Ci, którzy pragną odkryć "prawdziwy" Paryż, udają się na przykład do Château Rouge i włócząc się po okolicy - w bezpiecznej odległości od wejścia do metra - chełpią się swoją odwagą i obyciem w świecie. Prawda jest jednak taka, że nie ma jednego prawdziwego Paryża. Miasto jest schizofreniczne. Jeśli chce się je odkryć, najlepiej robić to z którejś z miejskich ławek. Z nich można przyglądać się, jak kilka milionów ludzi próbuje znaleźć swoje miejsce na świecie[1].
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Röstlund Britta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Röstlund Britta. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 stycznia 2019
Britta Röstlund "U stóp Montmartre"
[RECENZJA]
Autor:
AnnRK
o
09:00
15 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
5/6,
blog książkowy,
blog recenzencki,
literatura,
Marginesy,
o Paryżu,
Paryż,
powieść,
recenzje,
Röstlund Britta,
szwedzka
Lokalizacja:
Paryż, Francja
Subskrybuj:
Posty (Atom)
