![]() |
| Ann Mah Sztuka jedzenia po francusku. O gotowaniu i miłości w Paryżu Wyd. Black Publishing 2015 264 strony |
Wbrew temu, co mówią pesymiści - marzenia się spełniają, choć może nie zawsze efekt jest w stu procentach zadowalający. Marzeniem Amerykanki Ann Mah był Paryż. Nie na chwilę, na romantyczny weekend czy dwutygodniowy urlop. Dziennikarka chciała zamieszkać w mieście świateł, mieć we francuskiej stolicy ulubione kawiarnie, ścieżki, targowe stoiska. Jako żona dyplomaty mogła jedynie pomarzyć o stałym adresie. Calvin służył już w Turkmenistanie, Nowym Jorku, Pekinie i Waszyngtonie. Teraz znów przyszła pora na zmianę miejsca. Nowa misja to nowe otoczenie, wyzwania, znajomości. To brak stabilizacji. Ale także szansa na choćby czasowy pobyt w mieście marzeń.
Amerykańska ambasada w Paryżu była jedną z najbardziej pożądanych placówek na świecie, często uważaną za nagrodę po trudnych misjach takich jak te w Afryce lub na Haiti czy też misjach samotnych - w strefach wojennych. Ale nagle niemożliwe stało się możliwe[1].
