 |
Karina Bonowicz
I tu jest bies pogrzebany
Wyd. Czwarta Strona
2016
288 stron |
Ojciec mówi, że każdy ma taką śmierć, na jaką sobie zasłużył. To chyba oznacza, że do jednych przychodzi ona jako stara kobieta z papierosem w zębach, z twarzy podobna zupełnie do teściowej, a do innych jako apetyczna blond pielęgniarka w malinowym błyszczyku na ustach. To znaczy ubrana tylko w malinowy błyszczyk. Do jeszcze innych jako pracownik urzędu skarbowego albo facet z reklamy MARLBORO[1].
Ten cytat ma Was przygotować na to z czym przyjdzie Wam się zmierzyć w trakcie lektury powieści I tu jest bies pogrzebany Kariny Bonowicz.
Będzie śmiertelnie niepoważnie choć na nieśmiertelnie poważne tematy.