Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carey Peter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carey Peter. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Peter Carey "Chemia łez"
Kaczka Vaucansona

Peter Carey
Chemia łez
Wyd. Wielka Litera
2013
320 stron
W zalewie tandetnych okładek, miło jest odnaleźć książkę, która nie odstrasza plastikowymi twarzami, kiczowatymi widoczkami czy tandetną grafiką. Chemia łez Petera Careya zauroczyła mnie białą, delikatną okładką  z tłoczonym kwiatowym ornamentem i lśniącą, niebieską łzą, kryjącą w sobie tajemniczy zbiór trybików, jakie widywałam u parającego się zegarmistrzostwem dziadka. Historia opowiedziana przez Careya zapowiadała się ciekawie, wpisując się w jeden z moich ulubionych książkowych scenariuszy, w którym to bohater z teraźniejszości, za sprawą jakiegoś przedmiotu, odbywa podróż w przeszłość - jednak nie w tym dosłownym znaczeniu, zahaczając o powieści z gatunku science fiction, a w znaczeniu przenośnym, za sprawą dzienników, pamiętników, dokumentów. Podróż duchowa. Podróż mentalna. Podróż obserwatora, który nie może zmienić przeszłości, lecz jedynie przypatrywać się losom jej bohaterów, na chwilę zapominając o własnym życiu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...