czwartek, 31 maja 2018

Co w wydawnictwach piszczy
(czerwiec 2018 - cz. 1)

AnnRK blog
*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Albatros


Peter May Na szlaku trumien - 6.06

Wyspa Harris, Hebrydy Zewnętrzne.

Wyrzucony na plażę mężczyzna nie ma pojęcia, gdzie się znajduje ani kim jest. Stopniowo dowiaduje się kolejnych szczegółów o sobie: nazywa się Neal Maclean i zjawił się na Harris przed rokiem, by pisać książkę. Tyle że w jego komputerze nie ma po niej ani śladu. Jedyne, co znajduje w domu, to mapka z zaznaczoną trasą zwaną Szlakiem Trumien.

Wyspa Flannana.

Na niezamieszkanej wysepce archipelagu Hebryd Zewnętrznych, z której ponad sto lat temu w tajemniczych okolicznościach zniknęło trzech latarników, zostają znalezione zwłoki zamordowanego mężczyzny. Policja podejrzewa Macleana. A jemu trudno dowieść niewinności, skoro nadal niewiele pamięta i sam nie jest o niej przekonany.

Edynburg.

Karen Flemming, zbuntowana nastolatka, która od dwóch lat zmaga się z traumą po samobójstwie ojca naukowca, dostaje od jego przyjaciela dziwny list napisany przez ojca przed śmiercią. I budzi się w niej podejrzenie, że tata wciąż żyje, a za jego zniknięciem może stać koncern, w którym pracował.

wtorek, 29 maja 2018

Stanisław Grzesiuk "Boso, ale w ostrogach"
[RECENZJA]



W sobotę wieczorem na ulicy widziało się ludzi pijanych. To ci, którzy po zapłaceniu w sklepie długu zaciągniętego na życie w ciągu tygodnia przepijali resztę ciężko zapracowanej tygodniówki. W sobotę wieczorem i w niedzielę w wielu mieszkaniach słychać było pijacki śpiew na zmianę z awanturami, które przeważnie kończyły się pobiciem kogoś. Niejeden raz ktoś został ciężko pobity, zdarzało się, że i nożem dostał i albo wylizał się z ran, albo przenosił się do wieczności, a inny do więzienia - jeśli policja doszła winnego. Bo "kapować nie wolno" - to główny punkt swoistego kodeksu honorowego obowiązującego na dzielnicy. Kto tej zasady nie przestrzegał, był niecharakterny i jako taki był bojkotowany przez otoczenie. Charakterność obowiązywała od najmniejszych dzieci do starców, i to zarówno mężczyzn, jak i kobiety[1].

poniedziałek, 28 maja 2018

Na co do kina?
* czerwiec 2018 *

Subiektywne zestawienie potencjalnie dobrych filmów,
czyli najciekawsze premiery czerwca.



1 czerwca



Léonor Sérraille Paryż i dziewczyna


Paula właśnie zakończyła dziesięcioletni związek i jest na skraju załamania nerwowego. Doszczętnie spłukana, w towarzystwie kota, który stanowi jej jedyny majątek, powraca do Paryża po długiej nieobecności. W trakcie poznawania różnych osób, które los stawia na jej drodze, bohaterka nabiera determinacji, aby zacząć wszystko od nowa – i tym razem wyłącznie na swoich zasadach.
(opis dystrybutora)



niedziela, 27 maja 2018

Międzynarodowy Festiwal Kryminału 2018
(piątek)



Międzynarodowy Festiwal Kryminału we Wrocławiu to jedna z tych imprez, na które czekam cały rok. Co tu dużo mówić - czuję się tu jak w domu, z roku na rok przybywa znajomych twarzy, a wrażenia i spotkania są zwykle niezapomniane.

piątek, 25 maja 2018

Krzysztof Wójcik "Skorpion"
[RECENZJA]




Kiedy mi tak rzuciła, żebym się odczepił, złapałem ją za rękę. "No, ale czekaj. Pokochać się możemy. Na to nigdy nie ma złej pogody". Znowu mnie odtrąciła. Syknęła znowu, że jestem wariat, i jakby mnie nie było, szła dalej. Teraz to już nie wytrzymywałem. To było straszne. W ogóle jej nie obchodziłem. Wystraszyłem się, że mi ucieknie. Że sobie pójdzie, że się nie popieścimy, gdy tak bardzo byłem podniecony. Nie miałem pojęcia, dlaczego w ogóle nie reaguje na moje zaczepki. Czując, że może mi uciec, wyciągnąłem zza paska śrubę. Walnąłem ją z całej siły w głowę. Ręka jak zwykle już sama mi latała. Nie pamiętam, ile razy tak waliłem. Gdy zaatakowałem, to aż przysiadła na ziemi, a potem twarzą poleciała w dół[1].

środa, 23 maja 2018

Na stosiku książki rosną #60



Maj to jest książkowy kosmos. Sporo spotkań literackich. Targi, festiwale, dziesiątki premier wydawniczych. 

