![]() |
| Neil Cross Luther. Odcinek zero Wyd. Strefa Słowa 2013 384 strony |
Na okładkach wielu powieści kryminalnych, widnieją informacje o tym, jaki to prowadzący śledztwo główny bohater, jest męski, bezkompromisowy, twardy i dla dobra śledztwa balansujący na granicy prawa. Czytelnik ma być przekonany, że oto trzyma w rękach historię człowieka, który choć działa z ramienia prawa, ma też swoją własną moralność i jeśli uzna, że przestępca zasługuje na potraktowanie go lewym sierpowym, tak właśnie zrobi. Taki typ nie boi się wejść do siedliska zła bez nakazu, odwróci wzrok, gdy ulica wymierza sprawiedliwość podłej kreaturze, a gdy ma uratować dziecko z rąk szaleńca, za nic ma paragrafy i zasady. Grzeczny policjant jest nudny, stąd też niesłabnąca popularność Brudnego Harry'ego czy jego imiennika Harry'ego Hole, bohatera wielotomowego cyklu powieści kryminalnych Jo Nesbø.
Biorąc do ręki kryminał Luther. Odcinek zero Neila Crossa, nie musiałam nawet zerkać na tył okładki, bo już od frontu tytułowy inspektor Luther, charakteryzowany jest jako błyskotliwy umysł, pełen pasji i gwałtowności mężczyzna, którego zachowanie z jednej strony służy walce o dobro, z drugiej nosi znamiona autodestrukcji. Na wszelki wypadek nie uwierzyłam opisowi z okładki, wychodząc z założenia, że lepiej mile się dać zaskoczyć niż srodze rozczarować.
