania nie mija. Przeciwnie! Pojawiają się coraz bardziej różnorodne zeszyty, zawierające już nie tylko kwiaty czy ornamenty. Jeszcze niedawno spoglądaliśmy zazdrośnie na ofertę Amazona. Teraz wystarczy przejrzeć ofertę polskich księgarni, by natrafić na naprawdę ciekawe zestawy rysunków do pokolorowania.

To, czego brakuje mi na polskim rynku, to seria Creative Haven, niedroga, praktyczna, bo zawiera jednostronnie zadrukowane, perforowane kartki, no i różnorodna tematycznie. Chętnie przygarnęłabym kilka zeszytów z tej serii, ale póki co, zadowoliłam się jedną kolorowanką. Jak się okazało, z miejsca zyskała tytuł mojej ulubionej.

wtorek, 1 grudnia 2015

David Foenkinos "Charlotte"
Całe moje życie

David Foenkinos
Charlotte
Wyd. Sonia Draga
2015
264 strony
Zdarza wam się sięgnąć po jakąś książkę, przeczytać kilka pierwszych zdań (no dobra, czasami stron) i z miejsca poczuć, że oto trafiliście na autora, z którym łączy was podobna wrażliwość? Że czytając kolejne frazy raz po raz dochodzicie do wniosku, że tak właśnie chcielibyście tę historię opisać? Tymi słowami, z takim ładunkiem emocji? Trochę was przy tym zżera zazdrość. Ktoś sięgnął po opowieść, która i was zafascynowała i przedstawił ją w sposób idealnie odzwierciedlający wasze odczucia. Chłoniecie słowo po słowie, zdanie po zdaniu i nadziwić się nie możecie, że obce staje się wam tak bliskie, cudze chwyta za serce jak własne. Znacie to?

Jeśli tak, to pewnie wiecie co czułam podczas lektury Charlotte Davida Foenkinosa.

poniedziałek, 30 listopada 2015

Co w wydawnictwach piszczy
(grudzień 2015)

*** subiektywne zestawienie premier i wznowień ***


Amber

Rachel Wells Rodzina kota Alfiego - 15.12

Druga powieść o kocie, ludziach i miłości po bestsellerze "Alfie, kot wielorodzinny".

Ciepła, podnosząca na duchu, inspirująca książka, która przypomina nam, jak zwierzę może odmienić nasze życie. Idealna dla fanów książek "Kot Bob" i "Alfie, kot wielorodzinny".

Edgar Road była zwyczajną londyńską ulicą. Mieszkali przy niej ludzie, którzy ledwo zamieniali ze sobą słowo. Potem pojawił się Alfie i zmienił życie wszystkich rodzin, które poznał, i zbliżył do siebie wszystkich mieszkańców. Teraz nowa rodzina wprowadza się na Edgar Road. To oni najbardziej potrzebują pomocy Alfiego. Czy uda mu się rozjaśnić ich życie? Czy jest już za późno, żeby utrzymać rodzinę razem?

niedziela, 29 listopada 2015

Suzanne Collins "Kosogłos"
Mam dość roli pionka!

Suzanne Collins
Igrzyska śmierci. Trylogia
Wyd. Media Rodzina
2015
822 strony
Trylogia Igrzyska śmierci, tom 3
Nie da się pisać o trzecim tomie tak, by choć częściowo nie zdradzić tego, co zdarzyło się w dwóch poprzednich, więc jeśli nie macie za sobą czy to lektury książek czy zaliczonych seansów filmowych, raczej pomińcie ten tekst zadowalając się stwierdzeniem, że Kosogłos okazał się bardzo dobrym zamknięciem Igrzysk śmierci.

sobota, 28 listopada 2015

[4] Andaluzyjska przygoda: Granada (Albaicín)

Albaicín


Znacie to uczucie, kiedy to zjawiacie się w nowym miejscu i od razu wiecie, że TO JEST TO? Że tu moglibyście zakotwiczyć na dłużej, wydeptywać ścieżki lub w kółko chodzić tymi samymi, już utartymi? Na każdym kroku robicie "ach!" lub "och!" i jedyne co Was martwi to fakt, że ta chwila nie będzie trwać wiecznie, bo za moment trzeba będzie zostawić to magiczne miejsce za sobą.

