Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gębski Ireneusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gębski Ireneusz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 sierpnia 2014

Ireneusz Gębski "Od moroszki po morwę"
Malinowy król

Ireneusz Gębski
Od moroszki po morwę
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
2014
286 stron
Podróże. Czasem długo planowane, innym razem spontaniczne. Udane i te, które chciałoby się wymazać z pamięci. Długie, w egzotyczne rejony i te pobliskie, za miasto, za rzekę, na leżące nieopodal wzgórze. Przymusowe i wymarzone. Odbywane w celach rozmaitych: zarobkowych, zawodowych, turystycznych, rodzinnych, religijnych, nieokreślonych. Często przywozimy z nich zdjęcia. Zawsze - wspomnienia. 

Te ostatnie, niezwykle ulotne, warto zachować na dłużej. Choćby po to, by katować nimi przez lata znajomych lub by móc powiedzieć swemu towarzyszowi wojaży: a pamiętasz jak byliśmy... 

Ireneusz Gębski zna wartość wspomnień. Włóczył się tu i tam. W krajach skandynawskich zginał grzbiet zbierając jagody, w Turcji zachwycał się krajobrazem Kapadocji. Nie zawsze robił notatki, więc upływ czasu zamazał nieco wspomnienia z wycieczki do Asyżu, Paryża czy San Marino. Opisał jednak kilka innych miejsc, tych, w których zarabiał na życie i tych, w których się życiem cieszył wydając uprzednio zdobyte pieniądze. Mam bowiem świadomość tego, że najcenniejszym majątkiem są wspomnienia. Nie można ich ukraść i są odporne na inflację[1] - pisze w swojej najnowszej książce Od moroszki po morwę.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...