Godziny szczytu, z Poznania wyjechać trudno. Martwię się, że nie zdążymy, choć wyjechaliśmy odpowiednio wcześniej. Uff... Nie ma jeszcze nawet 17.30, gdy wpadamy do Regionalnego Centrum Kultury - Fabryka Emocji w Pile. Idąc za tłumem znajdujemy odpowiednią salę. Wpadam radośnie do środka, zadowolona, że do spotkania z norweskim pisarzem Jørnem Lierem Horstem jest jeszcze ponad pół godziny, więc zdążę zająć dobre miejsce, by bez przeszkód uwiecznić wieczór autorski na zdjęciach.
Sala jest pełna. Miejsc siedzących brak.