Tak właśnie było ze mną i Granadą, miastem, w którym płynęły łzy, padał deszcz, świeciło słońce, grała muzyka, serce biło radośnie, usta same wyginały się w uśmiechu, a świat wydawał się tak niesamowicie magiczny. Za mało czasu przeznaczyliśmy na Granadę i to był największy minus naszego andaluzyjskiego planu. Niestety, na zmiany nie było już szans. Chociaż... Tak, Granada pojawi się jeszcze pod koniec relacji z wycieczki do Andaluzji. Zrezygnowaliśmy ze zwiedzania Malagi na rzecz powrotu do tego miasta tylko po to, by zobaczyć zachód słońca nad Alhambrą i zjeść romantyczny obiad u stóp wzgórza, na którym rozciąga się ten słynny kompleks pałacowy, dawna twierdza mauretańskich kalifów.

piątek, 27 listopada 2015

Katarzyna Molęda "Szwedzi. Ciepło na północy"
Depresyjne ponuraki?

Katarzyna Molęda
Szwedzi. Ciepło na północy
Wyd. Czarna Owca
2015
354 strony
Nigdy nie byłam w Szwecji. Mam ten kraj w podróżniczych planach, ale z racji tego, że jestem zdecydowanie ciepłolubna, nie są to plany zbyt bliskie. 

Zresztą, takiej Szwecji, o jakiej pisze Katarzyna Molęda, nie zdążyłabym poznać podczas urlopu, dlatego tym chętniej sięgnęłam po jej książkę Szwedzi. Ciepło na północy. Bo co ja właściwie wiem o mieszkańcach tego skandynawskiego kraju? I ile z tego co wiem, jest powtarzanym z ust do ust stereotypem, a ile prawdą? Okazuje się, że wiem niewiele.

Szwecja jest skrajna. Jest krajem, w którym akceptacja dla inności, indywidualizm, zaangażowanie w politykę oraz zaufanie i poczucie bezpieczeństwa są na najwyższym poziomie, a religijność, szacunek dla autorytetów, posłuszeństwo, duma narodowa i tradycyjne wartości rodzinne odgrywają najmniejsza rolę. To jest książka o zwyczajnych ludziach w ekstremalnym społeczeństwie[1].

Witamy na planecie Szwecja. Niby niedalekiej od polskich ziem, a zupełnie od niej różnej.

czwartek, 26 listopada 2015

Na co do kina?
* grudzień 2015 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów.


4 grudnia

Ron Heward W samym sercu morza

Zimą 1820 r. płynący z Nowej Anglii statek wielorybniczy Essex został zaatakowany przez przerażające stworzenie — gigantycznego kaszalota o niezłomnej woli i niemal ludzkim pragnieniu zemsty. Ta autentyczna katastrofa morska zainspirowała Hermana Melville’a do stworzenia powieści "Moby Dick". Jednak autor książki opisał tylko część tej historii. Film "In the Heart of the Sea" przedstawia, jak uczestnicy wyprawy, którzy pozostali przy życiu po starciu z wielorybem, walczą o przetrwanie, przekraczając granice własnej wytrzymałości i dokonując niemożliwego. W obliczu żywiołu i głodu przerażona i zrozpaczona załoga statku Essex, zwątpi w swoje najgłębsze przekonania: wartość ludzkiego życia i moralność swojego zajęcia. Tymczasem kapitan będzie próbował odnaleźć drogę do domu, a pierwszy oficer postawi sobie za cel pokonanie wieloryba.

środa, 25 listopada 2015

Katarzyna Puzyńska "Utopce"
Uwolnić bestię

Katarzyna Puzyńska
Utopce
Wyd. Prószyński i S-ka
2015
600 stron
cykl Policjanci z Lipowa, tom 5.

