wtorek, 19 września 2017

Haruki Murakami "Zawód: powieściopisarz"
[RECENZJA]



Moje utwory zostały przetłumaczone na ponad pięćdziesiąt języków. Szczycę się tym osiągnięciem. Bo oznacza, że zostały docenione w różnych układach współrzędnych różnych kultur. Jako pisarz jestem z tego powodu szczęśliwy i dumny. Ale sława nie daje mi pewności, że to, co robię, jest słuszne, i nie mam zamiaru tak twierdzić. To dwie różne sprawy. Bo myślę, że ciągle jeszcze rozwijam się jako pisarz i mam ciągle (prawie) nieograniczone możliwości rozwoju[1].

niedziela, 17 września 2017

Marcel Woźniak "Powtórka"
[RECENZJA]

cykl z Leonem Brodzkim, tom 1


Laura była bardzo ładną dziewczyną, przynajmniej jak na swoje osiemnaście i coś tam lat. Duże, brązowe oczy, kruczoczarne włosy, zadziorny podbródek i subtelnie podkreślające urodę kości policzkowe w każdej innej sytuacji uznane byłyby za kanon piękna. W tej scenerii natomiast, pokryte krwią i oblepiającymi rany kurzem, zyskiwały innego rodzaju powab. Urok scen ostatecznych[1].

sobota, 16 września 2017

Co w wydawnictwach piszczy
(wrzesień 2017 - cz. 2)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z drugiej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Akurat

Kara Thomas Mroczne zakamarki - 20.09

W Fayette, prowincjonalnym miasteczku w Pensylwanii, na każdym kroku czają się ponure tajemnice. Tessa, która wyjechała stąd w dzieciństwie, cały czas starała się nie myśleć o tym, co wydarzyło się tamtej letniej nocy. Tak mroczne przeżycia mogą zostawić w pamięci niezatarty ślad, jeśli tylko im się na to pozwoli.

Callie, jej przyjaciółka, została w Fayette. Przeprowadziła się do innego domu, więc nie musi codziennie patrzeć na te same ściany, ale Callie zawsze była tą silniejszą. Dlatego potrafi stawiać czoła demonom i ma nadzieję, że pewnego dnia znikną na dobre, jeśli będzie ostro imprezowała.

Jako dziewczynka Tessa nigdy nie rozmawiała ze swoją przyjaciółką o tym, co wtedy widziały. Nie przed procesem, w którym obie zeznawały. Ani tym bardziej potem. Po procesie Callie zamknęła się w sobie, a Tessa wyjechała, co tylko sprawiło, że przyjaciółki całkowicie straciły ze sobą kontakt.

Ale od wyjazdu Tessę nurtują pytania. Pewne rzeczy nieustannie budziły jej podejrzenia. A teraz musi wrócić do Fayette – tam, gdzie Wyatt Stokes czeka w celi śmierci na proces apelacyjny, gdzie przed laty zginęła Lori Cawley, kuzynka jej przyjaciółki, i gdzie ukrywa się ktoś, kto może znać prawdę.

Tylko że szukając rozwiązania zagadki, Tessa z każdym krokiem zbliża się do mordercy – a tym razem uciec nie będzie tak łatwo.

czwartek, 14 września 2017

Maciej Bernatowicz "Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko"
[RECENZJA]

książki o Hiszpanii




Hiszpania jest krajem inspirującym i zaskakujący. Potrzeba naprawdę sporo czasu, by go lepiej poznać, odwiedzić choćby niektóre ciekawe przyrodniczo czy historycznie miejsca - zwala z nóg sama liczba tych opisanych w przewodnikach - zrozumieć działające tu mechanizmy przyczynowo-skutkowe, co z czego się wzięło i czemu dziś przedstawia się tak, a nie inaczej. Ale i bez tego każda kilkudniowa wizyta pozostawi po sobie niezatarte i jakże pozytywne wspomnienia i refleksje[1].

środa, 13 września 2017

wtorek, 12 września 2017

[10] Hiszpania 2016: Tarragona - część 1

zwiedzanie Hiszpanii
sierpień 2016


Barcelonę zawsze opuszczam niechętnie. To miasto ma w sobie jakąś magię, mimo zadeptania przez turystów (w którym także mam swój udział, więc powinnam ten wątek taktownie pominąć milczeniem).

