Cały mój mały i jeszcze do niedawna kontrolowany i uporządkowany świat. Moja bańka mydlana. Bańka, która pękła wraz z tamtym telefonem w środku nocy, budzącym mnie w nieprzyjaznym świecie, którego nie znałam i w którym nie chciałam być. Dlatego w ciągu zaledwie dwóch dni zbudowałam sobie nową bańkę, tymczasową, awaryjną, w której byłam relatywnie żywa, w stanie bliskim hibernacji - istniałam, nie istniejąc. I chociaż wszyscy stali naprzeciwko mnie, nie widziałam ich ani nie słyszałam[1].
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sánchez Arévalo Daniel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sánchez Arévalo Daniel. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 sierpnia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