Utopiec to podstępny demon wodny z mitologii Słowian (...). Utopiec rodzi się z duszy poronionego płodu albo duszy topielca. Nie jest za przyjemny, bo zajmuje się głównie topieniem ludzi i zwierząt. Wygląda też nieciekawie. Ma zieloną oślizgłą skórę i nieproporcjonalnie do reszty ciała dużą głowę.*

Tyle o mitologii. Tymczasem tytułowe Utopce, to niewielka wieś położna niecałe trzynaście kilometrów od Lipowa. Lipowo zaś jest miejscowością nieco większą, o czym świadczy choćby fakt, że znajduje się w niej posterunek policji. Inna rzecz, że losy komisariatu są niepewne, składa się bowiem na niego gro dziur budżetowych, a placówka znalazła się na liście obiektów do zamknięcia.

Nierozwiązana zagadka


Na szczęście dla jednych, na nieszczęście dla innych, nie ma człowieka o krystalicznej przeszłości. Władająca placówką w Lipowie komisarz Klementyna Kropp postanowiła przeszukać papiery dotyczące komisarza Olafa Czajkowskiego, stojącego za decyzją o likwidacji jej miejsca pracy. Tak szukała, że znalazła. Niby nie była to historia, która kładłaby się cieniem na opinii Czajkowskiego, ale wystarczyła, by komendant zaproponował ekipie z Lipowa układ. Oni rozwiążą tajemnicę sprzed trzydziestu lat, on zrobi korektę na liście likwidowanych placówek.

wtorek, 24 listopada 2015

Suzanne Collins "W pierścieniu ognia"
Pamiętaj, kto jest twoim wrogiem

Suzanne Collins
Igrzyska śmierci. Trylogia
Wyd. Media Rodzina
2015
822 strony
Trylogia Igrzyska śmierci, tom 2

To nie tak miało być. Wygrana w Głodowych Igrzyskach miała być nagrodą, przynieść sławę, ale przede wszystkim możliwość godnego i bezpiecznego życia. Tzn. godnego i bezpiecznego jak na warunki panujące w dwunastym dystrykcie kraju zwanego Panem, państwa powstałego po licznych katastrofach tam, gdzie obecnie wciąż jeszcze istnieje kontynent zwany Ameryką Północną.

Zwycięzca Igrzysk zostaje mentorem i wspiera kolejnych nieszczęśników trafiających na arenę, na której co roku dzieci walczą o przetrwanie, mając świadomość, że tylko jedno z nich może ujść z życiem.
Zwycięzca nie musi martwić się o głód i chłód. Wraz z rodziną przenosi się do Wioski Zwycięzców, bogatego osiedla, w którym domy wyposażone są w takie luksusy jak łazienka czy ciepła woda.

To nie tak miało być. A jednak coś się zmieniło. Brawurowa decyzja głównej bohaterki, Katniss Everdeen, w finale pierwszego tomu trylogii Igrzysk śmierci okazała się kamyczkiem zdolnym zapoczątkować lawinę.

Nietrudno zgadnąć, że nie każdy był zadowolony z takiego obrotu spraw. Ale lawina już ruszyła...

poniedziałek, 23 listopada 2015

Filmowy Paryż: "Samba"



Szukałam filmu ciepłego, takiego, który pozwoli oderwać się od niewesołych myśli. Od ataku terrorystycznego w Paryżu nie minęła nawet doba i ostatnie, na co miałam ochotę, to tak często przeze mnie oglądane thrillery czy dramaty.

Ludzie na Facebooku spisali się wspaniale. Polecili mi mnóstwo filmów. Wśród nich znalazł się Samba. Tak trafiłam do Paryża, tak poznałam tamtejszych imigrantów. Dziwny sposób na to, by nie myśleć o aferach z imigrantami w tle, o wszystkich ciężkich słowach, dramatycznych wydarzeniach, niebezpiecznych sytuacjach. Dziwny, ale skuteczny. 

