Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bernardinum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bernardinum. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 grudnia 2017
Tadeusz Biedzki "Ostatnie srebrniki"
[RECENZJA]
Dociekanie prawdy może być niebezpieczne. Czy jest pan na to gotowy?*
A Wy, jesteście gotowi? Tak? No to ruszamy!
czwartek, 14 sierpnia 2014
Mongolskie przygody
(Bolesław A. Uryn "Mongolia: Wyprawy w tajgę i step")
[recenzja archiwalna]
![]() |
| [źródło] |
Pamiętacie post Podróż z... literaturą podróżniczą? Wspominałam w nim o kilkunastu podróżniczych tytułach, które moim zdaniem warto przeczytać. Wśród nich znalazła się publikacja Mongolia: wyprawy w tajgę i step, w której Bolesław A. Uryn opowiada o swojej wieloletniej fascynacji tym krajem, licznych wyprawach do państwa jurt, nomadów i wielkich stad bydła. Do kraju gdzie koń jest wciąż głównym środkiem transportu, a sfermentowane kobyle mleko największym przysmakiem.
Dawno już czytałam tę książkę. Jak przez mgłę przypominam sobie piękne zdjęcia. I tylko pamięć o tym, że to była naprawdę wspaniała podróż do niezwykłego kraju, jest wciąż żywa. Okazuje się, że oprócz pamięci o przeczytaniu przed sześciu laty wspomnianej książki, zostało coś jeszcze. Recenzja.
poniedziałek, 23 września 2013
Danuta Gryka "Pół świata z plecakiem i mężem"
"Moje-nasze podróże"
![]() |
| Danuta Gryka Pół świata z plecakiem i mężem Wyd. Bernardinum 2012 264 strony |
Po książki z Biblioteki Poznaj Świat sięgam w ciemno. Nie interesuje mnie nazwisko autora, nie ważne czy jest to ceniony Arkady Fiedler czy w ogóle mi wcześniej nieznana Basia Meder. Nie ma znaczenia, że autor porusza się rowerem, stopem czy jeepem, czy zapuszcza się w niedostępną południowoamerykańską dżungli, wyrusza na trekking po górach Azji czy szuka diabła w Rumunii.
Danuta Gryka była mi znana ze swej debiutanckiej relacji z dziewięciomiesięcznej podróży przez Europę, Rosję, Azję Środkową i Południowo-Wschodnią. Książka o pięknej podróży wpadła mi kiedyś w oko w bibliotece, nie tyle przykuwając uwagę okładką, bo ta do najciekawszych nie należała, co wiele obiecującym tytułem. Nieco się zawiodłam, bo choć opisywana trasa była niezwykle ciekawa, to styl autorki okazał się zbyt mało plastyczny, by wspomóc wyobraźnię czytelnika. Zabrakło pięknych fotografii, emocjonujących opisów. Nie była to zła książka, ale zabrakło w niej magnesu przykuwającego uwagę, tego czegoś, co każe popędzić do księgarni po własny egzemplarz.
czwartek, 14 marca 2013
Stefan Czerniecki "Dalej od Buenos"
Boskie Buenos
![]() |
| Stefan Czerniecki Dalej od Buenos Wyd. Bernardinum 2011 256 stron |
Autor:
AnnRK
o
19:44
66 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Subskrybuj:
Posty (Atom)