Czas jednak było ruszać dalej, przesiąść się z komunikacji publicznej do samochodu i zobaczyć co tam na południe od stolicy Katalonii słychać.

poniedziałek, 11 września 2017

Kino hiszpańskie: "Nic w zamian"




Nic w zamian (A cambio de nada) to pełnometrażowy debiut reżyserski madryckiego aktora (filmowego, ale przede wszystkim teatralnego), Daniela Guzmána. Można powiedzieć, że tym debiutem Madrileño raźno wkroczył w świat hiszpańskiego kina. 

niedziela, 10 września 2017

Agnieszka Meyer "Karmin"
[RECENZJA]

recenzje książek


Dzieci... Zacierały wszelkie różnice między dorosłymi i przejawiały tę cudowną zdolność odnajdywania radości, niezależnie od sytuacji i stanu posiadania. Nie bacząc na doznane krzywdy, wizję przyszłości. Po prostu żyły chwilą. Czyż nie o tym myśleli siedzący wokół na ławkach dorośli, obserwując je z mieszanką zazdrości, rozrzewnienia i melancholii?
Bo później traci się ten dar nieodwołalnie[1].

piątek, 8 września 2017

[9] Hiszpania 2016: Barcelona - mix



Trudno było się rozstać z Barceloną, choć nie ona była naszym głównym celem podróży. Niecałe trzy dni wykorzystaliśmy maksymalnie. Dwa razy zwiedziliśmy Casa Milà (w dzień i w nocy), włóczyliśmy się uliczkami dzielnicy La Ribera, daliśmy się zamknąć na cmentarzu Montjuïc, uprzednio zaliczając przyjemny spacer po wzgórzu i  bez sensu tracąc kasę na przejazd kolejką. Mieszkaliśmy w hotelu z basenem na dachu i świetnym widokiem, ale wybraliśmy wypad na Turó de La Rovira z fantastyczną panoramą na miasto. Czasami, zmęczeni odpoczywaliśmy na plaży, dzieląc się ostatnim bananem wyciągniętym z dna plecaka.

czwartek, 7 września 2017

Przemysław Borkowski "Zakładnik"
[RECENZJA]




Trwało to sekundę, może nawet mniej. I już wiem, ile dzieli normalny, zwyczajny dzień od najgorszego dnia w życiu. Jedna sekunda. I nie ma potem odwrotu, nie można tego cofnąć. Ta sekunda niszczy wszystko, zmienia na zawsze ciebie i twoje życie. Nic nie jest już takie jak przedtem. Wszystkie plany, które miałeś - te male, dotyczące najbliższego dnia, i te wielkie, które obejmowały lata - tracą nagle na aktualności. I nikt temu podobno nie jest winny[1].

środa, 6 września 2017

Sarah Lotz "Dzień czwarty"
[RECENZJA]



Gary zaczął się cofać, aż górną częścią łydek oparł się o łóżko.
Wszystko w porządku, w porządku, w porządku. Nikt ci nic nie zrobi, nikogo tu nie ma, po prostu...
Wrzasnął, niechcący ugryzł się w język. Poczuł, jak na jego klatce piersiowej ląduje jakiś ciężar, wyciskając z płuc resztki oddechu. Próbował się zamachnąć, ale nie mógł - lub nie potrafił - poruszyć rękoma. Leżał sparaliżowany, niezdolny do ruchu, czując, jak lodowaty oddech muska jego policzki, a po udzie powoli pełną zimne palce[1].

wtorek, 5 września 2017

Zdarzyło się w sierpniu 2017




Sierpień to kolejny dziwny miesiąc dziwnego roku. Więcej zmiennych niż stałych i tylko książki wciąż dzielnie mi towarzyszą w batalii z codziennością.

niedziela, 3 września 2017

piątek, 1 września 2017

Co w wydawnictwach piszczy (wrzesień 2017 - cz. 1)

*** subiektywne zestawienie najlepszych premier i wznowień z pierwszej połowy miesiąca ***
(daty premier są orientacyjne i mogą ulec zmianie)



Albatros

Ildefonso Falcones Dziedzice ziemi - 13.09

Kontynuacja bestsellerowej „Katedry w Barcelonie”

Ildefonso Falcones wraca do świata, który zachwycił miliony czytelników: średniowiecznej Barcelony.

Hrabiowskiego Miasta, w którym z powodu walki o tron i schizmy w Kościele ścierają się wrogie stronnictwa, inkwizycja zbiera żniwo, żydzi stawiani są przed wyborem: chrzest albo śmierć, bogaci mieszczanie pomnażają swój majątek, a biedota jest złakniona rozrywki, im krwawszej, tym lepszej.

Rok 1387. Dwunastoletni Hugo Llor jest świadkiem bezprawnej egzekucji swojego mentora Arnaua Estanyola. Człowieka, który nauczył go tego, by przed nikim nie zginać karku. Co nie jest proste w świecie, w którym biedacy są skazani na łaskę i niełaskę możnych. Hugo szybko się przekonuje, że za każdą próbę walki o godność drogo się płaci i zyskuje równie potężnych, co okrutnych wrogów. Mimo to nie chce się przed nimi ukorzyć.

Chłopiec noszący w stoczni żelazną kulę za genueńskim niewolnikiem, dzierżawca winnicy, właściciel barcelońskiej karczmy, królewski dostawca win… Dużo jak na jednego człowieka… Krótkie wzloty i bolesne upadki, po których, wydawać by się mogło, nie sposób się podnieść. A jednak Hugo Llor za każdym razem wstaje i nie rezygnuje z walki o swoich najbliższych, z marzeń o własnej winnicy i z miłości.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...