Trafiło do mnie mnóstwo nowych tytułów - tych zamówionych do recenzji i tych, które były totalną niespodzianką. Biblioteczka puchnie, paszcza się cieszy. Tyle wspaniałych historii przede mną!

poniedziałek, 21 maja 2018

Edward Brooke-Hitching "Atlas lądów niebyłych"
[RECENZJA]



Czytelniku, trzymasz w ręce atlas świata - jednak nie takiego, jaki kiedykolwiek istniał, lecz jak go sobie wyobrażano. Zebrane w nim kraje, wyspy, miasta, góry, rzeki, kontynenty i rasy są całkowicie fikcyjne - a jednak każde z nich przez jakiś czas (niektóre przez wieki) istniały naprawdę. Jakim cudem? To proste: widniały na mapach[1].

niedziela, 20 maja 2018

[21] Hiszpania 2016: Cartagena




Zacznijmy od tego, że kompletnie nie potrafię sobie przypomnieć, gdzie zostały zrobione trzy poniższe zdjęcia. Brawo ja.

Prawdopodobnie już w Cartagenie, ale głowy za to nie dam sobie uciąć. Palca także nie. W każdym razie z okna samochodu dojrzałam wielobarwną mozaikę, więc kierowca nie miał wyjścia. Musiał zawrócić i znaleźć miejsce do parkowania. Brawo on.

Tak, mam słabość do mozaiki, azulejos i ogólnie takich kolorowych cudeniek, które sprawiają, że wnętrza i fasady stają się weselsze. Pooglądaliśmy, zrobiłam kilka zdjęć i następnym przystankiem było już centrum Cartageny, Brawo my.

piątek, 18 maja 2018

Robert Małecki "Koszmary zasną ostatnie"
[RECENZJA]

Robert Małecki kryminał
cykl z Markiem Benerem, tom 3



Od 1 lutego 2010 roku Bener miał w zasadzie tylko jedno życzenie, od którego nie umiał się uwolnić. Niestety wyblakło ono, jak elewacja jego starego domu, ale wciąż nosił je głęboko w sobie, chociaż - po tym, co się niedawno wydarzyło - nie umiał już o nim mówić.
Dlatego teraz prosił o coś innego.
O uwolnienie się od przeszłości.
Bał się, że ta przeszłość kiedyś go zabije[1].

wtorek, 15 maja 2018

Arnaldur Indriðason "Czarne powietrza"
[RECENZJA]

kryminał islandzki
cykl z Erlendurem Sveinssonem, tom 10


Patrzył w szare i ponure niebo.
Na cmentarzu czuł się zadziwiająco dobrze. Siedział oparty plecami o stary, porośnięty mchem nagrobek i choć było mu zimno, nie zrażał się. Wydawało mu się, że usnął. Wieczorny mrok rozciągał się nad miastem, a poprzez mur cmentarny i stare drzewa nad dawno zapomnianymi grobami dochodził jazgot ulicy. Z każdej strony otaczał go spokój śmierci.
Tu czas przestał mijać.
Tu nie miał czego szukać[1].

poniedziałek, 14 maja 2018

Wielkopolska na weekend
Nieśmiałość wiosny i graffiti w Wolsztynie

kwiecień 2018



Wiosna ma się bardzo dobrze, ale jeszcze kilka tygodni temu ledwie nieśmiało wypuszczała pąki. Wtedy właśnie znalazłam się w Wolsztynie, niewielkim miasteczku w województwie wielkopolskim. Choć z Poznania mam tam stosunkowo niedaleko (jakieś 70 kilometrów), to do tej pory nie udało mi się dotrzeć do mieszczącej się w Wolsztynie parowozowni.

W końcu tę atrakcję mogę uznać za zaliczoną, choć wciąż przede mną do "odhaczenia" jeden punkt z nią związany, czyli wypad na Paradę Parowozów, organizowaną z długi weekend majowy. Może za rok się uda?

Dziś jednak nie będzie o parowozach, bo wciąż nie uporządkowałam zdjęć. Zabieram Was więc na krótki spacer. Chodźcie pooglądać graffiti, posiedzieć nad jeziorem, zjeść pyszną sałatkę i przesiąknąć wiosennym deszczem, który spadł na wolsztyński rynek, a mnie zapewnił fryzurę początkowo w stylu mokrej Włoszki, w finale zmokłej kury.

niedziela, 13 maja 2018

Núria Pradas "Barcelońskie sny"
[RECENZJA]



Woda i światło.
Magia. Magia, która oświetlała ostatnie momenty kwitnącej Barcelony, zostawiającej za sobą szczęśliwe lata dwudzieste, nieświadomej, że jej marzenia mają wkrótce zostać zmiażdżone przez zbliżający się nieuchronnie kryzys i recesję.
Blaski.
Cienie[1].

sobota, 12 maja 2018

Czas ruszyć kuper na spotkania autorskie,
czyli Apostrof tuż-tuż



Zaniedbałam wyjazdy na targi książki.
Zaniedbałam uczestnictwo w spotkaniach autorskich.
Dobrze jest mieć dużo zajęć. Niedobrze, gdy przez nadmiar pomysłów cierpią te zajęcia, którym kiedyś poświęcałam dużo więcej czasu i poświęcałam go z przyjemnością.