niedziela, 22 listopada 2015

[23] Spotkania autorskie: Michał Olszewski



Mimo, że nie czytałam jeszcze żadnej jego książki (jestem na etapie podczytywania ostatniej), nie mogłam odpuścić tego spotkania. Powód był prosty: Michał Olszewski jako pierwszy polski autor został wyróżniony nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Nagrodę tę zapewnił dziennikarzowi wydany w ubiegłym roku zbiór tekstów Najlepsze buty na świecie. Byłam więc ciekawa co ma do powiedzenia ten pierwszy przed innymi, no i tak po cichu wam powiem, że zamierzam nieco poszerzyć swoją wiedzę o Polsce i świecie, co wiąże się z częstszym sięganiem po reportaże. Dlaczego więc nie zacząć od tych najbardziej uznanych? 

sobota, 21 listopada 2015

M.J. Arlidge "Powiedz panno, gdzie ty śpisz"
"Anioł z apetytem na krew"

M.J. Arlidge
Powiedz panno, gdzie ty śpisz
Wyd. Czwarta Strona
2015
432 strony
Ależ ja czekałam na tę książkę! Pamiętam ile emocji dostarczył mi thriller Ene, due, śmierć, w którym M.J. Arlidge stworzył nie tylko trzymającą w napięciu fabułę i ciekawą zagadkę kryminalną, ale przede wszystkim doskonale dopracował warstwę psychologiczną. Po tej książce ciężko się pozbierać, bo trudno nie zadawać sobie w trakcie lektury pytań, na które nie można znaleźć odpowiedzi siedząc w wygodnym fotelu i dzierżąc w dłoniach czterysta stron fikcji literackiej. Jak zachowałabym się w takiej sytuacji jak ta z debiutu obiecującego brytyjskiego pisarza? Nie mam pojęcia i szczerze mówiąc trochę mnie to przygnębia, choć wiem, że nie mnie jedną gniecie taka niewiedza.

Czekałam niecierpliwie na kontynuację cyklu z Helen Grace i w końcu Powiedz panno, gdzie ty śpisz trafiło w moje ręce. Oczekiwania miałam spore, ale wiedziałam, że autorowi niełatwo będzie stworzyć coś lepszego, co z jednej strony jest fikcyjną, mrożącą krew w żyłach historią, która raczej nie stanie się udziałem przeciętnego Kowalskiego, z drugiej strony - zmusza Kowalskiego do zadania sobie wspomnianych niełatwych pytań.

piątek, 20 listopada 2015

Karolina Wilczyńska "Marzenia szyte na miarę"
Powieść-plaster

Karolina Wilczyńska
Stacja Jagodno. Marzenia szyte na miarę
Wyd. Czwarta Strona
2015
340 stron
cykl Stacja Jagodno, tom 2

Obawiałam się powrotu do Jagodna, a jednocześnie nie mogłam go doczekać. Pierwszy tom cyklu Stacja Jagodno Karoliny Wilczyńskiej, Zaplątana miłość, był lekturą niezłą, ale mając w pamięci świetną powieść Jeszcze raz, Nataszo wiedziałam, że autorkę stać na więcej. 

Okazało się, że przeniesienie większości akcji z Kielc do Jagodna, ogromnie pozytywnie wpłynęło na całość. Cóż... Mieszkająca tam Babcia Róża ma dobry wpływ nie tylko na pozostałych bohaterów, ale i na czytelników oraz ich odbiór książki. Nie znaczy to, że nie wydarzy się nic złego, że w powieści zabraknie czarnych charakterów, ale całość ma zdecydowanie lżejszy charakter i daje o wiele bardziej pozytywny ładunek energii.

czwartek, 19 listopada 2015

Na stosiku książki rosną #30



Miała być recenzja, ale z racji tego, że nie da się jednocześnie być na spotkaniu autorskim Michała Olszewskiego i pisać o książce Karoliny Wilczyńskiej, to dziś notka ratunkowa, która pojawia się zawsze wtedy, kiedy na bardziej ambitne posty nie ma szans.