No to pstryk! Czas przypomnieć sobie jak to jest usiąść w pierwszym rzędzie z aparatem i polując na ładne ujęcie słuchać lubianych autorów.

piątek, 11 maja 2018

Zdarzyło się w kwietniu 2018



Kwiecień był jak roller coaster. Emocjonalna jazda bez trzymanki. Góra, dół, góra, dół. I całe mnóstwo zakrętów. No cóż... Przynajmniej nie było nudno, a ostatecznie chyba udało mi się z tego wszystkiego wyciągnąć jakąś lekcję. Może nawet dwie.

Maj zdążył mi i dać w pysk, i mnie po nim pogłaskać. Polubiliśmy się. Czekam na więcej. Z nim też nie będę się nudzić.

Tymczasem zapraszam na podsumowanie kwietnia. Tę kulturalno-podróżniczą część, która choć skromna jest całkiem satysfakcjonująca.


środa, 9 maja 2018

Wojciech Chmielarz "Żmijowisko"
[RECENZJA PREMIEROWA]




Żeńską żałobę zawsze przeżywa się wspólnie, całą rodziną - z siostrami, córkami, ciotkami. Kobiety wiedzą, że w takich chwilach trzeba być razem, że czas może leczyć rany, jednak tylko wspólna troska pozwala się im ostatecznie zabliźnić. Męską żałobę kituje się suchymi kondolencjami i krótkim uściskiem dłoni. Później pozostaje samotność.*

wtorek, 8 maja 2018

Ewelina Dyda "Przychodzę nie w porę"
[RECENZJA]

recenzje kryminałów
cykl z Jakubem Rauem, tom 2



Zbliżała się czwarta nad ranem. Na dworze było ciemno. W oknie zamiast zarysu działkowych altan widział swoje odbicie. Miał ciężką noc. Musiał uporać się z dziewczyną. Nie było łatwo. Kiedy myślał, że na dobre straciła przytomność, ocknęła się. Bał się, że zacznie krzyczeć. Musiała być jednak w szoku. Na widok noża, który zbliżał się do jej ust, zaczęła drżeć, ale nie mogła wydusić z siebie głosu. Nie mógł czekać, aż to odrętwienie minie. Zamiast zacisnąć dłonie na jej szyi, tak jak zrobił to przy poprzedniej, wziął młotek i uderzył ją w głowę. Krew popłynęła z pękniętej skroni[1].

niedziela, 6 maja 2018

Chris Carter "Rozmówca"
[RECENZJA]

cykl z Robertem Hunterem, tom 8


- Musisz jedynie poprawnie odpowiedzieć na dwa moje pytania - wyjaśnił nieludzki głos. - Będę je zadawał pojedynczo. Możesz podać tyle odpowiedzi, ile chcesz, ale żebyśmy mogli przejść do następnego pytania, a w przypadku drugiego - do końca gry, musisz dać właściwą. Jeśli będziesz się zastanawiać dłużej niż pięć sekund, potraktuję to jako błędną odpowiedź. Żeby twoja koleżanka Karen odzyskała wolność, musisz odpowiedzieć poprawnie na dwa pytania. Wiem, wiem. To nie brzmi wcale jak ekscytująca gra, prawda? Ale... chyba będziemy musieli się o tym przekonać.
(...)
Chciałaś wiedzieć, co się stanie, kiedy źle odpowiesz... więc patrz[1].

piątek, 4 maja 2018

Marta Guzowska "Ślepy archeolog"
[RECENZJA]

recenzje kryminalow



Kiedy jeszcze widziałem, podobały mi się te wszystkie sfinksy i piramidy, starożytne świątynie, zdjęcia słońca wschodzącego nad Nilem, ruiny na górskich szczytach, ogromne posągi, kolumny i mury. A potem spodobała mi się myśl, że będę się zajmować czymś, co uległo zniszczeniu na zawsze. Co już nie wróci. Jak mój wzrok.*

środa, 2 maja 2018

SeriaLove: "Dom z papieru"




Nie piszę o serialach, choć zawsze mam jakiś na tapecie. Powód? Nawet ten najbardziej wciągający, którzy inni łykają w weekend, ja oglądam kilka(naście) tygodni i w momencie, gdy ja się ekscytuję zakończeniem pierwszego sezonu, ci inni kończą sezon piąty, albo są już o dziesięć serialowych premier dalej.

Tym razem zrobiłam wyjątek, a powód jest łatwy do odgadnięcia. Dom z papieru (La Casa del Papel) to produkcja hiszpańska, a mój mały blogowy plan polega na tym, żeby na stronie pojawiało się coraz więcej hiszpańskich klimatów. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...