środa, 18 listopada 2015

[3] Andaluzyjska przygoda: Setenil de las Bodegas



No cóż, już drugiego dnia wycieczki stało się to, czego się obawiałam. Po prostu nie chciałam i nie potrafiłam ruszyć dalej! W Rondzie panowała atmosfera fiesty, a samo miasteczko okazało się bardzo przyjemnym miejscem. Chętnie pospacerowałabym po okolicy, dłużej posiedziała nad kanionem El Tajo, zwiedziła muzeum corridy, w jednej z licznych knajpek spróbowała zupy z migdałów. Niestety. Trudno zwiedzić rozległą Andaluzję spędzając większość czasu w pierwszej z odwiedzanych miejscowości. Uległam rozsądkowi (no dobra, głównie był to rozsądek męża i męża argumenty) i w końcu dałam się wpakować do samochodu.

Kierunek: Setenil de las Bodegas!

wtorek, 17 listopada 2015

Jean Teulé "Trujący anioł"
Ankou, pomocnica Śmierci

Jean Teulé
Trujący anioł
Wyd. Sonia Draga
2015
254 strony
- Czemu przez Ankou ludzie umierają?
- Czemu?... On nie potrzebuje powodu, po prostu jeździ sobie tym wozem, który wiecznie skrzypi: łik... łik... Albo spotyka ludzi, albo sam do nich wchodzi, na nikogo nigdy się nie gniewa. Ścina kosą i tyle. Idzie od domu do domu, to jego robota. Robota pomocnika Śmierci[1].

Przyszła na świat w 1803 roku w małej miejscowości położonej w Bretanii. W wieku siedmiu lat straciła matkę, trafiła pod opiekę jej sióstr, pracujących na plebanii w Bubry jako służące. Pod okiem jednej z nich nauczyła się gotować. Mówi się, że w ciągu 18 lat zatruła co najmniej 36 osób.

Hélène Jégado - francuska służąca i kucharka. Seryjna morderczyni, która była niczym Ankou, idąc od domu do domu odbierała ludziom życia.

poniedziałek, 16 listopada 2015

Jens Lapidus "Vip room"
Bogaci mogą wszystko

Jens Lapidus
Vip room
Wyd. Marginesy
2015
496 stron
cykl Emilie i Teddy, tom 1

Następcy Henninga Mankella, pisarze na miarę Stiega Larssona czy konkurenci Jo Nesbø zjawiają się na księgarnianych półkach jak grzyby po deszczu. Wystarczy być skandynawskim pisarzem kryminałów płci męskiej, by dorobić się podobnej etykiety. Kariery pisarek kwitną natomiast w cieniu sławy Camilli Läckberg.

Na okładce Vip Roomu (upiornej i niepokojącej od frontu i zdecydowanie sympatyczniejszej z  tylu), Jens Lapidus widnieje jako ten, który wymieniany jest zaraz po autorze trylogii Millenium (tak, dla mnie mimo niedawno wydanej kontynuacji pióra Davida Lagercrantza, jest to trylogia i nic tego nie zmieni, choćby spadkobiercy Larssona chcieli uczynić z niej cykl na podobieństwo Sagi o ludziach lodu, liczący 47 tomów). 

Czy Jens Lapidus jest wymieniany pierwszy, drugi, czy szesnasty, czy wymieniany przez krytyków, dziennikarzy, wydawców, czytelników, czy nie wiem jeszcze kogo - nie ważne. Ważne, że jego Vip room to dobra książka i nie potrzebuje porównań do innych.

niedziela, 15 listopada 2015

Co w wydawnictwach piszczy
(listopad 2015 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***

Akurat

Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz Bezlitosne. Najokrutniejsze kobiety dwudziestolecia międzywojennego - 18.11

Dwudziestolecie międzywojenne to niezwykły okres budowy niepodległej Polski, gwałtownych tarć politycznych, wielkiego kryzysu a zaraz potem szybkiego rozwoju gospodarki, a także emancypacji kobiet. Niektóre z nich tak bardzo wzięły sobie do serca hasła równouprawnienia, że śmiało wkroczyły na ścieżki do tej pory zarezerwowane dla mężczyzn, wiodące ku najcięższym przestępstwom, najokrutniejszym zbrodniom, bezwzględnym napadom i porwaniom.

O mrożących krew w żyłach dokonaniach zbrodniarek z zapałem informowała prasa brukowa; i właśnie przez pryzmat tych pisanych specyficznym językiem, sensacyjnych doniesień autorzy książki pokazują świat zbrodni w stylu retro, w którym główne role odgrywały bezwzględne kobiety.

Doskonale udokumentowana, bogato ilustrowana książka wciąga jak najlepsza powieść sensacyjna, równocześnie niosąc ogromny ładunek fascynujących informacji o świecie, którego już nie ma, a do którego wciąż z nostalgią wracamy wspomnieniami.

sobota, 14 listopada 2015

Suzanne Collins "Igrzyska śmierci"
Wesołych Głodowych Igrzysk!

Suzanne Collins
Igrzyska Śmierci. Trylogia
Wyd. Media Rodzina
2015
822 strony
trylogia Igrzyska śmierci, tom 1

Powroty do przeczytanych książek nie zdarzają się zbyt często. Ilekroć nachodzi mnie myśl, by wrócić do jakiejś historii, zerkam na półki uginające się od książek, piętrzące się stosy, recenzenckie zaległości. 

Ochota na powrót mija jak ręką odjął, choć... zdarza się, że robię wyjątek. I tak oto, któregoś wieczoru, znowu znalazłam się w Panem, państwie, które powstało na gruzach miejsca znanego niegdyś Ameryką Północną[1].

Nie ma już świata, który znamy. Miejsce, gdzie Amerykanie spożywali apple pies i naleśniki z syropem klonowym, gdzie wielkie emocje wzbudzał baseball, a 4 lipca niebo rozświetlały sztuczne ognie, zniszczyły liczne katastrofy. Susze, burze, pożary, podniesienie poziomu wód oceanicznych. Ludność toczyła brutalną wojnę o żywność. By zapanować nad społeczeństwem, szaleństwu nadano uporządkowaną formę trzynastu dystryktów kierowanych twardą ręką władzy skupionej w centrum - Kapitolu. Nie był to spektakularny sukces, bo początkowa radość z nowego porządku ustąpiła buntowniczym nastrojom. Trzynaście dystryktów stanęło do powstania. Dwanaście z nich po pewnym czasie skapitulowało, ostatni zmieciono z powierzchni ziemi. W Panem nie ma miejsca dla buntowników.

piątek, 13 listopada 2015

[2] Andaluzyjska przygoda: tak się bawi Ronda!



Wybór terminu andaluzyjskiej wyprawy nie był przypadkowy. Chciałam choć na moment poczuć atmosferę panującą w Rondzie w czasie, kiedy odbywa się tam Corrida Goyesca. Co prawda ostatecznie na samą corridę się nie wybraliśmy, ale i tak było fantastycznie!

czwartek, 12 listopada 2015

Daniel Silva "Wielki skok"
Wielka sztuka, wielka forsa, wielcy przestępcy

Daniel Silva
Wielki skok
Wyd. Muza
2015
512 stron
W luksusowej rezydencji położonej nad włoskim jeziorem Como zamordowano jej właściciela. Nim Brytyjczyk, James Bradshaw, przeszedł na emeryturę i zajął się kolekcjonowaniem sztuki, przez kilka lat pracował na Bliskim Wschodzie jako dyplomata. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że obecnie Bradshaw niekoniecznie działał legalnie, a przechodzące przez jego ręce obrazy pochodziły z kradzieży. To, w jaki sposób morderca go potraktował bez wątpienia świadczy o tym, że chciał wydobyć od niego jakieś informacje. Czego chciał? Czego szukał?

Obiecujący brytyjski szpieg, który zszedł na złą drogę, współpracownik wywiadu syryjskiego, który wyleciał w powietrze z powodu bomby w aucie, trzy skradzione obrazy pod kopiami wysokiej jakości, magazyn w strefie wolnocłowej e Genewie...[1] to tylko część puzzli budująca fabułę Wielkiego skoku Daniela Silvy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...